aga2529 13.06.05, 15:44 Zastanawiam się na kogo się zdecydować na dobrą położną czy lekarza? Jakie macie doświadczenia? Co wy myślicie? Chyba wybiorę szpital w Gdańsku Zaspie. Pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mika_p Re: Kto bardziej potrzebny lekarz czy położna 13.06.05, 15:49 Polecam lekturę 2 artykułów: 1. W czasie porodu - dlaczego nie lekarz? www.mediweb.pl/womens/wyswietl.php?id=707 2. W czasie porodu - dlaczego położna? www.mediweb.pl/womens/wyswietl.php?id=708 Ten pierwszy nieźle daje do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
e-magda Re: Kto bardziej potrzebny lekarz czy położna 13.06.05, 15:57 Wg mnie położna, bo lekarz w zasadzie tylko odbiera porod, a polożna pomaga urodzić Odpowiedz Link Zgłoś
anulka59 Re: Kto bardziej potrzebny lekarz czy położna 13.06.05, 16:38 Wg mnie wiele zalezy od poloznej bo to ona wlasciwie bedzie do twojej dyspozycji przez wieksza czesc porodu tzn co jakis czas bedzie sprawdzac rozwarcie sluchac tetna plodu ale polozna nie podejmuje zadnych decyzji dotyczacych lekow czy powazniejszych zabiegow o tym decyduje lekarz i on jest zawsze w 2 okresie porodu( gdy rodzi sie dziecko)wiec nie mysle ze gdy zdecydujesz sie na polozna to lekarza nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
agula82 Re: Kto bardziej potrzebny lekarz czy położna 13.06.05, 16:40 ja tez rodzilam na zaspie,7 tygodni temu.porod odbierala polozna,ktora wczesniej sobie wybrala i moj lekarz prowadzacy ciaze,za co jestem im bardzo wdzieczna.przydali sie oboje.jak masz jakis pytania zwiazane z tym szpitalem,to pisz smialo./pozdrawiam/aga Odpowiedz Link Zgłoś
katarina171 położna 13.06.05, 17:05 Położna! Częste jest tak że lekarz mało interesuje się samopoczuciem rodzacej, a położna jest poprostu "ludzka" i wszysto Ci załatwi! Dodatkowo "załatwienie" położnej jest tańsze i prostrze. Rodziłam na klinicznej,polecam. Mam namiary dobrej położnej. Pisz na pocztę. Odpowiedz Link Zgłoś
asia9946 Re: Kto bardziej potrzebny lekarz czy położna 13.06.05, 20:14 polozna!!! lekarz tylko zbada i zszyje, nic poza ty, no.... chyba,ze sie bedzie cos dzialo Odpowiedz Link Zgłoś
baas1 Re: Kto bardziej potrzebny lekarz czy położna 13.06.05, 22:34 Moja lekarka prowadząca była ze szpitala na Zaspie, ale ja wybrałam szpital na Klinicznej, bo tam miałam umówioną połozną. lekarka trochę się obraziła, bo ona chciała mnie wysłać do szpitala już 2 tygodnie przed terminem porodu (oczywiscie na Zaspę) bo mi się szyjka zgładziła, ale rozwarcia jeszcze żadnego. Urodziłam ostatecznie 2 tygodnie po terminie (czyli miesiąc prawie po wizycie u lekarki) własnymi siłami ( a miałam mieć cesarkę) przy pomocy połoznej na Klinicznej. Cały czas zaglądała do mnie i męża, pocieszała, sadzała na piłce, w koncu zdecydowała, ze rodzimy i urodziłam. A potem dopiero pojawił się jakiś lekarz do zszycia. Więc, jeśli nie ma jakis komplikacji, to tylko połozna.Aha i dobrze jest wcześniej pochodzić do szkoły rodzenia, to sie naprawdę przydało podczas porodu, a i potem również. Odpowiedz Link Zgłoś
abit26 Re: Kto bardziej potrzebny lekarz czy położna 14.06.05, 10:23 POLOZNA! Jestem bardzo zadowolona ze wybralam polozna, byla caly czas ze mna i bardzo mi pomogla. Lekarz przyszedl tylko na chwile sprawdzic czy wszystko ok, to polozna odebrala porod. Tez jestem z Gdanska, rodzilam w Wojewodzkim i bylam bardzo zadowolona. Polecam! Potem jak lezalam 3 dni po porodzie tez ok, bardzo fajne piguly, duzo pomagaja. Jak masz jakies pytania pisz na poczte Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: Kto bardziej potrzebny lekarz czy położna 14.06.05, 10:29 Mnie lekarz prowadzący na pierwszej wizycie uświadomił(kiedy zapytałam, czy on pracuje w jakimś szpitalu żebym mogła tam z nim rodzić), że poród odbiera położna, nie lekarz. Lekarz pojawia się w razie kłopotów. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: Kto bardziej potrzebny lekarz czy położna 14.06.05, 11:18 z mojego doświadczenia - położna Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Kto bardziej potrzebny lekarz czy położna 14.06.05, 11:43 Popieram - położna. Chyba, że przewidujesz poród z komplikacjami... Lekarz mnie oglądał: na izbie przyjęć, podał leki na ciśnienie i kazał iść spać na porodówkę, potem inny rano - spytał, czy się zgadzam na oksytocynę, potem po 2 godzinach jeszcze inny - sprawdzał, czy oksytocyna działa, przy okazji odeszły mi wody, no i po kolejnych dwóch godzinach mnie szył A przez cały czas, który spędziłam na sali, zajmowały się mną położne. I poród odbierała też położna. Jeśli chcesz mieć wszystko na tip-top to może niech ciążę prowadzi lekarz ze szpitala, a na rodzenie umów się z położną? Wtedy jesteś "swoją" pacjentką (nie odeślą, szybciej dostaniesz zgodę na cc czy zzo) i masz komfort podczas dłuugich godzin porodu, kiedy lekarz nie jest potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś