Dodaj do ulubionych

Kobiety nie powstrzymujcie porodu.

29.12.05, 17:08
Czytałam swiadectwa ludzi którzy przeszli coś w rodzaju rebirthingu.
Niektórzy przypomnieli sobie, że ich matka powstrzymywała poród (z powodów
finansowych - to nie byli Polacy, jakieś inne uwarunkowania ekonomiczne i z
powodu jakichś przesądów). Te dzieci rodząc się, czuły, że muszą natychmiast
zacząć oddychać, a ponieważ znajdowały sie dalej w brzuchu, zaczynały się
dusić i potwornie męczyć. Potem jako dorośli mieli różne problemy z układem
oddechowym. Sorki, musze spadac, jak chcecie mi nawrzucac to po 22. Ale
błagam weźcie to sobie do serca.
Obserwuj wątek
    • koza_w_rajtuzach Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 29.12.05, 17:25
      Moja mama również wstrzymywała się jak najdłużej z porodem i nie spieszyła się
      do szpitala przez co siostra urodziła się z lekkim niedotlenieniem mózgu. Na
      szczęście jest teraz zdrową 8-latką i nic jej nie dolega.
      Natomiast w tym samym czasie na sali obok kobieta urodziła martwe dziecko.
      Ordynator krzyczał na nią, bo śmierć dziecka była spowodowana tym, że długo
      wstrzymywała się z przyjazdem do szpitala i z urodzeniem dziecka. Dziecko chyba
      się udusiło.

      Nie chcę nikogo zastraszyć. Wierzę, że każda z nas urodzi zdrowe dziecko, ale
      nie należy sprzeciwiać się naturze i wstrzymywać jak najdłużej poród.
      • kuleczek Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 29.12.05, 18:29
        chyba chodzilo Ci o opoznienie PRZYJAZDU do szpitala a nie wstrzymywanie
        PORODU wink przeciez porodu nie da sie zatrzymac-sam postepuje lub nie i tylesmile
        • koza_w_rajtuzach Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 30.12.05, 09:02
          kuleczek napisała:

          > chyba chodzilo Ci o opoznienie PRZYJAZDU do szpitala a nie wstrzymywanie
          > PORODU wink przeciez porodu nie da sie zatrzymac-sam postepuje lub nie i tylesmile

          Nie wiem, teraz już sama się zastanawiam.
          Moja mama wspominała coś, że przez cały dzień czuła skurcze, ale zaciskała
          pięści i pojechała do szpitala dopiero w nocy. Ale może to z tym
          powstrzymywaniem porodu chodzić o to, że miała ciążę przenoszoną (miała urodzić
          jakoś z początku czerwca a urodziła pod koniec), ale z własnej
          nieodpowiedzialności i głupoty pod koniec ciąży nie chodziła już do ginekologa,
          który pewnie zdecydowałby się na przyspieszenie porodu ze względu na dziecko.
    • mika_007 Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 29.12.05, 17:26
      raczej trudno jest powstrzymać już rozpoczęty poród -chyba,że tylko błagać i
      płakać "jeszcze nie,jeszcze nie" wink
      Poza tym 99,9% z nas chce raczej urodzić WCZEŚNIEJ a nie później wink

      czy w ogóle ktoś zna skuteczny środek na powstrzymanie porodu? wink
      • r.kruger Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 29.12.05, 17:55
        nie rozumiem
        • justyna62 Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 29.12.05, 17:59
          To chyba jakies żarty! Ja nie rozumiem jak można powstrzymac poród? a poza tym
          niby z jakiego powodu kobiety miałyby to robić, kompletnie nie rozumiem tego
          postu!!

          Justyna
    • visenna2 Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 29.12.05, 17:58
      Jak można powstrzymać poród? Przeciez ja nie mam wpływu na to czy się już
      zaczyna czy nie...
      • kuleczek Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 29.12.05, 18:30
        hehehe no wlasniewink
    • llilly Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 29.12.05, 18:37
      ja też nie rozumiem, czekam zatem na rozwój sytuacji po 22 wink))
      • kaczucha24 Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 29.12.05, 19:13
        Czytałam już o metodach na przyspieszenie porodu ale na zatrzymanie, powiem
        szczerze, pierwsze słyszę.
        • edytais Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 29.12.05, 21:09
          Tez nie wyobrazam sobie jak bym mogla powstrzymac porod.
          Mocno sciskac uda? smile
          Ja niedawno urodzilam synka bez ani jednego parcia! Sam sobie wyszedl a ja
          gleboko tylko oddychalam. Jak bez parcia "wylecial" w ciagu 23 minut, to moze
          przy wstrzymaniu oddechu by zwolnil big_grin
          • dorianne.gray Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 29.12.05, 21:44
            O szczęśliwa kobieto! Jakże ja Ci zazdroszczę!
            PS. Ja nie zamierzam "wstrzymywać" wink
    • jamile musimy qui 29.12.05, 22:05
      Wiesz ile kobiet musi teraz się powstrzymać z rodzeniem do 1 stycznia przez to
      cholerne becikowe?? Nie strasz tylko trzymaj kciuki za zwarte szyjki!

      • dorianne.gray Re: musimy qui 29.12.05, 22:31
        Hahahahahawink
        • andaba Fajne - powstrzymać poród :) 29.12.05, 22:39
          Uwielbiam to - niech pani nie prze, bo się nie przygotowałam. Ciekawe ilu się
          udaje.
    • qui_pro_quo Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 30.12.05, 01:16
      Aaaaaaaaaaaaa (nie, w tej chwili nie rodzę) i co mam teraz napisać?
      Koza_w_rajtuzach mnie poparła, więc może to jest prawdopodobne? Serio mówię że
      czytałam takie opowieści i sie przejęłam.
      • amwaw Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 30.12.05, 08:28
        Koza_w_rajtuzach nie rodziła po prostu jeszcze.
        Jak zaczniesz rodzić proponuje dla próbu powstrzymywać , a potem umieścimy to
        na samej górze forum pod szyldem "historie nie z tej ziemi"smile)))
        Powodzenia !!
        smile))))
        • a_pynia Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 30.12.05, 08:39
          Ja musiałam powstrzymać się od parcia przez około pół godziny, bo szyjka nie
          była jeszcze całkiem gotowa - to było okropne tak działać przeciw naturze. Ale
          byłam cały czas pod kontrolą lekarzy w szpitalu i tętno dziecka było
          monitorowane. nie wyobrażam sobie, żebym mogła powstrzymywać dłużej - zresztą i
          tak wody odeszły.
          Ale zdaje sobie sprawę, ze można powstrzymywać poród - jak się zaczynają
          skurcze brać ciepłą kąpiel, brac pigułki rozkurczowe itp. Przecież lekarze też
          powstrzymują przedwczesną akcję porodową.
          • amwaw Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 30.12.05, 10:10
            Jak zaczynają się skurcze bierze się ciepłą kapiel,żeby sprawdzić czy to na
            pewno bóle porodowe, zresztą można też rodzić w wodzie( do ciepłej wody) i
            raczej nie "powstrzyma" to porodu, co najwyżej może lekko spowolnić. Leki
            rozkurczowe to inna bajka i trzeba upaść na głowę, żeby brać w czesie porodu na
            własną rękę i z takimi praktykami jeszcze się nie spotkałam.
        • koza_w_rajtuzach Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 30.12.05, 09:06
          amwaw napisała:

          > Koza_w_rajtuzach nie rodziła po prostu jeszcze.
          > Jak zaczniesz rodzić proponuje dla próbu powstrzymywać , a potem umieścimy to
          > na samej górze forum pod szyldem "historie nie z tej ziemi"smile)))
          > Powodzenia !!
          > smile))))

          Koza w rajtuzach nie rodziła jeszcze, ale jej matka, która rodziła trzy razy,
          kazała jej nie wstrzymywać porodusmile. Ale to pewnie chodziło o to, aby nie
          chodzić 42-43 tygodnie w ciąży jeśli nic się nie chce dziać, tylko z pomocą
          lekarzy wywołać poród, skoro sam nie chce postępować.
          • amwaw Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 30.12.05, 10:11
            Aaa w to mogę jak najbardziej uwierzyćsmile
            pozdrawiam
    • gosia_grabosia Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 30.12.05, 09:00
      z tego co się orientuję to apel do nas, które mają mieć dziecię na przełomie
      roku?? i w kontekście becikowego?? wink

      nie wydaje mi się, żeby to mogło być powodem "zaciskania nóg". Chyba że ktoś ma
      źle pod sufitem.
      • visenna2 Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 30.12.05, 09:19
        "nie wydaje mi się, żeby to mogło być powodem "zaciskania nóg". "

        Mnie się nie wydaje żeby "zaciskanie nóg" cos pomogłowink))) Nawet jakbym się
        bardzo starałasmile
        • gosia_grabosia do viesenny 30.12.05, 10:04
          wiem wiem viesenna, tak trochę się nabijam, bo ten post mnie rozśmieszył wink
          • visenna2 Re: do viesenny 30.12.05, 10:07
            Mnie teżsmile
            • ledzeppelin3 • Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 30.12.05, 11:06
              DOBRZE!!!!!
    • daggga Re: Kobiety nie powstrzymujcie porodu. 30.12.05, 12:39
      dziewczyny, to nie żarty.
      Mam termin na dziś. Dużo leżę, udaję, że to nic... TRochę chyba powstrzymuję.
      Myślę, że psychika gra tu dużą rolę. Ten post zwrócił moją uwagę. 2tys., które
      dostanę od stycznia, to nie przelewki dla mnie - anuż sobie programuję we łbie,
      by powstrzymać? Anuż to działa?
      Rety.
      Daga z córeczką.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka