olka291
26.08.05, 07:40
Dzieki za tak ciepłe listy.długo mnie tu niebyło.Ale nic sie nie
zmieniło.Chce z nia byc a ona znim.Rania mnie tak bardzo ze juz nie mam
sily.a wczoraj jeszcze dowalił ze on myslał o powrocie.hehehe.ale nie wrocił
nanoc.To szuja.Jestem nowa na tym forum prosicie mnie o odpowiedzi ale
zbytnio niewiem jak kazdemu z osobna odpisac.ona to taka osoba ktora nie ma
nic.Ani szkoły do pracy sie nie garnie,ma dziecko z innym facetem i mial
kilku na boku.oskubala jednego zadłużyla i zostawiła a zarazem wskoczyla na
mojego meza.On chyba jest tak slepy i nic nie widzi co ona z nim zrobi.Dobra
jak tak chca.Tylko poco przychodzi do domu po pracy i mnie denerwoje co to
jest myjnia,jadłodajnia i pralnia tylko poto zeby sie odpicowac i isc do
niej.Niemoge,nie daje juz rady.spe po 3-4 gdz.w nocy.Ae to nic mu nie
przeszkadz chodzi dalej.A mowi ze martwi sie o dzieci.dobra koncze pa dzieki.