Dodaj do ulubionych

Rozszczep podniebienia....wiecie coś?

05.01.06, 10:26
Dziewczyny może Wy macie jakieś doswiadczenia albo przemyślenia na ten temat.
Mój brat urodził się 24lata temu z rozszczepem podniebienia-dość
poważnym.Moja mama nie była wtedy w jakimś zaawansowanym wieku-miała 27
lat.Lekarze nie byli w stanie stwierdzić dlaczego tak się stało.Teraz ja
jestem w ciąży no i co chyba logiczne trochę się obawiam,ze sytuacja moze się
powtórzyć.Nie wiem-czy takie rzeczy to jakieś obciazenie
genetyczne.Przyznam,że lekarz u któego byłam na wizycie stwierdzającej ciąże
(renomowany i cholernie drogi) strasznie mnie wkurzył,bo zaczął w ten deseń
czy będę to dziecko chciała usunać jeśli się okaże,że tak-ma rozszczep?Po co
mi ta wiedza?Jego zdaniem chirurgia jest tak rozwinięta-że nawet jeśli, to
przecież są operacje. Nie dotarło do niego,ze ja po prostu chciałabym
wiedzieć-przede wszystkim,czy jest takie realne prawdopodobieństwo-kwestia
przygotowania się.Niedawno byłam na USG państwowym-ze skierowania
(słyszałam,że na etapie kilkunastego tygodnia ciąży już można stwierdzić
jakieś "predyspozycje" płodu do tego schorzenia.Ale nie zapytałam o nic....A
radiolog określił,że wszystko w porzadku.No, ale moze gdybym
powiedziała....Na razie nie rozmawiałam też o tym z lekarzem prowadzącym.
Macie może jakieś doswiadczenia z tym związane....?Znacie przykłady?Byłabym
wdzięczna-zawsze to coś.Przyznam się szczerze-że jako,że nasze dziecko nie
było planowane i na początku byłam mocno przerażona-to teraz mam wyrzuty
sumienia,że może przez to moje nastawienie coś będzie nie tak...
Obserwuj wątek
    • mamad1 Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 05.01.06, 10:55
      Ja urodziłam dziecko (4 lata) z rozszczepem podniebienia (obustronnym ) i
      jednostronnym wargi. Z podobną wadą urodził się mój kuzyn 20 lat temu. Jedyne
      moje spostrzeżenie to to, że jest to chyba niezależne od nas. Trochę jak
      loteria. Uszkodzony gen i zależy jak "trafi".Jestem w 2 ciąży , po usg
      połówkowym i niby wszystko ok.
      Jeszcze dla wyjaśnienia nikt wcześniej i poźniej (na razie)w rodzinie nie
      urodził dzicka z tą wadą.
      • kalinaaa1 Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 05.01.06, 11:03
        dziewczyny a czy rozszczep mozna wykryc na usg takim zwyklym? bo moj lekarz
        ostatnio mowil ze to tkanka miekka (jesli chodzi o wargi) i ze na zwyklym usg
        tego nie mozna zauwazyc za bardzo
      • kinga2877 Dzięki za info:) 05.01.06, 11:30
        Dziękuję za podzielenie się info.Widzisz-własnie u mnie jakby
        bliższa "zależność",bo mój brat, u Ciebie kuzyn ileś lat temu. I też żadnego
        innego przypadku w rodzinie nie było.Ale np. czy teraz w drugiej ciązy od razu
        informowałaś lekarza, że pierwsze dziecko urodziło się z tym schorzeniem i czy
        w związku z tym jakoś szczególnie uważnie zwracano uwagę na pewne rzeczy na
        USG,czy wszystko tak jakby tego nazwijmy to "ociązenia" nie było, czyli jak
        zwykle robiono?Przepraszam, jeśli pytam jakoś naiwnie-ale moja wiedza jest
        zerowa-oprócz paru artykułów w internecie-kiedy mój brat miał operacje-nie
        odczuwałam jako dziecko,że coś się dzieje-rodzice nigdy tego nie dali nam
        odczuć.Zresztą wyrósł na wspaniałego faceta(i bardzo madrego-za chwilę zacznie
        doktoratsmile))))to tak na marginesiesmile
    • mika_007 Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 05.01.06, 11:06
      tak-nawet na zwykłym USG (o ile jes tdobre)lekarz jest w stanie wykryć wady
      malucha
      rozszczep podniebienia czy stopy końsko-szpotawe są podobno łatwe do "wykrycia"
      • aska1972 Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 05.01.06, 11:31
        Ja mam 2 córki-bliźniaczki, które urodziły się z roszczepem podniebienia
        miękkiego. W wieku 2 lat miały operacje i teraz, maja po 12 lat, nic nie widać.
        Miały troche problemów z poprawną wymową, ale zajęcia z logopeda zlikwidowały
        problem. Apropos dziedziczenia, mielismy spotkanie z genetykiem i wytłumaczył
        nam, że taka wada to nie sprawa genów, tylko około 8-mego tyg. ciąży musiał
        zadziałać jakis czynnik zewnętrzny (choroba mamy, wirus, bakteria itp) i to
        uszkodziło zarodek (w moim przypadki 2 zarodki).
        Dziewczynki urodziły się z mojej 2 ciązy, po nich urodziłam jeszcze 3 dzieci i
        wszystkie zdrowe. Więc nie martw sie wszystko bedzie dobrze.
        Powodzenia smile
      • iwona298 Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 05.01.06, 11:37
        ja urodziłam 5 lat temu synka(martwego) z rozszczepem podniebienia i na usg
        krowa się nie poznała(konował), teraz jestem w 37tc i wszystko jest w porządku,
        lekarz, który robił usg (Makowski z Żelaznej)powiedział, że rozszczep nie jest
        dziedziczny, to zależy od tego jak się rozwija mózg. U mnie już na usg
        połówkowym było widać, że jest w porządku. Po tamtym przypadku bacznie to
        obserwowano. Mam przykład mojej koleżanki, która urodziła się z rozszczepem
        podniebienia, a dzieci jej nie mają rozszczepu, głowa do góry, ja się bardzo
        bałam. A rozszczep to najlepiej sprawdzić na trójwymiarowym usg, bo wtedy widać
        całą buźkę.
        • kinga2877 Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 05.01.06, 14:38
          Dzięki DziewczynysmileTrochę zrobiło mi się lżej na sercusmileW każdym razie wygląda
          na to,że jeśli miało się coś "zdarzyć"- to i tak już nic nie poradzę (jestem w
          dwunastym tygodniu)-ale mimo wszystko będę chciała się dowiedzieć wcześniej i
          będę męczyć lekarzasmile
          Pozdrowienia
    • oxygen100 Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 05.01.06, 14:45
      To przeciez mogla byc wada rozwojowa na skutek zaburzen homeostazy moze Twoja
      mama brala jakies leki nawet jeszcze nie wiedzac ze jest w ciazy?? Przyczyn
      moze byc mnostwo. Zupelny przypadek nie majacy nic w spolnego z dziedziczeniem.
      To sie czasem zdarza ze moze zadzialac jakis czynnik zewnetrzny lub wewnetrzny
      (np. poziom czynnikow wzrostowych, halas cokolwiek)i dochodzi do zaburzen
      rozwojowych. Ja bym nie dramatyzowala luz zglosila sie do jakiejs poradni
      genetycznej pogadac ze specjalista
      • rozelda Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 05.01.06, 15:20
        Moja 2 letnia córka miała rozszczep podniebienia.USG niw ykryło wady.Teraz
        jestem w 2 ciąży-16t.Miała USG i badania genetyczne,które nic nie
        wykryły.Słyszałam opinie,że łatwiej na USG wykryć rozszczep wargi niz
        podniebienia.Wadę można "naprawić" i uzyskać super efekt.
        • kartoflanka Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 05.01.06, 15:29
          Własnie o tym chcialam napisac. Moj synek mial rozszczep tylko podniebienia.
          Nie wargi i podniebienia. Rozszczep samego podniebienia jest na USG trudno
          znaleźć, więc nie kazdy lekarz, ktory go nie zobaczyl to konował.
    • karolcia86 Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 05.01.06, 18:58
      A czy ja dobrze słyszałam że kwas foliowy też bierze dlatego, aby zmniejszyć
      ryzyko rozszczepienia podniebienia?
      • rozelda Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 05.01.06, 22:09
        Kwas foliowy zaczęłam brać wcześniej,ok m-ca przed zajściem w ciążę i nie
        ustrzegł nas przed rozszczepem podniebienia.
        • gherarddottir Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 07.01.06, 01:08
          rozszczep podniebienia l lub warg wzrasta gdy matka pali papierosy.
          jest to uwarunkowane takze czesciowo genetycznie. nie oznacza to jednak, ze gen
          ten bedzie dominowal w co drugim np pokoleniu. gen moze sie "ujawnic" w dalszej
          rodzinie np u kuzynow itd.

          kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54938,1396495.html
          • u.too Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 08.01.06, 21:11
            nigdy nie zapaliłam papierosa,w ciąży nawet krem używałam z kwasem foliowym, a
            nie z wit.a, zdrowo się odżywiam, wyniki badań w ciąży-rewelacja, żadnych
            powikłań, poronień, w rodzinie ani jednego poważnie chorego dziecka nie mamy.
