rechotka0
08.04.05, 20:07
W brzuchu ciężarnej kobiety były bliżniaki.Pierwszy zapytał sie drugiego:
Wierzysz w życie po porodzie?.Jasne coś musi tam być.Mnie sie wydaje,że my
właśnie po to tu jesteśmy,żeby sie przygotować co będzie potem.
Głupoty.żadnego zycia po porodzie nie ma.Jak by miało wyglądać?
No nie wiem,ale bendzie wiecej światła.może bendziemy biegać,a
jeść buzią-No to przecież nie ma sensu !.Biegac sie nie da a kto
widział żeby jeść ustami!.Przecież żywi nas pępowina.-No ja nie wiem,ale
zobaczymy mamę,a ona sie bendzie o nas troszczyła -Mama?Ty wierzysz w mamę
kto to według Ciebie w ogóle jest?-No przecież jest wszędzie wokół
nas...Dzięki niej żyjemy .Bez niej by -nas nie było-Nie wieże!.Żadnej mamy
jeszcze nie widziałem,czyli jej nie ma...-No jak to? Przecież jak jesteśmy
cicho,możesz posłuchac jak śpiewa,-albo poczuć jak głaszcze nasz świat.Wiesz
ja myślę,żeprawdziwe życie-zaczyna sie póżniej...