jestem w 13 tygodniu, kiedy dowiedzieliśmy się o ciąży wprowadziłam się do
tatusia dziecka, mamy się pobrać. problem polega tylko na tym, że jego
rodzice są temu absolutnie przeciwni. dziecko owszem, ale na ślub się nie
zgadzają. on ma 28lat, niemożliwie dochodowy własny interes, oni także śpią
na pieniądzach, to naprawdę szalenie ogaci ludzie. ja od samego początku
zdeklarowałam sie, ze chcę podpisać intercyzę, aby nie miał wątpliwości,że
nie dbam o jego pieniądze, zależy mi tylko na nim!
no a teraz święta.. planowaliśmy jechać już w sobotę do jego rodziców, a w
poniedziałek do mojej rodziny.. tak, tyle tylko, że jak się okazało, nie
zostałam zaproszona.. pojechał do nich już w czwartek, późnym wieczorem,
powiedział, ze nie moge z nim pojechać, bo jedzie się z nimi ścinać i nie
chce, żebym przy tym była.. jak mi jest przykro!!!!!!!!! to nasze pierwsze
wspólne święta..jestem w ciąży.. i spędzam je sama!

( oczywiście pojadę do
mojej mamy, ale chodzi o to, ż espędzamy je osobno! nie wybaczę im tego! oni
rozbijają mi rodzinę, zanim jeszcze tak naprawdę zostaliśmy rodziną.. jak mam
sobie to wytłumaczyć, jak poukładac w głowie, żeby tak nie bolało..?