i.n.f.i.n.i.t.y
24.09.04, 11:16
Hej Dziewczyny !!!
Muszę wam opowiedzieć, co mnie spotkało. W środę miałam robione USG
połówkowe, nie mogłam się go doczekać. Razem ze mną poszedł mąż, bo bardzo
chciał zobaczyć nasze maleństwo. Lekarz przez całe badanie w ogóle się do nas
nie odzywał, ja nic nie widziałam, bo monitor USG był zwrócony w jego stronę,
jedynie po reakcji męża mogłam zauważyć, że widzi naszego dzidzia. Pan doktor
nic nam nie tłumaczył nie pokazywał zarysu dzidziusia, a na pytanie męża:
- czy to serduszko? Odpowiedział jedynie: - no.
Gdy zapytałam go czy wiadomo, kim jest ten malutki człowieczek powiedział
mi: - a po co to pani wiedzieć.Po skończonym badani zrobił dla mnie krótką
notatkę i oświadczył, że z dzieckiem jest wszystko w porządku, ale mam źle
ułożone łożysko i musze się zgłosić za cztery tygodnie do kontroli. Gdy
zapytałam go, co to znaczy powiedział, że pogadamy za 4 tygodnie.Na tej
notatce pisze:”łożysko w przewadze na ścianie przedniej, widoczne na tylnej,
prawdopodobnie pokrywa ujście wewnętrzne” według mnie oznacza to po prostu
łożysko przodujące. Wróciłam do domu i przepłakałam całą noc. Na drugi dzień
zadzwoniłam do mojej ginekolog. Nie była zachwycona tym, co jej powiedziałam.
Byłyśmy umówione na wizytę dopiero na 4 października, ale ona kazała mi
przyjść w ten poniedziałek i powiedziała, że pójdę na długi wypoczynek, poza
tym przez weekend kazała mi leżeć.
Nie wiem, co sądzić o tym wszystkim. Wiem, że USG połówkowe jest bardzo
ważne, ale nie wiem, co powinno ono zawierać. Ja na tej notatce ma tak
niewiele napisane, mam też dwa zdjęcia, ale nic na nich nie widzę. Błagam
dziewczyny powiedzcie mi, co wy miałyście napisane na swoich notatkach z USG
połówkowego, a może któraś z was ma podobny problem z łożyskiem jak ja.
Jestem przerażona tym wszystkim, a gdy czytałam na Internecie informacje o
łożysku przodującym załamałam się już całkowicie.
Pozdrawiam was gorąco !!!
Marzena i Skarbek