Dodaj do ulubionych

zespół Downa

06.12.04, 17:08
Czy można legalnie w Polsce usunąć ciążę jeśli dziecko ma zespół Downa?
Obserwuj wątek
    • grochalcia Re: zespół Downa 06.12.04, 17:58
      Pytalam o to samo mojego lekarza, powiedzial, ze nie. Jest podobno w Katowicach
      jedyny lekarz, ktory jest za usuwaniem dzieci z tym zespolem, ale jest przez to
      wrogiem calego srodowiska lekarskiego. Tak mowi moj lekarz. Pozdrawiam. Kasia
      • longinus3 Re: zespół Downa 06.12.04, 18:17
        No właśnie. A z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i
        warunkach dopuszczalności przerywania ciąży wynika wprost, że przerwanie ciąży
        może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy badania prenatalne
        lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i
        nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej
        jego życiu. Czy zespół Downa nie jest ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniem?
        Hej, lekarze! Czyta to któryś z Was?
        • hannamay Re: zespół Downa 06.12.04, 18:29

          znam kilka bardzo bliskich rodzin, gdzie jedno z dzieci ma zespol Downa i powiem
          ci szczerze, to wciaz takie same dzieci - radosne i spontanioczne i bardzo,
          bardzo kochane. i az dreszcz po mnie przechodzi kiedy slysze opinie, pytania
          typu" usunąć ciążę jeśli dziecko ma zespół Downa". (DZIECKO!)

          strach pomyslec ..
          • longinus3 Re: zespół Downa 06.12.04, 18:33
            Hannamay,
            Ja nie pytam o radę, nie wygłaszam opinii. Pytam tylko czy usunięcie ciąży z
            powodu takiej wady jest legalne, bo moim zdaniem tak.
            Nie chce w żadnym razie rozpoczynać dyskusji o etycznej stronie tego problemu.
            • hannamay Re: zespół Downa 06.12.04, 18:40

              wybacz, ale uwazam ze mam prawo wypowiedziec sie co sadze o "usunieciu ciążę
              jeśli dziecko ma zespół Downa" tym bardziej ze watek rozpoczelas na publicznym
              forum.

              Jesli interesuje cie odpowiedz "Tak - Nie" proponuje zapytac lekarza prowadzacego.
            • darekjedrasiak Ad Longinus3 06.12.04, 23:57
              Legalne jest to, co jest zgodne z obowiązującym prawem a nie to, co jest
              legalne Twoim czy moim zdaniem. Pozdrawiam Dariusz Jędrasiak
          • ewucha28 Re: zespół Downa 06.12.04, 18:42
            hannamay-pewnie,ze dzieci sa radosne kochane itp.ja sie z Toba zgadzam,ale
            =mimo wszystko są kalekami do konca swojego zycia ,cierpią w tym czasie na
            wiele chorób,ktorych Ty z boku nie widzisz(serce itp.)sa pod stałą opieka
            lekarrza i raczej do końca swojego zycia uzaleznoine sa od innych.

            Nie wiem czy to jest legalne,sprawa usunięcia ciązy zawsze wzbudza wielkie
            poruszenie.
            • hannamay Re: zespół Downa 06.12.04, 18:53

              ewucha28 --

              bedac w ciazy nigdy nie jest sie pewnym co czeka kazdego z nas - czy dziecko
              bedzie zdrowe i rozwijac sie prawidlowo przez cale dziecinstow i pozniej zyc
              niezaleznie. jest wiele chorob ktore ujawniaja sie dopiero w dziecinstwie i
              niepozwalaja na zycie tzw"normalne" ( chociazby autyzm). Taka wlasnie jest
              sztuka macierzynstwa i takei jest ryzyko i naszym zadaniem jest pokochac
              malenstwo bez wzgledu czy jest doskonale czy w mniejszym stopniu doskonale, czy
              piekne i urodziwe czy tez nie do konca.
              a kwestia szczescia i nieszczescia dzieci z wadami to juz inny temat rzeka. tak
              sie sklada ze czesto uczestnicze w zajeciach z dziecmi niepelnosprawnymi w tym
              tez z zespolem i z moich osobistych obserwacji i refleksji wynika, ze dzieci
              moga byc szczesliwe, nawet te bardzo pokrzywdzone przez los( to jest ich jedyny,
              swiadomy stan pierwotny) pod warunkiem ze rodzicow stac na wielka milosc i
              wielka radosc.

              pozdrawiam!
              _hannamay_
              • ewucha28 Re: zespół Downa 07.12.04, 11:56
                Hannamay,ja nie kwestionuje sprawności i rozwoju tych,dzieci,nie wypowiadam sie
                takze na temat czy jestem za czy przeciw i wiem ze te dzieci i ich rodzice moga
                byc szczęsliwi,sama modle sie aby moje jeszcze nienarodzone było zdrowe,zdrowe
                po narodzeniu i zdrowe potem,mam pięcioletnia corke i wiem co to strach o
                dziecko oraz chęc przejecia wszystkiego złego na siebie aby ochronic tą małą
                istotke,choroba dziecka to największy bol dla rodzicow.Pozdrawiam.
              • kasienka210979 Re: zespół Downa 07.12.04, 21:11
                kochana, uczeszczac na zajeciach- to jedno, a miec osobe z zespolem downa
                (szczegolnie z mocnym uposledzeniem) w rodzinie to drugie. i jeszcze jedna
                sprawa, ty sie zestarzejesz i umrzesz, ale ono zostanie zyc dalej w tym
                swiecie.. i kto sie nim zajmie, co?? opieka spoleczna?
            • mamalgosia Re: zespół Downa 09.12.04, 14:18
              Ja też będę już chora do końca życia. Mam wiele chorób, których nie widać na
              zewnątzr (serce), jestem pod stałą opieką lekarza, musze przyjmowac leki i nie
              moge wykonywać wszytskich czynności, które potrafi wykonać zdrowy człowiek.
              Ale cieszę się, że żyję
        • zeberr Re: zespół Downa 07.12.04, 11:37
          Mało widziałaś. Jest co najmniej dziesiątki chorób w których upośledzenie jest
          znacznie większe niż w zespole Downa. Dzieci z zespołem Downa często bardzo
          dobrze się rozwijają i całkiem nieźle radzą sobie w życiu.
          • le_lutki Re: zespół Downa 07.12.04, 11:53
            Ja uwazam, ze po pierwsze prawo powinno byc prezcyzyjne, a nie zalezec od
            interpretacji lekarza. Sila rzeczy inaczej odbierze "silne uposledzenie" ktos,
            kto dziecka nie bedzie wychowywal do konca swego zycia (lekarz) a inaczej ktos,
            kto musi temu wyzwaniu podolac (matka i ojciec).
            Po drugie sama mam brata z ZD, wiem co to znaczy wychowywac takie dziecko,
            zwlaszcza w polskich beznadziejnych warunkach (ktore teraz i tak sa o niebo
            lepsze). Jesli rodzice podejma decyzje o urodzeniu i wychowaniu dziecka -
            musza miec pelna swiadomosc, ze sa zdani WYLACZNIE na siebie. I to nie miesiac,
            dwa tylko kazdego dnia az do konca.
            Ja sama nie wyobrazam sobie, abym usunela ciaze z powodu ZD. Przy moich
            warunkach materialnych, intelektualnych itd itp. Natomiast popieram absolutnie
            prawo rodzicow do podjecia wlasnej decyzji, na swoj wlasny koszt i
            odpowiedzialnosc.
            Moj brat chowa sie w domu, w ktorym ma wszystko a nawet wiecej. Milosc moich
            rodzicow do niego jest wrecz namacalna. Poziom materialny, lozenie na leczenie
            (trzecia prywatnie oplacona operacja z narkoza w tym roku juz, ze o
            dermatologu, kardiologu itp nie wspomne) - trzeba zalozyc to przynajmniej raz w
            miesiacu. I to nie zdac sie na NFZ tylko na wlasne koszty, bo nie mozna czekac
            miesiacami. Takie dziecko cierpi i czekac nie moze (jak i inne dzieci) tylko ze
            najczesciej w ogole nie potrafi przekazac, ze cos mu dolega i cierpi. Tylko
            oddany rodzic, znajacy swoje dziecko moze to dostrzec i zareagowac.
            Po "drugiej stronie" widzialam dzieci z ZD w rodzinach, w ktorych nie powinny
            one nigdy przyjsc na swiat. Mowie to z pelna swiadomoscia. Sa "kula u nogi",
            intelektualnie i emocjonalnie zaniedbane, zepchniete na margines zycia rodziny,
            wstydliwie ukrywane, z rodzin patologicznych (to wszystko przyczynia sie do ich
            uposledzenia w jeszcz wiekszym stopniu) - w takich rodzinach rodzice codziennie
            nie siadaja z nim do cwiczen w pisaniu (pamietnik) nie ucza liczenia, nie
            posylaja do Filharmonii i do kina. Takie dzieci WEGETUJA. A trzeba wiedziec, ze
            dzieci z ZD jeszcze bardziej lakna ciepla i okazywania milosci, czulosci,
            niz "zwykle" dzieci. One bez tego usychaja. Nie rozumieja odtracenia, wyciagaja
            reke i nie pojmuja wrogich reakcji (ktore to reakcje maja miejsce nawet w
            kosciele na mszy). Dodam, ze spora czesc tych dzieci ma rodzicow w starszym
            wieku i szybko zostaja same - zdane juz tylko na laske losu, w najgorszym tego
            slowa znaczeniu.
            Mimo, ze moj brat byl chowany pod kloszem milosci i troski rodzicielskiej nie
            mija go odwracanie sie osob w kosciele przy "znaku pokoju" (parodia, co?), nie
            minelo go wylanie kubla z brudna woda z mycia podlogi na glowe, z okna, przez
            sasiadke (mial lat siedem i szukal pilki pod blokiem). Moja mama z placzem
            uciekala ze "specjalistycznego szpitala dzieciecego" w Prokocimiu, gdzie pani
            doktor mojego brata (niemowle) zwyzywala od debili... Taka jest rzeczywistosc,
            w ktorej przyjdzie funkcjonowac rodzicom dziecka z ZD. To trzeba wiedziec zanim
            sie podejmie decyzje. Bo jedni podolaja i to swietnie, wyrzeczenia nie beda
            bolaly, obelgi i politowanie innych tez nie, a inni nie podolaja wcale i skaza
            dziecko na wegetacje gorsza od wszystkiego.
            Ja, w moich wrunkach funcjonowania, nie mam powodu nie urodzic takiego dziecka.
            Ale to ja. I na wlasne zyczenie (choc zyje w kraju, w ktorym ta przypadlosc
            kwalifikuje sie z miejsca do aborcji).
            Pozdrawiam
            • agnieszkamr Re: do le_lutki 07.12.04, 20:52
              Witaj,

              bardzo mądry post, wyważony, rozsądny, prawdziwy "głos ze środka" problemu. A
              do tego napisany ładną polszczyzną. Gorąco podziwiam i pozdrawiam Twoich
              Rodziców i Brata, a Grubcio jest prześlicznysmile))
              Pozdrawiam serdecznie
              Agnieszka, mama Marianny (4,5) i Tadzia (23 tc.)
              • le_lutki Re: do le_lutki 09.12.04, 14:01
                Agnieszko,
                bardzo dziekuje za mile slowa. I ciesze sie, ze Grubcio Ci sie spodobal smile W
                drodze jest jego siostrzyczka lub braciszek smile
                Pozdrawiam cieplo
    • aankaa1 Re: zespół Downa 06.12.04, 18:44
      Podobno nie jest to ciężkie upośledzenie płodu. W rzeczywistości może być
      różnie. Jedni lekarze (nie wiem czy w ogóle zasługują na określenie lekarz,
      jeżeli nie stać ich nawet na suche trzymanie się faktów i wprowadzają w błąd
      kobietę) stanowczo twierdzą, że nie można usuwać, inni, że procedura wygląda w
      ten sposób, że zbiera się konsylium i oni decydują czy wada jest na tyle
      poważna by przerwać ciążę. Kiedyś zakładałam podobny wątek i dziewczyny pisały,
      że w Gdańsku, w Łodzi, w W-wie można przerwać taką ciążę. W Poznaniu chyba
      byłby z tym problem. Możliwe, że w prywatnych klinikach, zwłaszcza leczenia
      niepłodności(mogą mieć podpisaną umowę z NFZ), rónież można wykonać taki
      zabieg. Wg ustawy, przerwania ciąży ze względu na wady dziecka można dokonać do
      22 tygodnia tj. do momentu gdy może samo przeżyć poza organizmem matki. Myślę,
      że można też szukać pomocy w Federacji na Rzecz Kobiet. Jednak nie jest to
      łatwe i na pewno trzeba się trochę nagimnastykować.
    • mailmi Re: zespół Downa 06.12.04, 18:50
      ja tak troche z innej beczki; polecan ksiazke doroty terakowskiej pt.
      poczwarka, nie ma tam nic o usuwaniu ciazy, ale wlasnie o dziecku z downem,
      daje do myslenia
      pozdrawiam
    • magdek2 Re: zespół Downa 06.12.04, 19:23
      lekarz do ktorego chodziłam w I trymestrze powiedział, że to zależy od szpitala
      i lekarza prowadzącego, w szpitalu gdzie on pracuje takie zabiegi są wykonywane
      nawet po zakończeniu I trymestru.
      Ja najpierw chciałam zrobić to badanie, ale potem z tego się wycofałam, tak
      więc pomimo wskazań ze względu na wiek i fakt,że to pierwsza ciąża nie
      zdecydowałam sie na ich zrobienie
      • linusia_75 Re: zespół Downa 06.12.04, 19:35
        Myślę, że jednoznacznie trudno odpowiedzieć.
        Zespół Downa może być sprzężony z innymi wadami, mniej lub bardziej poważnymi,
        a i iloraz inteligencji takich dzieci bywa bardzo różny: od nieznacznie
        odbiegającego od normy po poważne upośledzenie.
        Sama doagnoza: "zespół Downa" może nie być wystarczająca do podjęcia takiej
        decyzji.
        Warto tylko pamiętać, że w Polsce odmawia się kobietom nawet prawa do badań
        prenatalnych przy ciężkim upośledzeniu starszego rodzeństwa. Z legalną aborcją
        może być bardzo trudno i przy poważniejszych wadach.
        linusia
    • sabcia7 Re: zespół Downa 07.12.04, 12:58
      o rany!!! czytac to tu potrafią chyba nieliczni.Kobieta zadała konkretne
      pytanie. po co sie tu rozwodzic,czy to upośledzenie w małym stopniu czy w
      dużym.Nie wszystkie kobiety są na tyle silne aby wychowac takie dziecko.Po
      prostu jak ktos wie to niech odpowie KONKRETNIE na zadane pytanie.MOŻNA CZY
      NIE??? A o etyce porozmawiajcie sobie na innym forum.ja sama jestem w ciąży i
      mówiąc szczerze nie interesuje mnie w tym przypadku sprawa etyki.{jest to
      indywidualna sprawa kazdego czlowieka} po prostu sama jestem ciekawa jak to
      jest z aborcją w Polsce.Obecnie mieszkam w Niemczech w malym miasteczku i tutaj
      np.ciąże usuwają juz nawet 16-letnie dziewczyny {za ok 400euro}i nikogo nie
      interesuje to, czy płód rozwija sie dobrze czy nie,to jest tylko i wyłącznie
      ich wybór i moim zdaniem NIE POWINNO sie potepiać takich osób.Dlatego prosze
      zakonczcie ten głupi temat etyki i odpowiedzcie na konkretnie zadane
      pytanie


      pozdrawiam { szczesliwa mama 27td dzidziusia w brzuszku}
      • zeberr Re: zespół Downa 07.12.04, 16:45
        Stwierdzenie zespołu Downa (nawet badaniami genetycznymi) w Polsce nie jest
        wskazaniem do aborcji.
    • czarnykot_bialykot Re: zespół Downa 07.12.04, 15:51
      Nie, z tego co wiem nie usuniesz w Polsce ciąży z zespołem Downa oraz innymi
      wadami.Choć nie stanowi o tym jasno prawo, to usuwane (i to nie zawsze!)są
      ciąże, z których dzieci nie mają szans na przeżycie po urodzeniu. Choć mojej
      znajomej odmówili (pierwsza ciąża-dziecko z wadą żyłodwa tygodnie, drugie
      okazało się, że ma taka samą wadę i lekarze odmówili).Jeśli jesteś zdecydowana,
      by usunąć ciążę, moge Ci poradzić wyjazd za granicę, choćby do Niemiec. Państwo
      polskie jest zainteresowane jedynie dziećmi nienarodzonymi, jeśli dziecko rodzi
      się chore, rodzice zdani są sami na siebie. W innych cywilizowanych krajach,
      rodzice pomoc, od psychologicznej począwszy.Poszukaj wątków na ten temat na
      forum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka