Mam dość!!!

26.11.05, 17:22
Dziewczyny ratujcie!!! najpierw wslyszlam od tesciowej,że moj dzidzius nie
bedzie nigdy nosił jednorazowych pieluch bo bedzie miał od tego krzywe nóżki
(co oczywiscie poparł mój narzeczony sad ) nastepnie moja mama (ku mojemu
wielkiemu zdziwieniu) oznajmiła, że nie moge depilowac brwi bo malutki na
pewno w tym czasie cierpi a czare goryczy przepełniła wczorajsza wizyta u
teściów i ZAKAZ siedzenia z podkurczoną nogą bo dziecko owinie sie pepowiną (
i co ze mnie za matka,że tego nie wiem). Na razie staram sie takie uwagi
zbywac milczeniem żeby nie wywołać rodzinnej burzy ale naprawde mam już dosc
tych "mądrych" porad i nie wiem jak dlugo jeszcze wytrzymam!!! Czy WY też
mialyscie taki problem i jak sobie z tym poradzic?
    • wejda Re: Mam dość!!! 26.11.05, 17:44
      SPOKO!!!Ja się dowiedziałam, że nie wolno mi patrzec przez wizjer w drzwiach bo
      dziecko będzie mialo zeza!!!co do podkurczania nóg też sie nasłuchałam, poza
      tym nie wolno chodzic pod linkami, mieć wisiorków na szyi itp-bo dzidzia sie
      zaplącze w pępowinę...Oczywiście nie mozesz sie przestraszyć bo dzidzia będzie
      miała znamię itp.itd...
      Gdzieś już tu podawano na tym forum tzw. przesądy...
      Grunt to się nie przejmować! Najgorszy z tego wszystkiego jest stres i
      zamartwianie sie!!!A na głupotę i przesądy czasem nie ma rady!!! Puszczaj
      te "mądrosci ludowe"mimo uszusmileA przynajmniej nie traktuj ich na serio!!!
      Możesz przecież przytaknąć,że przecież ty młoda mama o takich rzeczach masz
      prawo nie wiedzieć, bo teraz się o tym nie słyszy- no i że zapamiętasz na pewno
      te wszystkie przestrogi i że sie do nich NAPEWNO zastosujeszsmilesmilesmile- !!!
      Prawda jest taka,ze nie ma co się wdawać w głupie dyskusje!!!Przez które tylko
      się nadenerwujeszsmile
      Alternatywnie możesz kategorycznie i stanowczo powiedzieć,że nie chcesz słuchać
      o przesądach, i te rady niech zatrzymają dla siebie - bo i tak nie bedziesz sie
      do nich stosować!!!
      Decyzja należy do Ciebie...
      Pozdrawiam
      wejda
    • grazyna_s Re: Mam dość!!! 26.11.05, 17:45
      Ja takie rady puszczam mimo uszu... Moja teściowa przygotowała mi wyprawke dla
      dziecka,przed ciążą wiedziała gdzie urodzę,jak, z kim itd."Słucham" też
      tysiąca "rad" tego nie wolno, to trzeba...bla bla bla...te mądre zostawiam dla
      siebie, te troszkę mniej mądre wypuszczam drugim uchem tuż po wpuszczeniu ich
      pierwszym uchem i przytaknięciu z uśmiechem. Cieszę się tym, że dziecko rozwija
      się w moim łonie i że jest wszystko OK. Wcześniej się bardzo denerwowałam na te
      rady...teraz traktuję je z uśmiechem, mimo że czasem ledwo wytrzymuje. Np. że
      imię które wymyśliłam dla synka rodzinie (w tym teściowej się nie podoba). I
      choć to bardzo mnie denerwuję, z uśmiechem mówię że i tak będzie jak ja chcę...
      W ciązy trzeba ieć tzw. DUŻY LUZ! To ważne! Żeby dziecko było szczęśliwe!
      Grażyna
    • agao_72 Re: Mam dość!!! 26.11.05, 17:50
      ad pieluchy)
      Powiedz, ze ok - nie będzie pieluch jednorazowych, ale oni piorą i prasują
      wielorazowe, a mądry mąż/ narzeczony w nocy wstaje do dziecka, żeby przewinąć
      ad brwi i noga)
      to jest bzdura - powiedz mamie i teściowej, że jeszcze jedna taka mądrosć a
      wnuka beda na obrazku oglądać

      niestety - niektórych rzeczy nie załatwia się kulturalnie. Szczególnie, że
      takie zabobony czasami mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc.
      Jeżeli masz dobry kontakt z matką, to zapytaj jej, jak się czuła, jak jej takie
      mądrości prawiono?
    • jadrom Re: Mam dość!!! 26.11.05, 18:00
      Mnie nawet nie wkurza tak gadanie dotyczące przesądów (to też), co dawanie mi
      milionów rad przez ciotki, które albo nie mają dzieci i nigdy nie byłu w ciąży,
      nie mówiąc już o porodzie i wychowaniu, albo mają już dorosłych potomków. Ja
      już raz rodziłam, mam kilkunastoletnią córkę, jestem dojrzałą kobietą i dostaję
      szału, jak ktoś tonem nie znoszącym sprzeciwu wygłasza sądy na temat porodu,
      pielęgnacji dziecka, etc. Ostatnio usłyszałam stwierdzenie, że moje dziecko nie
      będzie (to był rozkaz, nawet nie sugestia) chodziło w używanych rzeczach (po
      mojej bratanicy), bo rodzina na to nie pozwoli. Oni będa Małej kupować
      sukienki, pluszowe śpioszki, etc, bo tego jest teraz tyle w sklepach, że nie
      sposób sie oprzeć kupowaniu. Ja oczywiście burknęłam na to, że ja nie urodzę
      maskotki dla samotnych cioć, które będą nakazywały mi niemowlaka przebierać w
      śliczne, ale niepraktyczne rzeczy, żeby sobie z nimi zrobiły zdjęcia. Tylko
      będę ubierała w to, co ja będę uważała za stosowne. Więc znowu jestem
      postrzegana za niemiłą i przemądrzałą. Dzisiaj np. wyłączyłam telefon, bo jest
      sobota i te "wrony" znowu mogłyby dzwonić z radami (z nudów), a ja chcę sobie
      wypocząć. Głowa do górysmile
    • aniuta75 Re: Mam dość!!! 26.11.05, 18:03
      Mogę Tobie tylko współczuć... Moja teściowa jak na razie to za każdym razem jak
      rozmawiamy to się pyta czy mam zgagę - bo wtedy przecież włosy rosnąsmile. Mam
      zgagę i chciałabym na złość jej żeby Kubek łysy jak kolanko się urodził.
      Oczywiście nie mogę przy niej rąk do góry podnosićsmile)). Całe szczęście mama nie
      prawi mi takich mądrości. Raz tylko zwróciła mi uwagę, że nie powinnam tak
      często USG robić, bo to szkodzi Kubkowismile)). Ehhhhh... A tzw. mądre rady
      puszczaj mimo uszu - pzrecież nasze mamy, teściowe to zupełnie inna dekadasmile.
      Niech sobie pogadają głupoty jak im to taką radość dziką sprawiasmile)). Co do
      pieluch... Tak jak któraś z dziewczyn wyżej napisała - proszę bardzo mogą być
      tetrowe pieluchy, ale jak oni tacy mądrzy to niech sami je piorą, suszą i
      prasują. No i oczywiście wymieniająsmile))

      Ania i Kubek (32tc)
      • anbull Re: Mam dość!!! 26.11.05, 18:28
        czy my napewno żyjemy w XXI wieku???

        współczuję Wam, polecam dużo relaksu i unikać kontakty z tymi ludźmi.

        Ania
    • aamama Re: Mam dość!!! 26.11.05, 18:40
      Wiesz..dzisiaj miałam podobną sytuację.Moja teściowa ( niecierpię baby) w ogóle
      nie zainteresowana małym szkrabikiem poinformowała mnie, że skoro kupiłam już
      wóżek i łóżeczko (36 tc) to zapewne dziecku coś będzie dolegać, bo nigdy nie
      wolno niczego wcześniej kupować! Nie przekonały ją argumenty, że mieszkam sama
      na wsi, mąż mój pracuje za granicą i poprostu zabezpieczyłam się, że nikt nie
      pomoże mi -będąc w szpitalu- w zakupie wóżka ani łóżeczka. Nadmienię tak na
      marginesie, że ona nawet chyba nie wie czy będzie wnuk czy wnuczka....Więc
      wyobraź sobie, jakiego ja teraz mam pietra ( gdyby nie daj Boże coś) przed jej
      klapaniem pyskiem....Chroń nas Panie przed teściowymi!!!
      • miii Re: Mam dość!!! 26.11.05, 19:11
        a moja tesciowa - kochana kobieta ale czasem aż za bardzo- w czasie ciaży to
        mało się odzywała ale póxniej za to dała mi w kosć. dziecka nie nosić bez
        becika usztywnianego,nie nosić po całym domu tylko mam być w jednym pokoju, a
        ja mam sie dobrze odzywiac bo inaczej mleka nie bedę miała bo skad?
        no i parę innych.
        niech sobie kłapią. to wszystko z zazdrosci! poza tym weźmy pod uwagę kiedy ONE
        miałay dzieci! wtedy sie jeszcze NAPRAWDĘ wierzyło w takie rzeczy! smile
        nie dajcie sie dziewczyny.
    • pom Re: Mam dość!!! 26.11.05, 19:21
      Wiesz co? Roześmiałabym się szeroko i zawołała: co za ciemnogród!!
      I z podwiniętą nogą, na oczach wszystkich wydepilowałabym sobie brwi.smile

      Albo: to jest moje dziecko i będę je chować tak jak JA uważam. A rady sprzed 20
      lat są zacofane i pewno pochodzą od starych wiedźm.smile))
    • gonia28b Re: Mam dość!!! 27.11.05, 01:11
      Nieee no, nie!
      Współczuję Ci takiej "mądrej" rodzinki.
      Niestety, ale dziewczyny chyba mają tutaj rację: musisz jakoś ostro zareagować.
      W przeciwnym razie... co to będzie jak się urodzi??? Pomyśl sama, bo mnie się
      czarne myśli w głowie kłębią.
      Ja na szczęście aż tak "mądrej" rodziny nie mam, ale pewnie też będę
      wysłuchiwać, że to tak się nie robi, to ma być inaczej, itd. itp...

      Pozdrawiam serdecznie. Trzymaj się i nie daj się!
    • lolinka2 Re: Mam dość!!! 27.11.05, 07:07
      Najpierw ustaw sobie narzeczonego (czyli daj w łapę mądrą książkę, wytłumacz od
      czego się nogi krzywią od czego nie i zażądaj wspólnego frontu ale z tobą, nie z
      mamusią). Uzbrojona w jego poparcie możesz walczyć z przesądami. Ja akurat żyję
      w mocno nieprzesądnym środowisku i z racji moich ogólnie znanych przekonań mało
      kto mi z czymś wyskakuje, ale na wypadek "w" miałam tekst: Twoja ciąża skończyła
      się ostatnio dwadzieścia...(dostawić właściwe) lat temu. Ta jest moja i co z
      ciebie za matka, ze tego nie rozumiesz.

      Krawcową co mnie w talii zmierzyć nie chciała (bo się owinie) nastraszyłam że
      cięzarnej się nie odmawia (przesąd za przesąd, a co- skoro się boi??) i ma mnie
      zmierzyć. Zmierzyła i przestała baba twierdzić ze się dziecko udusi, bo moje
      pierwsze było perfekcyjnie niepokomplikowane przy porodzie. A spodnie ładne
      wyszły...
      • kaluma1 Re: Mam dość!!! 27.11.05, 09:05
        Moja teściowa wczoraj była u mnie z wizytą. Po pierwsze mam sobie wyciągać
        sutki. U niej to chyba jakaś mania bo od ośmiu miesięcy słyszę to samo. Ponadto
        jeżeli ma odmienne zdanie od mojego czy też od zdania lekarza, to swoją
        wypowiedż zaczyna od słów: nie szkodzi... i tu wywód jak powinnam wszystko
        ignorować a zastosować się tylko i wyłącznie do jej rad. Oczywiście, że z moich
        ust padają argumenty, że wiele się zmieniło od czasu kiedy ona rodziła lub
        żartobliwe, że jest jeszcze na tyle młoda, że może jeszcze pozwolić sobie na
        nowego potomka.Męczy mnie jednak,że jej teorie w jakiś sposób zmuszają mnie do
        tłumaczenia się z moich poglądów a te dyskusje i tak do niczego nie prowadzą.
        Zresztą inaczej wygląda małe spięcie z własną mamą a inaczej z teściową. Z mamą
        możemy się na siebie poobrażać ale kochamy się więc drobne sprzeczki idą w
        zapomnienie, z teściową już nie jest tak łatwo. Ona pamięta co ja jej
        powiedziałam ja pamiętam co ona mi... Na szczęście mama mojego M mieszka 100 km
        od nas a ponadto często wyjężdża za granicę. Te krótkie chwile jakoś wytrzymuję
        i póki co tłumaczę to sobie tym, że ona chce dobrze choć nie zawsze jej
        wychodzi.Ponadto muszę się pochwalić,że w niektórych sytuacjach stałam się
        mistrzynią zmieniania tematu rozmowysmile
    • julicica Re: Mam dość!!! 27.11.05, 10:35
      No ja bym też miała dość! U mnie jest na szczęście spokój tesciowa nigdy sie
      nie wtracała i nie udzielała mi dobrych rad i bardzo nam pomaga teraz kiedy
      mamy problemy finansowe, ale o trzeciej ciąży nie wiem ,bo chyba by zemdlała i
      dowie się gdy się mała urodzi, ciekawe co wtedy będzie, za to moja matka i
      ojciec nadrabiają i trują mnie równo i nie chodzi tu o ciąża bo matka tylko
      wzdycha i mówi jak my sobie poradzimy, tylko o wtrącanie sie do naszych
      finansów, a to jest powiem ci gorsze od tych zabobonów.Wczoraj mój męzu juz nie
      wytrzymał a <kocha teściową okrutnie> i zadzwonił z opierdandolem no i ciekawe
      jak na długo to pomoże, tak że nie przejmuj się głupotami, a swojego chopa też
      weż w obroty bo on powinnien być z Tobą o nie obok ciebie.
    • to_moj_login Re: Mam dość!!! 27.11.05, 10:57
      Ja sobie z takim truciem na razie radze tak, ze nikomu nie mowie o mojej ciazy
      (20 tc). Wie tylko maz, gin, internista i instruktorka jogi. Mazus sie
      niecierpliwi, bo peka z dumy i bardzo chcialby sie wszystkim pochwalic ale ja
      zabronilam - chce z tym poczekac do wigilii (jesli sie uda), wtedy zostanie mi
      jeszcze 3,5 miesiaca ciazy.
      niniejszym nie jestem narazona na wysluchiwanie niczyjego trucia i "dobrych
      rad". Zobaczymy jak szanowna rodzinka zareaguje po wigilii - ale o tym opowiem
      za miesiac smile
      pozdrawiam, anka
      • asia_marzec2006 Re: Mam dość!!! 27.11.05, 20:53
        Dziekuje Dziewczynki kochane za prawdziwie dobre rady!
Pełna wersja