Hej
Chcialam sie przyłączyć do zbiorowego leżenia... w kupie raźniej

Jutro kończy się u mnie 27 tydz. W czwartek wyszłam ze szpitala z szyjką 22 mm i zewnętrznym rozwarciem. Lekarz mnie nastraszył, ale stwierdził na koniec, że musiał bo inaczej bym nie posluchala i zaczęła łazić... pewnie ma rację więc słucham się i leżę grzecznie patrzac bezsilnie na balagan po remoncie sypialni...
Starszą córcię też wyleżałam, ale krócej bo szyjka zaczęła się skracać dopiero w 31 tyg. Nie było więc źle. Ostatecznie poród mialam wywoływany w 39 tyg bo mala wypila wody i w sumie nie wiadomo gdzie się podziały. Tak więc tym razem też mam zamiar donosić i nie ma innej opcji.
Za tydzień kontrola u lekarza i zobaczymy co dalej. Mam dużą nadzieję, że pozwoli mi się troszke ruszać.