Dodaj do ulubionych

Balonik Epi-No

12.04.13, 14:09
Czy ktos uzywa/uzywal/bedzie uzywal? Ja kupilam i wczoraj pompowalam na sucho - troche mnie przerazily rozmiary koncowe.. Mozna zaczac stosowac od 37tc, pewnie zaczne troszke wczesniej, moze w 36tc.

Macie moze jakies doswiadczenia? Moja polozna jest sceptyczna - jedyna jej pacjentka, ktora tego uzywala tak popekala, ze dostala krwotoku i musiala przejsc operacje. Ale z drugiej strony wlasnie dlatego uzywala balonika, ze miala jakies straszne problemy i miala nadzieje, ze balonik pomoze - nie pomogl. Ja nie mam jakis konkretnych problemow, ale mam nadzieje, ze inwestycja sie zwroci - kupilam po tym, jak kolezanki wyliczaly ile mialy szwow i lekko mnie ta wizja przerazila. Wole wydac te 350zl i miec nadzieje, ze unikne szwow, niz potem dlugo zalowac, ze nie sprobowalam.
Obserwuj wątek
    • ladnyusmiech Re: Balonik Epi-No 12.04.13, 14:38
      Jej takie praktyki kojarzą mi się z pewnym plemieniem o którym moja koleżanka oglądała dokument. Kobiety tam od któregoś tygodnia, wkładały sobie palec, dwa, trzy ... dłoń, dłoń głęboko - na tym etapie kończyły big_grin Ponoć chwaliły sobie metodę na "bezproblemowy poród".

      Niestety nie pomogę, nie znam nikogo kto by używał takiego balonika.
      BTW ja byłam cięta, ale wole to niż naciągać krocze czymś takim. Nie wspominam tego jako traumy, pocięli - poszyli zagoiło się i zapomniałam o temacie.

      Życzę szybkiego i bezproblemowego rozwiązania smile
      • mary_an Re: Balonik Epi-No 12.04.13, 14:42
        No tak, ale po co ciac, skoro mozna nie ciac w ogole? Jasne, ze sie zagoi - wszysko sie kiedys zagoi, ale po co sie dodatkowo stresowac i meczyc kiedy (przynajmniej teoretycznie) mozna tego uniknac.

        Zreszta moja polozna nie praktykuje nacinania krocza w zadnej sytuacji, przynajmniej tak mowi.

        Faktycznie, metody tradycyjne coraz bardziej wracaja do lask - w Afryce nie dosc, ze stosuja metody rozciagania, to jeszcze pija podobno herbatke z lisci malin - czyli wlasnie metody, ktore zamierzam stosowac smile
        • ladnyusmiech Re: Balonik Epi-No 12.04.13, 14:49
          Ja wolałam być pocięta. Moja przyjaciółka pękła w kierunku odbytu - nie było bardzo źle ale mało brakowało. Ale rozumiem, że chciałabyś tego uniknąć.
          Piłam herbatkę z malin, widać mi nie pomogła. Ale coś ciekawego powiedziała mi położna na szkole rodzenia. Może ci się przyda. Twierdziła, że przeważnie nie trzeba nacinać kobiet, które w trakcie porodu (i krótko przed) spędzą w wodzie / czy pod prysznicem dużo czasu. Jej zdaniem przy długim moczeniu te tkanki były bardziej podatne na rozciąganie.
          • mary_an Re: Balonik Epi-No 12.04.13, 15:16
            No ja mam wstepnie opcje porod domowy w basenie porodowym. Ale co z tego tak naprawde ostatecznie wyniknie to nigdy nie wiadomo, to pierwsza ciaza i podobno bardzo roznie sie to konczy, wiec sie za bardzo nie nastawiam. Ale mam nadzieje, ze masaz + balonik + maliny + ciepla woda podzialaja...
            • mojabxl Re: Balonik Epi-No 12.04.13, 16:20
              Uzywalam balonika z dobrym rezultatem - nie miałam nawet zadrasniecia. Z tym, ze stosowalam tez masaz krocza, rodzilam w pozycji wertykalnej a moje dziecko było nieduże.
              • malgosiek2 Re: Balonik Epi-No 12.04.13, 17:36
                mojabxl napisała:

                >rodzilam w pozycji wertykalnej a moje dziecko było nieduże.

                W 90 % to "wina" pozycji wertykalnej smile
                • mojabxl Re: Balonik Epi-No 13.04.13, 00:01
                  Szkoda, ze tak wielu lekarzy i tyle położnych (i nie, nie tylko w Polsce, rownież w kraju, w którym mieszkam) bardzo się stara nie pamiętać o zależności miedzy pozycja porodowa a obrażeniami u matki...
                  • mary_an Re: Balonik Epi-No 15.04.13, 09:49
                    Tez jestes w Brukseli? Nick by na to wskazywal smile

                    Ja sie nastawiam na porod domowy, polozna jest fajna, ale jakos duzo o ochronie krocza nie mowi, tylko jak opisywala nam porod to ostatnim punktem porodu jest szycie uncertain No ale wcale nie mowi, ze to absolutnie konieczne, tylko niewykluczone.

                    A od kiedy stosowalas balonik? Polozna nie umiala mi nic konkretnego poradzic i nikt nie wie - na opakowaniu jest napisane, ze dopiero, jak dziecko jest donoszone, ale domyslam sie, ze to tylko zeby sie uchronic przed ewentualnymi pozwami sadowymi jakby jakas mama zaczela uzywac wczesniej i urodzila za wczesnie. Ale mysle, ze im wczesniej sie zacznie, tym wiecej bedzie czasu na osiagniecie oczekiwanych rezultatow (braku pekniecia).
                    • mojabxl Re: Balonik Epi-No 23.05.13, 23:12
                      Tak, mieszkam w Brukseli. Nie pamietam, niestety, kiedy zaczęłam używać balonika, pewnie jakiś miesiąc przed terminem porodu. Zreszta z myślą nie tylko o porodzie, ale rownież żeby ćwiczyć mięśnie Kegla (miałam wersje z małym, hm, manometrem?).
                      Jestem bardzo ciekawa twoich wrażeń z porodu domowego, a przynajmniej - czy będziesz zadowolona z opieki położonej. Jeśli tak, to chętnie wzielabym na nią namiary.
                      • mary_an Re: Balonik Epi-No 24.05.13, 09:34
                        Mam 2 polozne, moja jest ok, w sumie pasuje mi dlatego, ze mieszka obok biura mojego meza i dodatkowo blisko naszego domu - mam do niej bezposredni autobus. Ale ta druga jest naprawde super - oprocz tego mowi b. dobrze po angielsku i jest strasznie fajna, zupelnie inny typ od mojej poloznej. Moja jest dosyc powazna i spokojna, tamta jest wesola i niesamowicie sympatyczna. Napisz na priv to moge ci dac do niej namiary - jedyny problem jest taki, ze mieszka i przyjmuje gdzies daleko (przy Bazylice) wiec od razu ja skreslilam, jako ze nie mam samochodu i nie chcialam przez cala ciaze jezdzic tak daleko.
          • devilyn Re: Balonik Epi-No 12.04.13, 15:42
            Piłaś herbatkę z malin czy z liści malin bo to jest duża róznica w ciąży...
          • anetchen2306 Re: Balonik Epi-No 12.04.13, 17:15
            ... tkanki przez namoczenie sie nie rozciagaja. Za to Ty jestes w wodzie rozluzniona, nie spinasz sie i wszytsko idzie latwiej.
            A tak naprawde to w 90% naciecie zalezy od ... poloznej.
            Bo kobiety na calym swiecie krocza maja w miare podobne.
            Za to odsetek naciec krocza w Pl nalezy do najwiekszych w Europie.
            W De szpital, gdzie odsetek ten wynosi powyzej 25% lekarze i polozne zalecaja omijac szerokim lukiem. 60-80% to w Polsce nadal standart sad
            Za pierwszym razem cwiczylam, bylam aktywna i ciachneli mnie bez pytania mnie o zgode, nawet nie widzialam kiedy ... Za drugim razem nie cwiczylam, corka byla jeszcze wieksza od brata (powyzej 4 kg) i ... nie ciachali, nie bylo najmniejszej potrzeby.
            • taka_sobie_2 Re: Balonik Epi-No 12.04.13, 18:05
              Bo Polska to niestety położniczy zaścianek... nie tylko położniczy zresztą.
        • podkocem Re: Balonik Epi-No 12.04.13, 19:03
          > Faktycznie, metody tradycyjne coraz bardziej wracaja do lask - w Afryce nie dos
          > c, ze stosuja metody rozciagania, to jeszcze pija podobno herbatke z lisci mali
          > n - czyli wlasnie metody, ktore zamierzam stosowac smile

