Dodaj do ulubionych

pytanie do do.ki

28.05.05, 02:06
Witam, mam kilka pytan dot. znieczulenia:

1. 2 lata temu, kiedy w trakcie porodu dostalam znieczulenie
zewnatrzoponowe, kilka razy mialam 'odjazd' czyli tak jakbym zaraz miala
stracic przytomnosc. Dostalam pare razy po 'gebie' i maske z tlenem i potem
juz bylo ok. Zastanawiam sie czy moge to wiazac z reakcja na znieczulenie.
Czy moze to byc rodzaj uczulenia? Jesli tak to czy mozna to w jakis sposob
zbadac? Dodam jeszcze, ze dopiero 2 dawki usmierzyly bol.

2. Czym sie roznia kolejno: tzw 'glupi jas', krotka narkoza, czyli
znieczulenie miejscowe (chyba), takie jak do lyzeczkowania, i dluga narkoza?
Jak czesto zdarza sie uczulenie na jakis skladnik narkozy? Czy przed
zabiegiem moge to jakos sprawdzic? I w koncu czy jesli dobrze znioslam krotka
narkoze (15 min, po poronieniu)czy moge miec pewnosc, ze dluga tez dobrze
zniose?

Z gory dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam

Kasia
Obserwuj wątek
    • do.ki Re: pytanie do do.ki 1 (dlugie) 28.05.05, 07:16
      > 1. 2 lata temu, kiedy w trakcie porodu dostalam znieczulenie
      > zewnatrzoponowe, kilka razy mialam 'odjazd' czyli tak jakbym zaraz miala
      > stracic przytomnosc. Dostalam pare razy po 'gebie' i maske z tlenem i potem
      > juz bylo ok. Zastanawiam sie czy moge to wiazac z reakcja na znieczulenie.
      > Czy moze to byc rodzaj uczulenia? Jesli tak to czy mozna to w jakis sposob
      > zbadac? Dodam jeszcze, ze dopiero 2 dawki usmierzyly bol.

      Dzien dobry.

      Przyczyn omdlenia zwiazanych z zewnatrzoponowym do porodu jest kilka. Zdarzaja
      sie panie, ktore po prostu mdleja z emocji (reakcja wazowagalna). Niewykluczone,
      ze tak wlasnie bylo w Twoim przypadku, sadzac z "postepowania" (Dostalam pare
      razy po 'gebie'). Druga mozliwosc zalezy od pozycji podczas znieczulenia. Sa
      dwie szkoly zakladania zewnatrzoponowego: na siedzaco i na lezaco. Niektore
      rodzace niezbyt dobrze znosza dlugie siedzenie bez ruchu podczas tej procedury,
      niektore w ogole nie lubia siedzenia "po turecku". Jednak u siedzacej pacjentki
      zalozyc jest latwiej, wiec jesli spodziewam sie trudnosci technicznych, to
      preferuje taka pozycje pacjentki. Nie tylko zreszta ja.
      Teraz w zwiazku z podawanymi lekami- nie ma sily, zawsze, jezeli podaje sie
      zewnatrzoponowo srodek miejscowo znieczulajacy (a do porodu podaje sie, bo bez
      tego jakos znieczulenia jest marna), chocby nie wiem jak rozcienczony, to jesli
      chcemy zahamowac czucie bolu, dojdzie rowniez do blokady unerwienia
      wspolczulnego w tym obszarze (ja przepraszam za rozwlekly styl, ale mam dziwne
      wrazenie, ze kilkoro argusowych oczu sledzi ten tekst i bedzie mnie lapac za
      slowka). To, w skrocie, powoduje rozszerzenie naczyn i spadek cisnienia
      tetniczego. Niewykluczone, ze na tyle glebokiego, ze dojdzie do omdlenia. W
      wiekszosci przypadkow omdlenie przechodzi samo, bo uklad krazenia mlodej,
      zdrowej osoby adaptuje sie do tak raptownie zmienionych warunkow, ale szybka
      interwencja jest konieczna. Krazenie maciczne jest bowiem bardzo zalezne od
      cisnienia tetniczego i jesli cisnienie u mamy za bardzo i na zbyt dlugi okres
      spada, to dzidzia moze miec trudnosci. Spadek cisnienia moze byc glebszy u
      osoby, ktora juz dlugo jest na czczo, w upaly, przy goraczce, jesli przedtem
      pacjentka utracila plyny np wskutek wymiotow... Zapytam tak: czy najpierw bylo
      podanie srodka znieczulajacego, a potem "odjazd"? To wskazywaloby na wlasnie w/w
      opisana sytuacje.
      Kolejna mozliwosc to przypadkowe przeklucie opony twardej i podanie srodka
      znieczulajacego zamiast do przestrzeni nadoponowej, to do przestrzeni
      podtwardowkowej lub podpajeczynowkowej. W przypadku podpajeczynowkowej sprawa
      jest zwykle jasna: podpajeczo mozna tez bardzo dobrze znieczulac do porodu i w
      niektorych sytuacjach ta droga ma jedna generalna zalete- dziala blyskawicznie.
      Jednak dawka leku jest zupelnie inna. O ile zewnatrzoponowo potrzeba, dajmy na
      to, 20 mg leku, to podpajeczo wystarczy 3, gora 4 mg. Jesli walniemy nadoponowa
      dawke do przestrzeni podpajeczej, to nietrudno przewidziec, ze znieczulenie moze
      sie okazac o wieeele rozleglejsze nizbysmy chcieli. I dzialania uboczne zreszta
      tez. Podanie podtwardowkowe w zasadzie malo rozni sie od zewnatrzoponowego, z
      wyjatkiem tego, ze to jest takie znieczulenie, ktore niby dziala, ale z drugiej
      strony jakos tak... nie tak, czasem jst niesymetryczne, czasem trzeba
      dostrzykiwac ekstra... No wyraznie idzie inaczej.
      I tu dochodzimy do nastepnej kwestii.

      > Dodam jeszcze, ze dopiero 2 dawki usmierzyly bol.

      A to mnie nie dziwi. Z wypowiedzi forumowiczek wnosze, ze jeszcze dosc popularna
      jest praktyka podawania pierwszej dawki przez igle, a dopiero potem zakladania
      cewnika. Nie, nie mam pod reka referencji, ale ja tak nigdy nie robie (do
      porodu. Jesli w ogoel nie planuje zalozenia cewnika, to jasne, ze wstrzykuje
      przez igle), a i moi starsi koledzy, ktorzy tak robili, tez przestali, bo ryzyko
      takich wlasnie powiklan wydaje sie troche wieksze. Motywem do wstrzykiwania
      przez igle jest zyskanie dodatkowych kilku minut, w ktorych znieczulenie ma czas
      na rozwiniecie dzialania, a ktore musza byc przeznaczone na umocowanie cewnika,
      opatrunek, ponowne ulozenie pacjentki. Moim zdaniem te kilka minut nie przewaza
      nad niedogodnosciami, ktore moga z tego wyniknac.
      Jesli do omdlenia doszlo przed podaniem leku, to zrozumiale, ze anestezjolog byl
      ekstra ostrozny. Jest zawsze kardynalna zasada, zeby dawke nadoponowa podawac
      WOLNO, podzielic ja na mniejsze "poddawki", i podawac po kawalku, kontrolujac
      pacjentke. To zreszta kolejny argument przeciwko podawaniu przez igle. Podawanie
      przez cewnik wymusza stopniowe podanie dawki, bo cewnik jest cieniutki i po
      prostu wepchniecie tych 10 ml plynu trwa nawet minute przy najlepszych checiach.
      No i wreszcie mamy podanie donaczyniowe. Bywa, ze igla uszkodzi jakas drobna
      zylke w kanale kregowym i czesc leku dostanie sie bezposrednio do krwi. To
      sytuacja bardzo niebezpieczna. Pierwszym objawem sa wlasnie zawroty glowy, nagle
      zmieniony poziom swiadomosci, metaliczny smak w ustach i mrowienie wokol ust.
      To moze sie zdarzyc przy podawaniu przez igle, takze przy podawaniu przez
      cewnik, ale w tej drugiej sytuacji cewnik nalezy skontrolowac, zmienic jego
      polozenie albo zlozyc od nowa. Nie piszesz nic o ponownej punkcji, wiec
      zakladam, ze to nie bylo to.

      Jest tez mozliwe, ze wiecej niz jedna z w/w przyczyn dolozyla swoja cegielke.

      > Jesli tak to czy mozna to w jakis sposob zbadac?

      Teraz to juz nie ma innego sposobu niz opierajac sie na zeznaniach swiadkow.
      Mozna teoretycznie sprawdzic polozenie cewnika i sporadycznie sie to robi-
      podajac kontrast radiologiczny przez cewnik i robiac po prostu zdjecie rtg, ale
      nie sadze, zeby ktokolwiek nawet rozwazal takie metody podczas porodu.
      Nie jest tez wcale przesadzone, ze przy kolejnych znieczuleniach caly ambaras
      sie powtorzy, ale warto o tej sytuacji wspomniec anestezjologowi.

      Gdyby w powyzszym slowotoku zaciemnil sens do niemozliwosci, dopytaj, po tym
      opus magnum moge jescze machnac wersje bardziej skrotowa.
    • do.ki Re: pytanie do do.ki 2 (tez dlugie) 28.05.05, 07:40
      > 2. Czym sie roznia kolejno: tzw 'glupi jas', krotka narkoza, czyli
      > znieczulenie miejscowe (chyba), takie jak do lyzeczkowania, i dluga narkoza?
      > Jak czesto zdarza sie uczulenie na jakis skladnik narkozy? Czy przed
      > zabiegiem moge to jakos sprawdzic? I w koncu czy jesli dobrze znioslam krotka
      > narkoze (15 min, po poronieniu)czy moge miec pewnosc, ze dluga tez dobrze
      > zniose?

      Ja, obawiam sie, juz dalem sie poznac jako taki anestezjolog, ktory ma hopla
      graniczacego z paranoja na punkcie bezpieczenstwa pacjentow. Dlatego ze zgroza
      patrze na niektore praktyki typu "glupi jas". Zakladam, ze chodzi o sedacje,
      podobna do uzywanej w endoskopii i osiagana podobnymi lekami w podobnych
      dawkach. Starajac sie powstrzymac od krytyki kolegi, ktory opiekowal sie toba,
      odpowiem oglednie, ze sedacja od narkozy rozni sie przede wszystkim dawka. Przy
      mniejszej dawce ten sam lek wywola obnizenie swiadomosci, spowolnienie i
      stlumienie reakcji na bodzce ze srodowiska (czy to werbalne, czy to bolowe).
      Narkoza (z definicji)to sprowadzenie tych reakcji do zera. Sedacja zas z
      definicji zaklada utrzymanie swiadomosci, chocby w ograniczonym stopniu (pacjent
      musi sie dac w kazdej chwili wybudzic, juz to na wezwanie glosem, juz to po
      lekkim dotknieciu czy puknieciu palcem w czolo). Pojecia typu gleboka sedacja i
      nieswiadoma sedacja sluza tylko zaciemnianiu sprawy i sa po prostu byle jak
      wykonana narkoza.
      Nie mam wiele praktycznego doswiadczenia w sedacji do wylyzeczkowania. Albo mam
      dzialajace zewnatrzoponowe i sedacja mi niepotrzebna, bo zewn-op. wystarczy,
      albo go nie mam i wykonuje pelne, lege artis, znieczulenie ogolne (narkoze).
      Ogolne tez mozna zrobic tak, ze bedzie trwalo 5-10 minut, a pacjent obudzi sie
      wesoly jak skowronek.

      > Jak czesto zdarza sie uczulenie na jakis skladnik narkozy?

      A to zalezy na ktory i jaka reakcja. Ograniczmy sie do reakcji anafilaktycznych,
      tych natychmiastowych, ktore nas najbardziej interesuja. Najczestsze reakcje
      wywoluja takie leki jak tiopental i sukcylylocholina, z czestoscia 1/30000
      podan, choc dane w literaturze sa dosc rozbiezne. Inne leki daja reakcje
      alergiczne duzo, duzo (co najmniej 10 razy) rzadziej. Propofol moze dawac
      odczyny alergiczne u osob uczulonych na jajka, gdyz w sklad nosnika wchodzi
      lecytyna z jajek.
      Wspomne jeszcze: nie jest odczynem alergicznym uwolnienie histaminy w odpowiedzi
      na podanie niektorych lekow, najczesciej morfiny i niektorych srodkow
      zwiotczajacych (z grupy benzylisochinolin. Dobra, wiem, ze sie wymadrzam, ale
      farmakologia to takie moje male hobby). Te reakcje wygladaja podobnie
      (pokrzywka, czasem spadek cisnienia, czasem, rzadko kurcz oskrzeli) i podobnie
      sie je leczy, ale mechanizm powstawania jest troche inny.
      Wniosek: reakcje alergiczne na leki anestezjologiczne sa na szczescie rzadkie.

      > Czy przed zabiegiem moge to jakos sprawdzic?

      Tak, robi sie testy skorne, tak jak przy diagnostyce innych alergii. Skad jednak
      wiadomo, ze ktos ma takowa alergie? Systematycznie nie ma sensu (z uwagi na
      wyniki falszywie dodadnie i falszywie ujemne korzysc takich testow jest bardzo
      niska). Zwykle podstawa do wykonania testow skornych jest podejrzenie reakcji
      alergicznej podczas przebytej narkozy.

      > I w koncu czy jesli dobrze znioslam krotka
      > narkoze (15 min, po poronieniu)czy moge miec pewnosc, ze dluga tez dobrze
      > zniose?

      Nie ma reguly, ale pamietaj, ze podczas narkozy zajmuje sie toba zamaskowany
      czlowiek z nozem i robi z toba rozne rzeczy. To przede wszystkim od rodzaju,
      dlugosci, jakosci wykonania i rozleglosci zabiegu operacyjnego zalezy przebieg
      pooperacyjny. Anestezjolog ma tu ograniczone mozliwosci dzialania, choc
      oczywiscie robi co moze. Dlatego odpowiedzialem troche wykretnie. Twoje
      samopoczucie bedzie zalezec od tego ile plynow (glownie krwi) utracisz podczas
      tego dlugiego zabiegu i jak zostana one uzupelnione, gdzie bedzie rana
      pooperacyjna i jak duza, na czym w ogole bedzie zabieg (wiadomo np, ze zabiegi
      ginekologiczne maja zwiekszone ryzyko pooperacyjnych nudnosci i wymiotow), o ile
      wyziebi sie twoje cialo...

      Jak wyzej: gdyby cos bylo niejasne, pytaj dalej. smile

      PZDR
      • nicol.lublin Re: pytanie do do.ki 2 (tez dlugie) 28.05.05, 11:04
        u nas znieczulenie do zabiegu wyłyżeczkowania j. macicy różni się tym od
        zwykłej narkozy do operacji, że zwykle wykonywane jest bez intubacji, tylko z
        odpowiednim ułożeniem i użyciem rurki ustno-gardłowej i wentylacji workiem ambu
        jeśli jest taka potrzeba. przeważnie podawany jest wtedy Fentanyl, Sopodorm.
    • mamatysi Re: pytanie do do.ki 28.05.05, 11:28
      czy ty naprawde jestes anestezjologiem? bo mam tez pytanie w tej dziedzinie.
      pozdrawiam
      • gabi67 Re: pytanie do do.ki 28.05.05, 11:34
        Wybacz ale dopiero gadałaś że USG jest szkodliwe!!!!Co nowy temat bo tam Cie
        przegonili nie mam do Ciebie zaufaniasadA jak byś była ekspertem zaznaczona byś
        była na niebiesko.
        • mamatysi Re: pytanie do do.ki 28.05.05, 11:44
          gabi do.ki to chyba mezczyzna nie kobieta tak mi sie wydaje po formie jaka
          uzywa.masz prawo mu juz nie ufac ,natomiast ja podchodze do tego na zasadzie
          ze kazdy ma prawo do wlasnego zdania,skoro znalazl strony o usg ktore go
          przekonaly o szkodliwosci tej metody badania niech mu tak bedzie ma prawo tak
          myslec,nas to nie przekonuje,ale jednoczesnie jesli jest jakims specjalista w
          danej dziedzinie nie neguje jego wiadomosci.
          pozdrawiam
          • gabi67 Re: pytanie do do.ki 28.05.05, 12:57
            Masz racje smile
    • ludikun Re: pytanie do do.ki 29.05.05, 18:49
      Dziekuje bardzo za wyczerpujaca odpowiedz, ale jeszcze cie pomecze !!!

      1. Jesli chodzi o te nieszczesne odjazdy po podaniu zewnatrzoponowego, to chyba
      nie byly emocje, bo jakis czas pozniej mialam podobna sytuacje po znieczuleniu
      miejscowym u dentysty, a dodam, ze wizyta u dentysty nie robi na mnie wiekszego
      wrazenia. Dziwne jest tez to, ze miedzxy pododem a dentysta, tez leczylam sobie
      zab i nic sie nie dzialo. Czy mozna to jakos wytlumaczyc?

      2. Czyli wychodzi na to, ze do porodu mialam podane znieczulenie
      podtwardowkowe, bo zeczywiscie pierwsza dawka znieczulila tylko jedna strone.
      Natomiast z tego co pamietam to znieczulenie wcale tak szybko nie zadzialalo,
      no i w wypisie mialam napisane, ze podano zewnatrzoponowe.

      3. Czy nadal stosuje sie narkoze z maski? Jesli tak, to ktora jest
      bezpieczniejsza lub zdrowsza? I jeszcze jedno: czlowiek po krotkiej narkozie
      zazwyczaj czuje sie ok, natomiast po dlugiej miewa rozne sensacje. Kiedy mozna
      mowic o dlugiej narkozie - 2 godz, 4 godz? Moja tesciowa robila sobie prywatnie
      zeby i miala 6-cio godzinna narkoze. Za dodatkowa oplata dostala jakis magiczny
      srodek, po ktorym tak dluga narkoza nie dawala tych nieprzyjemnych skutkow
      ubocznych. Co to moglo byc i czy w normalnych szpitalach cos takiego mozna
      sobie zazyczyc?

      4. Kiedy stosuje sie intubacje, czy zalezy to od dlugosci narkozy?

      To chyba wszystkie pytania, ktore mi przychodza do glowy, z gory dziekuje i
      pozdrawiam Cie serdecznie !!!

      Kasia
      • bergo1 Re: pytanie do do.ki 29.05.05, 21:51
        NIe wiem czy Ci do.ki odpowie, bo ponoc pozegnal sie niestety z naszym forum. Krzykaczki go przegonily, a szkoda....
        • art_of_classics Re: pytanie do do.ki 29.05.05, 21:57
          bergo1 napisała:

          > NIe wiem czy Ci do.ki odpowie, bo ponoc pozegnal sie niestety z naszym forum.
          Krzykaczki go przegonily, a szkoda....


          A to leć za nim, ktoś trzyma?
        • gabi67 Re: pytanie do do.ki 29.05.05, 22:04
          NIe wiem czy Ci do.ki odpowie, bo ponoc pozegnal sie niestety z naszym forum.
          Krzykaczki go przegonily, a szkoda..

          Dla kogo szkoda dla Ciebie? Bo dla mnie nie,psełdo lekarz i jego pomysłysad
    • reszka2 Re: pytanie do do.ki 29.05.05, 22:04
      art, masz cos konktretnego do powiedzenia w sprawie o która pyta autorka watku?
      Jesli nie, to wróć do grzebania pazurami w ziemi i wydziobywania ziarenek
      karmy, ewnetualnie do stroszenia piórek.
      • art_of_classics Re: pytanie do do.ki 29.05.05, 22:18
        reszka2 napisała:

        > art, masz cos konktretnego do powiedzenia w sprawie o która pyta autorka
        watku?
        >
        > Jesli nie, to wróć do grzebania pazurami w ziemi i wydziobywania ziarenek
        > karmy, ewnetualnie do stroszenia piórek.


        Nie mierz wszystkich swoją miarą wink, heheh.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka