kati261 22.11.04, 21:07 Jak to jest z tą komisją ZUS? Jeśli od początku ciązy tzn od 6 tc pójde na zwolnienie to po 6 miesiącach wezwa mnie na komisję.Jak to wygląda? Czy mogą nie przedłużyc zwolnienia ? I co wtedy? Odpiszcie proszę Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
radowinkaala Re: komisja ZUS 22.11.04, 22:01 Mogą, to nie znaczy że muszą wezwać na komisję. Jakoś chyba po 120 dniach doatajesz z ZUS-u wniosek o przedłużenie okresu zasiłkowego do 270 dni. To wraz z opinią lekarza prowadzącego i kopią karty ciąży wysyłasz do ZUS-u, a następnie czekasz na reakcję ZUS-u. Przychodzi od nich odpowiedź z której wynika jakie jest dalsze postępowanie - tzn. alb przedłuzają bez wzywania, albo każą przyjechać. Jeżeli lekarz napisze CI, że nie możesz przyjechać do nich to masz pewne, że lekarz orzecznik pofatyguje się do Ciebie. Jeżeli tak na prawdę mogłabyś pracować, a komisja Cię wyczai to oczywiście nie przedłużą okresu zasiłkowego i bedziesz musiałą wrócić do pracy (a lekarz może ponieść konsekwencje za pisanie nieprawdy). Odpowiedz Link Zgłoś
loren1 Re: komisja ZUS 22.11.04, 22:35 co do lekarz fatygującego się do pacjentak do domu nie słyszałam.Wielu moim znajomym pisano iż ze wzg zdrowotnych nie mogą się pojawić na komisji to u żadnej nie było lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
radowinkaala Re: komisja ZUS 23.11.04, 11:51 loren1 napisała: > co do lekarz fatygującego się do pacjentak do domu nie słyszałam.Wielu moim > znajomym pisano iż ze wzg zdrowotnych nie mogą się pojawić na komisji to u > żadnej nie było lekarza Być może zależy to od oddziału ZUS-u. U nas niestety odwiedzają pacjentki w domu Odpowiedz Link Zgłoś
1jagienka Re: komisja ZUS 23.11.04, 11:54 Ale czy dzieje się coś poza rozmową? Chyba nie mogą badać w domu - nawet w przychodni przy badaniu są obecne 2 osoby??? Proszę jeszce o odpowiedzi na moje wcześniejsze pytania Odpowiedz Link Zgłoś
radowinkaala Re: komisja ZUS 23.11.04, 15:04 Ja nie miałam komisji - pewnie jak wiekszość pań, ale znajoma była i nie badali jej - tylko wypytywali szczególowo co jej dokładnie dolega i jakie bierze tabletki. Wcześniej lekarz ja preszkolił co ma mówić i przeszła komisję rewelacyjnie - przedłużyli okres zasiłkowy do końca ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Re: komisja ZUS 24.11.04, 03:36 A ja 3 lata temu musiałam pofatygować się do ZUS mimo, że miałam tylko miesięczne zwolnienie. Weszłam do nich, pani zobaczyła mój brzuch i powiedziała: "O, to już dziękujemy"... Problem polegała na tym, że nikt nie doczytała na zwolnieniu, że jestem w ciąży, a zwolnienie było od gastrologa. Byłam naprawdę ciężko chora. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: komisja ZUS 23.11.04, 07:17 to jest tak: jeśli masz na L4 napisane, ze możesz chodzić to napewno ciebie wezwą do siedziby ZUS na komisje jeśli masz na L4 napisane, ze nie mozesz chodzi to przyjedzie do Ciebie Lekarz. Przeprowadzi z Tobą rozmowę, spada dokąd sięga ci macica . Na ogół nie podważają decyzji ginekologów. Mnie odwiedzili w czasie ciąży trzy razy . Byłam pełne 9 miesiecy. Po ustawowych 6 miesiacach przysłał mi ZUS świstek , który wypełnia lekarz i przesyła się go do ZUSu. ZUS wyraża zgodę bądź nie na przedłuzenie L4 do dnia porodu. pozdrawiam ZUZU1000 Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: komisja ZUS 23.11.04, 11:18 To nie jest tak jak napisała zuzu100. Ja mam zawsze wpisywany kod 2 czyli "chory może chodzić" i komisja nie wzywała mnie przed swoje oblicze - nawet na druku do przedłużenia okresu zasiłkowego na pytanie "czy chory może się stawić w ZUSie" lekarz wpisał, że tak. Ale ZUS nie chciał mnie widzieć i po tygodniu przesłali mi pisemko od lekarza orzecznika, ze przedłużają mi zasiłek. Pozdrawiam i życzę Ci jak najmniej problemów z ZUSem (ja takowych w ogóle nie miałam a jestem na L4 od samiutkiego początku ciąży) Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiq Re: komisja ZUS 23.11.04, 08:37 Mój lekarz wymyślił, że pod koniec tych 180 dni położy mnie na parę dni na patologii ciąży, tak żeby mieć "zaplecze", że nie mogę wracać do pracy (z moja ciążą jest wszystko o.k.) A teraz ciekawostka: dokładnie wczoraj weszła w życie ustawa że zasiłek chorobowy PŁATNY może trwać tylko 180 dni. Jeśli ktoś bedzie na zwolnieniu dłużej (nawet kobieta w ciąży)to bedzie na zasiłku chorobowym , ALE BEZPŁATNYM. Dziewczyny, które już są na zwolnieniu ida jeszcze "starym systemem", bo jest cos takiego jak prawa nabyte. Ale te które dopiero sie wybieraja na zwolnienie, to niech sie lepiej dowiedza w ZUS-ie jak to jest po 180 dniach. Odpowiedz Link Zgłoś
jennifer1 Re: komisja ZUS 23.11.04, 08:52 To chyba zależy od miejscowości , w której mieszkasz. Ja jestem z Białegostoku. w listopadzie kończy mi się te 6 miesiecy zasiłku więc jeszcze w październiku dostałam z zakładu pracy wniosek o przedłużenie okresu zasiłkowego, który miał wypełnić mój lekarz. Pan doktor wypełnił, niewiele i bardzo lakonicznie tam napisał. Mój mąż zawiózł to do ZUSu i po jakimś tygodniu dostałam już od nich decyzję o przedłużeniu okresu zasiłkowego. Nie było wzywania na komisję, nic z tych rzeczy. A w zwolnieniu zawsze mam napisane, że mogę chodzić. Jak widzisz co kraj to obyczaj. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
1jagienka Re: komisja ZUS 23.11.04, 10:16 ja też jestem na zwolnieniu od 7 tygodnia. A moja karta ciąży to - nie ujmując lekarzowi, który naprawdę jest świetnym fachowcem - świstek zabazgranego papieru. Są 3 powody mojego zwolnienia, ale nie są one napisane w karcie. Jest tam, że mam leżeć i wizyty co 2 lub 4 tygodnie i tyle. Takie coś to chyba wstyd wysłać do ZUS-u? Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
jennifer1 Re: komisja ZUS 24.11.04, 08:41 Ja nie wysyłałam do ZUSu swojej karty ciąży jedyniw wniosek wypełniony przez mojego gina. Ale jak tu czytam to w każdym mieście ZUS ma inne podejście, najlepiej więc skontaktowac się z jakąś ciężarówka na L4 ze swojej miejscowości. Pozdrawiam Jennifer Odpowiedz Link Zgłoś
dagma72 Re: komisja ZUS 23.11.04, 13:16 ja też jestem na zwolnieniu prawie od samego początku ciąży. I też już panikowałam w połowie ciąży jak to będzie z tą komisją. Kiedy przysłali mi druk do wypełnienia i pokazałam na wizycie lekarzowi ten stwierdził że wypełnimy go w szpitalu (akurat wybierałam się do szpitala na badania). Na L4 zawsze miałam napisane że mogę chodzić i na druku też napisał że mogę się stawić na komisję ale po wypisie ze szpitala, a do mnie dodał że przecież oni nie wiedzą kiedy ja wyjdę ze szpitala. Nie kazał dołączać żadnych dokumentów ani ksera karty ciąży. Odpowiedź dostałam bardzo szybko pozytywną. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: komisja ZUS 23.11.04, 14:16 witam wiadomo , że wszystko zależy od oddziału ZUS. U nas jest upierdliwa komisja i jest tak jak opisałam. To co wy piszecie, jest dla mnie logiczne, ale dla "mojego" oddziału ZUS" NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wiadomo, że nasza "choroba" może trwać conajwyżej 9 miesięcy. Ale ZUS jest uparty. A może któraś kobieta kombinuje???????? No cóż jakby nie wiedzieli w jakich czasam żyjemy, że o pracę tak trudno i raczej nie kombinuje się z L4. pozdrawiam zuzu1000 Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.w Re: komisja ZUS 23.11.04, 21:27 ja własnie dziś byłam u swojego lekarza i postawiłam sprawe jasno- że chce na ostatnie 2,5 msc iść na zwolnienie- oprócz notorycznej niedokrwistości (10mln krwinek) nic mi nie dolega- niestety -lekarz oświadczył że nie da mi zwolnienia bo nie chce sie narażać, że te kontrole ZUS to dotyczą każdej ciężarnej będącej na zwolnieniu dłużej niż msc...trochę mnie wystraszył, i teraz nie wiem co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
aajn2 Re: komisja ZUS 24.11.04, 20:14 Nieprawda ze kontrole dotycza kazdej osoby. Przeczytaj na forum, a sama sie przekonasz, ile kobiet bylo na zwolnieniu od poczatku ciazy i ich nie kontrolowali. Pozatym sa lekarze ktorzy wystawiaja zwolnienia i sie nie boja. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
ewakrakow1 Re: komisja ZUS 01.12.04, 20:59 im wieksze miasto, tym mniejsze problemy z zusem. tam gdzie mniej ludzi tam maja wieksze pole do popisu. u mojego pracodawcy kontrol była już dwa razy, w moim domu raz. straszny służbista mnie przesłuchiwał, zadawał milion pytań, napisał protokół, który nastepnie musiałam podpisać. dostałam już czware L4 a pieniędzy z zusu jeszcze niestety nie dostałam, czekam na decyzję, bo jak sie dowiedziałam trwa postepowanie wyjaśniajace. cierpliwosci życzę wszystkim, którzy czekaja tak , jak ja. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś