Dodaj do ulubionych

Trudna sprawa-termin.....

26.09.05, 23:33
Dziewczyny ratujcie...Moj ginekolog zle wyznaczyl mi termin porodu-na 31
sierpnia...Czekałam,ale nic sie nie dzialo.8 wrzesnia dostalam skierowanie do
szpitala.Na patologii termin wyliczało 5 lekarzy,kazdy co innego(miałam
nieregularną miesiączke)zrobili mi ktg i usg i stwierdzili,ze to dopiero 36
tydz(w szpitalu bylam 12.09-)kierowali sie badaniem usg i w ten sposob
obliczyli termin.
Po tygodniu poszłam na badania kontrolne do mojego ginekologa,ktory
powiedział,ze terminu nie można obliczac po badaniu usg bo dzieci sa rozne
wagowo i kazał mi czekać-tym bardziej ze mam nie duży brzuszek,przytyłam 10
kg.W razie gdyby zanikały ruchu mam sie zglosic do szpitala..Za tydz kolejne
badanie kontrolne...Mam juz dosc bo od 16-go sierpnia słysze ze jest
przygotowanie do porodu a tu nic...(dodam,ze wg mnie termin mialam na 22
wrzesnia)
Od kilku dni czuje się dziwacznie,bolą mnie plecy,napina mi sie brzuchol,i
ogolnie czuje się tak jakbym miala dostac miesiaczke,chodze zła,senna i jak
cała ciąze miałam duuuzo energii tak teraz zero-flak......Ruchy czuję
normalnie,a z ich intensywnosci wnioskuje ze dzidzior jest silnyyy..Moze sie
cos szykuje???Czy to sa te przepowiadajace???Jak to wyglada???Nie chce
chodzic jak słonica... smileZaczynam sie juz martwic,bo wszystko gotowe czeka na
syncia a jemu sie wcale nie spieszy!!! Czy ktoras z was przechodziła przez
cos podobnego???POZDRAWIAM GORĄCO WSZYSTKIE PRZYSZŁE I OBECNE MAMUSIE...
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Trudna sprawa-termin..... 26.09.05, 23:37
      A wcześniejsze USG ? Jaki był termin wg tego najwczesniejszego ?
      • moniquev Re: Trudna sprawa-termin..... 26.09.05, 23:44
        witam ja mialam termin na 20stego i tez nic jutro mam isc na patologie ciekawe
        co mi powiedza mam nadzieje ze nie beda kazali czekac jeszcze 2 tyg, bo
        zwariuje normalnie mam depresje przedporodowa...mam nadzieje ze zacznie sie
        jakas akcja ...a moj lekarz rowniez mowil ze dzidzia jest juz gotowa i ze dawno
        powinna wyjsc nawet twierdzil(w 37tyg)ze na pewno urodzi sie przd terminem a tu
        nic....mam skurcze przepowiadajace wtedy dzidzia bardzo gwaltownie sie
        rusza ...mam nadzieje ze jutro wszystko sie rozwiaze...powodzenia i pozdrawiam
    • vibe-b Re: Trudna sprawa-termin..... 27.09.05, 09:04
      kaska-czarna napisała:

      > Dziewczyny ratujcie...Moj ginekolog zle wyznaczyl mi termin porodu-na 31
      > sierpnia...Czekałam,ale nic sie nie dzialo.8 wrzesnia dostalam skierowanie do
      > szpitala.Na patologii termin wyliczało 5 lekarzy,kazdy co innego(miałam
      > nieregularną miesiączke)zrobili mi ktg i usg i stwierdzili,ze to dopiero 36
      > tydz(w szpitalu bylam 12.09-)kierowali sie badaniem usg i w ten sposob
      > obliczyli termin.

      Jacy fajni lekarze.
      Obliczanie wieku plodu i terminu porodu za pomoca USG jest ma sens tylko do
      najpozniej 20 tc. Po tym czasie takie obliczanki to sobie mozna w ### wsadzic.
      Jest tak dlatego, iz do 20 tc kazde dziecko rozwija sie i rosnie mniej wiecej
      tak samo, po 20 tc juz pojawiaja sie indywidualne, osobnicze roznice. W 36 tc
      juz sie po prostu nie da obliczyc wieku dziecka.

      pozdr
      • vibe-b Re: Trudna sprawa-termin..... 27.09.05, 09:07
        vibe-b napisała:

        > kaska-czarna napisała:
        >
        > > Dziewczyny ratujcie...Moj ginekolog zle wyznaczyl mi termin porodu-na 31
        > > sierpnia...Czekałam,ale nic sie nie dzialo.8 wrzesnia dostalam skierowani
        > e do
        > > szpitala.Na patologii termin wyliczało 5 lekarzy,kazdy co innego(miałam
        > > nieregularną miesiączke)zrobili mi ktg i usg i stwierdzili,ze to dopiero
        > 36
        > > tydz(w szpitalu bylam 12.09-)kierowali sie badaniem usg i w ten sposob
        > > obliczyli termin.
        >
        > Jacy fajni lekarze.
        > Obliczanie wieku plodu i terminu porodu za pomoca USG jest ma sens tylko do
        > najpozniej 20 tc. Po tym czasie takie obliczanki to sobie mozna w ###
        wsadzic.
        > Jest tak dlatego, iz do 20 tc kazde dziecko rozwija sie i rosnie mniej wiecej
        > tak samo, po 20 tc juz pojawiaja sie indywidualne, osobnicze roznice. W 36 tc
        > juz sie po prostu nie da obliczyc wieku dziecka.
        >
        > pozdr


        Wyrazilam sie niescisle, chodzilo mi o to, iz w domniemanym 36 tc czy
        generalnie w poznej ciazy nie da sie za pomoca USG wyznaczyc wieku dziecka czy
        terminu porodu.

        pozdr
        • eminka1 Re: Trudna sprawa-termin..... 27.09.05, 11:06
          Jesssuuu, taka pomyłka (różnica o miesiąc?). Kiedy miałas ostatnią miesiączkę?
          bo nawet przy nieregularnych cyklach to pomyłka o miesiąc zwala z nóg. No
          właśnie jak ktoś juz tu wspomnial, to jaki termin miałas z USG mniej więcej z
          12 tc. Ten jest podobno najbardziej realny.
          Pozdrawiam
          • kaska-czarna Re: Trudna sprawa-termin..... 27.09.05, 12:10
            ostatnia miesiaczke miałam 25 listopada.w grudniu 28 plamienia- i tu pojawiaja
            sie komplikacje-kazdy lekarz inaczej do tego podchodzi...jeden sugeruje sie tym
            inny tamtym i jeden gada na drugiego..1-sze usg 17.lutego i lekarz stwierdził 1-
            szy dzien 9 tyg..Po miesiaczce listopadowej termin wychodzi na 30 wrzesnia a po
            usg na 22 wrzesnia,babcia wg swoich obliczen wyliczyla mi termin na 4-go
            pazdziernika....RATUUUNKUUUU!!!!!!!!
            • mika_p Re: Trudna sprawa-termin..... 27.09.05, 12:17
              O, a ja ci własnie maila wysłałam smile To w takim razie wkleje tutaj moje
              wyliczanki:


              1. dzien dziewiątego tygodnia, czyli osiem tygodni ciązy skonczonych.
              Odliczając je wstecz od daty USG otrzymamy 23 grudnia. O ile się nie
              mylę, USG podaje wiek dziecka od zapłodnienia, a nie od wskazanej daty
              miesiąckzi, więc dodajmy jeszcze 2 tygodnie na wyznaczenie daty
              miesiaczki jaka by była gdyby było regularnie. Wychodzi 9 grudnia.

              Przepis na datę porodu przy wyznaczonym dniu miesiączki to dodać rok,
              odjąc 3 miesiące, dodac 7 dni. Wychodzi 16 września.

              Ewentualnie licząc 30 tygodni od USG (od zapłodnienia do porodu ciaza trwa 38
              tyg. od miesiaczki dio porodu 40), stukając palcem po kalendarzu wychodzi mi 15
              września.
              _______

              Chyba że lekarz podał ten początek 9.tygodnia w oparciu o standardowe
              liczenie ciąz od OM, to termin by był 2 tyg. późniejszy, czyli tak jak
              lekarz mówił, 30 wrzesnia plus minus smile

              Dobrze by było sprawdzic sobie wymiary dzidziusia z USG, zeby uscislic, co
              lekarz miał na mysli - na pewno dziewczyny znaja dobra strone, gdzie sa wymiary
              przecietnego dziecka w 8-9 tc, i jest tez podane, czy to od OM czy od
              zapłodnienia.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka