poleczka2
25.04.04, 12:40
Witam. Jestem w mojej drugiej ciąży i mam prawie dwuletniego syna. Dotychczas
było tak, że mieliśmy postanowione, że teściowa zajmie się Olkiem jak my
pojedziemy do szpitala urodzić. Ostanio stosunki z nią pogorszyły się na
tyle, że nie chcemy już aby zajmowała się małym podczas porodu. Wychodzi na
to więc, że będę zmuszona urodzić sama gdy mąż będzie w domu z synem. Nie mam
tutaj problemu typu transport do szpitala ani też nie chcę rodzić w domu gdyż
byłoby to zbyt mocne przeżycie dla naszego synka który jest bardzo wrażliwy.
Mieszkam za granicą i nie mam też odpowiednio zaufanej osdoby aby była ze mną
w czasie porodu. Wobec czego pytanie, czy jest ktoś z was kto rodził sam bez
męża i nikogo z rodziny czy przyjaciół? Jak wam poszło, czy czułyście się
samotne czy było lepiej z tego powodu? Dziękuję z góry za wszystkie
odpowiedzi.