Dodaj do ulubionych

18.02 minął mi termin i cisza...

20.02.05, 11:25
Kiedy ja urodze? smile
Mam nadzieje ze nie wdalam sie w slonice...
Moj synek nie wykazuje checi pojawienia sie na tym swiecie, cisza, spokoj
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aaala1 Re: 18.02 minął mi termin i cisza... 20.02.05, 11:32
      Hej
      Coś czuje ,że mnie czeka to samosmile)
      Może jakiś porządki co??Bieganie po schodach. Nawet niezłe metody, ale szczerze
      mówiąc mi się nie chcesmile)
      Pozdrawiam.
    • jogaj Re: 18.02 minął mi termin i cisza... 20.02.05, 13:01
      Mi tez wlasnie 18 minal i tez cisza,syenk twardo siedzi i nic nie zapowiada
      porodu. Porzadki,bieganie po schodach,seksik z mezem- u mnie nic nie
      dziala,synek sam musi podjac decyzje o wyjsciu na swiat.
      Ja tez mam juz dosyc,wszystko mnie denerwuje.
      Pozdrowienia-Jola
      • ania28.1 jogaj- napisalam do ciebie na prywate :-) 20.02.05, 16:47
        ja tez mam dosyc- u mnie tez nic nie dziala...Dzisiaj wyszedl mi zly zapis ktg,
        musze jechac na jeszcze jedno. Dzidzius spi i wszystko ma w nosie
    • litva Re: 18.02 minął mi termin i cisza... 20.02.05, 20:09
      Laski!!! Bez paniki! Rozumiem co czujecie bo ja miałam termin 31.01 a urodziłam
      10.02!!!10 DNI CZEKANIA!!! Nic to. Byłam przerażona perspektywą szpitala, ale
      wyszedł mi on na dobre. Wiedziałam już gdzie co jest, badali mnie na bieżąco,
      sporo się tam dowiedziałam i czułam bezpiecznie. Mój poród wywołała tzw próba
      oksytocynowa wszystko trało 8 h i nie było źle! Trzymajcie się dzielnie i 7 dni
      po terminie maszerujcie do szpitala!!
      Powodzenia
      Marta i Zuzka 10-dniowa już
      • ania28.1 Re: 18.02 minął mi termin i cisza... 20.02.05, 22:43
        prawde mowiac to ja jestem b spokojna i nie mam zadnego cisnienia. Jest mi juz
        ciezko i mam dosyc blogoslawionego stanu...smile
        Mi tez lekarka powiedziala ze czeka sie do 10 dni po terminie, chyba jednak
        wolalabym uniknac oxytocyny i wywolywania porodu bo z tym tez roznie bywa.
    • sonnya mam nadzieje, ze Was pociesze! 21.02.05, 09:50
      hej Mamunie,
      jeszcze do tego weekendu bolaczki i radosci bycia brzuszatkiem przezywalam
      razem z moja psiapsiolka, z tym, ze ona miala glownie bolaczki, bo termin 11
      lutego nie zrobil jej dzidzi zadnej roznicy i spokojnie sobie siedziala w
      brzuniu!
      objawow - zero! skurczow na ktg - zero! szyjka - dluga, choc miekka... no szalu
      dostawala!
      w te sobote bylysmy umowione do tego samego szpitala oczywisciewink na ktg, z
      tym, ze ona juz nie odbyla tej wizyty! wink)))
      w piatek wieczorkiem marudzila, ze "troszke ja pobolewa i chyba wezmie kapiel",
      o 6 rano byla juz w szpitalu, a o 8:50 jej cudowna coreczka majtala juz nozkami
      w szpitalnym lozeczku!!! naczekala sie bidula ponad tydzien, za to porod
      (przepraszam za wyrazenie!), to bylo krotkie pierdniecie! wink
      ciesze sie z jej szczescia, oblednie im zazdroszcze, ze sa juz razem, a ona
      kaze mi sie cieszyc OSTATNIMI CHWILAMI spokoju! wink)
      tylko, ze ja juz od tego spokoju staje sie strrrasznie niespokojna! wink))
      pozdrawiam wszystkie "drepczace" wink))
      niecierpliwa sonnya i (bardzo aktywny, choc "nie-wybierajacy-sie-tu-jeszcze")
      syncio
    • krolik_80 Re: 18.02 minął mi termin i cisza... 21.02.05, 11:18
      Świetnie was rozumiem, ja urodziłam 11 dni po terminie. Nie wspominam miło tych
      dni. Ale mój lekarz wyczekał, nie prowokował porodu i nie brał mnie do
      szpitala. Oczywiście byłam pod jego stałą kontrolą. Synek urodził się te 11 dni
      po terminie sam, bez "wspomagaczy". Na świat mu się nie spieszyło, za to jak
      się zdecydował to zajęło mu to 2 godziny smile. Trzymam kciuki
      za "przeterminowane".
    • iwonady Re: 18.02 minął mi termin i cisza... 21.02.05, 11:25
      ja urodziłam 25.01 14 dni po terminie, na 4 próbie oxy!!!!!! Nikomu nie życze,
      poród i tak zakończył się cc, choć był krotki i niebolesny. Ale ja wyczerpałam
      limit "przypadków" wiec na pewno wszystko bedzie dobrze i dzidzia zdecyduje się
      na opuszczenie brzuszka!!!!!
      Zycze cierpliwości i powodzenia!
    • mamaaga5 "DOMOWE SPOSOBY..." 21.02.05, 22:57
      podaje wam link do dyskusji o "domowych" sposobach przekonania swojego babla, ze
      juz czas obejrzec nasz swiat.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=20696352
      pozdrawiam
      Agnieszka z fasolka
    • muress wiecie co - zdaje się 24.02 jest pełnia 22.02.05, 00:34
      ...jak zaczniemy wtedy wszystkie rodzić "na hurra", to ciężko będzie o łóżka wink

      ja pierwszy termin wyliczony z USG miałam na 16 - i nic. A od dobrych 3
      tygodni już się tak czułam, jakbym miała rodzić za chwilę. Efekt taki, że do
      dzisiaj jesteśmy 2w1 i nic nie wskazuje na to, żeby mały miał zamiar opuścić
      mieszkanko.

      A najbardziej mnie rozśmiesza mój wygląd jak leżę na boku - wyraźnie widać,
      gdzie się kończę ja, a zaczyna brzuch i maleństwo. Tylko znacznie mniej mi
      śmiesznie, jak muszę się podnieść albo przekręcić - prawie dźwigu potrzeba,
      żeby tego lokatora z mieszkankiem podnieść. A jeszcze te nieustające bóle w
      pachwinach i spojeniu... Jak muszę zmienić w nocy pozycję, to za każdym razem
      siadam prawie z płaczem. Brak mi już cierpliwości do tych bóli, trwa to już
      naprawdę długo - w pierwszej ciąży tak nie było!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka