Dodaj do ulubionych

Dzidzia a zwierzak???

18.11.04, 16:44
Mam kochaną 2-letnią kotke.Bardzo się do niej z mężem przywiązaliśmy. Jestem
w 21 tygodniu i zastanawiamy sie czy trzeba będzie ją oddać. Bardzo
chcielibyśmy tego uniknąć ale nie wiem czy nie bedzie jednak trzeba ze
względu na dziecko. Co sądzicie? Czy ktoś może wie czy można trzymać kota z
niemowlakiem w jednym domu?
Obserwuj wątek
    • j04nn4 Re: Dzidzia a zwierzak??? 18.11.04, 16:53
      ja mam w domu kota i psa i ani mnie ani dzieciom ani mi jestes w ciazy
      zwierzeta nie przeszkdzaja ja sama sie wychowywalam ze zwierzetami i jestem
      zdrowa jak ryba ja bym swoich zwierzt nie wydala ofc jezeli by moje dziecko nie
      bylo uczulone na siersc bac cos takiego w innym wypadku nie ma potrzeby
      wyrzucac oddanego kochajacego zwierzczka
      • penelina Re: Dzidzia a zwierzak??? 18.11.04, 17:02
        Sofi,tu poczytajsmile))


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=17612232
        pzdr,
        penel.


    • sofi84 Re: Dzidzia a zwierzak??? 18.11.04, 17:23
      jeju dziekujesmile
      widze ze nie ma bólu. tesciowa mnie straszyla ze dzidzia bedzie miala siersc w
      plucach. zachodzilam w glowe jak to mozliwe to bzdura ja bym mialawink i mowi ze
      krzywde zrobi dzieckusmile jakm oja kicia miala male sama mi je przynocila bardzo
      sie uspokoila od tamtego czasu lubi sie w zasadzie bawic bardzo ale nie widze
      ja problemu teraz juz mi lzej i jestem pewna ze jej nie oddam smile)) dziekuje
      slicznie
      • sofi84 Re: Dzidzia a zwierzak??? 18.11.04, 17:25
        ale napisalam chaotycznie. tongue_out
        • gosiaa_p Re: Dzidzia a zwierzak??? 18.11.04, 17:42
          Mój 8.5-czny synek od pierwszego dnia po powrocie ze szpitala chowa sie z psem
          ( 6 letnim) i niema lepszych przyjaciół a pies jest najlepszą "niańką" jaka
          moze być. Pilnuje go na spacerze a w domu daje mi znać kiedy tylko Matti się
          obudzi a niech tylko zapłacze to juz widzę wyrzut w psich oczach, że do tego
          dopuszczam smile) Pamiętj tylko o jednym jak wrócisz ze szpitala to najpierw
          przywitaj sie z kotka i pozwól jej powąchać Dzidzię.

          Gosia
        • penelina Re: Dzidzia a zwierzak??? 18.11.04, 17:57
          > ale napisalam chaotycznie. tongue_out


          Najważniejsze,że przeczytałaś i wyciągnęłaś wnioskismile))

          Pozdrawiam serdecznie Ciebie,Brzuszek i Kicię.

          penel.
      • paula7601 Re: Dzidzia a zwierzak??? 21.11.04, 18:04
        Ja mam 4 koty i nie mam zamiaru ich oddawać a termin mam na 4 grudnia. jak
        będzie sie potem cos działo w co watpię to bede sie potem martwić .Strasznie
        kocham moje kotki i z mężem nie mamy zamiaru popadac w paranoje . Rozmawiała i
        z weterynarzem i moim ginegologiem nie ma nic złego w tym by dziecko sie
        wychowywało ze zwierzetami nawet lepiej .
        pozdrawiam paula
    • magdek2 Re: Dzidzia a zwierzak??? 18.11.04, 17:33
      tez mam psa i koty w domu i nie zamierzam sie ich pozbywać, sama wychowałam sie
      w towarzystwie zwierzakow w domu i nic mi nie dolega, oczywiscie zwirzeta musza
      byc odrobaczone i zaszczepione
      • j04nn4 Re: Dzidzia a zwierzak??? 18.11.04, 17:36
        Kochana ty nie sluchaj tesciowej a moze tak biez poprawke na to co mowi i matka
        i tesciowa powiedz ze jestes dorosla i to ty wiesz co bedzie dla ciebie i
        twojego dzidziusia najlepsze matki mja to do siebie ze lubia sie wtracac dzis
        to jest kot BEZPODSTAWNIE zaloze sie ze ona zwierzat nie miala a jutro to
        bedzie ze zle kasze dziecku gotujesz!!!!
    • pelea Re: Dzidzia a zwierzak??? 18.11.04, 17:36
      Sofi nie sluchaj tesciowej i nie oddawaj kotka! przeciez to przyjaciel!
      pozdrawiam serdecznie
      • magdek2 Re: Dzidzia a zwierzak??? 18.11.04, 17:40
        teraz dopiero przeczytałam o tej sierści w płucach smile))))) dobre, czego to
        teściowe nie wymyślą....
        • sofi84 Re: Dzidzia a zwierzak??? 18.11.04, 18:17
          w sierść w płuckach to mi sie wierzyć nie chcialo ale nastraszyła mnie i mama i
          teściowa. nie bylam w takiej sytuacji i jestem wdzieczna ze mnie
          utwierdziliscie w tym ze nie musze mojej kochanej kici oddawac nikomu. no
          wlasnie nie wiem tylko jak wbic to matce jednej i drugiej do glowy ze kot
          zostaje bo mowie caly czas to nastepuje bunt. obawiam sie ze ktoregos dnia
          dojdzie do niezłej wojny jak sobie uświadomią ze kot naprawde zostanie. moja
          matka bedzie sie caly czas pluła a teściowa jest kobietą miłą aczkolwiek nie
          lubiącą spreciwu. ale będzie dymwink
          • lulinka Re: Dzidzia a zwierzak??? A matka !!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.04, 19:00
            my też planujemy zwierzaczka, teściowa nie komentuje, jest jej to obojętne-
            mimo,że mieszkamy razem, za to moja mama,która mieszka 100 km dalej , i która
            mnie odwiedza średnio 1 na dwa lata tak się zbulwersowała,że szok.napisała mi 4
            stronicową reprymendę w formie listu......chyba zapomniała,że mam 30 latsmile
        • kmyczek Re: Dzidzia a zwierzak??? 18.11.04, 18:18
          ja co prawda nie mam kotka ale papuzke ktora lata przez cale 24 h na dobe i tez
          roznych rzeczy sie juz nasluchalam ze mi dzicko podrapie i takie tam.
          Nie mam zamiaru z tego powodu oddawac ptaszka bo bym tego chyba nie przezyla.
          Slyszlam ze dzieci chowane ze zwierzaczkami lepiej sie rozwijaja i przede
          wszystkim sa mniej nararzone na alergie.
          pozdrawiam
          • j04nn4 do sofi84 18.11.04, 18:24
            kochanie czytam i nie pojmuje ja w zyciu bzm sobie nie pozwolila zeby matka
            albo tesciowa cos mi nakazywaly musisz im przetlumaczyc ze tz juz jestes
            dorosla i ze to twoje dziecko i ze ty bedziesz decydowala nie wzobrazam sobie
            takiej sytuacji
            • pelea Re: do sofi84 18.11.04, 18:29
              a ja rozumiem Sofi, bo moja tesciowa tez probuje sie do wszystkiego wtracac i
              mysli ze wie najlepiej, ale ja sie nie daje wink
              trzymaj sie Sofi i pamietaj ze Ty tu rzadzisz smile
              • j04nn4 Re: do sofi84 18.11.04, 18:33
                wiesz moja mama i tesciowa tez chciala porzadzic ale ja sobie nie pozwolilam bo
                nikt nie bedzie mi w domu sie puszyc dalam im do zrozumienia gdzie ich miejsce
                i moim zyciu teraz pewnie by mi o kazda zrecz trula dupe za przeproszeniem nie
                mozna dac soba rzadzic
                • pelea Re: do sofi84 18.11.04, 18:35
                  zgadzam sie z Toba w 100% smile tylko ze rozumiem jak upierdliwe potrafia byc
                  tesciowe wink
                  • j04nn4 Re: do sofi84 18.11.04, 18:36
                    a no potrafia
    • e_rubi Re: Dzidzia a zwierzak??? 18.11.04, 19:15
      Ja tez mam kotke, kotke z charakterkiem, mamy ja juz 5 lat, jest pelnoprawnym domownikiem i ulubienica mojego meza, wiec nie wyobrazam sobie abym mogla ja oddac komukolwiek. Na poczatku, gdy rodzice sie dowiedzieli, ze jestem w ciazy, zaczeli cos przebakiwac, co zrobimy z kotkiem...oni nawet sie bali, zebym go miala w czasie ciazy. Ale powiedzialam, ze to moj dom i moja dzidzia i kot zostaje i basta. Sama nie wiem jak ona zareaguje na dzidzie, bo jest straszna zazdrosnica i trudno znosi zmiany, no ale jakos sie chyba przyzwyczai. A teraz wlasnie siedzi na moich kolanach i przytula sie do mojego niewielkiego jeszcze brzucha...mruczenie dziala uspokajajaco na mnie i na Malenstwo. Pozdrawiam
    • agra1 Re: Dzidzia a zwierzak??? 21.11.04, 18:33
      nie daj się, Sofi. Jak byłam mała to kocica rodziców układała sie w moim
      łóżeczku dwa centymetry poza zasięgiem moich stóp, cwana bestia. Teraz sama mam
      kota i psa , i prawdopodobnie jestem w ciąży (jutro rano zrobię test, ale mam
      nadzieję, ze się nie mylęsmile i nie zamierzam pozbywac się z domu zwierzaków. I
      nie daj sobie wmówić jeszcze jednej bredni, która pokutuje od bardzo dawna,
      mianowicie, ze ":kot dziecku wyssie oddech" Pojęcia nie mam skąd się wzięło,
      ale bzdura kosmiczna, sama jestem tego przykładem. Kot spał ze mną, i nie w
      głowie mu były jakieś wampirze zagrywki. pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka