Dodaj do ulubionych

Tyłozgięcie macicy

11.07.05, 14:07
To mój problem..na każdej wizycie lekarz się mnie pyta czy wiedziałam że mam
tyłozgięcie - ja na to że na zadnej z wizyt nikt mi nic nie mówił. I na tym
temat się urywał. Gin nie mówi mi nic co się z tym wiąże - a ja przed chwila
trafiłam na wypowiedz że poród przez to może być koszmarny!!! Wiecie cos na
ten temat?? To mój 23t.c i 1 dzień. Dziękuję za rady.
Obserwuj wątek
    • aturska1 Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 14:13
      Rany nie strasz !!!
      Ja też mam tyłozgięcie, ale nie słyszałam nic o tym że poród może byc przez to
      bardziej bolesny.
      Moj lekarz tylko mowi, ze dzidzia jak bedzie rosła to wypcha macice do przodu i
      nie trzeba sie martwić.
      Ale zapytam go o to przy nastepnej wizycie smile To dopiero 22 lipca sad
    • mizia30 Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 14:14
      mnie lekarz powiedzial ,ze to ma wplyw jedynie na poczecie .tzn jest trudniej ,a nam wyszlo za 1 razem ,bez powtorek smileo ciezkim porodzie ,nie mowil nic ,aha dodatkowo wspomnial ,ze obecnie w ciazy macica i tak juz zjest inaczej ulozona wiec nie martw sie smile
      • mizia30 Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 14:15

        a tak przy okazji to mam na imie misia i mam 33 lata smile ty tez ???
    • misia33 Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 14:21
      Mój mąż mnie tak nazywa - MISIA, mam 25 lat. To "33" to tak dodałam hihihi.


      Przepraszam, nie chciałam nikogo straszyć po prostu musiałam się czegoś
      dowiedzieć. A i już wiem dlaczego nasze starania trwały pół roku !!!! Ale udało
      się. Dzięki dziewczyny.
    • aleks23 Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 14:21
      Cześć.
      Nie chce cię straszyć, ale moja koleżanka też to miała i musiała mieć cesarskie
      cięcie. Poza tym musisz dbać o siebie i oczywiście o dzidzę. Tylko to wiem.
      Pozdrawiam
      Ola
      • phantomka Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 14:23
        Tylozgiecie prostuje sie podczas ciazy, dlatego lekarka powiedziala, ze to
        nawet dobra terapiasmile. Zreszta u mnie sa juz widoczne zmiany, a mialam duze
        tylozgiecie.
    • aga.79 Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 14:25
      Bzdury, to nie ma wpływu na poród, tylko może utrudnić zajście w ciążę. Ale mi
      nie utrudniło- udało się za pierwszym razem. W ciąży macica się naprostowuje, a
      po porodzie wraca do tyłozgięcia. Także u każdej kobitki w ciąży macica jest w
      podobnym położeniu.
      Aga 38tc
    • eerys Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 14:26
      widzisz... jest nas wiecej z tyłozgięciemsmile A czy tak trudniej zajść w ciąże to
      nie jestem pewna... moja koleżanka jest już z 6 dzieckiem w ciążysmile
      No i moja lekarka powiedziała, że jest to normalne /czyt. część kobiet tak ma/
      i mam przez pierwszy miesiąc jak najwięcej odpoczywać na brzuszku leżąc.
    • mamamartusi Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 14:29
      Ja nie mialam zadnych problemow, ani z poczeciem, ani z porodem, wrecz
      przeciwnie. Nie masz sie czym przejmowac, jesli masz jakies watpliwosci
      porozmawiaj z lekarzem, tak jest najlepiej, uwazam.
      Pozdrawiam
    • misia33 Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 14:33
      Ufffffffffsmile))))
    • bujanna Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 14:36
      Tez mam tylozgiecie , i nie mialo ono wplywu na moj porod. Caly od pierwszego
      skurczu trwal 9 godzin i nie byl bardzo bolesny, do znieczulenia pozniej to nie
      wiem bo znieczulenie zaczelo dzialac i juz sie prawie nic nie czuje.
    • dorotakb Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 14:45
      Cześć
      I ja się dopisuje. Też mam tyłozgięcię i też dowiedziałam się o tym dopiero na
      pierwszej wizycie potwierdzajacej ciążę. Pytałam się lekarza czy to ma jakiś
      wpływ na poród powiedział, że nie ponieważ macica podczas ciąży się
      wyprostowuje.
      Natomiast spotkałam się ostatnio z opinią, że jedna kobieta z tyłozgięciem
      miała prostowanie macicy?? Ponoć bardzo ją bolało. Dla mnie jest to
      małoprawdopodobne dlatego mam zamiar się zapytać na najbliższej wizycie.
      • 1tuta Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 15:10
        Ja mam tylozgioęcie. Ciąża bez problemów, poród pierwszego dziecka przebiegł
        też w miarę normalnie, nie było to jakieś traumatyczne przeżycie. Więc chyba
        nie ma się czym przejmować. Tym bardziej, że lekarz mi powiedzial, ze taka po
        prostu moja uroda. I tyle.
    • gagunia Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 15:09
      Wiekszosc kobiet ma lekkie tylo- badz przodozgiecie macicy. Nie ma to wplywu na
      porod, moze w skrajnych przypadkach utrudniac poczecie, bo plemniki maja
      trudniejszy dostep do macicy. To wszystko.
      Mam przyjaciolke, ktora miala duze tylozgiecie i bez problemu zaszla w ciaze i
      urodzila 2 dzieci - w dodatku latwo i niemal bezbolesnie. Ja tez z tylozgieciem
      bez problemow. Nie sluchaj bzdur wyssanych z palca, to nie jest powod do zmartwien.
    • michalina761 Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 15:41
      Ja też mam tyłozgięcie macicy. Miałam okrutnie bolesne @, ale w okresie
      poszukiwania pomocy żaden z lekarzy nie szukał przyczyny. Proponowali czopki i
      no-spe, niezważając na wymioty i biegunkę. Na wizycie mającej potwierdzić
      ciążę, lekarz nie mógł złapać jaja na monitorze USG, a to przez ustawienie
      macicy, o któtym dopiero co się dowiedziałam. Do końca 4 miesiąca ciąży miałam
      okropne bóle zbliżone do miesiączkowych, ale o mniejszym nasileniu, wtedy to
      macica prostowała się.

      Zastanowiło mnie to, co napisałaś o porodzie. A właściwie to przeraziło. Czy
      fakt, że macica prostuje się do końca pierwszego trymstru nie ma znaczenia przy
      porodzie?
      • gabinia24 Re: Tyłozgięcie macicy 11.07.05, 16:36
        Ja miałam szybki i lekki poród.Tyłozgięcie nie ma z tym nic wspólnego.Jak
        pisały dziewczyny macica w ciąży sama się odprostowuje.Obecnie jestem w 11 tc i
        ginka powiedziała ,że macica już się zaczęła prostować.Natomiast moja kuzynka
        miała odginaną macicę w ciaży i faktycznie jest to bolesne.Tylko nie wiem kiedy
        to jest konieczne.
        Co do problemów z zajściem w ciaze też o tym słyszałam,ale czy to prawda?W
        mojej rodzinie(od strony mamy)wszystkie kobiety mają tyłozgięcie.I wszystkie
        mają dzieci i nie rodziły w ,męczarniach smile
    • eris79 Re: Tyłozgięcie macicy 12.07.05, 00:43
      Ja też mam/miałam tyłozgięcie macicy. Przy pierwszych dwóch wizytach (w 5 i 8
      tygodniu) lekarz potwierdził tyłozgięcie. Dziś byłam u gina (12 tydzień ciąży)
      i powiedział że już się macica wyprostowała i wszystko jest OK!!!
      A ja poza bardzooo bolesnymi mięsiączkami nie miałam żadnych problmów; z
      poczęciem też smile Myślę, że na poród to nie ma wpływu, bo w końcu teraz jest
      wyprostowana jak w normalnej pozycji. Swoja drogą ciąża to niezła terapia;
      ciekawe kiedy wróci po porodzie znowu do pozycji tylnozgietejwink
    • amoch1 Re: Tyłozgięcie macicy 12.07.05, 10:15
      ja też mam tyłozgięcie, dowiedziałam się o tym na pierwszej wizycie u gina.
      Pani doktor od razu wyjaśniła mi, że to nie jest żaden problem, po prostu "taki
      mój urok", z zajściem w ciążę nie miałam żadnego problemu, a co do porodu to
      też lekarz powiedział, że tyłozgięcie nie ma wpływu na przebieg porodu... ale
      wczoraj spotkałam koleżankę, która w kwietniu miała cesarkę z powodu
      tyłozgięcia... (ale może to tylko wersja oficjalna ???)
    • tunia30 Re: Tyłozgięcie macicy 12.07.05, 13:51
      Witam, ja też w klubie z tyłozgięciem- nie miałam problemów z zajściem w ciążę,
      o tyłozgięciu wiedziałm prawie od zawsze, troche bolało na początku ciąży jak
      się macica odginała (brałam no-spę i coś tam jeszcze), a sam poród bez
      znieczulenia trochę bolał ale nie wydaje mi się żeby to miało związek z
      tyłozgięciem, po prostu musi boleć a macica już i tak jest w innej pozycji.
      Teraz znowu tyłozgięcie smile
      Pozdrawiam
      Tunia
    • patoga Re: Tyłozgięcie macicy 12.07.05, 14:13
      Tyłozgięcie ma ponoć 80% kobiet, kiedyś uważano to za anomalie smile ja też mam
      tyłozgięcie, i naczytałam się wątków jakie to niby ciężkie porody się ma a to
      nie prawda. Czytałam też że niektórzy lekarze prostują macicę ! a tego się robić
      nie powinno bo ona sama się właśnie naprostowuje przed porodem. (przez to
      prostowanie któraś dziewczyna miała przedwczesny poród). Jedyną niedogodnością
      spowodowaną tyłozgięciem były bolesne miesiączki.
    • aniarad1 Re: Tyłozgięcie macicy 12.07.05, 15:03
      Mam tylozgięcie i podczas ciązy wszystko właściwie ustawia sie na miejscu, po
      czym znowu wracam do tylozgięcia.
      Rodziłam siłami natury, bez problemów
    • adka3 Re: Tyłozgięcie macicy 12.07.05, 21:47
      To jakaś bzdura. wogóle o tym nie myśl. Ja mam tyłozgięcie - rodziłam 3,5
      godziny z tego godzine moja córeczka stała w miejscu bo była za wielka na moje
      możliwości, lekarz pomógł i było wszystko ok. Gdyby była mniejsza poród trwałby
      o godzine krócej (dodam tylko, że to był mój pierwszy poród!!!). Nie słuchaj
      głupot!!! Powodzenia - wszystko będzie oki.
      Dodam jeszcze, że miałam nadżerkę i mięśniaczka malutkiego!!
      ada
      • simonkapl Re: Tyłozgięcie macicy 23.07.05, 17:27
        Pocieszylyscie mnie.tez mam tylozgiecie macicy.Jetsem w pierwszym miesiacu
        ciazy i wciaz mam bole jak pzre okresem.Dzis od rana czytam posty i juz obawiam
        sie ciazy pozmacicznej.A moze po prostu mi sie macica prostuje.Juz mi lepiej.
    • nikola313 Re: Tyłozgięcie macicy 23.07.05, 17:48
      Nie jest tak zle! Ja tez mam tylozgiecie macicy i listopadzie bede rodzic
      trzecie dziecko. Wcale nie narzekam na porody!
      Pierwsze urodzilam bedac 1godz na porodowce-poszlo szybko, drugie tez, wiec
      trzeciego sie tez nie boje, oby dzidzia byla tylko zdrowa i cala.
      Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka