Dodaj do ulubionych

macica dwurożna...

11.04.05, 23:02
czesc.. postanowilam, ze u was mamui i przyszle mamusie poszukam
pocieszenia.. staramy sie o dzidziusia 6 miesiąc. mam za soba ciążę
biochemiczna.. ale postanowilam sie nie poddac..
.. bylam dzisiaj na pierwszym w tym cyklu usg monitoringowym.. 8dc - endo
11mm, pecherzyki dopiero 9mm, ale u mnie owu przychodzi pozno, wiec spokojnie
maja jeszcze czas - ostatnio owu yla w 21dc! tyyyle musze czekac! niestety...
poza tym wszystkie hormonki mialam juz badane w poprzednim cyklu, ktory tez
byl monitoroany i wszystko jest OK. Problem tkwi w macicy, ktora u mnie jest
dwurożna... a to nie jest dobrze.. na razie lekarz stwierdzil to po usg, ale
dokladniej mozna to zbdadac na hsg..

czy ktoras z was ma tez dwurozna macice a mimo to juz ma lub spodziewa sie
wojego upragnionego maleństwa? slyszalam, z sa wtedy problemy z donoszeniem
ciazy.. jak to jest - bardzo sie tym zmartwilam.. a moze sa juz mamusie,
ktorym sie udalo i pomimo takiej budowy macicy nie mialy problemow..
zalamalam sie po tym dzisiajszym badaniu..
Obserwuj wątek
    • izutek Re: macica dwurożna... 12.04.05, 09:20
      podciągam ten temat.. bo na prwade sie tym zmartwilam...
      • dazzle Re: macica dwurożna... 12.04.05, 09:58
        Znam kogoś bardzo bliskiego, kto ma taką macicę. Przy czym w jej przypadku jest
        to dwurożność typu "uszy królika", a nie "serce", a więc ta gorsza. Jest
        właśnie w 19/20 tc, malutka rozwija się doskonale, macica się, chwała Bogu,
        powiększa. A zaszła w ciążę od pierwszego razu, płód umiejscowił się też w
        najlepszym z możliwych dla niego miejsc.

        Co będzie dalej - zobaczymy. Wierzę, że będzie dobrze. Na ostatnim usg lekarka
        nawet się dziwiła, że lekarz prowadzący przewiduje cesarkę, bo ona (na razie)
        absolutnie nie widziała takiej potrzeby. Będzie dobrze smile

        Trzeba wierzyć, próbować i nie poddawać się złym myślom.

        serdecznie pozdrawiam,
        dazzle
    • vanike Re: macica dwurożna... 12.04.05, 09:47
      Cześć.
      Ja miałam histeroskopię... ale "głupi" lekarz nawet nie zauważył dwurożności.
      Wydało się dopiero po HSG. Nie mam mocnej dwurożności, ale też mój nowy gin
      panikował. Wpisz w wyszukiwarkę "macica dwurożna" może znajdziesz jeszcze
      jakieś moje stare posty.
      Lidek0, Gabrielka72 też są w tym gronie.

      Mnie się udałosmile Leżałam plackiem od 20-27tc teraz trochę chodzę po domu ...

      Vanike i 28tc
      P.S.
      Trzymam kciuki.
    • szyszunia75 Re: macica dwurożna... 12.04.05, 10:14
      MOja koleżanka miała macicę dwurożną. Zacznę od dobrej wiadomości: ma dziś
      wspaniałe, zdrowe bliźniaki. Teraz ta gorsza: zanim rozpoznano u niej tę wadę
      kilka razy poroniła... Na szczęście trafiła do lekarza, który jest świetnym
      specem od takich wad, prof. Kretowicza z Żelaznej (przyjmuje prywatnie w
      Warszawie na ul. Obrońców 7, taka spółdzielnia lekarska). Miała operację, która
      przywróciła prawidłowy kształt macicy. Ponieważ ciąża przydarzyła się dość
      szybko po operacji, a na dodatek była bliźniacza, dziewczyna musiała prawie
      cały czas leżeć. Ale udało się! Dzieciaki jak malowanie, ona zdrowa i
      szczęśliwa. Trzymam kciuki!
    • misiak78 Re: macica dwurożna... 12.04.05, 11:16
      Ja mam macice dwurożną i jestem w 24 tygodniu ciąży. U mnie nie było większych
      problemów z zajściem, gdyż mam wspaniałą panią doktor, która wszystkiego
      dopilnowała. Z tego co wiem gdyż w rodzinie mam lekarza to większość dziewczyn
      z tą "wadą" mają dzieci. Duża liczba dziewczyn nawet nie wie zachodząc w ciąże
      że ma macice dwurożną dgyż podczas ciąży ona się rozciąga i dwa rogi zanikają.
      Wiem również,że dwurożność można usunąć operacyjnie. Życze ci powodzenia i
      niemartw się.
      • lizka555 Re: macica dwurożna... 12.04.05, 11:34
        z tym ze wiekszosc dziewczyn zachcadzac w ciaze niewie ze ma taka macice to sie
        zgodze natomiast bardzo szybko sie o tym dowaiduja jak zaczynaja sie
        plamiernia, bole i skorcze. tak samo jest z tym rozciaganiem raz sie
        rozciagbnie odpowiednio a raz nie zalezy od tego jak bardzo macica jest
        dworozna czy tak jak napisala ci jedna z dziewczyn ma ksztalt serca czy uszu
        krolika, z ta druga jest duzoo goorzej. a rogi zanikaja tylko wtedy jesli
        dworoznbosc jest naprawde bardzo ale to bardzo bardzo niewierlka wtedy to
        wlasnie moze sie zdazyc ze najpierw dziewczyna posadzana o taka macice nagle
        dowiaduje sie od innego lekarza ze to bzdura ze takiej macicy nie ma a wszystko
        jest o. i znow odnoscie tego co napisala misiak 78, dopowiem ze z tym
        operowaniem to fakt mozna z to zoperowac ale tez zalezy duzo jaka jest duza
        wada macicy i jednym udaje sie szybko po takim zabiegu(operacji zajsc pozniej w
        ciaze aa inne tak samo jak i przed operacja czekaja czekaja i nic to chyba
        zalezy juz wtedy od szczescia kobiety bo niewim jak to inaczej nazwac. jesli
        masz maice z niewielka dworoznoscia to z pewnoscia wszystko bedzie dobrze, nap
        [isz mi prosze u kogo robilas to usg? i co dokladnie powiedzial ci lekarz bo
        czasem to inne badanie jest bnnaprawde niepotrzebne, macice taka widac od razu
        na pierwszy rzut oka na usg jelsi robi je dobry ultrasonograf, powodzenia, aha
        co do kretowicza to ja tez slyszalam bardzo duzo dobrych opinii o nim i ze sie
        zajmuje wlasnie takimi macicami, osobiscie u niego niebylam ale mam zamiar sie
        z pewnoscia wybrac jak tylko uporam sie z innym problemem zdrowotnym i
        zdecyduje sie na probe zajscia w druga ciaze, mam nadzieje ze mnie podtzryma na
        duchu ze z druga ciaza bedzie duzo lepiej chociaz slyszalam ze raczej nie, aha
        jescze cos mi sie przypomnialo naprawde pogratulowac kolezance jednej z was
        zze z taka macica urodzial blizniaki, bardzo czesto sie zdazaja w takich
        macicach a starsznie trudno je utzrymac, tak bylo w moim przypadku. pozdrwaiem
        was wszystkie dworoznice, mam nadzieje ze wszystko bedzie dalej oksmile
        • lizka555 Re: macica dwurożna... 12.04.05, 11:40
          aha jeszcze jednosmile) mam pytanie do tej zwas ktorej kolezanka urodzila te
          blizniaki, czy musiala lezec cala ciaze czy mogla spokojnie chodzic chociazby
          po mieszkaniu, a i w jaki sposob sie odbyl porod?
          • szyszunia75 Re: macica dwurożna... 12.04.05, 14:15
            Moja koleżanka, ta od bliźniaków, leżała prawie przez całą ciążę, z czego
            większość w domu. W sumie dostała pozwolenie od lekarza na kilka zaledwie
            dni „wyjściowych” i pamiętam, że w pewnym okresie trochę chodziła po domu (na
            początku ciąży). Na jakieś 2 miesiace przed porodem położyli ją już w szpitalu.
            Poród oczywiście przez cc. Mało konkretnie piszę, ale to już parę lat minęło,
            no i ja to wszystko tylko obserwowałam, starając się jak najbardziej ją zająć
            czymś poza rosnącym brzuchem i przymusem leżenia smile
    • agusiaa1 Re: macica dwurożna... 12.04.05, 13:08
      Jestem obecnie w 19 tyg. ciąży, w którą zaszłam po 11 mies. starań. Zarodek
      usadowił się w prawym rogu. Obecnie dzidziuś czuje się dobrze, a ja tak sobie:
      muszę leżeć 18 godzin na dobę i nie nadwyrężać się, dozwolone są jedynie
      krótkie i powolne spacery. Na szczęście nie mam plamień. Macica jest cały czas
      napięta i w związku z tym biorę no-spę i luteine a za jakiś czas będę miała
      silniejsze leki rozkurczowe. Wierzę, że wszystko będzie w porządku i innym
      przyszłym mamom ( tym oczekującym i tym starającym się) życzę powodzenia.
      • izutek Re: macica dwurożna... 12.04.05, 14:05
        jejku... dodałyście mi ochpty Kochane... na prawde poczulem sie lepiej.. to nie
        wyrok.. a jezeli bedzie taka potrzeba, to bede lezala - nawet 20h/dobę wink
        zrobie wszystko!
        • izutek do lizka 555 12.04.05, 22:28
          lizko, usg robilam w EnelMedzie. Mialam monitoring i w sumie to usg robilo mi 5
          roznych lekarzy i tych badan mialam z 10... a dwuroznosc zauwazyla njpierw
          jedna lekarz (podejrzewala... nie byla pewna..) - dr Olga Strukowska, a pozniej
          jeszcze drugi lekarz - dr Tomasz jakubiak. Nie wiem czy te nazwiska Ci coś
          mowia... Tak sobie mysle, ze gdyby ta wada byla u mnie duza, to nie tylko oni
          by ja zauwazyli... w koncu tyle bylo tych badan... jak myslisz?
        • mkm2005 Re: macica dwurożna... 13.04.05, 08:52
          Ja mam macicę dwurozną, jestem w 35 tc i fakt miałam na początku plamienia i
          skurcze ale one minęły. To jest moja pierwsza ciąża. Teraz też mnie pobolewa
          ale biorę nospę. Mam nadzieję że będzie dobrze. Pozdrawiam
          • izkan81 Re: macica dwurożna... 13.04.05, 09:00
            widze ze nawet troszke tych dworoznic nas jestsmile) a kiedys myslalam ze jestem
            sama z takim problemem bo na moj post dawniej odpowiedziala mi jedna tylkiko
            dziewczyna i do tego ktora nie miala prawie zadnych problemow, a co do nazwisk
            lekarzy jakie mi podalac to nic mi nie mowia, mi robil usg dr mielnik pawel w
            szpitalu praskim, bylam u niego na tym usg prywatnie placilam nie duzo chyba z
            30 zl czy jakos tak. tak sie zastanawiam wszystkie jednak z was musza lezec,
            wiec pewnie to nieuchronne w naszym przypadku, atak mialam nadzieje ze
            nastepna ciaze uda mi sie hociaz w pierwszej polowie spacerowac a nie lezec z
            mozliwoscia wstania jedynie do toalety ale i to bardzo bardzo powoli. aha mnie
            tez brzuch ciagle bolal caala ciaze wiec niemartwcie sie tym bralam 3x2 tabl
            luteiny , 3x1 nospe a pozniej takze fenoterol od 32 tyg gdy zaczely sie mocne
            skorcze, pomoglo, plamienia mialam co drugi dzien do konca 13 tyg pozniej
            minely, niemartwcie sie wiec bo nie macie tez plamien, trzymam za was wszystkie
            kciuki, napewno i wam sie uda. aha keszce mam pytanie do tej z was ktora miala
            ta kolezanke od blizniakow, pewnie nie znasz nazwiska lekarza do ktorego
            chodzila ale gdybys wiedziala jak sie nazywal i czy dobry bylalbym wdzieczna,pa
            • lizka555 Re: macica dwurożna... 13.04.05, 09:04
              sorki wyslalam wam post przed chwilka z innego loginu, izkan81 to w kazdym
              razie ja lizka 555smile, aha izutku, pytalas sie co mysle o tym badaniu, wydaje mi
              sie szcerze mowiac ze lekarze sa naprawde rozni i czasami na widocznych
              rzeczach nie moga sie poznac tak bylo u mnie niewiedzieli dl;aczego mam takie
              problemy az do konca 28 tyg ciazy brzuch sie powiekszyl i przy badaniu
              zauwazyli ze mam dziwne ulozenie plodu i mozna dokladnie wyczuc rogi, wiec
              mysle ze i u ciebie mogli na poczatku sie nie poznac,
              • szyszunia75 Re: macica dwurożna... 13.04.05, 10:16
                Już pisałam, ale powtórzę: lekarz prowadzący bliźniaczą ciążę nazywa się prof.
                Kretowicz, pracuje na żelaznej, prywatnie przyjmuje na Obrońców 7 (Saska Kępa)
                i jest świetny. Dobry lekarz i bardzo zaangażowany w swoja pracę człowiek.
                Pozdrawiam!
                • lizka555 Re: macica dwurożna... 13.04.05, 10:48
                  przepraszam niedoczytalam o tym lekarzu ze to akurat byl on w tej ciazy, dzieki
                  z aodpowiedzsmile
                  • izutek Re: macica dwurożna... 13.04.05, 11:12
                    jestem... bylam u Pana Gina - profesora... (w szpitalu w Lublinie - andrologia)
                    opowiedzial mi o co chodzi.. ale stwierdzil, ze jezeli sie bardzo nie pokoje,
                    to mozemy zrobic hsg. I tak sie stalo - bo sie baaardzo niepokoilam... badanie
                    hsg - o matko.. nic przyjemnego.. ale poniewaz to wszystko "po znajomosci" to
                    starali sie jak mogli smile No i diagnoza: nawet nie komentowal - "nie ma sie
                    czym martwic - zachodzic w ciaze i rodzic dzieci!" smile KAMIEN MI SPADL Z
                    SERCA!!! smile owszem - mam leciutka dwuroznosc - a raczej moze taki luk na gorze
                    macicy.. ale to w niczym nie powinno przeszkadzac! jejku.. tak mi sie lzej na
                    duszy zrobilo.. ze trudno to opisac..
                    • szyszunia75 Re: macica dwurożna... 13.04.05, 11:19
                      Bardzo się cieszę, trzymam kciuki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka