Dodaj do ulubionych

początek ciąży- nie boli brzuch, to ok?

11.01.05, 10:25
w poprzedniej ciąży, którą poroniłamod poczatku miałam skurcze macicy, bóle
pachwin. Teraz tylko czasami "coś" czuję, lekkie ukłucia ( ale to tylko
chwile i nie codziennie). w zasadzie gdyby nie piersi i absolutny brak
apetytu to nic by się nie zmieniło!
miałyście tak?
Obserwuj wątek
    • martiii Re: ok 11.01.05, 10:54
      rozumiem Pimpek, ze jestes juz w ciazy i jest to potwierdzone przez lekarza. A
      bole brzucha? To bardzo dobrze ze ich nie masz, ja nie mialam niczego takiego i
      teraz mam w brzusiu wielkieeego fajnego dzidziula! smile Takze nie przejmuj sie
      brakiem dolegliwosci!! Zycze powodzenia i trzymam kciuki by tym razem sie
      udalo!!! Pozdrowionka, Marta i 31 tyg Ada smile)
      • pimpek_sadelko Re: ok 11.01.05, 10:57
        obyś miała rację!
        u lekarza jeszcze nie byłam. mam pójść ok 8/9 tc, a dziś 5 tydzień i 3 dzień.
        biore clexane ( w brzuszek), aspirynę i materne, no i luteinę.oczywiście
        wszystkie leki zlecił ginekolog!smile
        • niedzwiedzica_sousie Re: ok 11.01.05, 15:26
          aspirynę?? przecież wszędzie trąbią że w ciąży nie można??!!
          • pimpek_sadelko Re: ok 12.01.05, 11:20
            niedzwiedzica_sousie napisała:

            > aspirynę?? przecież wszędzie trąbią że w ciąży nie można??!!
            nieprawda!smile))))))
            • niedzwiedzica_sousie Re: ok 12.01.05, 11:32
              prawda, prawda!! sad(((((

              kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54921,2096044.html
              • pimpek_sadelko Re: ok 12.01.05, 11:34
                niedzwiedzica_sousie napisała:

                > prawda, prawda!! sad(((((

                niedziwedzico, to wpisz sobie w google poronienia nawykowesmile
                standarty postępowaniasmile
                naprawdę, chodzę do prfesora specjalizującego się w tym, daje się aspirynę w
                dawkach kardiologicznych, na ewentualne zakrzepy sposwodowane wzrostem hormonów
                w ciążysmile
                nie oszukuję, mówię z ręką na sercusmile
                • pimpek_sadelko ps. 12.01.05, 11:35
                  nie wiem też jaką date ma ta strona, ale musi być bardzo stara, bo aspirynę
                  brała już moja koleżanka w ciąży a jej dzieciaki chodzą juz do przedszkola.
                  • niedzwiedzica_sousie Re: ps. 12.01.05, 11:39
                    dobra, od profesora mądrzejsza nie jestem smile
                    ale to nie tylko na tej stronie jest napisane, ale absolutnie wszędzie, że
                    można brać tylko paracetamol, a ibuprofenu i kwasu acetylosalicylowego nie.
                    • pimpek_sadelko Re: ps. 12.01.05, 11:42
                      mozna w dawkach kardiologicznychsmile
                      naprawdę, to standardowa profilaktyka przeciwzakrzepowa. ma pozytywny wpływ na
                      ciąże. mogę przysiąc w kościelewink
                      wklejam opracowanie naukowe ( fragment).

                      LECZENIE STRAT CIĄŻ ZWIĄZANYCH Z PRZECIWCIAŁAMI aPL

                      Stosowano różne leki, takie jak aspiryna, heparyna i sterydy w monoterapii lub
                      łącznie, aby wpłynąć korzystnie na przebieg ciąży u kobiet z zespołem
                      antyfosfolipidowym. Wbrew oczekiwaniom sterydy nie mają większego wpływu na
                      ostateczny efekt ciąży24. W dwóch badaniach autorzy donoszą, że leczenie kobiet
                      z nawracającymi poronieniami, związanymi z obecnością przeciwciał aPL niskimi
                      dawkami aspiryny w połączeniu z heparyną, prowadzi do znamiennie wyższego
                      odsetka żywych urodzeń w porównaniu do efektów samej aspiryny25, 26. W naszym
                      badaniu, kobiety z chwilą potwierdzenia ciąży dodatnim testem ciążowym
                      rozpoczynały leczenie aspiryną w niskich dawkach (75 mg/dzień). Wszystkie
                      kobiety uczestniczyły w kolejnych badaniach
                      USG w I trymestrze ciąży. Gdy w badaniu USG uwidoczniono czynność serca płodu,
                      pacjentki randomizowano. Jedna grupa kontynuowała przyjmowanie samej aspiryny,
                      druga dostawała aspirynę wraz ze wstrzyknięciem podskórnym niefrakcjonowanej
                      heparyny w dawce 5000 i.u. co 12 godzin. Zarówno leczenie aspiryną jak i
                      heparyną było kontynuowane do 34. tygodnia ciąży. Odsetek żywych urodzeń w
                      grupie kobiet leczonych tylko aspiryną wynosił 40%, zaś u leczonych aspiryną i
                      heparyną obserwowano znacznie lepsze wyniki, sięgające 71%. Na różnice te ma
                      wpływ większy odsetek strat ciąż w grupie leczonej samą aspiryną w pierwszym
                      trymestrze. W ciążach, które przekroczyły 14 tygodni, nie wykazano różnic w
                      odsetku żywo urodzonych dzieci pomiędzy tymi dwiema grupami terapeutycznymi.

                      • luna333 Re: ps. 12.01.05, 12:07
                        sory że się wcinam.
                        a może by tak zakończyć: najlepiej leki stosować za wiedzą i pod kontrolą
                        lekarza? bo Ty aspirynę stosujesz razem z innymi lekami i z pewnością Twój
                        lekarz wie co robi, natomiast łykanie aspiryny na wlasną rękę jest niewskazane,
                        żeby się nie okazało że kotoś będzie w siebie ładował w czasie przeziębienia 2
                        aspirynki rano i 2 wieczorkiem. Również spotkałam się z twierdzeniami żeby
                        aspiryny i polopiryny nie stosować w ciąży i były to świeże opracowania - o
                        czym już kiedyś obydwie pisałyśmmy w poście dotyczącym leków w ciąży. Więc
                        chyba lepiej jej nie brać bez pytania gin - chyba że ten ją zaleci, tak jak z
                        witaminkami w pierwszym trymestrze - mi odradzano - Tobie polecano.
                        pozdrawiam smile
    • agata2000 Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 11.01.05, 11:05
      a powiedz mi, jak Ty sie czujesz? bo ja tez poronilam i troche sie boje przed
      nastepna ciąza, ze tez cos bedzie nie tak! a dlugo po poronieniu czekalas ?
      pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego. Mnie jak bylam w ciazy i poronila,m
      tez bolal brzuch.....
      • pimpek_sadelko Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 11.01.05, 11:19
        samopoczucie mam ok. wiadomo, że strach jest, ale trudno, muszę sobie z nim
        radzić.
        trudno mówić o czekaniu w moim wypadku. miałam zielone swiato po drugiej @, ale
        po 1 @ wpadliśmy. najpierw był strach, ale zadzwoniłam do swojego lekarza i
        uspokoił, powiedział, że jak zaszłam w ciąże, to widocznie organizm na nią jest
        już gotowy.
        • agata2000 Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 11.01.05, 11:26
          Trzymam kciuki za Ciebie i życzę Ci wszystkiego dobrego.
          • pimpek_sadelko Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 11.01.05, 11:34
            uda Ci się! głęboko w to wierzę!
            aż za dobrze wiem co przeżywasz teraz, ale obiecuje, że wyjdzie słońce!
            • dazzle Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 12.01.05, 11:04
              Kochana, tak się cieszę!!!!!!!!!!!!!!
              • pimpek_sadelko Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 12.01.05, 11:06
                dazzle napisała:

                > Kochana, tak się cieszę!!!!!!!!!!!!!!
                mogę wiedzieć z czego?
                bo nie rozumiem!sad
                • dazzle Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 12.01.05, 11:07
                  Cóż, widocznie pomyliłam osoby. Przepraszam. Życzę spokojnej ciąży.
                  • pimpek_sadelko Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 12.01.05, 11:08
                    dazzle napisała:

                    > Cóż, widocznie pomyliłam osoby. Przepraszam. Życzę spokojnej ciąży.
                    nie pomylilas, ale nie rozumiem naprawde z czego sie cieszysz. mi jest dosc
                    smutno. wiesz dlaczego.
                    • dazzle Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 12.01.05, 11:14
                      Wiesz, nie jestem najlepsza w odczytywaniu ukrytych wiadomości ani w owijaniu w
                      bawełnę. Wydawało mi się, że skoro się tutaj pojawiłaś to raczej nie smutno Ci
                      jest. Że masz nadzieję. Może po prostu czegoś nie rozumiem - i za to z góry
                      przepraszam. A ucieszyłam się, że poszło tak szybko - może to głupie z mojej
                      strony, ale skoro organizm sam zdecydował,że teraz jest pora - to jest pora.
                      Ale ja prosta jestem, może za prosta.
                      • pimpek_sadelko Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 12.01.05, 11:17
                        wcale nie za prosta. jestes NORMALNIUTKA. to mnie los kopnął w dupę. ucieszę
                        się jak zobaczę na usg. na razie czuję się jak młody bóg. pewnie teraz
                        wszystkie ciężarówki się pukną, ale gdyby miały za soba to co ja.... może wtedy
                        by ktoś zrozumiał.
                        • dazzle Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 12.01.05, 11:21
                          wiesz co? nie wiem, kto się bardziej boi. ja z tego strachu dopiero teraz idę
                          na usg - na koniec 10 tc... i nadal się waham. bo się właśnie boję...
                          A z Twojego powodu i tak się cieszę. Jak cholera. Naprawdę. Nie umiem Ci
                          wytłumaczyć czemu, ale jakoś tak mam WIELKĄ nadzieję, że to właśnie teraz się
                          uda. I po prostu Ci gratuluję. Twardego organizmu, miłości, siły. Jesteś cudna,
                          wiesz?
                          • pimpek_sadelko Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 12.01.05, 11:24
                            mój mąż mówi to samo? ale Ty to nie Kubuś prawda?wink))
                            myslałam, że byłaś już na usg!
                            mi profesor powiedział, że najwcześniej zaprasza w 8 tc, jak chcę mogę później
                            i nie wiem czy ze strachu później nie pojdę!sad
                            mam juz cały siny brzuch od zastrzyków a to dopiero 5 tydzień i 4 dzień, pod
                            prysznicem czasami z miejsca ukłucia saczy się krew. załamka.
                            • dazzle Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 12.01.05, 11:30
                              no coś Ty! jaka załamka!! teraz właśnie nie załamka - wiadomo co stosować, co
                              robić, nic Cię nie boli. MUSI być dobrze, malutka, po prostu tym razem musi.
                              Ściskam Cię. Nie-Kubuś.

                              Ps. wpadka, co? hihihihiiiii, daliście popalić.
                              • pimpek_sadelko Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 12.01.05, 11:32
                                100% wpadki. jakze by inaczej, po 6 tygodniach od poronioenia sma bym nie
                                wpadła na taki szatański pomysłwink
                                • dazzle Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 12.01.05, 11:35
                                  spod serca mi się wyrwało - ależ Ty jesteś płodna!
                                  • pimpek_sadelko Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 12.01.05, 11:37
                                    dazzle napisała:

                                    > spod serca mi się wyrwało - ależ Ty jesteś płodna!
                                    jak królikwink
                                    tak mówi mój ginwink
                        • luna333 Re: początek ciąży- nie boli brzuch, to ok? 12.01.05, 11:24
                          nie martw się - choć rozumiem że masz powody - w końcu musi się udać -muysi być
                          dobrze - bo czemu by nie? życzę Ci z całego serducha żeby Twoja dzidzia
                          rozwijała się zdrowiutko - była mądra i śliczna smile
                          pozdrawiam
                          • pimpek_sadelko dzięki luna!:) 12.01.05, 11:25
                      • luna333 Re: do dazzle 12.01.05, 11:20
                        byłaś na USG? wszystk w porządeczku? bo pamiętam że jak magdulka się
                        dowiedziała o krwiaku to i Ty chciałaś sobie je zrobić - mam nadzieję że
                        wszystko jest ok i że widziałaś już dzidzię smile
                        my (z mężem i ..?..) idziemy równo za tydzień
                        pozdrawiam,y
                        11tc 5dni smile
                        • dazzle Re: do luny33 12.01.05, 11:24
                          eeeeee... ze strachu nie poszłam. byłam u gina w międzyczasie, warknął na mnie,
                          że mam się nie martwić na zapas, bo to mi zaszkodzi, i wykopał na USG - idę 15
                          w sobotę. No to pójdę. Ale boję się, że zobaczę coś nie tak. I się stresuję.
                          • luna333 Re: do luny33 12.01.05, 11:31
                            ach będzie dobrze - choć ja też mam teraz cykora bo idę w 13tc i pewnie już
                            zobaczę dzidziulkę w całej okazałości smile
                            ze swojej strony powiem - może już zobaczysz rączki i nóżki maluszka - co to za
                            widok.. mmm smile cały czas sobie wmawiam że wszystko będzie w porządeczku - bo
                            inaczej można zwariować od ciągłych obaw smile
                            pamiętaj żeby zabrać swojego samca na usg - nawet mój który nie był przekonany
                            do bycia tatusiem - po usg stwierdził że musi kupić baśnie Andersena smile
                            pozdrowionka smile smile smile ależ ja jestem szczęśliwa smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka