kasssannndra
05.05.13, 15:05
Naukowo potwierdzone jest że plemniki "dziewczynki" żyją dłużej, a "chłopca" są szybsze, wiec by spłodzić córkę należy współżyć przed owulacją, a syna - w dniu owulacji.
Jednak tak na prawdę żadna kobieta nie wie kiedy faktycznie jest ta owulacja. Tylko monitoring cyklu jest w stanie potwierdzić że ona będzie np. za kilka godzin lub, że właśnie się odbyła. Więc zastanawiają mnie stwierdzenia kobiet "ja współżyłam w dniu owulacji mam syna" czy "zaplanowałam córkę kochając się 2dni przed owulacją"
Ale skąd kobiety wiedzą kiedy mają owulacje? Przecież nawet testy owulacyjne nie są w stanie tego jednoznacznie określić (podobno występuje ona w przeciągu 48godzin po pozytywnym teście). Ból owulacyjny, śluz a nawet mierzenie temperatury nie są również w stanie określić ze "teraz mam owulacje". Dlaczego więc tak wiele kobiet planujących płeć twierdzi, że im się udało zaplanować, a nie dopuszczają możliwości ze po prostu udało im się trafić w końcu jest szansa 50:50...