          Ja wolę by mi chłop tradycyjnie porozciągał, a nie jakieś baloniki tongue_out
          • devilyn Re: Balonik Epi-No 13.04.13, 10:44
            Ja wolę by mi chłop tradycyjnie porozciągał, a nie jakieś baloniki tongue_out

            amen big_grin big_grin big_grin
          • ashraf Re: Balonik Epi-No 24.05.13, 21:54
            Sue, wszystko wszystkim, ale czy Twój mąż ma tam w obwodzie 30 cm? wink wink
    • podkocem Re: Balonik Epi-No 12.04.13, 18:59
      Mieszkam w kraju w którym się nie tnie dla zasady, wiec i mnie nie nacięto. Balonika nie uzywałm i nie przyszłoby mi to nawet do głowy smile Za drugim razem w ogóle jakaś antygadzetowa jestem i nawet gdybym dostała za darmo, pewnie bym nie uzyła.
    • mary_an Po 2 tygodniach uzywania 23.05.13, 10:02
      Chcialam sie podzielic doswiadczeniami z osobami, ktore zastanawiaja sie nad kupnem Epi-No - jest bardzo drogi, ja tez duzo na ten temat googlowalam, ale nie moglam znalezc wiele opinii. Wlasciwie to niczego przydatnego sie nie dowiedzialam. W koncu postanowilam kupic, bo kupilam wszystkie mozliwe bajery porodowe i jakos tak na fali przygotowac po prostu dorzucilam Epi-No do listy.

      Nastepny wpis bedzie juz po porodzie. Mam nadzieje, ze sie obedzie bez cesarki albo vacuum, zeby dalo sie ocenic, czy balonik rzeczywiscie cokolwiek zmienil.

      Obserwacje jak dotad:

      Po pierwsze mozna zobaczyc jakie to jest uczucie jak cos rozpycha miesnie krocza od wewnatrz - bardzo dziwne. Na poczatku bardzo nieprzyjemne, po jakims czasie juz sie przyzwyczailam i widze postepy - kazdego dnia miesnie rozciagaja sie troszke wiecej.

      Po drugie rzeczywiscie udalo mi sie zrobic postep - co prawda tylko o 1.5cm, ale to zawsze wiecej niz nic. Licze na to, ze to 1.5cm (na razie, licze na jeszcze wiecej) uratuje mnie przed kilkoma dodatkowymi szwami jakby co. Optymalnie nalezy dojsc do 10 cm, zobaczymy czy mi sie uda.

      No i musze powiedziec, ze pierwszy raz jak uzywalam balonika, to bylo to bardzo nieprzyjemne, raczej bolesne doswiadczenie - szczegolnie przy wyciaganiu balona. Moze troche przesadzilam z pompowaniem, chociaz bylam bardzo ostrozna. Potem na papierze toaletowym bylo troche krwi, wiec chyba rzeczywiscie lekko przesadzilam. Ale potem kazdy kolejny raz udaje mi sie napompowac balonik coraz bardziej i odnosze wrazenie, ze skora sie lepiej rozciaga i jest bardziej wytrzymala. Teraz nie ma zadnych uszkodzen, nie boli, nie piecze tak jak na poczatku - nie mam juz wrazenia, ze zaraz wszystko sie porozrywa (tak jak za pierwszym razem). Tak sobie mysle, ze jesli przy pierwszym razie juz sie uszkodzilam tylko troche napompowanym balonem, to dziecko wyrzadziloby naprawde powazne uszkodzenia. Teraz czuje sie pewniej i bardziej gotowa na porod naturalny.

      No ale tak jak pisalam wyzej, jeszcze nie moge powiedziec czy to na pewno cokolwiek daje, bardzo niedlugo sie przekonam.
      • panirogalik Re: Po 2 tygodniach uzywania 23.05.13, 11:38
        mary_an, czy możesz napisać od którego tygodnia zaczęłaś ćwiczyć? Wiem, że zastanawiałaś się, czy można wcześniej niż 36 tydzień, jak w końcu zrobiłaś?
        • panirogalik Re: Po 2 tygodniach uzywania 23.05.13, 11:43
          ojej, dobra, nie zauważyłam, już widzę!
          • mary_an Re: Po 2 tygodniach uzywania 23.05.13, 13:11
            Chyba 2 tygodnie temu, czyli w 35 tygodniu. Na instrukcji jest napisane, zeby zaczac dopiero jak dziecko jest donoszone. Ale oni sie tak zabezpieczaja, zeby potem nie bylo problemow jakby ktos urodzil za wczesnie i pozwal producenta ze to z jego winy. Z drugiej strony pisza, ze trzeba 3 tygodni cwiczen - a ja sie nakrecilam, ze w ta sobote jest pelnia ksiezyca i moze urodze - dlatego zaczelam odpowiednio wczesniej smile

            Jeszcze z doswiadczen z Epi-No: na opakowaniu jest napisane, zeby nie uzywac olejkow, bo moga uszkodzic balonik. Jesli juz to czegos nawilzajacego na bazie wody. Nie bardzo wiedzialam co z tym fantem zrobic, ale w koncu wymyslilam i uzywam zelu Durex, ktory gdziestam mialam w domu - on jest niby przystosowany do uzywania z prezerwatywami i ma ich nie uszkadzac, wiec mam nadzieje, ze Epi-No tez nie uszkodzi.
            • mamragie Re: Po 2 tygodniach uzywania 23.05.13, 17:48
              Hej, ja też kupiłam balonik, bo, o ile to tylko będzie możliwe, chcę uniknąć nacięcia, a zrozumiałam, że dzięki rozciągnięciu mięśni pochwy i krocza mogę się do tego przyczynić smile.
              Dziękuję Ci za informacje o postępach, dodaje mi to odwagi.
              No i w ogóle to, że o tym piszecie tutaj, dziewczyny, bo z niewieloma kobietami można o tym porozmawiać, nawet mało która położna w polsce o tym słyszała. Moja, z którą się umówiłam na opiekę okołoporodową, nie zna tego urządzenia.
              Dzisiaj dopiero zaczynam ćwiczenia, 37 tydzień skończony.
              Dam znać, jak mi idzie a Tobie - mary_an - i innym życzę powodzenia, bez względu na to, jaki sposób rodzenia wybierzecie smile
              • mamragie Re: Po 2 tygodniach uzywania 23.05.13, 17:58
                Aha, jeszcze mam pytanie: czy która z Was słyszała o żelu poślizgowym [dianathal, zdaje się] albo go używała i ma doświadczenie?
                Słyszałam, że w polskich szpitalach się z niego podśmiewują, w stylu "za nawilżacz cztery stówy pani dała". Moja położna sama nie ma doświadczenia w tym temacie, a na moją wzmiankę-pytanie o radę lekko przewróciła oczami i z przekąsem przyznała, że jeśli się zdecyduję i go przyniosę, to ona mi go - nie ma sprawy - zaaplikuje wink.

                • mary_an Re: Po 2 tygodniach uzywania 23.05.13, 18:06
                  Pytalam moja polozna i powiedziala, ze ona zwykle czegos uzywa i ze bedziemy sie smarowac moim olejkiem Weledy, ktorego uzywam do masazu. Na forum dobry porod byl watek na ten temat - polozna pani Kasia tez nie wierzy w ten wynalazek - wtedy zadalam sobie trud i sprawdzilam skladniki tego "magicznego zelu" - z tego co pamietam, skladal sie z:

                  -wody
                  -substancji zageszczajacej
                  -substancji zelujacej
                  -substancji konserwujacej

                  uzywanych normalnie we wszystkich innych kremach i zelach. Czyli generalnie rzecz biorac zel sklada sie z wody i kilku typowych dodatkow do kremow (razem byly wlasnie ze 4 skladniki). Jak chcesz poszukaj w archiwum na "dobry porod" tam dokladniej pisalam na ten temat, bo tez rozwazalam kupno zelu (jako ze kupilam wszystkie mozliwe bajery porodowe). Mysle, ze moja oliwka tak samo dobrze spelni swoja role - jesli rzeczywiscie jej uzyjemy, ale po doswiadczeniach z balonikiem pewnie poprosze polozna, zeby na koniec robila cieple oklady i smarowala olejkiem, bo to naprawde wiele zmienia. Zreszta sama zobaczysz z Epi-no - po kapieli jest o wiele latwiej niz bez, z uzyciem zelu nawilzajacego tez jest o wiele lepiej - dlatego wlasnie chcialam stosowac konkretnie te metody przy porodzie.
                  • mary_an Re: Po 2 tygodniach uzywania 23.05.13, 18:12
                    Z ciekawosci poszukalam tamtego watku:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,548,142160143,,zel_polozniczy.html?v=2
                    • majowa.anna Re: Po 2 tygodniach uzywania 28.05.13, 15:20
                      stosowałam dianatal 2 lata temu, nie robiłam masażu, piłam liście malin i brałam wiesiołek. Pierwszy poród: 4h pierwsza faza, 20 minut parcie wraz z łożyskiem, łącznie 4 skurcze parte. Poród ze względu na kroplówkę (gbs) i okręcenie pępowiną, był niestety leżący i byłam podpięta pod ktg. Mimo wszystko ciachnęli mnie, żeby wyciągnąć dziecko i przeciąć szybko pępowinę. Wg gina jak na pierwszy poród poszło szybko i sprawnie mimo leżenia, być może dianatal się przyczynił.
                      • gkoz Re: Po 2 tygodniach uzywania 28.05.13, 20:53
                        Pierszy poród dziecko 4150, poród ns lezaco, po oksytocynie, ciachnęli mnie tak że z miesiąc nie siedziałam, drugi dziecko 4850, poród bez leków, parcie na leżącp, bo tak chciałam, położna zrobiła jakieś czary mary, miałam dwa szwy i pp porodzie pd razu mogłam siedzieć, nic nie robiłam wcześniej, nie przygotowywałam się więc myślę że bardzo dużo zależy od położnej, która chce ochronić krocze
                  • mamragie Re: Po 2 tygodniach uzywania 29.05.13, 16:30
                    Hej mary_an, dziękuję za komentarz i link.
                    W kwestii olejku: to dobry pomysł, ale tylko do krocza, a dianathal jest przeznaczony do użycia głęboko wewnątrz kanału rodnego, to różnica. Nie sądzę, żeby jakakolwiek położna odważyła się zwykły żel nawilżający wprowadzić głęboko [bo a nuż coś by się stało] a już na pewno nie olejek. Olejek ma chronić krocze, żel - o ile dobrze rozumiem - ma pomagać w prześlizgnięciu się dziecka przez całą pochwę, ma zmniejszać tarcie, zmniejszać bóle parte. To mnie znowu zastanawia, czy naprawdę tego chcę, bo jeśli dziecko będzie się ślizgać szybciej, to czy to nie staje w opozycji do ochrony krocza, które przecież potrzebuje czasu na rozciągnięcie??? Hmmm....
      • mamragie Re: Po 2 tygodniach uzywania 29.05.13, 16:22
        mary_an, dziękuję Ci za odpowiedź w kwestii żelu. Co do balonika: dla mnie też pierwsze rozciąganie nie było miłe, jednak krwi nie widziałam, tylko czułam zdecydowanie naciągnięcie krocza. Z każdym kolejnym razem jest to mniej niemiłe smile.
        A czy umiesz wciągnąć balonik "wyżej" za pomocą skurczów mięśni? Mnie się balonik wysuwa, jeśli go nie trzymam ręką podczas ćwiczeń pierwszej fazy [10 sekund ściskania, 10 rozluźnienia], może z powodu śliskości [traktuję go żelem nawilżającym przy wkładaniu], a może coś robię nie tak? Chyba zadzwonię do dystrybutorki, proszą o kontakt w razie pytań, może się czegoś dowiem smile.
        • wiki_eb Re: Po 2 tygodniach uzywania 01.07.13, 12:12
          mary_an i mamragie i jak balonik? napiszcie coś? bardzo jestem ciekawa efektów, termin mam dopiero na 20sierpnia ale już zaczynam się bać sad
          • mamragie Re: Po 2 tygodniach uzywania 05.07.13, 10:43
            Hej wiki_eb smile
            Ja już dwa tygodnie po porodzie. Nie miałam czasu tu dotychczas zajrzeć, wybaczcie smile. Jest co robić przy maluszku i w domu.
            Co do Epino: uczciwie przyznaję, że nie ćwiczyłam tyle, ile zalecają. Doszłam do 8cm. Kilka razy masowałam tez krocze olejkiem z wiesiołka, ale masować zaczęłam zdecydowanie za późno, żeby to dało wyraźny efekt. Zostałam lekko nacięta. Balonik jednak polecam, bo trochę się rozciągnęłam i jestem przekonana, że jeśli bym ćwiczyła częściej i bardziej systematycznie, nie byłabym cięta wcale, a jeśli bym w ogóle z balonikiem nie ćwiczyła, byłabym nacięta mocniej. W moim przypadku znaczenie miały dodatkowo trzy fakty: synek był ogólnie duży [4130g], miał też jak na swoją wagę dość dużą głowę, ponadto wychodził z rączką przy główce. Od położnej usłyszałam jeszcze, że mam bardzo mocno umięśnione krocze [no mam, to sama wiem smile], co pomogło mi przeć w porodzie, ale mogło utrudniać rozciąganie.
            Miałam bardzo długą pierwszą fazę porodu [w sumie około 40 godzin] i w pewnym momencie byłam już naprawdę wyczerpana, dlatego zdecydowałam się [wbrew swoim pierwotnym planom] na znieczulenie zewnątrzoponowe. Gdyby nie ono, mogłabym nie dać radu urodzić drogą pochwową, musiałam odpocząć. Z powodu tego znieczulenia nie mogłam - niestety - skorzystać z wanny... Coś za coś uncertain. Dlatego nie wiem, jak by na możliwości rozciągania mojego krocza podziałała woda.
            To co mogę powiedzieć po wszystkim: moim zdaniem warto masować krocze, warto stosować balonik [systematycznie i często], warto poczytać opowieści kobiet rodzących naturalnie [Ina May Gaskin: "poród naturalny"], bo niesamowicie dodają otuchy smile. No i... przekonałam się, że można urodzić przez pochwę nawet takiego wielkoluda, jak mój synek smile. Da się.
            Aha, warto też krótko po porodzie [następnego dnia, dwa dni po], w przypadku nacięcia, obejrzeć krocze, żeby wiedzieć, jak się goi. Jeśli coś jest nie tak ze szwem, w szpitalu mogą zrobić poprawkę, a to lepiej zrobić na szwie niezagojonym, zanim się zrośnie. Mnie się tak przydarzyło, okazało się bowiem, że moje ciało wykazuje nadmierne ziarninowanie ran i w wyniku tego ma skłonność do przerostów blizn. Szybka reakcja położnej opiekującej się kroczem [wink] i konsultacja lekarska oraz prucie i nowy szew doprowadziły wejście do mojej waginy do porządku. Wiem, brzmi to dość strasznie, przyznaję, że emocji było we mnie sporo, gdy zdarzenia miały miejsce, ale skończyło się dobrze.
            Trzymam kciuki wiki_eb.
            Jeśli masz więcej pytań, dawaj smile
    • kattijka Re: Balonik Epi-No 24.01.14, 21:26
      Rodziłam synka(prawie 3900 ob. główki 55) niecałe 4 miesiące temu siłami natury bez nacinania i pęknięcia. Przed porodem również szukałam sposobów na rozciągnięcie krocza i przeczytałam o baloniku epi-no. Stwierdziłam jednak, że jest on zbyt drogi i zaczęłam poszukiwania jakichś tańszych odpowiedników. Na jakimś forum pewien facet pisał, że jego żona ćwiczyła mięśnie na jakimś dmuchanym wibratorze, przerobili go tak aby tylko końcówka rosła jak w epi-no smile to mnie natchnęło, aby poszukać takich baloników w sex shopach. Okazało się, że ostatnio sporo ciężarnych szuka czegoś takiego bo wcale sprzedawczynie nie dziwiły się moim poszukiwaniom. Zaproponowano mi coś podobnego do balonika i stwierdziłam, że powinno się nadawać, dopiero w domu rozszyfrowałam nazwę i okazało się że jest to korek analny smilesmile jest on dosyć duży i spokojnie da się go napąpować do 10cm średnicy. Ja w sklepie zapłaciłam za niego 100 zł ale na allegro widziałam chyba takie same za 50 zł, chociaż nie wiem czy lateks tak samo wytrzymały, najlepiej chyba w sklepie sprawdzić (napąpować). Do tego kupiłam w aptece żel nawilżający i doszłam do średnicy 9 cm może troszkę więcej, bo pod koniec nie chciało mi się już ćwiczyć. Zaczęłam 2 tygodnie przed planowanym terminem porodu a urodziłam tydzień po terminie. Ogólnie stosowałam się do zasad takich jak przy epi-no. Myślę że warto sobie kupić coś takiego bo wtedy człowiek idzie na porodówkę na luzaka, szczerze to w ogóle się nie stresowałam. Położna pochwaliła, że moje krocze jest bardzo podatne na rozciąganie i powinno się obejść bez nacinania i tak było i nie jedna osoba w szpitalu była zaskoczona bardzo pozytywnie moim pomysłem. A przyznam szczerze, że na początku krocze było bardzo mało rozciągliwe i nie wierzę, że uniknęłabym nacięcia bez tych ćwiczeń. Tak więc polecam!
      • kattijka Re: Balonik Epi-No 24.01.14, 21:36
        poprawka *ob. główki 35cm smile
      • mamragie Re: Balonik Epi-No 25.01.14, 13:21
        Hej Kattijka smile
        Super pomysł, żałuję, że sama na taki nie wpadłam, wydałam dużo pieniędzy na epino...
        Dziękuję za Twoją wypowiedź, podrzucę tę ideę koleżankom, które akurat są w ciąży.

        Aha, a te 55 cm obwodu głowy to pomyłka z długością ciała maleństwa, prawda wink?
        Serdecznie pozdrawiam.
        • kattijka Re: Balonik Epi-No 25.01.14, 16:06
          Zgadza się smile
          • lili-ana87 Re: Balonik Epi-No 10.03.14, 23:28
            hejsmile

            Czy mogłabyś mi podesłać link do tego korka analnego który kupiłaś?big_grin Ja zaczęłam już masaże krocza (33tc) i planuję zakup balonikawink))) Bardzo będę wdzięczna za pomoc!!!
            • kattijka Re: Balonik Epi-No 11.03.14, 12:14
              Mój sprzęt wyglądał podobnie do tego, gruszka do pompowania jest nieco inna.
              allegro.pl/wielki-16-cm-korek-plug-analny-pompowany-do-16-cm-i4036676103.html
              • lili-ana87 Re: Balonik Epi-No 10.04.14, 21:49
                Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź! Kupiłam dokładnie ten korek analny:
                allegro.pl/ShowItem2.php?item=4036676103
                Mi mąż obwiązał go taśmą tak mniej więcej w połowie, żeby pompowała się tylko górna częśc.
                W jaki sposób Ty go przerabiałaś?
                Na jaką głębokość wkładałaś korek? Bo ja tak na 4-5 cm i nie wiem czy dobrze...
                Bardzo proszę Cię o odpowiedź!
                Mój poród tuż tużwink
                Dziś "pompowałam się pierwszy raz" i na dzień dobry wyszło mi 6cm zgodnie z szablonem dołączonym do instrukcji EPINO. Jak wyglądały pierwsze próby u Ciebie? Będę baaaaardzo wdzięczna za odpowiedź i instrukcję jak głęboko ( na ile cm) Ty wprowadzałaś swój balonik i w jaki sposób Ty go przerobiłaśwink
                • kattijka Re: Balonik Epi-No 10.04.14, 22:43
                  Ja nie przerabiałam tego smile Fakt, jest to dość duże więc na początku miałam małe obawy, ale po wczytaniu się w różne artykuły stwierdziłam, że nie powinno to być niebezpieczne.

                  Starałam się wkładać go na taką głębokość, aby najszersza część znajdowała się na brzegu pochwy. Najlepiej po umieszczeniu urządzenia położyć się na bok, włożyć między kolana jakiś ręcznik i dopiero wtedy pompować. Wtedy "balonik" siedzi w miejscu i nie wypada.

                  Nie zapominaj też o ćwiczeniu mięśni kegla. Ja troszkę je olałam i teraz muszę nadrabiać smile
                  • lili-ana87 Re: Balonik Epi-No 11.04.14, 11:55
                    Dziękuję Ci bardzo za odpowiedźwink A rozciągałaś dodatkowo krocze palcem? Czy stosowałaś tylko epino?smile tzn... "ala epino" tongue_out
                    • lili-ana87 Re: Balonik Epi-No 11.04.14, 12:39
                      Piszesz, że nie przykładałaś się do ćwiczeń mięśnia Kegla. Masz na myśli to pierwsze ćwiczenie, które proponuje EPINO czyli:

                      "Teraz proszê spróbowaæ przesun¹æ balonik
                      w górê przez ok. 10 sekund poprzez naprê¿enie
                      miêoeni przepony miednicy. Nastêpnie proszê
                      rozluŸniæ miêoenie przez 10 sekund i powtórzyæ
                      to æwiczenie. Ca³¹ sesjê æwiczeñ proszê
                      wykonywaæ kilkakrotnie przynajmniej przez 10
                      minut."

                      To ćwiczenie masz na myśli?

                      JA własnie ćwiczyłam dziś drugi raz i udało mi się osiągnać średnicę główki 25cm (8cm wg skali). Inna sprawa, że ja od miesiąca ostro ćwiczę rozciaganie mięśni krocza więc może dlatego tak szybko się udało? A może coś źle robię....?
                      • kattijka Re: Balonik Epi-No 11.04.14, 13:22
                        Skoro ćwiczyłaś już wcześniej to mięśnie na pewno są rozciągnięte trochę wink U mnie minęło ok półtora tygodnia jak doszłam do średnicy 8cm, ale miałam w tym czasie kilkudniową przerwę w ćwiczeniach i troszkę się przez to cofnęłam.

                        A co do ćwiczeń mięśni Kegla, miałam na myśli te standardowe bez urządzenia, które powinno się robić zawsze i wszędzie smile Chociaż z urządzeniem też nie zawsze ćwiczyłam zaciskanie.. bardziej byłam nastawiona na samo rozciąganie i to był mój błąd..
                        • lili-ana87 Re: Balonik Epi-No 11.04.14, 14:47
                          Ale czemu mówisz, że to był Twój błąd? Odczuwasz teraz jakieś problemy z tego powodu? O co chodzi?
                          • kattijka Re: Balonik Epi-No 11.04.14, 15:35
                            Troszkę po porodzie zmieniło się me wnętrze, nie wiem czy tak jest zawsze po urodzeniu dziecka czy to wina słabych mięśni, ale przed porodem były na pewno silniejsze. W sumie w połogu powinno też się ćwiczyć, taki miałam zamiar, ale przy dziecku jakoś się już o tym nie myślało.
                            • lili-ana87 Re: Balonik Epi-No 11.04.14, 18:44
                              Nie martw się wink. Myslę, że ćwiczenia mięśni Kegla przywrócą wszystko do dawnej formywink Moja położna własnie bardzo trąbi, żeby po porodzie znaleźć te 10 min w ciągu dnia i poćwiczyć zaciskanie mięsni keglawink Trzymam kciuki!
                            • lili-ana87 Re: Balonik Epi-No 14.04.14, 21:47
                              Kattijka mam do Ciebie jedno pytanie: jaki żel nawilżający do tego korka kupiłaś w aptece?
                              Ja dziś pompowalam, doszłam do 9 cm, ale tak jakoś piecze mnie bardzo w środku, myślę że to dlatego, że nie mam żadnego lubrykantu... Czy zdarzało Ci się, że podczas pompowania jednego dnia osiągnęłaś lepszy wynik, a następnego dnia gorszy (zamiast lepszy?)?. Zastanawia mnie to. Sama nie wiem, może już jestem zmęczna tą ciazą...i dlatego...
                              • kattijka Re: Balonik Epi-No 14.04.14, 22:05
                                Wzięłam pierwszy lepszy, używałam żelu Feminum. Jak miałam kilkudniową przerwę to się cofnęłam trochę, a potem starałam się przynajmniej do tego samego "poziomu" dojść co ostatnio smile Ale też miałam otarcie po jakimś czasie z którego pojawiło się nieco krwi. Na wizycie kontrolnej lekarz przepisał mi jakieś globulki bo stwierdził że mam w środku lekkie podrażnienie (nie przyznałam się dlaczego). Ćwiczyłam dalej, ale starałam się już troszkę zwolnić tempo smile
                                • lili-ana87 Re: Balonik Epi-No 01.05.14, 00:49
                                  kurde chyba też nabawiałam się jakiegoś otarcia bo dziś próbowałam się "napompować' i tak mnie piekło w środku, szzczypało, bolało... a niedawno dochodziłam do 9cm. Myślisz, że to regres? Inna sprawa, że nie ćwiczę każdego dnia, a co drugi dzień...tak więc dziś przez ten dyskomfort w środku dałam za wygraną i teraz się stresuje, że się "cofnę" w rozciągnięciu.... Inna sprawa,że rozciągam też krocze "ręcznie" i bez problemu łączę krocze z odbytem czyli teoretycznie krocze jest nieźle rozciągnięte....no ale to pieczenie.;/
                                  • malgosiek2 Re: Balonik Epi-No 01.05.14, 09:21
                                    Im bliżej do porodu tym bardziej ukrwione stają się narządy rodne, a zwłaszcza szyjka macicy tak na marginesie.
                                    • lili-ana87 Re: Balonik Epi-No 01.05.14, 12:45
                                      O widzisz Małgosiu, a o tym nie wiedziałamwink
                                  • kattijka Re: Balonik Epi-No 01.05.14, 11:00
                                    Myślę, że malgosiek2 może mieć rację. Gdy ja zrobiłam sobie przez otarcie kilkudniową przerwę to troszkę się cofnęłam. Ale już w sumie nie pamiętam czy dlatego, że więcej nie dałam rady, czy wolałam uważać smile Jak urodzisz to kiedyś w wolnej chwili napisz czy rozciąganie pomogło smile
                                    • lili-ana87 Re: Balonik Epi-No 01.05.14, 12:46
                                      Dam oczywiście znać jak poszłowink a że to już naprawdęna dniach to spodziewajcie się szybkiej odpowiedziwink
                                      • kattijka Re: Balonik Epi-No 02.05.14, 22:36
                                        Jeśli dziecko Ci pozwoli :p
    • mcdelon Re: Balonik Epi-No 14.05.17, 22:12
      Hej! Jestem 3tyg po porodzie, kupiłam aniball, bo jest tańszy od epino. Urodziłam synka 4150g sn, rozciągnęłam się do 33cm i co ważne ćwiczyłam co trzy dni, nie podpisałam zgody na nacięcie krocza (na usg dzidzia miała mieć 3kg) bo małe dziecko miałam urodzić. Maluszek miał 37cm obwodu. Pękłam powierzchownie na 4szwy. Dla porównania, dziewczyna, która rodziła ze mną, dziecko 3400g i nacięcie 14 szwów. Mój lekarz (przyjmował poród) powiedział, że widać było, że krocze było przygotowywane do porodu, bo powinno mnie przy takim dziecku porozrywać do samego odbytu -włącznie. Ja polecam balonik, do tego codziennie masowałam krocze olejkiem migdałowym i witaminą E. Piłam też napar z liści malin i może dlatego dopiero przy 8cm rozwarcia ból był taki wow, do 8cm był uśmiech i żarciki z położną, ale na działanie naparu nie mam dowodów, bo balonik mnie zachwycił i uważam, że warto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka