lupetitka6
16.11.13, 20:44
Piszę z prośbą o opinie kobiet, które czują lub nie czują tak jak ja. Mam 26 lat, jestem 1,5roku po ślubie,jestem z moim mężem już szósty rok i ciągle jego rodzina upomina się o wnuka. Mam pracę w przedszkolu , on w mechanice, mieszkamy na wynajmowanej kawalerce za którą płacimy ponad 1200zł. Lubię śpiewać, biegać, uprawiać sporty, chodzić na zakupy. Nie chcę być matką, bo boję się ograniczeń, kosztów, pozbawienia szansy na rozwój. Lubię swoją pracę i nie chcę być niedyspozycyjnym pracownikiem po urodzeniu dziecka. Nie utrzymuję kontaktów z moimi rodzicami , bo są alkoholikami-mojego męża rodzina mieszka 200km od nas, a jego mama jest po wylewie i ma niedowład prawej strony ciała. Kto nam pomoże po urodzeniu dziecka? Żadna babcia nie przyjedzie mi pomóc, nasze rodzeństwa mają swoje rodziny z dala od nas, więc też nie. Pozostaje mi zostać w domu, zostawić pracę i samodzielnie opiekować się dzieckiem, bo niania kosztuje przynajmniej 1000zł. W razie choroby dziecka momentalnie ja zostaję w domu czyli czeka mnie niezadowolenie pracodawcy(sama obserwuję to u koleżanek). Boję się tego, boję się zostać niewolnicą przez kilka lat, boję się rezygnacji z przyzwyczajeń, ciągłego odmawiania sobie wszystkiego, bo taki jest los kobiet. Co robić?