Dodaj do ulubionych

Wracam do leżenia

21.07.11, 16:05
Nie jest dobrze. Na badaniu w Krakowie dziś mi powiedzieli, że jest niewielkie rozwarcie ujścia zewnętrznego. Dostałam skierowanie na wtorek na oddział w celu podania sterydów na rozwój płuc. No i znowu wyganiają mnie do łóżka - powrót do intensywnego leżenia. Nie wiem jak poradzę sobie z gotowaniem posiłków, a muszę jeść regularnie, no bo cukrzyca ciążowa...
Ehhh z tą ciążą...
Zastanawiam się, dlaczego nie chcą założyć mi pessara. Będę maglować ich w tej sprawie w szpitalu. Nie wiem ile mnie potrzymają, ale w każdym razie trzeba dopakować torbę i liczyć się z przedwczesnym porodem jakby co. A ja nie mam pojęcia co jest mi potrzebne.
Obserwuj wątek
    • aleksa51 Re: Wracam do leżenia 21.07.11, 16:15
      Trzymam kciuki, żeby było na tyle dobrze żebyś mogła zostać w domu. Ja pessar sobie chwalę. Trzyma mi to towarzystwo nadal w brzuchu. Myślę, że bez niego już byłabym po porodzie i nerwowo wykończona. We wcześniejszych tygodniach dawał mi ten komfort, że w razie gdyby poród się zaczął to zdążę dojechać do szpitala.
      Z jedzeniem - może ktoś mógłby ci przygotowywać wszystko tak, żeby twoje wstawanie trwało jak najkrócej - np umyje warzywa, coś pokroi, przygotuje produkty i garnki...i oczywiście potem pozmywa. Z autopsji wiem, że to nie zawsze możliwe.
      Przynajmniej zaraz skończysz 30tc, potem byle do 32, a potem przesuniemy znów granicę...
      • ewikowa Re: Wracam do leżenia 21.07.11, 19:21
        rozwarcie ujscia zewnetrznego jest o wiele lepsze niz wewnetrznego i tej informacji sie trzymaj. Moze ci chlop przygotowac objady czy cos - zebys tylko sobie odgrzala?

        ten tydzien mam troche 'samotny' tzn mam core i kuzynke meza w domu ale cora dopiero sie slucha kogokolwiek innego jak mnie nie ma wiec nie za bardzo nawet do nich wychodze. Ale na szczescie w przyszlym tyg czeka mnie kilka wizyt kolezanek wiec razniej mi troche bedziesmile

        Krolowa_kier - pisz - szybciej ci pojdzie - zobacz masz juz tak blisko - tylko kilka tygodni i bedziesz mogla odetchnac - oby do konca 32 tyg a potem koniec 34 tyg a potem to juz pikussmile
        • sanpja Re: Wracam do leżenia 22.07.11, 10:12
          dlaczego do końca 32? W szpitalu mówili mi że skrajne wcześniactwo to do końca 33.
    • sanpja Re: Wracam do leżenia 22.07.11, 10:13
      3maj się. Pessar wcale nie musi być błogosławienstwem. U mnie nie utrzymał szyjki. Tyle tylko że mi rozwierała się od środka, tym razem.
    • ajkkaa Re: Wracam do leżenia 22.07.11, 10:38
      trzymaj się i myśl pozytywnie.
      może faktycznie ktoś mógłby Ci pomóc z przygotowaniem jedzenia.
      lekarze mają różne podejście do pessara.: mój np. jest przeciwnikiem i po prostu mam leżeć, bo to najlepszy sposób na długie wytrzymanie w dwupaku. ja oczywiście leżę pół na pół, bo gotuję i mam synka w lipcu w domu. od 01/08 znowu wraca do przedszkola wink
      w szpitalu Ci pomogą, musisz wieżyć, że będzie dobrze smile
    • krolowa_kier Re: Wracam do leżenia 22.07.11, 11:49
      Z tym przygotowywaniem jedzenia to nie takie proste - głupio jest mi się prosić kogokolwiek o przynoszenie obiadów, bo to przecież kłopot. Zdecydowałam się, że poprzestawiam sobie posiłki, i mąż jak wróci z pracy będzie coś przygotowywał szybkiego.
      Mam nadzieję wyżebrać w szpitalu ten pessar, więc jak na razie...byle do wtorku, później będę decydować co dalej. Dziś lekkie odstępstwo od diety - obiad poprzestawiany z podwieczorkiem, trudno.
      I chyba glukometr mi szwankuje - z jednej próbki krwi kilka różnych wyników. A termin do poradni diabetologicznej wypada na dzień, w którym będę w szpitalu. Niby poradnia 500m dalej, ale nie wiem jak załatwić, aby wypuścili mnie na wizytę. Albo będę musiała jakoś przełożyć.
      • ewikowa Re: Wracam do leżenia 22.07.11, 12:44
        a moze zapytaj sie w szpitalu co maszz zrobic w takim razie - bo wiem, ze do dziewczyny ktora lezala ze mna przyszedl diabetolog na konsultacje....a dziewczyne na badania psychiatryczne wzieli i przywiezli karetka - byla 'chodzaca lezaca' ktora byla przekonana, ze ta kroplowka (fenoterol) nie dzialala bo ona jeszcze nie urodzila i ze to byla kroplowka na wywolanie porodu (w 30tyg) - to dopiero byl okazsmile
        nic ci sie nie stanie jak sie zapytaszsmile
    • mamkropka Re: Wracam do leżenia 22.07.11, 13:28
      hej a propos torby do szpitala to kopiuję od nas z Sierpniówek 2011 co powinno być w takiej torbie:

      warto mieć wszystko ułożone "tematycznie" i poopisywane (wyciągać z torby wszystko będzie szczęśliwy ojciec lub położna):
      1. mama poród
      2. dziecko poród,
      3. mama oddział
      4. dziecko oddział

      Dla mamy do porodu:
      - dowód osobisty
      - dowód ubezpieczenia
      - karta przebiegu ciąży
      - wyniki badań
      - szlafrok
      - koszule nocne lub długie t-shirty (1 lub 2 sztuki)
      - klapki nadające się też pod prysznic
      - skarpetki (niezależnie od pory roku)
      - lactacyd lub inny płyn do higieny intymnej oraz coś czym można się umyć pod prysznicem po porodzie plus szampon (najlepiej saszetki lub małe butelki próbki)
      - mała butelka wody mineralnej
      - woda termalna w sprayu do chłodzenia twarzy i szyi
      - ręcznik 1 nieduży i 1 kąpielowy
      - 1 majtki poporodowe - polecam siateczkowe a nie jednorazówki
      - 2-3 podkłady poporodowe na początek

      Dziecko do porodu:
      - 2 lub 3 pieluchy tetra
      - 1 pielucha flanela lub lekki kocyk
      - kilka pieluszek w najmniejszym rozmiarze
      - pierwsze ubranko zawsze z cienką czapeczką (wariant na upał i chłodniejszy dzień)

      Mama na oddział poporodzie (zostają klapki, szlafrok, woda termalna, kosmetyki, dokumenty o ile będą potrzebne):
      - majtki poporodowe siateczkowe (ze 3 sztuki)
      - podkłady poporodowe ginekologiczne a nie podpaski (ze 2 paczki)
      - staniki do karmienia (2-3 sztuki)
      - wkładki laktacyjne (1 paczka sprawdzonych lub gdy takich brak po kilka kompletów różnych firm dla sprawdzenia - piersi są wtedy bolesne i różnie reagują na wkładki poszczególnych producentów)
      - odzież na wyjście
      - ręcznik duży i ręcznik mały
      - paczka ręczników papierowych
      - chusteczki higieniczne (najlepiej wyciągane z pudełek i duużo)
      - papier toaletowy (1 rolka - niby XXI w. ale zawsze lepiej mieć)
      - własny laktator
      - własny kubek, talerz i sztućce
      - tantum rosa (3 saszetki wystarczą) plus spryskiwacz do kwiatów
      - podkłady do przewijania żeby położyć na łóżko szpitalne (2-3 sztuki)
      - coś do pisania - kartki i długopis (przydaje się o dziwo)
      - telefon komórkowy i ładowarka
      - aparat fotograficzny lub kamera (chociaż z tym zwykle biegają ojcowie w ramach odwiedzin)
      - pieniądze (warto mieć z 200 zł z uwagi na sklepiki w szpitalach i niekiedy konieczność dokupienia czegoś jak np. pieluchy, podkłady poporodowe, maść na brodawki, inny płyn do kąpania dziecka itp)
      - zegarek stojący
      - dla niektórych mam - suszarka do włosów

      Dla dziecka na oddział:
      - pieluszki tetrowe (min. 10 szt z doświadczenia bo często ulewają)
      - pieluszki flanelowe (2 sztuki)
      - paczka pieluch jednorazowych (mała lub średniej wielkości - zawsze można dokupić)
      - lekki kocyk bawełniany
      - body z krótkim rękawkiem (4 sztuki)
      - body z długim rękawkiem (3 sztuki)
      - 2 cienkie bawełniane czapeczki
      - pajace (3 sztuki cieńszych)
      - półśpiochy (2 sztuki)
      - skarpetki (4-5 par)
      - ubranko na wyjście ze szpitala (dostosowane do pogody)
      - rękawiczki niedrapki (1 para)
      - kosmetyk pielęgnacyjny dla noworodka (ja biorę Oilatum)
      - krem do pielęgnacji pupy
      - jałowe gaziki
      - waciki do mycia pupy (fajne są takie duże prostokątne)
      - ewentualnie mokre chusteczki do mycia pupy
      • krolowa_kier Re: Wracam do leżenia 22.07.11, 14:38
        Dzięki za ten spis. Trochę przerażający jest, no ale pora zacząć się dopakowywać.
        Porodu nie planuję teraz, więc na razie wystarczy mi moja stara torba "szpitalna", która kurzy się częściowo spakowana od kilku miesięcy.
        • krolowa_kier Re: Wracam do leżenia 22.07.11, 14:39
          Ale sama nie wiem, kiedy wyprawkę zacząć szykować, ehhh. Teraz nie, bo wg wszystkich "zapeszę". To kiedy zacząć, coby nie było "za wcześnie"?
          • aleksa51 Re: Wracam do leżenia 22.07.11, 16:24
            Ja uwinęłam się z wyprawką około 32tc. A odnośnie zapeszania to jakim cudem możesz wywołać wcześniejszy poród tym, że wszystko już w domu naszykowane? Chyba, żebyś za wszystkim na piechotę po mieście biegała, ubranka prała wszystkie ręcznie, skręcała łóżeczko itd...

            W pierwszej ciąży zakupiłam wszystko w Wielki Piątek, a w Wielkanoc urodziłam i cieszyłam się, że mam wszystko co potrzebne bo małżonek pokupowałby w cały świat. W drugiej ciąży bojąc się przedwczesnego porodu wszystko poszykowałam około 30-32tc. I wszystko czekało do porodu w 37 tygodniu.
            • krolowa_kier Re: Wracam do leżenia 23.07.11, 11:59
              Ehh, z tym zapeszaniem i głupimi zabobonami...
              Ja od teściowej kiedyś usłyszałam (jeszcze w poprzedniej ciąży, ale i tej też), żebym koralików nie nosiła, bo "się dziecko pępowiną udusi". Nie trzeba wspominać, że od tego czasu zawsze zakładam koraliki tongue_out
              Co do wyprawki, to ja muszę wszystko od podstaw, i chyba Allegro mi zostaje, bo to najbliższy "sklep" do jakiego mogę trafić leżąc w łóżku big_grin
          • mamkropka Re: Wracam do leżenia 23.07.11, 11:31
            Pakowałam torbę w 34 tc jak dostałam biegunkismile torba nadal stoi a ja póki co jeszcze się na porodówkę nie wybieramsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka