Dodaj do ulubionych

sączenie wód płodowych

11.03.11, 18:17
strasznie sie boje bo w poprzedniej ciazy miałam cos takiego i nikt sie nie poznał. W koncu trafiłam do profesora który zdiagnozował peknięcie. Dziecko bylo juz słabe wiec przyspieszyli cesarke ale całe szczęscie był to 38 tyg wiec ciaza prawie donoszona. teraz jestem w 27 tyg i ciagle sie martwie że sytuacja sie powtórzy. Generalnie mam tam ostatnio bardziej mokro/wilgotno niz normalnie a dziś byłam na zakupach i troche sie nadwyręzyłam i pojawiła sie na bieliźnie mokra plama. Może to nietrzymanie moczu a może te wody? Poprzednim razem robiłam nawet testy (do kupienia w aptece) ktore maja róznicowac mocz i wody - ale nie były wiarygodne. Chciałm zapytac czy któras też miala/ma taki problem lub podejrzewa cos podobnego?
Obserwuj wątek
    • fajny.c.u.k.i.e.r.e.k [...] 11.03.11, 21:20
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • mau_rin Re: sączenie wód płodowych 11.03.11, 21:34
      Pierwszy objaw sączących się wód miałam ok. 25 tyg., ale go zbagatelizowałam. Trwało to ok . jednego dnia i wszystko potem wróciło do normy. Urodziłam w 37 tyg., więc ciąża traktowana była jako donoszona. Wszytsko było ok, aż pewnego dnia wstałam rano i poczułam coś wilgotnego. I też w sumie nie wiedziałam co to jest: był sierpień - nieziemskie upały, a pociłam się i puchłam cała, może to nietrzymanie moczu... Normalnie myślałam, że zbzikuję. Wytrzymałam do 18.00 (przykład totalnej głupoty) i pojechałam do szpitala. Tam sami nie wiedzieli, co to jest (szpital na Polnej w Poznaniu- wielka klinika!!!!), próbowali bagatelizowac sprawę. No, ale niestety pan doktor (który miał praktyki chyba na krowach) podczas badania przebił mi pęcherz i zaczął się poród.
      Moja rada -jeżeli coś Cię niepokoi to jedź do szpitala. W moim przypadku przyjęli w końcu, ze to sączyły się wody i dostałam calą masę jakiś kroplówek, aby profilaktycznie zwalczyć ewentualne zakażenie.
    • gruba_mamma Re: sączenie wód płodowych 11.03.11, 22:58
      jedź na izbę przyjęć, sączenie wód grozi oprócz przedwczesnego porodu zakażeniem, ja utrzymałam ciążę 2 tygodnie od pojawienia się wód, leżałam i nie wstawałam nawet do łazienki, oczywiście w szpitalu.To poważna sprawa.
      Czytałam w książce o ciąży, żeby powąchać to co wyciekło - mocz ma ostry zapach amoniaku, a wody płodowe słodkawy. Mimo to jak masz watpliwości to moim zdaniem trzeba jechać na izbę przyjęć.
    • lenka_mum Re: sączenie wód płodowych 12.03.11, 14:58
      Nie wiem czy u Ciebie w mieści wykonują to badanie, u nas robi je centrum matki i noworodka również prywatnie nazywa się Test na obecność komórek pomarańczowych. Niebolesne nieinwazyjne koszt około 10 zł. W ciąży 2 razy podejrzewali u mnie sączenie się wód i dwa razy wykonywałam to badanie.
    • em.haa Re: sączenie wód płodowych 12.03.11, 20:16
      Podejrzewałam, kupiłam 100 pasków lakmusowych za niecałe 20zł i sobie sprawdzałam zawsze kiedy miałam ochotę, zużyłam może z 10.
      Takimi samymi mi sprawdzali w szpitalu.
      • mag2591 Re: sączenie wód płodowych 13.03.11, 19:02
        Miałam podobną sytuację w pierwszej ciązy.Tylko to był juz 37 tc.Na bieliźnie pojawiła się spora plama o całkiem innym zapachu niż mocz.Pojechalam na IP.Tam nic nie stwierdzili,chcieli mnie wypuścic do domu,ale na szczęście lekarz zlecił badanie CRP.Wynik wskazał,że wdało się jakieś zakażenie i migiem postanowili ciążę zakończyć.Powiedzieli mi później,że gdybym nie przyjechala lub gdyby puścili mnie do domu nie skończyło by się to dobrze dla dziecka.Lepiej nie bagatelizować takich rzeczy.Teraz jestem wyczulona na tym punkcie.

        https://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.16921.jpg
        • d_k_a Re: sączenie wód płodowych 14.03.11, 13:12
          Witam! ja od dłuzszego czasu mam tak, że po oddaniu moczu kiedy wychodze już z wc cos ze mnie wycieka coś co wygląda jak biały śluz z wodą (w małych ilociach). dzieje się tak tylko po oddaniu moczu, nie spotkałam się z tym w nocy ani podczas dnia, kiedy nie udaję się do wc. nie wiem czy mam się martwić, ale w środe mam wizyte i postaram się wypytać lekarza o wszystko mam nadzieję,że wytrzymam do tego czasu...pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka