qui_pro_quo
29.12.05, 17:08
Czytałam swiadectwa ludzi którzy przeszli coś w rodzaju rebirthingu.
Niektórzy przypomnieli sobie, że ich matka powstrzymywała poród (z powodów
finansowych - to nie byli Polacy, jakieś inne uwarunkowania ekonomiczne i z
powodu jakichś przesądów). Te dzieci rodząc się, czuły, że muszą natychmiast
zacząć oddychać, a ponieważ znajdowały sie dalej w brzuchu, zaczynały się
dusić i potwornie męczyć. Potem jako dorośli mieli różne problemy z układem
oddechowym. Sorki, musze spadac, jak chcecie mi nawrzucac to po 22. Ale
błagam weźcie to sobie do serca.