Dodaj do ulubionych

syn zrobil ze mnie wariatke

02.09.05, 08:56
caly dzien nie czulam ruchow. moze jakis tak musniecie od czasu do czasu. w
kazdym razie gin mowil, ze kazda wyrazna zmiane natezenia ruchow mam
wyjasniac idac do szpitala na ktg, bo jestem w terminie okoloporodowym.
tak tez z mezem zrobilismy. samochodzik i do szpitala na trakt porodowy.

lekarz posluchal, powiedzial poloznym, zeby podlaczyly mnie na 25 minut pod
maszynke. za chwile ulga: tetno plodu dobre, na 25 minut byly ze dwa ruchy (
ale ja ich nie czulam!), prszyszedla lekarz z polozna, popatrzyli na wykres,
stwierdzili, ze sa male wahania w aplitudzie i ze tetno jest ok, ale
jednostajne a podobno powinny byc wieksze "odchylki". zatem na lewy boczek i
znowu 25 minut ktg, teraz odchylki byly super, pare razy wyszlo, ze syn sie
ruszal... ale ja znowu tego nie czulam.
lekarz zrobil usg... dacie wiare, ze moj syn fijal jak pijany zajac,a moj
brzuch nawet nie drgnal? ja tego nie czulam! a lekarz nie mogl dopplerem
jakies zyly zlapac, bo maly byl taki ruchliwy! jak to mozliwe? 39 tc, dziecko
duze (3350), widze na monitorze usg, ze tanczy az milo... a ja nie czuje? moj
brzuch stoi w miejscu? zwykle lata mi na wszystkie strony! szok!
po prostu bylo mi wstyd, ze dupe komus trulam... ale skad moglam wiedziec?uncertain

w kazdym razie mimo milej opieki,naprawde dobrych warunkow,spedzenie godziny
na sali porodowej zrobilo swoje... mamo! ja juz nie chce rodzic!smile
te wszystkie rurki, maseczki, lampy... zapach szpitala...najgorsza wydala mi
sie wielka gumowa albo kauczukowa ( nie wiem z czego to robia) pilka. ja na
nia dobrowolnie nie usiade!smile
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko ps. 02.09.05, 09:00
      na odczycie elektronicznym ktg wyszlo, ze macica ma napiecie 18-25%. co to
      znaczy? wiecie moze? z radosci, ze moj bak zyje i ma sie dobrze zapomnialam
      zapytac o to.
      • mika993 Re: ps. 02.09.05, 09:03
        A i jeszcze jedno maluchy w tych pipek tygodniach potrafią narobic mamą
        stracha,więc naprawede lepiej sprawdzic niz potem miec do siebie żal.
      • abiedrzycka Re: ps. 02.09.05, 09:18
        Oj, pimpek, pimpek. Ty nie zawracaj sobie głowy wyrzutami sumienia. Oni są od
        tego, żeby rozwiewać wątpliwości i udzielać pomocy w razie takiej
        konieczności smile) Pomyśl co by było, gdyby to faktycznie było coś poważnego....
        A tak wiesz przynajmniej, że wszystko jest w porządku. Teraz twój spokój jest
        najważniejszy - żeby niepotrzebnie nie stresować dziecka przed porodem, który i
        tak sam w sobie będzie dla niego wielkim stresem - większym niż dla Ciebie - bo
        biedne dziecko już niedługo bedzie musiało przepchać się przez wąska szczelinę
        i to jeszcze poganiane ściskaniem mięśnia macicy. A potem: nagłe światło rażące
        w oczka i jakieś okropne powiertze, które trzeba zacząć łapać (pierwszy oddech
        to okropny ból). A w mamie jest tak mięciutko, cieplutko i przyjemnie..., kiedy
        ona się nie denerwuje i nie stresuje niepotrzebnie.
        A, i jeszcze ten zapis ktg: napięcie macicy 18 - 25 % świadczy o pojawianiu się
        tzw, skurczy przepowiadających. Jeszcze ich pewnie nie czujesz, ale są. Skurcze
        o nasileniu 40% są juz odczuwalne i lekko bolesne, zaczynają się rebic
        regularne i wtedy z reguły kobiety zgłaszają się w szpitalu na porodówkę. Ale
        do tego momentu masz jeszcze pewnie trochę czasu. Skurcze 100% to już finisz -
        za chwilę bedziesz parła i zobaczysz maleństwo. Ale między 40% a 100% jest
        kilka godzin ciężkiej pracy oddechowej i możesz mi wierzyć: ta okropna piłka
        bywa wtedy zbawiennasmile) Pozdrawiam, Ania
        • pimpek_sadelko Re: ps. 02.09.05, 09:21
          oo to ja mam skurcze?smile
          nie wiedzialam! dzieki wielkie!!!smile
        • farfala1 Re: ps. 02.09.05, 10:18
          wlasnie: co do pilki tez bym w zyciu nie pomyslala ze tak mi sie przyda a jednak
          ... Caly porod na niej spedzilam. pierwsze dziecko i urodzilam w 4 godz.
          skakalam w czasie skurczow na tej pilce troche to przynosilo ulgi jak skurcz
          mijal kladlam sie na lozko i na 1 min. (przerwa w skurczu) zasypialam. Naprawde
          mozna zdrzemnac sie przez 1 minute! i potem znow na pilke
    • mika993 Re: syn zrobil ze mnie wariatke 02.09.05, 09:01
      Pimpus jak cię dopadna bóle krzyzowe to i na tej wielkiej piłeczce usiądziesz
      bo ona pomag łagodzic bólsmileAle życze tobie abys urodziła bez boleśniesmile
      • pimpek_sadelko Re: syn zrobil ze mnie wariatke 02.09.05, 09:03
        mika993 napisała:

        > Pimpus jak cię dopadna bóle krzyzowe to i na tej wielkiej piłeczce usiądziesz
        > bo ona pomag łagodzic bólsmileAle życze tobie abys urodziła bez boleśniesmile
        bezbolesnie? jaka Ty dobra dusza jestes...smile heheeh dobry kawal: calkowiecie
        bezbolesny porodbig_grin
        mnie cale cialo bolalo wczoraj na sama mysl, co bedzie sie dzialo jak sie
        zaczniebig_grin
        • mika993 Re: syn zrobil ze mnie wariatke 02.09.05, 09:05
          Pozytywne myslenie pipek Cie uratuje smileA po zatym najlepesze lekarstwo na ból
          jest widok maluszka smile
    • gagunia Re: syn zrobil ze mnie wariatke 02.09.05, 09:03
      usiadziesz, usiadziesz smile i to z przyjemnoscia. Ja w trakcie porodu lezalam na
      boku trzymajac sie metalowej poreczy lozka. Polozna do mnie: na pilke prosze, a
      ja: NIEE!!!, ona: zlaz, babo, zobaczysz, ze ci ulzy, a ja: NIEE. smile w koncu
      dalam sie przekonac. Po godzinie: polozna: zlaz z pilki, musze cie zbadac, a ja
      NIEE!! jeszcze chwile sobie posiedze smile
      • pimpek_sadelko Re: syn zrobil ze mnie wariatke 02.09.05, 09:06
        mam oczy mokre ze smiechu gaguniasmile bardzo fajnie z ta pilka sobie wyczynialassmile
    • siedmiokropka Re: syn zrobil ze mnie wariatke 02.09.05, 09:03
      e tam! Jak Cię "ruszy" już porodowo,żadna sala porodowa nie będzie strasznawink!
      Zobaczysz! Ja tak miałam, choć serce mi raz też zadrżało, a to na widok
      kroplówki z oksytocyną, którą położna zamierzała właśnie mi zamontować na
      ręce... Był kłopot z przemieszczaniem się przez tą instalację.Poza tym nie było
      strasznie, ale rodziłam w sali porodów rodzinnych,więc był jaki taki komfort.
      Nie wyobrażam sobie za to mej walki na ogólnej porodówce...Pozdrawiam!!
      • pimpek_sadelko Re: syn zrobil ze mnie wariatke 02.09.05, 09:05
        u nas nie ma "ogolnej porodowki". sale sa jednoosobowe. dwie z wannami, jedna z
        prysznicem. w kazdej sali jest lazienka. warunki naprawde git.
        • mika993 Re: syn zrobil ze mnie wariatke 02.09.05, 09:11
          Ja rodziłm z mężem konfort psychiczny miałm zapewniony .A jak sie zaczeło i mój
          mąż zobaczył moja tważ wykręconą w bólu to juz sie nawet słowem nie odezwał bo
          sie bał ze mu cos głupiego powiemsmileI szoku do znał jak zaczełm mówić połoznej
          ze rodze a ona do mnie ze jeszcze nie,jak odchliła prześcieradło i zobaczła
          głowe córci na wieszchu to tak nabrał rozędu i wszscy razem ze szok.A mój mąz
          zbladł ze to tak szybciutko poszło smile
          • asiulka1976 Re: syn zrobil ze mnie wariatke 02.09.05, 09:38
            eehhh troszku Ci juz zazdroszcze tego traktu porodowego ;o) ja do marca musze
            czekac eehh Napewno nie odebrali Cie tam ze "dupe zawracasz" bardzo dobrze ze
            pojechalas przy najmniej spalas spokojnie w nocy surprised)
            • bulbulina Re: syn zrobil ze mnie wariatke 02.09.05, 10:21
              tez pojechalam do szpitala bo sie Młode nie ruszalo.Na usg p. doktor
              stwierdzila ze wierzga jak zrebak.nie wiem jak to robilo, ale ja nie zauwazylam
              i nie czulam nic...Lepiej pojechac i sprawdzic niz potem miec do konca zycia
              wyrzuty, ze cos sie zaniedbało.Kurcze, za tydzien ma byc juz po...cc
              zaplanowane na rano.ale jeszcze moze bede miala niespodzianke bo Mlode sie
              odwroci.
              • pimpek_sadelko Re: syn zrobil ze mnie wariatke 02.09.05, 10:24
                jak sie nie obroci to tez nic. po cos to cc sie w koncu robi. bedzie dobrze.
                • wielorybka Re: syn zrobil ze mnie wariatke 02.09.05, 10:52
                  Ja ostatnio budziłam Juniora potrząsając brzuchem bo doszłam do wniosku, że
                  wykazywał się zbyt małą aktywnością przez cały dzień. Gdyby się nie ruszył to
                  bym też sprintem jechala do szpitala. Całe szczęście Junior dał odzwe i
                  spokojnie zasnęłam. A od rana dnia następnego wykazywał się rzetelna aktywnością smile)

                  dziewczyny, bedzie dobrzesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka