monia767 14.09.04, 09:32 .... co myslicie o takim porodzie? Moze ktoras z Was rodzila juz w ten sposob. Zdecydowalismy sie z mezem, ale ostatnio zaczelam miec watpliwosci. Znam za i przeciw z ksiazek i szkoly rodzenia, ale ... Monia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sonnja1 Re: Porod w wodzie... 14.09.04, 09:45 A jakie sa "przeciw"? bo ja slyszalam o zaletach tylko i tez rozwazam mozliwosc porodu do wody.. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
monia767 Re: Porod w wodzie... 14.09.04, 10:17 Jest tego troche: choroby układu krążenia, nadciśnienie, choroby naczyń, choroby skorne, infekcje, krwawienia, łożysko przodujące, nieprawidłowe położenie płodu. I jeszcze w trakcie porodu moze sie okazac, ze postęp I i II okresu porodu jest slaby i woda jedynie oslabia skurcze (albo jesli wystapia zaburzenia czynności serca u dziecka). Monia Odpowiedz Link Zgłoś
asiek255 Re: Porod w wodzie... 14.09.04, 10:20 Hej, ja mam to jeszcze przed sobą, ale jeżeli to tylko będzie mozliwe, to chcę urodzić do wody. Wczoraj któraś z dziewczyn pokazała link do strony, gdzie mozna ściągnąć filmiki z trzech porodów. Jest tam m.in. poród do wody. Oprócz tego co do tej pory dowiedziałam się na ten temat, ten filmik chyba mnie tylko utwierdził w przekonaniu, że poród do wody jest najlepszy i dla Dzidzi i dla matki. Ale z chęcią poczytam o przeżyciach tych kobiet, które tak urodziły Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Porod w wodzie... 14.09.04, 10:35 Hej, ja tez chcemoja koleznka dwa lata temu rodzila do wody i byla bardzo zadowolona, na pytanie czy bolalo powiedziala "tak troche")To co wymienila wczesniej kolezanka to nie sa "przeciw" rodzeniu do wody tylko przewskazania.Dla mnie najwazniejsze sa trzy rzeczy ktore przemawiaja za porodem do wody:1. w wannie mozesz "przybrac" bardziej dogodna pozycje, czyli ulozyc sie tak zeby Ci bylo wygodnie 2.woda (i tam sa jakies takie bableki od dolu-jakuzzi)powoduje ze mniej boli, rzadziej tez jest potrzeba nacinania krocza 3. dzidzia nie przezywa takiego szoku jak przy porodzie naturalnym, moze sobie jeszcze chwile plumkac w wodzie Odpowiedz Link Zgłoś
iwo777 Re: Porod w wodzie... 15.09.04, 14:09 Ja od dawna wiedziałam, że będę rodzić wodzie. Fakt ten powoduje, brak jakiegokolwiek lęku przed porodem. Jestem w 32 tc i modle się o to, aby Maluszek nie urósł zbyt duży. W szpitalu, w którym chce rodzić nie może on przekroczyć wagi 3,5 kg. W piątek idę na USG i jeśli się okaże że jego ciężar jest bliski 3,5 kg, a co gorsza przekracza tą wagę, to chyba wpadnę w panikę. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Porod w wodzie... 15.09.04, 14:40 Czy te 3,50 kg standard, czy wszedzie sa takie wymagania? a co wlasciwie przeszkadza jak dzidzia bedzie wazyc 3,700?hmmm.... ja sie obawiam takiej sytaucji jak miala siostra mojej kolezanki. Tez miala zaplnowany posrod w wodzie z mezem, wszytsko mialo pojsc prosto i gladko. I sie okazalo ze panna nie ma skurczy czy jej sie skonczyly po jakims czasie (jakos to sie fachowo nazywa) i musieli ja ciac!!I nie bylo ani wody ani meza tez ogladalam ten film z podrodu w wodzie. Fajny, o ile mozna tak powiedziec o jakimkolwiek porodzie))) Musze kupic sobie jakis bajerancki stroj kapielowy!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwo777 Re: Porod w wodzie... 15.09.04, 16:04 Nie mam zielonego pojęcia, ja dowiadywałam się w szpitalu w Wołominie. Jest to najbliższy szpital od mojego miejsca zamieszkania, gdzie można rodzic do wody. Wiem od położnej, że w razie jakichkolwiek komplikacji wychodzę z wanny i rodzę poza nią. Koszt korzystania z sali do porodów w wodzie 300 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
asiek255 Re: Porod w wodzie... 15.09.04, 16:25 Ja dowiadywałam się z kolei w Pucku, bo tam mam najbliżej, tam poród do wody kosztuje 50zł + mąż 150zł. Nie wiem jeszcze jak z wagą Dzidzi, ale w jakoś w 36tyg. przechodzi się ponoć kwalifikacje i wtedy oceniają czy nadasz się czy nie. Trochę mnie martwi, że to tak późno, ale jakoś wytrzymam Odpowiedz Link Zgłoś
mkostki Re: Porod w wodzie... 15.09.04, 23:29 Ja rodziłam w Wołominie i miałto byc poród do wody. Ostatecznie I faza była w wodzie, a na samo parcie - za radą połoznej która prowadziła mój poród - wyszłam. Ale uwaga - do końca pozostawiono to do mojej decyzji. Powodem rezygnacji z porodu do wody było ogromne zmęczenie skurczami - rozwarcie mi sie zatrzymało na 9 cm i o ten jeden zm walczyłam 3 godz., co mnie mocno wyczerpało. Zaś parcie w wodzie powoduje, że nikt z zewnątrz nie może pomóc - przytrzymac nóg, nacisnąc brzucha. A ja byłam juz tak wypompowana, że nie wiedziałam czy sama dam radę - ostecznie jedno kolano trzymał mi mąż, drugie lekarka i rzeczywiście to mi pomogło. W każdym razie woda pomaga na pewno w I fazie. Niestety wannę trzeba co jakiś czas opuszczać i wtedyto dopiero bolą te skurcze. Ale nie martwcie sie-ja podobno miałam te I faze wyjątkowo długą jak na poród wodny. Zwykle zdązy sie tylko jedną przerwę mieć miedzy sesjami w wannie - bo wchodzi sie gdy jest co najmniej 4 cm rozwarcia. Przez całą pierwszą fazę dzidziuś był monitorowany przez ktg co 10-15 minut (miał idealne tętno), w związku z zatrzymaniem rozwarcia podłączono mi oksytosynę i wcale nie musiałam na tę okolicznośc wychodzić z wody. Co do "tych bąbelków" - nazywa sie to ozonomatic, tez byłam nastawiona na tak, ale w efekcie kazałam to wyłączyć, bo mnie wkurzało. A tak w ogóle to w wannie przysypiałam między skurczami - na lądzie mi się to nie udawało, a ten relaks pomiedzy jest nie do przecenienia. I w wannie rzeczywiście łątwiej mi było przyjąc wygodną pozycję. W ogóle sobie nie wyobrażam porodu bez wody. Zachęcam i polecam. Ja przy drugim będę się starała wytrwac w tej wannie do końca! A w ogóle polecam szpital w Wołominie, szczególnie panią dr Stelmach i położną Małgosie Olszewską. Pozdrawiam Magda, mama Antosia (23.07.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
monia767 Re: Porod w wodzie... 16.09.04, 09:45 Wielkie dzieki!!! Rozwialas moje watpliwosci. W szkole rodzenia uprzedzano nas, ze ze wzgledu na przebieg porodu jest mozliwe, ze taki porod "wodny" skonczy sie na lozku porodowym, a maks. do wanny wchodzi sie 3 razy po 30 minut, bo dluzsze siedzenie w wodzie bedzie bardziej relaksowac, niz pomagac. Pozdrawiam, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mkostki Re: Porod w wodzie... 15.09.04, 23:32 Aha, mój Antoś wg usg miał sie urodzić ważąc 3800 +/-700 g, ale pan doktor stawiał raczej na plus. Poród do wody stanął pod znakiem zapytania, ale połozna sie jednak zgodziła spróbować - ostateczna decyzja jest i tak już w trakcie akcji i u mnie wskazanie połoznej było na poród na lądzie. A wszystko dlatego, że Bąbel mial dużą główkę, bo ostatecznie urodził sie z masa 3300 g, więc te opinie na podstawie usg nie są do końca miarodajne... Odpowiedz Link Zgłoś
rhynox to jak z tą wagą?? 16.09.04, 10:26 Bo ja jestem w 39 tc i mały tydzień temu ważył ponad 3500. Ktoś wie jak to jest?? W szpitalu nic nie mówili, że waga dziecka może być przeciwwskazaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: to jak z tą wagą?? 16.09.04, 10:30 Moze to byl jednsostkowy przypadek w tym jedym szpitalu. Jak w Twoim nic nie moiwli, to pewnie na to nie patrza. Ale lepiej zadzwon, zebys sie pozniej nie zdziwila jak Cie chwyci) Odpowiedz Link Zgłoś