mamaszyma 02.11.04, 11:24 Dziewczyny, jak Wam sie udaje wyczekać do dnia @ na testowanie? Ja bym chciała test zrobic już! A musze poczekać jeszcze tydzień. Jak to wytrzymać? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zuza30 Re: Jak wytrzymac to czekanie.... 02.11.04, 11:33 Hej, dołączam do Ciebie - ja też czekam, jeszcze 10 dni. A który miesiąc tak juz czekasz - ja drugi. Może lepiej zrobić test z krwi i mieć wreszcie pewność -podobno już wyjdzie wiarygodny. Pozdrawiam i życzę owocnego czekania Odpowiedz Link Zgłoś
mamaszyma Re: Jak wytrzymac to czekanie.... 02.11.04, 11:57 My w zaszdie sie nie staralismy o dziecko, mamy czternastomiesiecznego synka, ale jakos tak poszaleliśmy, i jak sobie policzyłam, to jest spora szansa ( z synkiem było tak samo, nie staralismy sie, i bach, udało się) a ja bym baaardzo chciała drugie dziecko. Tez myslałm o tescie z krwi, ale jeszcze nie wiem czy sie zdecyduję. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaszyma Re: Jak wytrzymac to czekanie.... 02.11.04, 13:49 Nie wytrzymam, ide zrobic test z krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
le_lutki Re: Jak wytrzymac to czekanie.... 02.11.04, 13:53 To napisz co wyszlo ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_de Re: Jak wytrzymac to czekanie.... 02.11.04, 14:04 I nie przejmuj się na zapas, gdyby się okazało że wynik negatywny. U mnie na tydzień przed @ był właśnie wynik negatywny a okazało się że byłam już wtedy w ciąży. Te testy wcale nie są bardziej czułe niż zwykłe "siusiane" Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: Jak wytrzymac to czekanie.... 02.11.04, 15:33 Podobno właśnie są. Dziewczyny,a kiedy najwcześniej można zrobić hcg z krwi,żeby wyszedł wiarygodny? Odpowiedz Link Zgłoś
amelka1974 Re: Jak wytrzymac to czekanie.... 02.11.04, 15:57 Podpisuje sie pod tym wątkiem. Też czekam do niedzieli, tez robiłam test i wyszła jedna krecha, ale ciągle mam jeszcze nadzieje że zrobiłam go za wczesnie i może jendak coś we mnie rośnie - tak baaaaaaaardzo bym chciała. Mam już córę i chcę drugą!!!!!!!!!!!!ALbo syncia!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaszyma Jestem nienormalna! 04.11.04, 11:41 Po prostu psychiczna! Pomyliły mi sie tygodnie i dodałam sobie tydzień. Test z krwi robiłam w 9 dniu od pierwszego przytulania i 5 dni od ostatniego! Przeciez nie było szans żeby wynik był wiarygodny! Ja chyba naprawde jestem nienormalna. Test dał wynik negatywny, a mnie boli podbrzusze i jestem strasznie senna... Na razie myslę, że sobie wmawiam te objawy, ale poczekam jeszcze do przyszłego wekendu, wtedy będe miała pewność. A wszystko przez to, że ja jestem tak strasznie niecieprpliwa. najchetniej robiłabym test po każym przytulaniu Idiotka ze mnie Odpowiedz Link Zgłoś
monisia_24 Re: Jestem nienormalna! 05.11.04, 10:05 no nie mów że jesteś idiotką bo to normalne....a myślisz ze ja inaczej robie???? zrobiłam wczoraj test choc @ mam miec ok.czwatrku 11.11.nic nie wykazała a ja nie trace nadziei no chociaz moje przyjaciółki nie wierzą zeby sie udało, zrobie test w środe 10, choć kto wie czy tyle wytrzymam...bo test juz lezy w domu...i tak bardzo kusi...A JA TAK MOCNO CHCE BY BYŁ POZYTYWNY- bo ciało daje wyrazne znakiii i przytulanie było wyjątkowe....POWODZENIA! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaszyma zrobiłam test..... 10.11.04, 11:51 Zrobiłam test w 28 dc. Negatywny. A miałam nadzieje, że zobaczę te dwie krechy. Boli mnie podbrzusze, temperature mam 37,2, chce mi sie ciągle spać i mam zawroty głiowy. To by wksazywało, ż ejednak sie udało, ale test nie kłamie... Trudno, spróbujemy nastepnym razem Odpowiedz Link Zgłoś
aaala1 Re: zrobiłam test..... 10.11.04, 13:54 spokojnie, mi wyszedl w 32dc negatywny a jestem w ciaży, poczekaj jeszcze pare dni, moze jednak Odpowiedz Link Zgłoś
zuza30 Re: Jak wytrzymac to czekanie.... 11.11.04, 16:47 U mnie już się wyjaśniło, niestety nie po mojej myśli - wczoraj miałam zrobić test, a tu rano dostałam @. Przykro mi, ale nic na to nie poradzę - do dzieła za kilka dni i znowu to czekanie. Ty masz jeszcze szansę, zatem pozdrawiam i życzę, żeby Tobie się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczek Re: Jak wytrzymac to czekanie.... 11.11.04, 18:31 Pierwszy test zrobiłam 7 dni po ostatnim przytulaniu-nie wytrzymałam. Wyszedł negatywny. Jednak objawy, ktore sie pojawiły: osłabienie totalne, mroczki przed oczami, leciałam z nóg, dawały mi do myślenia i jak minął termin @ ( ostatnio było regularnie) to już stwierdziłam, że mogę czekać dłużej bo już czułam, że wyszło. Na drugi dzień zrobiłam test, wyszły dwie kreski i popłakałam się ze szczęścia. Życzę Wam kochane tego samego. Dodam tylko, że testy czasem nie wskazują na ciążę choć ona jest. Trzeba poczekać kilka dni dłużej. Natomiast jak już są te 2 krechy to na 100 % ciąża.Pozdrawiam ciepło Was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaszyma Zrobilam drugi test 12.11.04, 12:26 i ta druga kreseczka wyszła bledziusieńka, ledwo ja widać. I nie wiem, czy widać ją bo po prostu tam powinna być czy widać ją, bo.... Sama nie wiem juz co mam mysleć. Dzisiaj 30dc, test robiłam w południe. Możee zrobie jeszcze za parę dni jak @ nie przyjdzie, albo test z krwi? Teraz powinien już wykazać ewentualną ciążę, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaszyma Zrobiłam drugi test 12.11.04, 12:39 i ta różowa kreseczka wyszła bledziusieńka, ledwo ją widać. Czy to coa znaczy? Czy jest tam po prostu dlatego że powinna tam być? Nie wiem co mam myśleć... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaszyma . 12.11.04, 12:52 coś mi sie porobiło z komputerem i nie pokazywał mojego posta, dlatego napisałam dwa razy. sorki. Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Zrobiłam drugi test 12.11.04, 14:29 Hej, jeśli jest druga kreska, nawet bladziutka, to jest ogromna szansa, że jesteś w ciązy U mnie wyszło tak samo! Nie mogłam uwierzyć w tą blada kreskę, 3 dni póżniej zrobiłam następny test i była wyrażniejsza. A teraz czekam na Kubusia, który ma się urodzić lada dzien Pozdrawiam. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
mamaszyma No i sie wyjaśniło.... 15.11.04, 10:56 przyszła @. A myslałam że ta bledziutka kreseczka to siostrzyczka mojego Szymka. Szkoda... Bardzo mi przykro... Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: No i sie wyjaśniło.... 15.11.04, 11:18 mamaszyma napisała: > przyszła @. A myslałam że ta bledziutka kreseczka to siostrzyczka mojego > Szymka. Szkoda... Bardzo mi przykro... Głowa do góry! Na pewno uda się następnym razem. Dobrze, że te starania sa takie przyjemne )) Pozdrawiam. Atlantis z Kubusiem w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś