duże dziecko

01.03.14, 12:53
Na ostatnim usg w 30 tyg lekarz stwierdził że dziecko jest duże, ponad normę, waży 2 kg. Wspomniał żebym koniecznie zrobiła usg dwa tyg przed porodem żeby wiedzieć ile waży. Jeśli ponad 4 kg to wtedy podobno zawsze robi się cesarke. No i tego się boję, boję siecesarki, mam w domu już syna i boję się, po cesarke trzeba leżeć. Czy rzeczywiście dziecko może tak szybko urosnąć do porodu?
    • madziab83 Re: duże dziecko 01.03.14, 13:33
      To wróżenie z fusów na tym etapie. No, ale po pierwsze 4 kg to wcale nie powód do cc, można spokojnie takie dziecko urodzić bez uszczerbku na zdrowiu mamy i dziecka, tylko trzeba pozwolić matce działać instynktownie, nie poganiać, prawdziwe sn a nie drogami natury jedynie. Po drugie najlepiej na kilka dni przed terminem lub w dniu porodu, położna winna zmierzyć twoją miednicę i oszacować możliwości a także pomierzyć ciebie w kierunku sprawdzenia wielkości dziecka ( dobra położna potrafi prawie bezbłędnie oszacować wielkość dziecka mierząc brzuch itp., nie potrzebuje to tego USG, które na tym etapie często bardzo się myli).Jeżeli Twoja miednica nie ma żadnych anomalii, nie jest przewężona, to spokojnie 4 kg dziecko urodzisz, zresztą może okazać się, że twój maluch będzie ważył mniej. Osobiście urodziłam w 37t4dc synka z wagą 3805 i obwodem główki 38 cm , długiego na 64 cm, do tego pośladkowo, bez uszczerbku na zdrowiu dla kogokolwiek, bez nacinania krocza i bez jakichkolwiek problemów.
      • mima14 Re: duże dziecko 01.03.14, 13:41
        Dziecko wcale nie musi być aż tak duże. U mojej siostry 2 tyg przed porodem, bardzo znany warszawki profesor, który obecnie bryluje w telewizjach śniadaniowych jako autorytet, ocenił synka na 4800 i kazał lecieć do szpitala żeby umówić się na cesarkę. Cesarki jej odmówili i 2 tyg później urodziła synka 3200smile u mnie akurat 2 lekarzy oceniło wagę prawie co do grama, więc na dwoje babka wróżyła. I tak jak przedmówczyni napisała, duże dziecko wcale nie wyklucza porodu sn, tym bardziej, że to twoje 2 dziecko. Nie demonizowałabym też cesarki, ja miałam cc w piątek, a w poniedziałek już śmigałam z wózkiem na spacerze. Porównując ból cc do sn, (rodziłam rok wcześniej sn) dla mnie znacznie na korzyść cc, dużo szybciej doszłam do siebie, bólu praktycznie zero.
      • kasiap0585 Re: duże dziecko 01.03.14, 15:16
        Ja urodziłam dziewczynkę 4420kg bez uszczerbku na zdrowiu (bez nacięcia, pierwszy poród, pozycja pionowa). Także da się. Dodam, że robiłam masaż krocza, może to ciut pomogło przy rozciąganiu się skóry.
        Jednak przy następnym dziecku się upewnię, że nie będzie większe niż pierwsze, inaczej nie rodzę wink

    • arya82 Re: duże dziecko 01.03.14, 13:36
      Moje dziecko w 32 tygodniu (usg prywante), bylo wielkosciowo w srodku normy.
      Znam osobiscie tyle przypadkow zawyzania i zanizania wagi, czesto nawet i o kilogram przez scany, ze nie przejmowalabym sie tym za bardzo.

      Mieszkam w UK i tu nie sprawdzaja specjalnie wielkosci dziecka, widocznie nie widza potrzeby i sensu. Moj synek urodzil sie w 40 tygodniu - w dzien terminu i wazyl 4.700. Porod zupelnie naturalny i chyba nie jakis ciezszy czy dluzszy niz standardowo pierwszy porod. Wszystko poszlo gladko i bez jakichkolwiek komplikacji, ciecia, pekniecia.

      Teraz jestem w drugiej ciazy, nikt mnie naszczescie nie straszy cesarka, wrecz przeciwnie, mowia ze nie ma przeciwskazan do rodzenia naturalnie i jesli tylko chce to najpewniej tez nie bedzie problemu i tym razem. Chcoc dziecko (poprzednie) niestandardowo duze, to nie widzi sie w tym specjalnego zagrozenia, szczegolnie jesli kobieta juz rodzila, a juz tymbardziej duze dziecko. Natura wie co robi. Oczywiscie beda miec to w pamieci podczas porodu. Jedyne co robia to dodakowe badania na cukrzyce i spotkanie z anestezjologami (ze wzgl na moje wyniki krzepliwosci i ewentualne zwiekszone ryzyko cesarki).
      • spinka1978 Re: duże dziecko 01.03.14, 14:08
        Każdy pomiar usg co do wagi dziecka to jest +/- jakieś 20 %. Ja w piątek miałam robione usg , waga dziecka 3790 gram a w niedzielę rano w 2,5 godziny sn urodziłam synka z wagą 4440 i 64 cm. Więc ja bym aż tak bardzo nie ufała lekarzowi. Ponad 4 kg nie jest wskazaniem do cesarki , chyba że Twoje warunki fizjonomiczne na to nie pozwolą.
        • yoku Re: duże dziecko 01.03.14, 14:26
          Duze dziecko owszem jest wskazaniem do cesarki jeśli obwód brzuszka przekracza o 4 cm lub wiecej obwód główki. Jest to ryzyko tzw. dystocji barkowej, ktora jest bardzo niebezpieczna zarówno dla matki jak i dziecka. Do lat 70-tych kiedy amerykańska położna Ina May Gaskin wynalazła manewr ktory pozwala przejść barkom dalej, kobiety wraz z dziećmi przy tak powiklanym porodzie najcześciej po prostu umierały. Mozna urodzić nawet dziecko 5 kilowe sn ale jest to umiarkowany sukces polozniczy skoro matka i dziecko musza sie tak namęczyc przy porodzie zatem wiele szpitali proponuje cc u dzieci powyżej 4kg. Ja pierwsze dziecko 3820 urodziłam sn kolejne 4120 cc ze względu na proporcje brzuszka do główki które miały 5 cm wiec ponad normę. Bałam sie tej cesarki ale okazało sie ze ani człowiek nie jest tygodniami przekuty do łóżka ani nie boli rana bo dostawałam porządne leki przeciwbólowe.
          Na USG przed porodem obliczono dziecko na 4200g wiec prawie idealnie a proporcje z USG i w wymiarach po urodzeniu wyniosły faktycznie 5 cm. Jak sie chodzi do dobrego doświadczonego lekarza, ktory pracuje na dobrym sprzęcie to nie ma szans zeby pomylił sie az o kilogram.
          • boo-boo I to jest właśnie sedno sprawy 01.03.14, 19:59
            "Jak sie chodzi do dobrego doświadczonego lekarza, ktory pracuje na dobrym sprzęcie to nie ma szan s zeby pomylił sie az o kilogram."

            W Polsce jak widać po lekturach różnych forów byle lekarz ma sprzęt do USG, apotem pomyłki w każdą stronę.
            Mnie tydzień przed porodem zrobili USG i mała urodziła się z prawie taką samą wagą.
          • arya82 Re: duże dziecko 11.03.14, 09:20
            > Jak sie chodzi do
            > dobrego doświadczonego lekarza, ktory pracuje na dobrym sprzęcie to nie ma szan
            > s zeby pomylił sie az o kilogram.

            Bardzo sie mylisz. Kazdy dobry, doswiadczony lekarz wie i powinien poinformowac pacjentke, ze waga ktora podaje jest SZACUNKOWA. Formuly i metody pomiaru z obrazu usg sa niedoskonale i nigdy doskonale nie beda, stad zalozenie z gory przy nich o bledzie od 0,5 do 1kg. Czysto matematyczno techniczne ograniczenie!. Pomiar wagi z usg to niemal tak jakbys miala zdjecie noworodka, moze nawet i 3D z kilkoma dodatkowymi informacjami i probowala okreslic dokladna wage -mozesz ja okreslic jedynie w przyblizeniu, nigdy dokladnie.
        • go-jab Re: duże dziecko 01.03.14, 20:17
          "ki , chyba że Twoje warunki fizjonomicz
          > ne na to nie pozwolą. "

          Fizjonomia=twarz smile
    • peekaboooo Re: duże dziecko 01.03.14, 14:16
      U jednej tak, a u drugiej inaczej.

      Moj 2 tyg przed terminem 4kg, główka w 97 centylu. Nie byłam w stanie wypchnac. Cholera wie co zawiodlo. Skończyło sie na dużym napięciu i wypychaniu dziecka przez lekarza przy spadającym tetnie. I to był prywatny szpital, ciężkie pieniądze, czasu i obslugi mieli dla mnie duzo. Mimo to porod wspominam cudownie i niczego nie żałuje. Najważniejsze, ze nie przetrzymali dziecka w drogach rodnych. Ani mnie, ani dziecku nic sie nie stało.
      A, miednica była wczesniej mierzona. Z usg wychodziło, ze ok 4kg bedzie, a główka bedzie bardzo duża.

      Wskazaniem do cc jest waga powyżej 4,5kg, ale i wiadomo nie wszystkie szpitale respektuja takie skierowania.
      • chyba.ze To straszne 01.03.14, 16:27
        peekaboooo napisała:

        Skończyło sie na dużym napięciu i wypychaniu dziecka
        > przez lekarza przy spadającym tetnie

        Ten manewr to Chwyt Kristellera ZAKAZANY w położnictwie!

        I to był prywatny szpital, ciężkie pienią
        > dze, czasu i obslugi mieli dla mnie duzo.

        Nie masz się czym chwalić, naprawdę uncertain

        Mimo to porod wspominam cudownie i ni
        > czego nie żałuje.

        I jeszcze dałaś się przekonać, że to najlepsze co mogło Cię spotkać.
        Ludzka nieświadomość i głupota rulez, ech...
        • peekaboooo Re: To straszne 01.03.14, 17:17
          Czujesz sie juz podbudowana i lepsza?
          Zauważyłam, ze to bardzo ważne na forum, powywyzszac sie, epitetem rzucić, ironicznie skomentować.
          Coz to za forma rozmowy jest? Ze znajomymi tez tak rozmawiasz?


          Bede wdzięczna za podanie prawa zakazującego tego chwytu. Czesc szpitali go zakazuje, 'Zachod' nie praktykuje, ale to co innego.

          Wolałam to niz niedotlenienie i porazenie dziecka, na moich oczach spadało tetno, przynieśli sprzęt do wyciągania dziecka jako kolejny krok - tez potrafi nadrobić szkód.

          Za późno na cesarke. Dali jedna szanse na ten manewr przy kolejnym skurczu.

          Porod odbierał bardzo dobry lekarz, całe szczęście, ze on i ze był przy mnie na czas - w tym kontekście napisałam o prywatnym szpitalu, ze taki okropny porod, wiec całe szczęście, ze nie trafił mi sie w państwowym szpitalu z jakimś konowalem czy położna szukająca wolnego lekarza.

          Wiedziałam co robia, wiedziałam, ze jest ryzyko, była przy nas główna neonatolog, cały czas dbała o moj oddech zeby dotlenic w ostatnich minutach dziecko.

          Chciałam podkreślił, ze taaaakie rzeczy dzieją sie tez w chwalonych prywatnych szpitalach, nie tylko w powiatowych itd.

          I nikt mnie przekonywał i nie przekona, ze to najlepsze do mogło mnie spotkać. Marzylo mi sie co innego. Ale jestem szczesliwa, ze lekarz podjął to ryzyko i potrafił to zrobic, a synek jest zdrowy i nie było niedotlenienia. I szczesliwa, ze atmosfera i załoga stworzyła warunki i poczucie bezpieczeństwa oraz była tak dobra w tym, ze nie mam traumy i wrócę tam za kilka miesięcy na 100%.

          Myślisz, ze byłoby mi lepiej gdyby nie wykonali tego zabiegu bo zakazany, a moje dziecko byłoby kaleka? Pocieszalo by mnie to, ze przynajmniej nie wykonali zakazanego w internecie chwytu? Mojej znajomej nie pociesza, na szczęście niedotlenienie było małe.

          A to ze lekarz potrafi spartaczyc wszystko to żadna nowośc. Robia krzywdę i mamom i dzieciom takze przy porodach fizjologicznych czy zwlekajac z planowanym cc. Zakazać?

          Kolejny temat po straszeniu nacieciem krocza. Większości da sie ochronić. Czesc pęknie symbolicznie, ale niech o ochronie krocza opowiedzą te które pękły bardzo mocno w wielu miejscach i kierunkach, albo aż do obytu...

          • chyba.ze Re: To straszne 01.03.14, 17:30
            peekaboooo napisała:

            Czesc szpitali go zak
            > azuje,

            Część? big_grin
            Jest ZAKAZANY w położnictwie, ciekawe dlaczego..?
            • peekaboooo Re: To straszne 01.03.14, 17:57
              W jaki sposób zakazana? Jakim prawem to sie reguluje? Kto i kiedy zakazał?

              Ani w Polsxe ani na na Zachodzie nie jest ZAKAZANA.
              Wciąż można znalezc prace naukowe i opinie zarówno w lit. polskiej i anglojezycznej na temat jej niklej lub żadnej efektywności, a duzej szkodliwości.


              • chyba.ze Re: To straszne 01.03.14, 18:24
                Polskie Towarzystwo Ginekologiczne uznaje tę metodę za NIEDOPUSZCZALNĄ.
                • peekaboooo Re: To straszne 01.03.14, 18:53
                  Nie ma takiej formy 'wypowiadania sie' PTG.
                  Są zalecenie/rekomendacje. I niestety nie maja one żadnej mocym prawnej, ordynatorzy i lekarze nie muszą sie do nich stosować.
                  Gdyby tak było, każda kobieta miałaby tak samo prowadzona ciąże i te same badania wykonywane.

                  Ja niestety nie znam zaleceń w kwestii tego manewru, nie zmienia to faktu, ze nam niezmiernie pomógł.
                  Rozumiem, ze skoro sie do nich odwolujesz to znasz formy takich zalecen np w przypadku jakiejś komplikacji. I wiesz, ze opisuja takze schematy postepowania i zakladaja niepowodzenia pewnych krokow oraz podaja co rekomenduja w ostatecznosci. W przypadku niektórych procedur informują o ryzku uszkodzeń. Czyli podjęcie pewnych kroków z góry zakłada, nawet kilkudziesięcio procentowy odsetek noworodkow, które będę miały uszczerbek na zdrowiu.

                  Ale reagować trzeba cały czas mówimy o bardzo dużych komplikacjach i reagowaniu w bardzo krótkim czasie.
              • boo-boo Re: To straszne 01.03.14, 19:35
                Owszem jest zakazany- od dawna.
          • boo-boo Re: To straszne 01.03.14, 19:49
            "Bede wdzięczna za podanie prawa zakazującego tego chwytu. "

            "Orzecznictwo Sądu Najwyższego, który w wyroku z dnia 1 grudnia 1998 r. III CKN 741/98 (OSN 1999, nr 6, poz. 112) stwierdził, że przy świadczeniu usług medycznych należy wykluczyć stosowanie metod i środków starych, nie rokujących skuteczności (lub rokujących ją gorzej), jeśli są one powszechnie zastępowane nowymi metodami leczenia."

            Do tych metod należy ten chwyt.
            • peekaboooo Czyzby? 01.03.14, 20:05
              Z tego orzeczenie nie wynika wprost, ze chwyt zakazany.

              Niewątpliwie można go zastosować w procesie i udowadniać, ze wynikłe powikłania są skutkiem chwytu, a były inne możliwości leczenia. Ale to trzeba udowodnić.

              Podajesz w obu wątkach ogólne artykuły/orzecznictwa, powodzenie ich zastosowanie zależeć będzie jednak od konkretnego przypadku i dobrego prawnika zapewne.

              Poniżej cytat w wyroku sadu apelacyjnego w Rzeszowie z 2010 r.
              Nie zostało odnotowane w dokumentacji medycznej o zastosowaniu manewru Kristellera polegającego na wielokrotnym uciskaniu brzucha rodzącej. Manewr ten nie jest zabroniony, lecz z uwagi na możliwość powstania obrażeń u dziecka – np. w postaci uszkodzenia OUN, złamania kości, otarcia, a także u rodzącej, nie jest zalecany do stosowania.

              Wprowadzacie czytające w błąd.
              • boo-boo Re: Czyzby? 01.03.14, 20:08
                Niech sąd w Rzeszowie zapozna się z orzecznictwem SN.
                • peekaboooo Re: Czyzby? 01.03.14, 20:41
                  Należy wykluczyć,....., jeśli....

                  Teraz trzeba udowodnić, czy sie to Tobie podoba czy nie, ze należało w tym konkretnym przypadku wykluczyc manewr, bo można go było czymś zastąpić.

                  Nie jest to samo, co odgórnie zakazanie stosowanie danej procedury w ogóle.

                  Ja nie mowie, ze to bezpieczny manewr, ze powinien rozwiązywać problemy z długim porodem, niech nikt nie musi przez to przechodzić. To bardzo niebezpieczny manewr i kto jak to,ale lekarze to wiedza.
                  Mojemu dziecku to uratowalo zdrowie, a może życie.

                  Gratuluje udanego porodu, bez komplikacji. Wybacz, ale nie jest to tylko zasługa lekarzy czy Twojej z nimi współpracy i nie sprawi to, ze wszystkie porody takie bedą i staną sie jedyna częścią medycyny pozbawiona komplikacji.

                  • mamasiasiulki Przykro mi to pisać, ale masz rację. 03.03.14, 10:41
                    To nie jest chwyt zabroniony, tylko przestarzały i niepolecany. Ale i nie masz racji, bo zazwyczaj cesarkę da się zrobić - bez uszczerbku dla dziecia - nawet w II fazie porodu. Dopiero dziecko w kanale rodnym wymusza inne interwencje.
        • boo-boo Re: To straszne 01.03.14, 19:33
          Dokładnie to samo miałam napisać. Zapłacić komuś za zaryzykowanie życia własnego i dziecka i jeszcze się z tego cieszyć....
          • peekaboooo Re: To straszne 01.03.14, 20:15
            Tak, zdecydowanie wolałabym za darmo je narazić. Co to za argument? Za te pieniądze miałam ekipę, która wiedziała co robi, nawet robiąc to manewr,

            Pozostawienie go na kilka minut w drogach rodnych z coraz mniejszym tetnem byłoby wg Ciebie wlasciwym działaniem?

            Czy wiesz, ze jest sa procedury medyczne w poloznictwie, które z góry zakładaja, ze 20-30% a nawet wiecej procent noworodkow, u ktorych sie je zastosuje będzie miało komplikacje, uszkodzenia itd?
            A jednak sie je stosuje - w ostateczności. Bo brak rekacji to pewna smierć.

            Nie każdy porod jest fizjologiczny, a zdanie, ze dobry lekarz potrafi oszacować wcześniej kiedy trzeba cc jest demagogia.
            U mnie spadało tętno, lekarz tego nie mógł przewidzieć, sala i lekarze do cc gotowi, ale te kilka minut zmieniło by moje dziecko w warzywo.

            Gdyby ten chwyt był zakazany, to szpitale prywatne jako pierwsze by sie wystrzegaly jego praktykowania, bo ani taka reklama, ani koszty odszkodowan nie zadowlilyby akcjonariuszy.

            • boo-boo Teraz to już głupoty wypisujesz 01.03.14, 20:26

              " Za te pieniądze miałam ekipę, która wiedziała co robi, nawet robiąc to manewr,"

              Manewr to im się po prostu udał- szczęście w nieszczęściu- to nie jest procedura, którą można przewidzieć i która niesie za sobą znikome ryzyko. Chyba nie sądzisz, że zostawiliby dziecko w kanale rodnym ? Skoro już doprowadzili do takiego obrotu wydarzeń to nic innego im nie pozostało jak go wykonać.
              Za te pieniądze to ta "ekipa" powinna ciebie i dziecko od A do Z pomierzyć dokładnie i cc zarządzić- na tym polega "wiedzenie co się robi"- a nie na chwytaniu się brzytwy kiedy się tonie i to wtedy gdy można było tego uniknąć. Zrozumiałabym szpital państwowy gdzie nic nikomu się nie chce i wszędzie się szczypią z pieniędzmi i jak najmniej badań robią-wtedy mają małe pojęcie o tym jak duże dziecko się rodzi i czy matka ma szanse urodzić bez problemu.

              Sama to potwierdzasz- coś tam zrobili bo kasę wzięli i wypadało jakimś sprzętem przed pacjentką się pochwalić.
              "A, miednica była wczesniej mierzona. Z usg wychodziło, ze ok 4kg bedzie, a główka bedzie bardzo duża."
              Nie tylko duża waga jest wskazaniem do cc- dysproporcje między dzieckiem i matką też- jak widać u ciebie "ekipa" dała ciała na całej linii i faktycznie jedyna rzecz z której się można cieszyć to to, że dobrze się skończyło dla dziecka i ciebie- a nie jaki piękny poród miałaś.

              "Nie byłam w stanie wypchnac. Cholera wie co zawiodlo."
              No tak- jeszcze pewnie dobrowolnie ci się przyznają, że sprawę schrzanili i powinnaś mieć cc.
              • chyba.ze Re: Teraz to już głupoty wypisujesz 01.03.14, 20:31
                Alternatywą do przestarzałego, niebezpiecznego dla zdrowia/ życia dziecka w nagłych przypadkach nie podlegających cc jest użycie kleszczy lub próżnociągu.
                Po co używać narzędzi, jak wygodniej DLA lekarza użyć siły?
                I tak, dalej sądzę, że MK to fabrykant nieodwracalnego kalectwa. Zawsze znajdzie się ktoś, komu się udało. Na szczęście.
              • peekaboooo Re: Teraz to już głupoty wypisujesz 01.03.14, 21:17
                Zostalam pomierzona, dziecko tez, widać moja 'ekipa' musiała wcześniej w Tobą rozmawiać i wiedzieli co robić wink

                Nie, nie zostawiliby dziecka w kanale rodnym, ale decydując sie na dłużej trwające procedury tez podnieśliby ryzyko niedotlenienia.
                Nie wiem czym w samych szczegolach i czasie trwania różni proznociag czy kleszcze sa inne. Sprzęt był. Ale Ty od razu wiesz, ze poprostu lekarzowi sie nie chciało.

                Wszystko bedziesz wiedzieć lepiej jak widze po odpowiedziach, a to, ze urodziłas dziecko czy dzieci sprawi, ze możesz wypowiedac sie na poziomie eksperckie w temacie.
                Tak, moja ekipa miała szczęście i dalej ma szczęście, nic tylko szczęście.
                I ja szczesliwa mama jestem, tak jak i znane mi dwie kobiety,, które za taki manewr zapłaciły bądź nie i tez maja być może dzieki takiej, a nie inni decyzji lekarza zdrowe dzieci. Choć oczywiście nie musiało sie to tak skończyć, tak jak i nie zastosowanie w ich i moim przypadku tego manewru.

                Nie mam ochoty i żal mi czasu na dalsze przepychanki.
                Podjelam dyskusje, bo stwierdzenie, ze ten manewr jest zakazany jest wprowadzaniem w błąd.

                Nie udowodnilyscie, ze jest inaczej. Więc uczciwej byłoby pisac o tym, ze jest niebezpieczny, nie powinien być stosowany, jak można zrobic coś innego, jest bardzo kontrowersyjny itd.
                Dobrze, ze są inne rozwiązania. Być może jednak są sytuacje gdy manewr jest mniejszym ryzykiem niż jego niewykonanie.
                Ja akurat znam tylko pozytywne przypadki, co by potwierdzalo, ze jestem szczesciara, tak jak moi lekarze chwytajacy sie brzytwy, stosujacy zabronione, a wiec nielegalne srodki, kryjacy jeden drugiego i jeszcze dobrze zarabiający smile

                • boo-boo ??? 02.03.14, 22:10
                  Owszem- udowodniłam ci, że ten manewr jest zakazany-przedstawiłam ci orzeczenie SN- jak widać dla ciebie to za mało. Argumenty ci się skończyły to czas kończyć dyskusję.

                  Serio ?- znasz AŻ DWIE kobiety u których ten manewr zakończył się pomyślnie ? Ja znam dziesiątki dzieci jeżdżące bez fotelika samochodowego i też mają się dobrze- i o czym to świadczy ?
                  Teraz usiądź i rusz głową.
                  Może poczytaj po innych forach jak u innych kobiet ten manewr się zakończył- o pomyślności nawet nie można pomarzyć.

                  No ale najpierw musiałabyś czytać ze zrozumieniem, a nie w kółko klepać "wprowadzacie w błąd".
            • chyba.ze Jakaś dokumentacja? 01.03.14, 20:37
              peekaboooo napisała:

              Gdyby ten chwyt był zakazany, to szpitale prywatne jako pierwsze by sie wystrze
              > galy jego praktykowania,

              Czy masz w wypisie dziecka ze szpitala napisane czarno na białym, że w końcowej fazie porodu wykonano Manewr Kristellera?
              Nie?
              To nawet gdyby po jakimś czasie od narodzin okazało się, że z dzieckiem neurologicznie jest coś nie halo możesz udać się na skargę... gdzie tylko chcesz.
              To tak ku przemyśleniu.
              Pozdrawiam.
              • yoku Re: Jakaś dokumentacja? 01.03.14, 20:53
                Ja wiem tylko tyle, że podczas pierwszej ciąży 7 lat temu na szkole rodzenia położne przestarzegały nas i naszych mężów żeby pilnowali zeby nikt podczas porodu NIE POŁOŻYŁ NAM SIĘ NA BRZUCHU czyli właśnie żeby uniemożliwić zastosowanie Kristellera. Rodziłam w szpitalu gdzie jest to zakazane ale gdybym trafiła do innego to mieliśmy na to uważać.
                Pamiętacie bliźniaczki państwa Bonków? Głośna sprawa, jedną urodziła sn normalnie, druga była w gorszej sytuacji wiec ktoś położył sie matce na brzuchu i wypchnął tym sposobem dziecko. 1 punkt apgar, zero kontaktu, mózg praktycznie martwy. Umarło 2 tygodnie temu.
                Znajoma w Płocku rodziła 12 godzin. W końcu lekarz dyżurujący wkurzył sie ze to tak długo trwa, przyszedł i też wypchnął dziecko Kristellem. 1 punkt apgar, ogromne wylewy do mózgu. Jeszcze tej samej doby wieźli dziecko helikopterem do kliniki w Łodzi na chłodzenie mózgu. Po wielotygodniowej walce z wylewami 4 stopnia dziecko żyje, jego stan jest stabilny ale jest warzywem.

                Było już tak wiele przypadków i to bardzo głośnych gdzie w wyniku tego manewru dziecko zostało pozbawione szans na normalne lub jakiekolwiek życie, że trzeba byc chyba niespełna rozumu zeby bronić ludzi którzy dalej stosują tę XIX-wieczną metodę.
    • panna_turkus [...] 01.03.14, 18:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • panna_turkus ? 03.03.14, 02:16
        moderatorko nie rozumiem gdzie złamałam prawo czy regulamin.

        napisałam że pierwsze dziecko urodziłam siłami natury i chociaż syn był duży (4,5 kilo) lekarz w szpitalu po usg stwierdził, że sama waga dziecka nie je przesłanką do cc.
    • boo-boo Re: duże dziecko 01.03.14, 19:50
      Pierwsze dziecko 4100- poród SN, 2-3 szwy założone.
      • boo-boo Re: duże dziecko 01.03.14, 20:00
        Zapomniałam dodać, że bez nacinania i przyśpieszania i innych interwencji- długo to trwało ale było warto.
        • aniasamosia Re: duże dziecko 01.03.14, 21:26
          Dzięki boo-boo za podtrzymanie na duchu. Pozostaje nadzieja
      • anetchen2306 Re: duże dziecko 02.03.14, 11:44
        Pierwsze dziecko: 4120 g, zostalam nacieta (bez uprzedzenia), porod na lezaco (nie pozwolono mi wstac przez caly pobyt na porodowce, choc zadnego zagrozenia nie bylo) ... Paskudnie zszyta (co potwierdzil lekarz zdejmujacy szwy). Komplikacje PO porodzie (lekarz nagle polozyl mi sie na brzuchu, celem wycisniecia ze mnie lozyska, no bo "byl najwyzszy czas").
        Drugie dziecko: 4200 g, nie zostalam nacieta, porod w pozycji kolankowej, lekkie otarcie i pekniecie, zalozony jeden szew (profilaktycznie, jak polozna sie wyrazila). Zero "luzow", komplikacji, problemow z siadaniem.
        Przy porodach nikt mnie do cc nie probowal namowic, sugerujac sie waga dziecka. A wiadomo bylo, ze dzieci dorodne wagowo beda.
        Porody w granicach 4000 g sa juz calkiem "normalne", czesto spotykane.
        A chudzina i szczuplizna ze mnie wink
    • kosa.bar Re: duże dziecko 01.03.14, 21:22
      Po pierwsze taka waga nie jest wskazaniem to cesarki, wszysktozależy od rozmiarów miednicy.Po drugie co to za bzdury,że po cesarce trzeba leżeć? Miałam cięcie we wtorek, w środę nad ranem byłam już uruchomiona, wzięłam prysznic i normalnie zajęłam się dzieckiem, w czwartek wróciłam do domu. Dziś funkcjonuję zupełnie normalnie, oprócz dźwigania.
    • malami115 Re: duże dziecko 03.03.14, 09:27
      Moim zdaniem duża waga dziecko powinna być wskazaniem do cesarki. Moja koleżanka urodziła dziecko ponad 5 kg, cala jest porozrywana, poród wspomina jako koszmar... No a mogła mieć cesarkę i wszystko przezyć bez większej traumy.
    • kerri31 Re: duże dziecko 03.03.14, 15:28
      Waga ponad 4 kg nie jest wskazaniem do cesarki. Przynajmniej nie wszędzie.
      W większości szpitali ocenia się współmierność porodową.
      Jeśli po badaniu wyjdzie, ze dziecko dasz radę urodzić sn to tak będzie. Jeśli nie, możliwe że zrobią ci cięcie.
      Ja po cesarce doszłam do siebie w 3 dni, po porodzie sn 5 tygodni nie mogłam siedzieć i kulałam.
      • kerri31 Re: duże dziecko 03.03.14, 15:30
        Drugi syn ważył 4380 g, tuż przed porodem na usg wyszło 4200 g. Gdyby nie moje lewe zaswiadczenie o koniecznmosci przeprowadzenia cesarki pewnie kazali by mi rodzić sn.
        • gkoz Re: duże dziecko 03.03.14, 17:36
          pierwsze dziecko 4150 szpital kliniczny, nacięcie, oksytocyna, cały czas na plecach, poród ciężki, drugie 4850 szpital powiatowy, spokój, cały czas w ruchu, prysznic, piłka, ostatnia faza na leżąco, ale to ja tak chciałam, bez nacięcia, 2 i pół szwa
          • kerri31 Re: duże dziecko 31.05.14, 10:29
            gkoz napisała:

            > pierwsze dziecko 4150 szpital kliniczny, nacięcie, oksytocyna, cały czas na ple
            > cach, poród ciężki, drugie 4850 szpital powiatowy, spokój, cały czas w ruchu, p
            > rysznic, piłka, ostatnia faza na leżąco, ale to ja tak chciałam, bez nacięcia,
            > 2 i pół szwa



            Macica wypada Ci do kolan czy tylko do połowy uda jak chodzisz ???
    • meg_poznan Re: duże dziecko 11.03.14, 07:30
      W moim przypadku przewidywana waga dziecka na kikka dni przed porodem to 4400. Jestem drobna i szczupla. Miednica mierzona - wymiary za male nawet na przecietnej wielkosci dziecko. Mialam cesarke. Waga dziecka po urodzeniu 4140. Bardzo chcialam rodzic naturalnie ale zaufalam specjalistom. Teraz jestem w drugiej ciazy i w opinii lekarza jesli waga malucha bedzie podobna to tez zadecyduja o cesarce.
    • mamalgosia Re: duże dziecko 11.03.14, 08:15
      Różnie może być.
      Ale ja rodziłam dziecko 4 kg o wiele łatwiej niż dziecko 2970.
      • agunia777 Re: duże dziecko 30.05.14, 09:40
        U mnie poród dziecka 3990 zakończył się cesarką (dziecko miało duża glowke, duzy obw. brzuszka) bo dziecko nie chciało wdrożyć się do kanału a miałam już 2 fazę porodu (a rozwarcie 10 cm osiagnelam b.szybko). Poród nie postepował. Pierwza doba po cc to masakra, ale po tygodniu człowiek powoli staje sie człowiekiem.
        • mamcia2014 Re: duże dziecko 30.05.14, 11:25
          Moja koleżanka rodziła siłami natury dziecko ważące ponad 5 kg i żaluje. Była cała porozrywana i wspomina poród jako koszmar. Uważam, że powyżej 4 kg powinna byc cesarka...
    • paul_ina Re: duże dziecko 31.05.14, 02:52
      Ja urodziłam syna 15 miesięcy temu z wagą 4,5 kg,jestem wysoka i mam rozłożyste biodra - jakoś przeszedł, ALE dochodziłam do siebie jakieś pół roku, wszystko mnie bolało, ciągnęło, a siedzieć 'na prosto' mogłam dopiero po miesiącu od porodu. Dla mnie to była trauma, mimo ZZO. Wagę dziecka prawidłowo oszacował jedynie dr Makowski z Łuckiej w Warszawie, w 30 tc patrząc na dotychczasowe przyrosty powiedział po prostu "od tego momentu rośnie 200g tygodniowo" i nie pomylił się ani o gram. W szpitalu Żelazna dyżurny radiolog pomylił się bagatelka o 0,4 kg - oszacował na 4,1 kg.
      Ja nie polecam SN przy wadze powyżej 4 kg.
      • yvona73pol Re: duże dziecko 31.05.14, 11:42
        Yoku, gwoli scisloci, Ina May nie wynalazna tego manewru, pokazaly jej go gwatemalskie polozne, tylko nazywa sie go jej imieniem.
        Ja rodzilam SN, dziecko 4200, obyloby sie bez naciecia, ale wlasnie mielismy dystocie barkowa (tak czy siak polozne zareagowaly szybko, bo faza 2 parta trwala mimo zakleszczenia stawu barkowego tylko szesc minut.
        Po dwoch godzinach po prysznicu, pytalam juz polozne kiedy bede mogla isc do domu (niestety moglam dnia nastepnego dopiero), na oddzial noworodkowy poszlam sama, tzn z mezem i ta "wanienka" na kolkach wink )
        Znam dziewczyne, ktora urodzila 4,5 kg, pierwsze dziecko, zadnych naciec. Czyli z ta cesarka to bzdura. Poza tym, zawsze mozna ja wykonac, jesli lekarz orzeknie podczas porodu, ze jest nieunikniona, nawet lepiej tak, niz na zimno (ze punktu widzenia dziecka, etap przeciskania sie przez kanal rodny przygotowuje rowniez dziecko do pobytu na zewnatrz).

        Jak chcesz najbardziej bliska prawdy wage dziecka, nie ma jak doswiadczona i dobra polozna, wylacznie na dotyk (brzucha), moje zawsze okreslaly wage prawie idealnie smile
        • e-milia1 mi wyszlo w 29 t3d ze dziecko ma 2 kg 01.06.14, 18:25
          ginekolog ma bardzo dobry sprzet wiec mu wierze. moja corka miala 3,7 kg a syn prawie 4 kg wiec tym razem licze na przeszlo 4 kilogramowego bobaska. nawet nie przyszla mi na mysl cesarka. lekarz tez nie proponowal takiego rozwiazania.... moja znajoma urodzila naturalnie 4,5 kilogramowe dziecko...
    • mamablizniakow81 Re: duże dziecko 08.06.14, 20:23
      mam czworo dzieci najstarszy syn w dzien porodu wg usg wazył 3700 a kilka godzin później okazało sie ze 4250 kg młodszy syn 3990 i corki bliźniaki ur po terminie przez cc 3450 i 3250 cc było dlatego ze dwa razy kroplówki nie zadzwiałały a tak rodziłam siłami natury nie było zmiłuj się
      • 3-mamuska A Janie rozumiem jednej rzeczy... 09.06.14, 02:36
        Każdej matce powinno zależeć na zdrowiu dziecka? Tak?

        Jesli lekarz moi ze dziecko duze i powinna byc cesarka to nie powinno sie pytać na forum bo te tu kobiety nie znają histori ciąży.

        Wywołanie porodu tez nie, cerarka tez nie, bo ja nie chce bo ja chce sama i zgodnie z natura?

        A latają do lekarza biorą leki na podtrzymanie ciąży , kazdy jakiś sygnał i juz panika i lecą do szpitala.
        A przy porodzie stają sie najmądrzejsze .

        Ja urodziłam synka 3400 nie mogl wyjsc mimo nacięcie lekarz tez położył mi sie na brzuchu, porod w 1 dniu 37 t.c. Synek urodził sie niedotleniony leżał pod tlenem 4 doby.
        To był 16 lat temu porod nagły niespodziewany .
        Gdyby mi lekarz powiedział wczesniej ze na byc cesarka bo cos zagraża dziecku, to byłaby cesarka, nie próbowałabym byc mądrzejsza. I pytała na forum.

        A ojca to dzieci maja? Czy po cesarce zostaniesz sama ?
        • kremka2014 Re: A Janie rozumiem jednej rzeczy... 09.06.14, 11:46
          Ja też nie rozumiem. Po pierwsze od dawna juz po cc leży się ok. 8 h. To naprawdę czas,w którym mąż polozna matka a nawet wspolpacjentka moze Ci podać dziecię o ile w ogóle dziec bedzie przy Tobie. Po drugie......Kobiety kobietom ....wilkiem. Albo Autorka dostaje z...ki,ze nie chce jej się sn,czyt.przechwalanki kto jak dużo dal rade ,albo dostaje po nosie w druga stronę ze sie boi cc. Maszynki do rodzenia moga gadac co chca,ale przede wszystkim trzeba ocenic stosunek wielkości miednicy do dziecka. Ba są babki,które rodzą 5kg dziecka i bez większych komplikacji,a są takie co z trudem rodzą 3kg dziecka. Badzmy bardziej mile i empatyczne dla siebie. Wszystkie, mniej lub bardziej boimy sie porodu. Pytania które tu padaja wynikają głównie z lęku a nie z zimnej kalkulacji!
    • katka-the-hermit Re: duże dziecko 09.06.14, 22:33
      Z usg w 36 tyg. wychodziło 3600, więc bałam się rodzenia dużego dziecka (moje pierwsze). W dniu porodu (3 dni po terminie), na podstawie ilości wód, które się ze mnie wylały oraz (ponoć) niewielkiego brzucha, wywnioskowano, że dziecko duże nie będzie, więc się ucieszyłamsmile Córeczka ważyła 4300 smile Lekko nie było, ale przeżyłamsmile
      • e-milia1 Re: duże dziecko 10.06.14, 14:10
        wieksze znaczenie od wielkosci i wagi dziecka ma obwod glowki, bo to ona wychodzi pierwsza i jest najwieksza. obwod glowy mojej corki wynosil 36 cm i niezle musialam sie nameczyc by ja wypchac.
Pełna wersja