Dodaj do ulubionych

jak samej sobie zrobic lewatywę....

20.05.04, 14:03
czy któras z was robiła sobie sama w domu lewatywę? Kupiłam Eneme w aptece,
nie wydaje sie to trudne , obawiam sie tylko ze z duzym brzuchem moge sobie
nie poradzic. Czy któras z was moze polecic jakis dobry sposób jak to zrobic
Obserwuj wątek
    • werata Re: jak samej sobie zrobic lewatywę.... 20.05.04, 14:07
      Ja też widziałam te rysunki na Enemie, jak to zrobić?, hehehe. Trzeba być nie
      lada cyrkowcem, a w dodatku z naszymi brzuchami ? To się chyba nie da....?
      smile
      • mag.flo Re: jak samej sobie zrobic lewatywę.... 20.05.04, 14:19
        no wlasnie zastanawiam sie nad ta ostatnia pozycja , chyba wyprobuje na kanapie
        opierajac nogi o oparcie... ale cyrk....
        • werata Re: jak samej sobie zrobic lewatywę.... 20.05.04, 14:22
          ...mi się chce smiać na samą myśl smile
          Moze jednak jakaś miła położna z Polnej nas uraczy tą przyjemnością, hihi,
          hmm???
          • mag.flo Re: jak samej sobie zrobic lewatywę.... 20.05.04, 14:32
            eneme polecila mi moja gin wczoraj , bo jutro wybieram sie na badania na Polna -
            1 cm rozwarcia stwierdzony wczoraj - zebym sobie rano w domu zrobila, gdyz mam
            problem ostatnio z zaparciami. Ale nie myslalam ze to takie trudne. Jak sie nie
            uda to trudno......
    • anja3333 Re: jak samej sobie zrobic lewatywę.... 20.05.04, 21:24
      hehe , ale wątek. moze nie trzeba bedzie obic ja za 1szym i 2gim razem mialam
      tak ze przed skurczami dostalam super-biegunki. to byla naturalna reakcja
      organizmu i nie potrzebowalam lewatywy. a moze wiecie jak samemu sobie ogolic
      kroczewink?
      • tarka77 Re: jak samej sobie zrobic lewatywę.... 20.05.04, 21:34
        Co prawda u mnie dopiero 19 tydzień, ale też zastanawiam się co z tą lewatywa.
        A co do golenia krocza,to chyba przyda się mąż wink
        • bluebaby Re: jak samej sobie zrobic lewatywę.... 20.05.04, 23:29
          i lustro jakieś ...

          Nie golicie się całkowicie chyba co?
          Jakiś ładny paseczek zostawiacie czy tak jak na kolonię?
          • anja3333 Re: jak samej sobie zrobic lewatywę.... 21.05.04, 08:17
            hehe!!
            ja sie chyba nie bede golic bo szczerze mówiąc nie wiem jak to mam wyglądac i
            boje sie że beda sie ze mnie smieli (położne, lekarz) jak bym przegieła z tym
            goleniem.
            • joannarc Re: jak samej sobie zrobic lewatywę.... 21.05.04, 08:39
              Ja przed pierwszym porodem ogoliłam się sama. Bez lusterka. NIe widziałam jak
              to wyglądało, ale ani położna, ani lekarz się nie śmiali. "Ogoliłam sie" tylko
              przy wargach sromowych. Trochę się nagimnastykowałam, bo robiłam to w
              szpitalnej łazience, gdzie nie było nawet o co nogi oprzeć. A potem okazało
              sie, że wcale tego nie wymagali.
              No lewatywę to robiła mi salowa. Ale zostałam wcześniej zapytana, czy chcę.
              Chciałam. Tym razem też bym chciała i chyba też poprosze o to w szpitalu. Jak
              zdążę. NIe jest to przyjemne uczucie, ale da sie przeżyć.
              I może z ta lewatywą nie do końca mi chodzi o tu aby nie doszło do wypróżnienia
              w czasie porodu (ale to też), ale o wypróżnienia po porodzie. Masz z tym jakieś
              dwa dni z głowy po porodzie. No bo odrobina zaparcia i spróbuj tu sie wypróżnić
              jak masz obok szwy. Mnie jeszcze po zdjęciu szwów wypróżnienie bardziej bolało
              niż poród.
              • la_lunia Re: jak samej sobie zrobic lewatywę.... 21.05.04, 10:02
                jesli chodzi o golenie to zawsze mozna ogolic sie na "lyso"
                i wierzyc, ze zniam porod sie zacznie minie kilka dni i wloski jednak zdarza
                troche odrosnac smile)
                • werata golenie... 21.05.04, 10:14
                  A u nas wystarczy ogolić tylko miejsce prawdopodobnego wink nacięcia, nic
                  wiecej! No chyba, że cc, to wtedy gładziutko...
                  • mag.flo to był cyrk.... 21.05.04, 16:36
                    no cóz , spróbowałam sobie sama dzis dokonać "wlewu". Wstałam rano, no i
                    wypróbowałam ostatnia pozycję z ulotki Enemy ... nic tego , ale lepiej poszło
                    z pozycją druga "na pieska". problem polega jednak na tym ze nie tak łatwo wlac
                    w siebie cała butelkę , bo b. powoli sie opróznia. ja niestety zdazyłam tylko
                    pół butelki i jak wyrwałam do wc....... No cóz troszke lżejsza dzis byłam, ale
                    jak opowiadałam mężowi to usmiał sie po pachy....
                    Odnośnie golenia: niezawodne lustereczko wybawia z kłopotu. Uwazam ze wystarczy
                    tylko okolice ew. naciecia.
                    • mkostki Lewatywa - sposób wg dra Tombaka 22.05.04, 01:49
                      Dziewczyny
                      Swego czasu interesowałam się medycyna naturalną i trafiłam na ksiązki dra
                      Michała Tombaka. W jednej z nich jest "przepis" na lewatywę, którą on zreszta
                      uważa za podstawowy sposób oczyszczania organizmu...
                      Ale do rzeczy:
                      - Należy nabyc w aptece worek do lewatywy
                      - Przegotować tak z 1,5-2 litry wody i ostudzić do temeratury ciała
                      - Wlać łyżkę stołową soku z cytryny (zakwasza wyjałowione jelita)
                      - Umieścic płyn w worku, a worek zawiesić tak sporo wyżej nad sobą
                      - Przyjąć (najlepiej w łazience) pozycję "na tygrysa" - czyli klęk podparty,
                      ewentualnie mozna się podeprzeć na łokciach - wtedy pupa będzie wyżej
                      - Umieścic końcówkę wiadomo gdzie
                      - wytrzymac te 2 litry najlepiej (z trudem, ale sie da; najlepiej pomaga
                      oddychanie torem brzusznym + max. rozluźnienie)
                      - teraz będzie śmiesznie: nalezy "wstrząsnąć" wypełnionymi jelitami: parę razy
                      podskoczyć lub wykonać "taniec brzucha" - szczególnie w 9. mies. to nieźle
                      wyjdziesmile - no w każdym razie jakos tam w miare możliwości poruszyc
                      zawartością, żeby sie lepiej wypłukało
                      i...teraz to juz naprawde trzeba miec kibelek bardzo bliskosmile
                      • ewkam1 Re: Lewatywa - sposób wg dra Tombaka 22.05.04, 12:28
                        Dziewczyny!
                        Usmialam sie po pachy smile)))
                        Najlepszy sposob to ten ostatni - wg dr M. Tombaka...
                        Najgorsze jest to (i to juz mi sie smieszne nie wydaje...) ze niedlugo byc moze
                        czeka mnie to samo. Bo lipiec tuz tuz.

                        Ale czasem warto poprawic sobie nieco humor. Bo i co nam teraz zostalo? smile)
                        Pozdrawiam!
                        • kata74 Re: Lewatywa - 22.05.04, 19:56
                          A ja jestem świeżo po... niesttey nie doszukałam się tego wątku wcześniej ale i
                          tak mi nieźle poszło.

                          położyłam się, na lewym boku, zabezpieczyłam teren pod sobą papierowym
                          ręcznikiem, nogi podgięte i wolniutko wciskałam w siebie płyn. bez problemu się
                          udało,

                          nie taki diabeł straszny .....jak samo zaparcie wink)))
                          • werata Re: Lewatywa - 22.05.04, 20:02
                            hmmm, tylko jak zachować powagę w takim momencie?
                            bo ja chyba nie dam rady ...ze smiechu
                            wink)))))))


                            • tygrysek2004 Re: Lewatywa - 25.05.04, 01:15
                              Też mi sie spodobal pomysł z wykonana osobiscie lewatywa , a po ataku rwy
                              kulszowej skojarzonej z zaparciem -sprawa staje się pilna! (trochę sie obawiam
                              po moich przeżyciach z czopkiem glicerynowym - łokropność!!! na razie pomogły
                              suszone sliwki) Mam nadzieję że smiech mi uprzyjemni ta atrakcje - oby
                              sprzątania w lazience nie było potem na 2 lata...
                              a co do fryzurki to umówiłam się z moja ukochana kosmetyczką na depilacje (
                              uwaga moga podobno zostać przebarwienia po depilacji woskiem), ale chyba też
                              wcześniej poprosze męża żeby troszke mnie przystrzygł... (wolałabym sama tylko
                              ze..?!)Póki co przynajmniej pedicure mam extra (koleżanka jest wizażysta
                              paznokci i zrobiła mi to w domu) polecam jesli też mialyście problem z nozkami,
                              a przecież przed nami nie tylko poród ale i lato!
                              K&Tigger 38tc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka