agako78 11.08.05, 09:10 czytam o tym, ze jest sie w ciazy a potem nagle okazukje sie ze nie bylo zarodka...co to zanczy..kiedy mozna sie dowiedziec ze tak sie stalo...jesdtem teraz przerazona z eu mnie tez tak moze byc... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marta_st Re: zarodek 11.08.05, 09:17 Czasem na USG okazuje się, że jest puste jajo, a nie ma zarodka. To najczęściej wynika z wad genetycznych i takia ciąża musi być usunięta. Czy jest zarodek czy go nie ma można stwierdzić w ok. 8 tyg. ciąży na USG. A może być tak, że robi się test i okazuje się, że jest ciąża a przychodzi @. Tak się zdarza w ok. 50% przypadków i jest to tzw. poronienie biochemiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
agako78 Re: zarodek 11.08.05, 09:32 nawet nie wiedzialam ze takie cos moze miec miejsce...boje sie bo chce tego dzidziusia eps napisała: > "I właśnie tego boję sie panicznie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
robbea1 Re: zarodek 11.08.05, 09:44 No właśnie ja też się bardzo tego boję. Jestem po pierwszym USG i tam narazie był widoczny sam pęcherzyk. Nastepne mam dopiero za tydzień i cały czas się modlę żeby wszystko na nim było ok tzn. żebym pierwszy raz zobaczyla mojego dzidziusia. Ech ta niepewność, cieszyć się już z dzidzi czy jeszcze nie... ------ tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;12;125/st/20060328/dt/7/k/d453/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
agako78 Re: zarodek 11.08.05, 09:47 ja do dzis sie cieszylam jestem w 5 tygodniu a dzis nzaczylaams ie ze moze tam byc sam pecherzyk i juz sama nie wiem boje sie bardzo... robbea1 napisała: > No właśnie ja też się bardzo tego boję. Jestem po pierwszym USG i tam narazie > był widoczny sam pęcherzyk. Nastepne mam dopiero za tydzień i cały czas się > modlę żeby wszystko na nim było ok tzn. żebym pierwszy raz zobaczyla mojego > dzidziusia. Ech ta niepewność, cieszyć się już z dzidzi czy jeszcze nie... > > ------ > tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;12;125/st/20060328/dt/7/k/d453/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
agako78 Re: zarodek 11.08.05, 09:48 a wktorym tygodniu jestes? robbea1 napisała: > No właśnie ja też się bardzo tego boję. Jestem po pierwszym USG i tam narazie > był widoczny sam pęcherzyk. Nastepne mam dopiero za tydzień i cały czas się > modlę żeby wszystko na nim było ok tzn. żebym pierwszy raz zobaczyla mojego > dzidziusia. Ech ta niepewność, cieszyć się już z dzidzi czy jeszcze nie... > > ------ > tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;12;125/st/20060328/dt/7/k/d453/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
robbea1 Re: zarodek 11.08.05, 09:51 Zobacz na wykresik własnie zaczęłam 7 tydz.od OM a tydzień temu na USG wielkośc pęcherzyka wskazywała na 4 tydz. od zapłodnienia. ---- tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;12;125/st/20060328/dt/7/k/d453/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
robbea1 Re: zarodek 11.08.05, 10:39 Katrem mam taką nadzieję i trzymam się tej myśli ze wszystkich sił. Oby wszystko było ok. Trzymaj kciuki. ---- tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;12;125/st/20060328/dt/7/k/d453/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
nan78 Re: zarodek 11.08.05, 10:47 Dziewczyny, na miłość boską! przestańcie się dołować! Przeciez tak nie można żyć! Toż to można w obłąkanie popaść. Dlaczego nie myślisz, że wszystko będzie dobrze? Dlaczego się nie cieszysz? Nie potrafię zrozumieć takiej postawy. Kiedy byłam na początku ciąży do głowy mi nawet nie wpadło przejmować się takimi hipotetycznymi sytuacjami! Calą ciążę będziesz tak się przejmowała, że z dzieckiem może być coś nie tak zamiast cieszyć się i z radością czekać na jego przyjście na świat? A potem jak się urodzi to cały czas będziesz tak panikować, że coś mu się stanie? Tak nie można. Przecież to właśnie Twoje ciągłe obawy i związany z tym podły nastrój najbardziej niekorzystnie może wpłynąć na kondycję maleństwa. Kobieto ciesz się ile wlezie i nie drżyj na każdym kroku! Wszystko będzie ok! Bo przecież k.... mać, dlaczego ma nie być??!! Odpowiedz Link Zgłoś
robbea1 Re: zarodek 11.08.05, 10:57 Nan masz rację w 100% i ja tak strasznie się nie dołuję, czasem poprostu przyjdą takie myśli do głowy, szczególnie jeśli poczyta się że takie przypadki się zdarzają... ---- tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;12;125/st/20060328/dt/7/k/d453/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
nan78 Re: zarodek 11.08.05, 11:11 Pewnie, że się zdarzają... Mnie też dopadają chwile wątpliwości, ale wtedy pomyślę "mam nadzieję, że u nas wszystko będzie dobrze" a nie "co będzie jak moje dziecko będzie miało to, to, to czy to". Przecież tyle jest nieszczęść na świecie i tyle chorób, że gdybyśmy się miały przejmować każdą z nich to już byśmy siwe były dawno temu! A dziecku na pewno by to nie pomogło. Wiadomo, że trzeba być czujnym, żeby niczego nie przegapić, ale zamartwiać się "na zapas" i to na podstawie tego, że ktoś tak miał a nie na podstawie sygnałów własnego ciała to przecież kompletna bzdura. Pozdrawiam i pamiętajcie, że urodzimy śliczne i zdrowe dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
gs214 Re: zarodek 11.08.05, 12:55 właśnie przed chwilą wrócialm ze szpitala, miałam usuwaną 9 tyg. ciąże poniewaz jajo płodowe było puste, do tej pory nie wiedziałam, że cos takiego wogóle może sie przydazyc przez 9 tyg. byłam najszcesliwszą osobą na swiecie nagle ktos odebrał mi to szczescie i wierzcie mi cały czas rycze ale za 4 miesiące bede starała sie o drugiego dzidzisia i mam nadzieje ze bedzie juz dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: zarodek 11.08.05, 13:00 Bardzo współczuje,sama przez to przechodziłam 1,5 roku temu, ale to nie jest wątek w którym powinnaś to pisać...albo przynajmniej powinnaś dać odpowiedni tytuł...Przykro mi, że to piszę, ale proszę- dziewczyna i tak już się denerwuje, nie dobijajmy jej... POzdr Odpowiedz Link Zgłoś
nan78 Re: zarodek 11.08.05, 13:08 Na pewno będzie dobrze. Wierzę w to z całej siły. Jak leżałam w szpitalu to spotkałam się z taka masą tragedii różnych dziewczyn, ale to co mnie zadziwiło to to, że wszystkie (przynajmniej te, z którymi leżałam na sali a było ich trochę bo leżałam ponad dwa tygodnie) były bardzo spokojne i pełne pozytywnych myśli i pełne nadziei. Nie wiem czemu tak jest. Może to kwestia naszej pani doktor, która z niczego nie robi tragedii, do wszystkiego podchodzi rzeczowo i napełnia przekonaniem, że to nie koniec świata i że wszystko przed nami. Bardzo Ci współczuję, ale jednocześnie jestem z Tobą w głębokim przekonaniu, że teraz wszystko będzie ok. Pozdrawiam i życzę owocnych "przytulanek" w odpowiednim momencie Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: zarodek 11.08.05, 10:49 to sie nazywa ciaza biochemiczna. wykrywaja ja testy a na usg nie widac... bo jest/byla za mala. dobra ciaza biochemiczna za kilka dni uwidoczni sie na badaniach usg a zla...coz, przyjdzie spozniony okres. nic sie nie da zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
annam21 Re: zarodek 11.08.05, 11:12 dziewczyny co teraz przeczytalam to pierwsze moje poronienie bylo wlasnie ciaza biochemiczna- 2 testy na plusie,na usg po 10 dniach kiedy powinna wystapic miesiaczka nic,na 11 dzien bolesny okres,szpital i i tak mnie czyscili.Jestem wsciekla!I dochodze do tego sama po prawie roku, bo nikt nie powiedzial mi co sie wtedy stalo.Ale mniejsza z tym. Co do tematu. Drogi dziewczyny doskonale was rozumiem ,wszystkie i te martwiace sie i nan, to moja upragniona ciaza,po 2 niepowodzeniach,test a dokladnie 3 i jest 2 kreska! I od tamtej chwili,stres,strach,i nie raz stany depresyjne ze az sie zanosze.Niestety moj wyczekany okres,moja fasolka, cos co powinno mi dac tyle szczescia ze hoho( i daje)jest pod plachta tak wielkiego strachu ze nie potrafie sobie z nim poradzic. W piereszych tygodniach balam sie ze pozamaciszna,jest pecherzyk,czekalam na zarodek,jest zarodek czekalam na biscie serduszka jest serduszko, czekalam na koniec 1 trymestru .skonczyl sie, czekalam na 16 tc(bo podobno szanse wzrastaja bardzo),wlasie sie konczy, teraz czekam na usg we wtorek-choc przez cale 4 tyg.od wizyty ostatniej, zadnych krwawien,urusl mi brzuch,mam apetyt choc jeszcze czasem mdlosci,bola piersi,ciagna wiezadla, juz dzis przed wtorkawa wizyta mam taki stres ze przez cala noc mialam takie sny ze hoho,od narodzin wczesniaka po wojne z niemcami! oprocz tego lep mi nad ranem pekal,i mam rozwolnienie,a w gardle juz czuje taka kluche.Strach jest przy mnie codziennie,chodzi za mna jak cien.I zeby bylo weselej po wtorkowym usg,jak wszystko bedzie dobrze,bede jeden dzien spokojna a pozniej powtorka z rozrywki.Choc moze maly urlop pomoze.I choc jestem szczesliwa,bardzo placze ze szczescia jakie mam,i jestem spokojna nie krzycze ,nie unosze dla dzidzi to sie boje i bac sie juz bede zawsze-w konc to moje dziecko,Strach o nie nigdy sie nie konczy.Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
nan78 Re: zarodek 11.08.05, 11:47 annam21 zobaczysz, że wszystko bedzie ok! Jak to mówią do trzech razy sztuka Ja tez nie przechodzę ciąży "jak Pan Bóg przykazał". 8 i 9 tydzień spędziłam w szpitalu - było zagrożenie, że poronię. Teraz siedzę na zwolnieniu i mam przykaz "polegiwania". Mam nie łazić za dużo, nie dźwigać więcej niż trzy kiloramy i bardzo, bardzo się oszczędzać. Z USG wiem, że z dzieckiem wszystko dobrze, znaczy bardzo ładnie się rozwija. Mnie niestety ciągle boli brzuch, ciągle mam jakieś skurcze i czasem plamienia. Jak tylko trochę połażę (przedwczoraj musiałam lecieć do banku i spółdzielni) to teraz muszę plackiem leżeć. Na dodatek mam podstawy sądzić, że przez to zwolnienie raczej nie będę miała dokąd wrócić po macierzyńskim (oczywiście pracę mam na myśli) a nasza sytuacja finansowa nie pozwala mi na pozostanie w domu. Ale przecież nie to wszystko jest najważniejsze. Najważniejsza jest MOJA KOCHANA KRUSZYNKA, której obecność w moim brzuchu tak niesamowicie ładuje mi bateryjki, że hej. Damy radę. Przecież wszystko dobrze się poukłada. Na pewno. Grunt to pozytywne myślenie. To się naprawdę sprawdza. Przeczytałam kiedyś, że "świat lubi ludzi, którzy lubią świat". Jest w tym sporo prawdy. Tak więc kobietki głowy do góry i myślcie tylko o tym jak to cudnie bedzie przytulić w końcu takiego maluszka. Be]ędzie dobrze! Pozdrawiam i życzę samych pozytywnych myśli Odpowiedz Link Zgłoś
kmalina Re: zarodek 11.08.05, 14:04 od samego poczatku towarzysze lęk, że to, że tamto. Prawda jest taka, że takie rzeczy się zdarzają, ale bardzo, bardzo rzadko. Dziewczyny czekajcie spokojnie, napoczatku każdy pęchęrzy jest pusty. A nawet jak wam powiedza, że pęchęrzy jest pusty to poczekajcie jeszcze. każde dziecko inaczej się rozwija i słyszałam historie, że lekarz stwierdział że pęchęrzyk jest pusty i do usunięcia, a dziewczyny czekała i za jakis czas okazywało się , że jest w nim zarodek. Ja tez lękałam się, że moje dziecko może nie będzie zdrowe czy coś w tym rodzaju, aż gdzieś przeczytałam, że 99% dzieci rodzi się zdrowych. I jak sobie uświadomiłam, że tak naprawdę są małe szanse na chore dziecko, to od razu przestałam się lękać. Nie ma sensu, bo na każdym etapie człoweik się boi, a to ruchów nie czuć, a to coś innego. Najważniejsze pozytywne nastawienie! Odpowiedz Link Zgłoś