Dodaj do ulubionych

Usg połówkowe...

21.09.05, 13:07
Kochane dziewczynki!!Mam okropnego stracha bo w piatek 23 mam usg
połówkowe..Na szczęście mąż i córcia idą ze mną..chciałabym poznać płeć,ale
najbardziej boje się żeby wszystko było okej..Ostatnio w 12-13tc było
wszystko w porządku,z dzidzia,łożysko na przedniej scianie ale co będzie
teraz okropnie sie zamartwiam...
pozdrawiam ciężarna żona slawsupera i mama 6 letniej Domci i dzidzi 19-20tc...
Obserwuj wątek
    • superslaw Re: Usg połówkowe... 21.09.05, 14:54
      A wszyscy mówią ze to takie ważne!!!Matko Boska chyba sięskończę do tego piątku
      ze strachu!!!Czy wy też tak sie boicie przed każdym usg???Ja zDomcią to wxcale
      się nie bałam..a teraz..chyba się starzeję...
      pozdrawiam ciężarna żona slawsupera i mama 6 letniej Domci...i dzidzi(19-20 tc)
      • simonkapl Re: Usg połówkowe... 21.09.05, 15:02
        Ja jestem w 14 tyg i mialam jak do tej pory 2 Usg.Za kazdym razem sie boje i
        stresuje, w efekcie zcego mam u lekarza zawsze podwyzszone cisnienie.A w
        przyszlym miesiacu mam badanie na zespol Downa, i juz oczywiscie sie strasznie
        zamartwiam.Oj, ja glupia!
    • pimpusia77 Re: Usg połówkowe... 21.09.05, 15:07
      Ja miałam dokładnie tak samo. Myślałam, że zwariuję. Miałam różne głupie sny. A w dniu USG cała się
      trzęsłam i nie mogłam się na niczym skupić. I okazało się, że nasz synek jest zdrowy jak rybka i
      ślicznie się rozwija. Nie ma się czego bać!!!! Ja wiem, że mi to teraz łatwo powiedzieć smile Ale skoro na
      poprzednich USG było wszystko ok. to teraz na pewno też będzie! Zobaczysz! Będziesz się z siebie
      śmiała po tym USG smile
      • kaluma1 Re: Usg połówkowe... 21.09.05, 15:22
        Każde USG objawia się u mnie totalną histerią. Najgorsze było dla mnie to w
        13tyg. Złoszczę się na siebie, bo w trakcie badania nie jestem w stanie o nic
        zapytać, wszystkie pytania po prostu wylatują z głowy. Niestety mój gin
        prowadzący i gin od USG to dwie różne osoby, więc jak wyjdę z gabinetu USG mam
        wrażenie,że coś mi umknęło.Ale synek na szczęście zdrowiutki
        • simonkapl Re: Usg połówkowe... 21.09.05, 15:33
          Ja mam dokladnie to samo.W domu biore zdjecie, pomiary i dopiero dumam.My to
          jestesmy udane baby.
    • agao_72 Re: Usg połówkowe... 21.09.05, 16:02
      Hmmm - nie rozumiem. Skoro wszystko było ostatnio ok, to czym się zamartwiać.
      No, ale ja niewiele rozumiem z wyczynów kobiet w ciąży (choć sama w niej
      jestem). Zauważyłam niestety, że spora liczba kobiet UWIELBIA wręcz mieć
      problemy, smakować je i delektowac się nimi.

      Dziewczyny - mam propozycję - nakręcajcie się pozytywnie. Tak jest lepiej i ...
      zdrowiej. Dla Was i Waszych dzieci.

      A tak cichutko powiem: mam już dość tej ciąży - w 38 tygodniu nie mogę sama
      adidasów nałożyć - grrr wink
      • simonkapl Re: Usg połówkowe... 21.09.05, 17:07
        Ja mysle ze to sprawa charakteru w duzej mierze.Zawsze bylam fatalistka, i
        zawczasu widze wszystko w ciemnych barwach.Na szczescie rzadko sie sprawdza!
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka