Kobietki. Pomóżcie, proszę. Może będziecie znały podobny przypadek. Niby to
nic strasznego, ale mnie martwi. Na razie na "Zdrowiu kobiety" nikt na razie
nie odpisał, a ja mam stres

Was tu dużo i pewnie niejedna z Was coś
takiego na sobie przerabiała.
Jestem 12 m-cy po porodzie SN. Nie karmię piersią od 2 m-cy (ostatecznie
dziecko się odstawiło pod koniec sierpnia). Nie biorę i nie brałam w tym
czasie żadnych tabletek hormonalnych/antykoncepcyjnych. Pierwszą prawdziwą
miesiączkę dostałam w lipcu - czyli prawie 9 m-cy po porodzie, od tego czasu
miesiączkuję w miarę regularnie (przerwy od 30-32dni). Ostatnią miesiączkę
dostałam 13 października i ostatecznie wszystko ładnie ustało 20.10 (podpaska
tego dna była czyściutka). Dzisiaj - czyli 2 dni po zakończeniu krwawienia na
wkładce miałam brunatne plamy. Czy to może moje hormony znowu się burzą i
powodują takie sytuacje, czy może coś innego na to mogło wpłynąć. Wiecie
może?? Możecie coś poradzić? Lecieć do gina??
Lusia79