Dodaj do ulubionych

i ja leżę...

23.08.11, 20:36
Hej
Chcialam sie przyłączyć do zbiorowego leżenia... w kupie raźniej wink
Jutro kończy się u mnie 27 tydz. W czwartek wyszłam ze szpitala z szyjką 22 mm i zewnętrznym rozwarciem. Lekarz mnie nastraszył, ale stwierdził na koniec, że musiał bo inaczej bym nie posluchala i zaczęła łazić... pewnie ma rację więc słucham się i leżę grzecznie patrzac bezsilnie na balagan po remoncie sypialni...
Starszą córcię też wyleżałam, ale krócej bo szyjka zaczęła się skracać dopiero w 31 tyg. Nie było więc źle. Ostatecznie poród mialam wywoływany w 39 tyg bo mala wypila wody i w sumie nie wiadomo gdzie się podziały. Tak więc tym razem też mam zamiar donosić i nie ma innej opcji.
Za tydzień kontrola u lekarza i zobaczymy co dalej. Mam dużą nadzieję, że pozwoli mi się troszke ruszać.
Obserwuj wątek
    • m-o-n-i-k-a-82 Re: i ja leżę... 23.08.11, 22:22
      witamy smile
    • maggieeee Re: i ja leżę... 23.08.11, 22:41
      witaj smile
    • stonkaaa Re: i ja leżę... 24.08.11, 11:27
      witaj, nie ma co chodzić, leż i patrz na ten bałagan smile mnie mój nieporządek na początku ostro denerwował (mąż nie lubi sprzątać) ale teraz wrzuciłam na luz, w październiku posprzątam dokładnie smile
    • sanpja Re: i ja leżę... 25.08.11, 11:40
      witaj 22 mm to nie jest tak źle. Jak będziesz się oszczędzać to spokojnie donosisz.
      Ja leżę już od 23 tc a od 25 tc z całkowicie zgładzoną szyjką, od 32 tc mam 2 cm rozwarcia a już kończy mi się 36 tydzień. Więc proszę leżeć, brać ze mnie przykład big_grin
      To moja 3 ciąża i wszystkie przeleżane.
      pierwsza od 16 do 22 tc i od 33 do 35 tc po ukończeniu 35 urodziłam
      druga od 19 tc do 36 tc - poród 38 tc
      trzecia od 23 tc do 36 tc mam nadzieję - poród niej już będzie po 36 tc kiedy chce smile
      • maggieeee Re: i ja leżę... 25.08.11, 12:16
        no i to jest pocieszjacy post smile sanpja smile
        • gumkoleon Re: i ja leżę... 25.08.11, 15:05
          To prawda smile bardzo podniosłaś mnie na duchu, dzięki smile
          Wczoraj skończył się 27 tydzień, a w poniedziałek będzie 3 tyg jak już leżę. Dosyć szybko minęło... We wtorek lekarz, ciekawe co powie. W środę skończy się 28 tydz czyli mój pierwszy cel smile
          I potem już tylko dwa tygodnie do kolejnej wizyty u lekarza i do skonczonego 30 tygodnia, dla mnie magicznego, bo jak już zobaczę tą trójkę to się trochę uspokoję.A potem?... już z górki wink
          • sanpja Re: i ja leżę... 26.08.11, 11:40
            I tak będzie zobaczysz smile
            • gumkoleon Re: i ja leżę... 01.09.11, 19:40
              A ja znowu w szpitalu sad
              Szyjka wygląda tak: 1-0,5/1,5/1,5
              Czyli rozwarcie się robi, szyjka już niewielka sad
              Boję się. A to dopiero 29 tydz się zaczął. Przecież leżałam tak grzecznie...
              • sanpja Re: i ja leżę... 02.09.11, 10:31
                I leż dalej. Każdy dzień i każdy tydzień jest ważny.
                Mi się udało i doleżałam a na twoim etapie moja szyjka dawno była już zgładzona - od środka zupełnie rozwarta.
                3maj się dzieci urodzone w 29 tc na prawdę dają sobie już świetnie radę.
                Ale oczywiście ty nie urodzisz w 29 tc, zaciskaj mocno nogi, musisz dać radę wink
                • gumkoleon Re: i ja leżę... 02.09.11, 11:03
                  jestem po badaniu. Szyjka zupełnie miękka. Na pierwszy rzut oka nie wygląda tak źle, ale wystarczy kilka mocniejszych skórczy i mam pełne rozwarcie i pozamiatane. Zostaję więc w szpitalu min do konca września. Wtedy kończy się 32 tydz. A może i dłużej, do połowy października, bo wtedy już zupełnie bezpiecznie według lekarzy bo się skonczy 34...
                  A jak już tyle będę siedzieć to nie wiem po co wychodzić bo z taką szyjką mogę nie zdążyć na poród do szpitala do którego mam z 30 min.
                  Się oczywiście poplakalam przy lekarzach, straszny ze mnie płaczek. Z jednej strony mnie pocieszają, że są duże szanse dotrwania do terminu i że maluch już nie taki mały. Z drugiej strony mówią mi, że pęcherz ma kontakt z pochwą i można zbadać kosteczki dziecka... śmiać się czy płakać wink
                  • gumkoleon Re: i ja leżę... 20.09.11, 15:45
                    Czy udało mi sie wstawic linijke?
                    • gumkoleon Re: i ja leżę... 20.09.11, 15:48
                      Prawie.. a teraz?
                      • gumkoleon Re: i ja leżę... 20.09.11, 15:48
                        Jest jak trzeba smile
                        • gumkoleon Re: i ja leżę... 21.09.11, 15:39
                          na innym forum sie linijka nie wyświetla wiec sprawdzam jeszcze raz czy jest ok
    • hop_angel Re: i ja leżę... 01.09.11, 19:54
      a pessara ci nie mogą założyć?
      • gumkoleon Re: i ja leżę... 01.09.11, 19:58
        Nic o tym mój gin nie wspomina. Ale czytałam że taki pessar może jeszcze zwiększyć skurcze...
        • hop_angel Re: i ja leżę... 01.09.11, 22:22
          w sumie to i racja leż zatem, zaciskaj nogi i niech cię pompują fenkiem, trzymam kciuki smile
        • maggieeee Re: i ja leżę... 02.09.11, 07:50
          głowa do góry.
          juz nie z takimi rozwarciami i szyjkami dziewczyny dotrwaly.
          dawaj znac jak u Ciebie!
          • agata_1_fajna Re: i ja leżę... 22.09.11, 14:24
            Gumkoleon a jak sobie radzisz ze starszą dziewczynką, córeczką skoro musisz leżeć (przy okazji ile ona ma latek)??? Jak ona na to Twoje leżenie pod kołderką i niewstawanie reaguje?? A czy leżysz tak zwyczajnie ubrana czy raczej w śliczne (jedwabne, satynowe lub atłasowe) piżamki lub suknie nocne z falbankami, koronkami i w ładnej satynowe pościeli (z falbankami na brzegach) ?? Jeżeli tak to co mała mówi na to Twoje strojenie się ??
            • gumkoleon Re: i ja leżę... 22.09.11, 14:41
              Na pierwszą część pytania powinnas juz znac odp bo pisalam w twoim watku, a na druga też bys znala gdybys faktycznie czytala co pisze wink
    • agata_1_fajna Re: i ja leżę... 22.09.11, 15:47
      Zajrzyj do mojego wątku, gumkoleon. Tam napisałaś 3 posty, z których wcale nie wynika odpowiedź na moje pytania sad Więc proszę, odpowiedz na nie tutaj, znaczy na te zawarte w poście moim wyżej.
      • gumkoleon Re: i ja leżę... 22.09.11, 18:13
        Nie mam zamiaru smile
        • gumkoleon Re: i ja leżę... 24.09.11, 09:53
          Jestem po badaniu smile Szyjka na szczescie jeszcze trzyma, rozwarcie sie nie powieksza. Moj lekarz zapowiedzial, ze do 34 tydz zostane napewno, a co dalej zobaczymy.
          • m-o-n-i-k-a-82 Re: i ja leżę... 24.09.11, 11:10
            trzymaj się cieplutko!!! super, że się nie pogorszyło smile a dostałaś sterydy na płucka?
            • gumkoleon Re: i ja leżę... 25.09.11, 13:33
              Tak dostalam. Pierwszy raz w 25 tyg ciazy i nteraz w 30 drugi raz, Razem 4 zastrzyki. Troche sie wystraszylam, ze tak duzo, ale moj lekarz mnie uspokoil, ze tak jest dobrze, bo pierwsze dwa zastrzyki byly bardzo wczesnie i sterydy przestaly juz dzialac.
              Za pare dni koniec 32 tyg!! jupii
              • gumkoleon Re: i ja leżę... 28.09.11, 09:32
                Hurraaa!!!
                32 tygodnie na liczniku smile
                • gumkoleon Re: i ja leżę... 28.09.11, 10:41
                  Wlasnie wrocilam z usg i Hania ma juz ponad 2 kg smile, dluugie nogi i rece i pelno wlosow na glowie. Wyglada jak sloneczko wink
                  • maggieeee Re: i ja leżę... 28.09.11, 10:50
                    wink
                    • m-o-n-i-k-a-82 Re: i ja leżę... 28.09.11, 14:50
                      gratuluję!!! super wieści smile
                      • gumkoleon Re: i ja leżę... 15.10.11, 09:34
                        Hej, ja już w domu, na razie 2w1 jeszcze. Puścili mnie bo stwierdzili, że nie ma sensu dalej leżeć w szpitalu. Jak się coś zacznie dziać to i tak nie powstrzymają już porodu bo rozwarcie około 3 cm się już zrobiło. 34 już zakończony, teraz leci 35 więc jestem już spokojna. Mogę już trochę wstawać, nawet na spacer mnie wysyłali smile Lekarze martwią się moją kondycją i grożą że nie dam rady urodzić jak się nie ruszę wink
                        No ale faktem jest, że Hania już bezpieczna a ja oddycham już z ulgą. Lecą kolejne dni i nic się nie dzieje, a z każdym dniem młoda coraz większa. Cordafenu starczy mi akurat do końca 37 tyg i wiem, że więcej nigdzie nie ma więc mi się udało smile
                        Zakupy już zrobione, czekam tylko na przesyłki, bo jeszcze nie wszystko doszło pocztą.
                        Wygląda na to że dałam radę smile
                        • majcysss Re: i ja leżę... 15.10.11, 12:25
                          Jak ja bym już chciała 35 tydzcrying a tu dopiero jestem w trakcie 32crying To super że już nie musisz leżećbig_grin Ale miejmy nadzieję że maleństwo wytrzyma jeszcze trochę w brzuszkusmile
                        • monique301 Re: i ja leżę... 16.10.11, 12:17
                          ale Ci zazdroszczę. Ja dopiero 29tc i skurcze pomimo lekówuncertain
                          • majcysss Re: i ja leżę... 16.10.11, 13:56
                            To nie zostawili Cię w szpitalu tylko puścili do domu?uncertain
                            • gumkoleon Re: i ja leżę... 16.10.11, 20:59
                              Na to wygląda wink
                              A czemu taka krzywa mina? Ja się cieszę bo już dosyć miałam po 6 tyg. w szpitalu i dziecko w domu tęskni. Jak się coś zacznie to biorę torbę i jadę. Oni tam nic więcej mi nie zaproponują prócz regularnych badań raz na tydzień. A tyle to ja mogę u gina w gabinecie zalatwić.
                              • gumkoleon Re: i ja leżę... 16.10.11, 21:02
                                O widzę, że ta mina to z powodu monique301... faktycznie powinni cię w szpitalu zostawić z kroplówką co najmniej...
                                • gumkoleon Re: i ja leżę... 01.11.11, 13:52
                                  Jutro kończę 37 tydzień i odstawiam cordafen smile
                                  Poleguj sobie, ale wynika to raczej z tego, ze za dlugo stac i lazic nie moge bo mi sie slabo robi... jednak 2 mc lezenia mocno mnie oslabily. Lozeczko juz poscielone, wyprawka cala gotowa. Porzadek w szafie zrobilam dzisiaj i zdobywam kolejne przyczulki balaganu i opanowuje ten bajzel ktory sie nazbieral po 2 mc nieobecnosci w domu. Maz sie smieje, ze dyrygent wrocil wink
                                  Juz sie nie moge doczekac kiedy zobacze moja Hanie i zabiore do domu... troche sie obawiam pobytu w szpitalu, juz mam serdecznie dosyc szpitalnego zycia, blee.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka