Dodaj do ulubionych

dzieko a sters w ciąży

01.07.05, 18:50
Jestem w ogromnym stresie z powodu obawy o wady u dziecka, test PAPPa nie
najgorszy, ale wg. testu potrójnego ryzyko 1:57. Ryczę co 5 min., nie mogę
opanować stresu, napiszcie mamy o ile oczywiście miałyście podobne stresy w
ciąży czy jakoś odbiło się to na zdrowiu maleństwa, czy taka nerwowość
powoduje również nerwowość u dziecka?
Obserwuj wątek
    • r.kruger Re: dzieko a sters w ciąży 01.07.05, 18:55
      Od 10tc dzieci wyczówają nasze nastroje.Jeśli tobie smutno dzidzi też
      w poprzednim poscie napisałaś że bardzo zależy Ci na tym dziecku-czy
      zagrożeniem jest wada śmiertelna? przepraszam że prosto z mostu ale nie znam
      tego badania
    • diablica26 Re: dzieko a sters w ciąży 01.07.05, 19:01
      Nie martw się!Niewolno się stresować ja jak zaszłam w ciąże ciągle myślałam że
      zaraz poronię że może coś jest nie tak...Od 2 tygodni dała sobie spokój nie chcę
      ani siebie ani dzidzi stresować to stres jest największym wrogiem i od stresu
      mozna poronić także...Co ma byc to będzie ciągle sobie powtarzam że będzie
      ok,myślisz że ja nie myslałam że moje maleństwo może być chore?ale to myslenie
      jest chore...uspokój się mi pomaga rozmowa z dzidzią choć to dopiero 9-10
      tydzień.Głaszcze brzuch mówię:mamusia kocha maleństwo,rośnij zdrowiutkie,jesteś
      bezpieczny....Lepsze to niz ciągły płacz i nerwy./mi to naprawdę pomaga mój stan
      psychiczny się polepszył,Tobie też radzę taką metodę-rozmowy z dzidzią.A
      słyszałam że jak mama jest nerwowa przez ciąże to potem dziecko nie spi po
      urodzeniu i też jest zalęknione.Wszystko będzie ok!Usmiechnij się!
    • aliciap Re: dzieko a sters w ciąży 01.07.05, 19:37
      USG genetyczne powinno ci przyblizyc na czym stoisz, jesli jesdt to zespol downa
      czy rozszczep kregoslupa bedzie widac .

      a co do stresow-wiadomo ze to sie odbija na dziecku , ale ludzie przez tragedie
      przechodza bedac w ciazy i jest ok z dzieckiem.

      w moim tescie poczwornym wyszlo ze dziecko moze miec rozsczep kregoslupa,
      zadzwonili do mnie ze szpitala ze mam przyjechac na usg na drugi dzien.
      w dniu w ktorym zadzwonili doprowadzilam sie do takiwgo stanu psychicznego ze
      wyiotowalam przy piciu wody , myslalam ze oszaleje....
      ale potem zaczelam myslec o tym swszystkim inaczej ...i sama siebie uspokoilam,
      przygotowujac sie na potwierdzenie przypuszczen -czyli ze dziecko bedzie miec te
      chorobe.

      wiec pomyslalam tak:
      sa ludzie na swiecie ktorzy nosza te chorobe , ktos tych ludzi urodzil ,
      dlaczego ja nie mialabym byc jednych z matek takiego dziecka? nie moge
      powiedziec:dlaczego ja ! dlaczego wogole ktokolwiek?
      jakby nie bylo to moje dziecko i bede je kochac jakie jest ,dam mu tyle milosci
      ile sie da , bo jest moje ,inie wazne czy uposledzone czy nie.
      Dla wyjasnienia rozszczep kregoslupa-spina bifidia : dzieci za ta choroba czesto
      rodza sie z wodoglowiem , maja sparalizowane konczyny dolne do konca zycia i
      bardzo czesto sa uposledzone umyslowo , wolno sie rozwijaja, wiele z nich umiera
      wczesnie w zwiazku z wodoglowiem.to tak po krotce.

      wiec potem kiedy dowiedzialam sie ze usg nie wykazuje tej choroby oczywiscie
      bylam szczesliwa ale nie skakalam do sufitu bo bylam przygotowana na najgorsze i
      jakby nie bylo co by mi nie powiedziano nie przestawalam kochac mojego dziecka.
    • aankaa1 Re: dzieko a sters w ciąży 01.07.05, 19:51
      Dzięki. Nie chodzi o wadę śmiertelną, chodzi o ZD, tylko naprawdę nie chcę
      dyskusji co bym zrobiła, proszę. Wiem, ze wszystkie mamy bardzo się obawiają o
      swoje maleństwa, ale u mnie to są strasznie silne stany lękowe, przeraźliwa
      obawa, nie mogę tego opanować. Ostatnio odmówiono mi badań prenatalnych - testu
      potrójnego, robiłam na własną rękę, potem okazało się, że mogę je zrobić
      bezpłatnie, w sumie NFZ zwróci mi koszty ale nerwy, stres, poczucie zgrożenia,
      niekompetencji ze strony lekarzy i nieciekawy wynik składają się na silny lęk.
      Zresztą bałam się ciąży właśnie ze wzgledu na obawy o zdrowie maleństwa.
      Wzięłam relanium, mogę brać w ciąży ale nie pomaga niestety, staram się myśleć
      o dziecku ale nie mogę się opanować. Zdaję sobie sprawę, że na pewno taki stres
      oddziaływuje na dziecko, nie wiem czy zawsze, czy jest jakaś szanasa że go nie
      znerwicuję.
      • r.kruger Re: dzieko a sters w ciąży 01.07.05, 22:34
        Trochę o tym myślałam, po pierwsze przed każdym napadem paniki głęboki
        wdech.Myśl o zdrowym dziecku,o miłości,przypomnij sobie marzenia smile
        Miałam bardzo zagrożoną pierwszą ciąże,głośno przekonywałam siebie że będzie
        dzidziuś mimo że łzy płynęły mi po policzkach.Czasem przez chwile głośno
        krzyczałam i...troche pomagało.Znalazłam sobie talizman i na nim skupiałam
        myśli.Kiedy największy stres minął okazało się że już nic nie może mnie
        zasmucić.Nie wiem czy stres bardziej szkodzi dziecku czy tobie.Trzymam kciuki
        za dobry nastrój i wyniki.A na forum Listopad 2005 dzielimy się dobrym
        humorem,może troche odwruci to twoją uwagę.
        Pozdrawiam
    • majan2 Re: dzieko a sters w ciąży 02.07.05, 16:07
      Wszyscy mowia, ze nalezy ograniczac stres w ciazy, ale mysle ze trudno przezyc
      9 miesiecy i sie przez ten czas niczym nie denerwowac i nie stresowac. Moja
      babcia umarla jak moja mama byla w 7 miesiacu ciazy ze mna i jakos niezle sie
      trzymam (odpukacsmile), choc nie mam natury optymistki, moze to sie od tego
      wzielo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka