Byłam dzisiaj u lekarza - stwierdził, że skróciła mi się szyjka (ma teraz 2,5
cm). Jestem w 33. tygodniu i szczerze mówiąc trochę się przestraszyłam.
Lekarz co prawda uspokajał, oprócz nospy i jak najczęstszego leżenia nie dał
innych zaleceń, ale ja oczywiście martwię się na zapas (a na początku ciąży
myślałam, naiwna, że po pierwszych 12 tygodniach wszystkie obawy mi
przejdą

). Czy jest na forum ktoś w podobnej sytuacji???
Pozdrawiam,
Monika