            Córeczka z rozszczepem - tak bywa.
    • b.bujak Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 09.01.06, 10:04
      oby ta wiadomosc nie byla nikomu potrzebna; moja daleka kuzynka ma syna z
      rozszczepem wargi i podniebienia; chlopak ma juz kilkanascie lat, byl operowany
      w klinice w Polanicy Zdr. - ponoc lekarze tam maja bardzo duze doswiadczenie w
      takich przypadkach; jesli komus bylyby potrzebne dodatkowe informacje, to
      zapraszam na priv
      • anita23232 Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 09.01.06, 12:15
        Ja byłam w 25 tygodniu na USG 3D i już wtedy lekarka poinformowała mnie, że
        dziecko nie ma rozszczepu podniebienia. Spróbuj poszukać w okolicy, gdzie można
        zrobić takie USG - będziesz spokojniejsza.
        A propos: moja kuzynka również urodziła się z rozszczepem podniebienia i wargi.
        Gdy była w ciąży bardzo się bała o dziecko, że będzie mieć to samo. Teraz ma
        śliczną córeczkę i syna.
        Głowa do góry! Pozdrawiam
    • edytcia Re: Rozszczep podniebienia....wiecie coś? 09.01.06, 12:40
      Mam 25 lat. I urodziłam się z rozszczepem podniebienia. Teraz jestem w 13tc i
      trochę się boję, ale nie przesadzam w tym, bo wiem, że akurat ta wade można
      dobrze zoperować.
      Wiem, że byłam operowana w Bielsku-Białej, ale póki co o nic więcej nie pytałam
      rodziców, bo to dla mnie dość bolesny temat, ze wzgledu na brak akceptacji ze
      strony rodzenstwa w dzieciństwie, ponieważ rozszczep podniebienia wiąże się z
      wad wymowy i wizytami u logopedy.
      Ale mam nadzieję, że wszystko bezie ok, zarówno u Ciebie Kinga, jak i u mnie.
      • kinga2877 do Edytcia:) 09.01.06, 12:50
        Witaj-dziękismileza Twoją opinię.Na pewno wszystko będzie dobrze i u Ciebie i u
        mnie. Myślę,że mój brat doskonale by Cię rozumiał w kwestiach akceptacji,ale
        akurat kolegów i koleżanek,bo my z siostrą o dziwo, bardzo długo nie
        widziałyśmy "różnicy" między nim, a nami-no a później nie był to dla nas
        problem, bo przecież był to nasz brat.Bardziej jest to problem do dziś dla
        mojego brata. Nie znam się na tym,ale mój brat także dziś (ma 24 lata)-wygląda
        jakby miał jakiś wypadek-domyślam się,ze nie wszystko zostało właściwie
        zrobione lub dopilnowane przez rodziców.Mimo wszystko pocieszajace jest dla
        mnie to,że są poważniejsze wady i problemy-i tak będę myśleć-i pozytywnie się
        nastawiać.Pozdrowienia
        • edytcia Re: do Edytcia:) 09.01.06, 12:59
          Mi na szczęście niemal idealnie wszystko zszyto, ale zawsze jest ta różnica
          między kimś kto jest po rozszczepie a kimś kto go nie miał.
          Dzieki za ciepłe słowa. Pozdrowienia dla brata smile
          • u.too do Kingi 09.01.06, 13:42
            jeśli Twój brat naprawdę ma problem, to możesz mu podpowiedzieć konsultację u
            prof. Z. Dudkiewicz z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Co prawda stygmat
            rozszczepu zostaje nawet po najlepszym leczeniu, ale uwierz jest różnica u osób
            które trafiły pod opiekę Pani prof. Ostatnio wspominała, że zgłosiła się do
            niej 60 letnia kobieta, która chciała zoperować ponownie swoje rozszczepowe
            powikłania. Jeśli to nie ma aż takiego wpływu na jego psychikę, to lepiej
            zostawić.
            Ktoś napisał,że lekarz wspomniał,że na rozszczep ma wpływ rozwój mózgu. Tu
            poradziłabym zdiagnozowanie mózgu tego lekarza, albo chociaż solidną powtórkę.
            Co prawda obecna wiedza nie pozwala na znalezienie choroby za pomocą
            podstawowych badań genetycznych, ale jest to zwykle zmiana o takim podłożu. Nie
            należy utożsamiać tego z dziedziczeniem, chociaż tak też bywa. Wytłumaczę o co
            mi chodzi w skrócie: wirus ospy powoduje zmiany na skórze. Ta wysypka na skórze
            to tylko jednak rezultat infekcji, a nie sedno. Przy rozszczepie żadko można w
            100 % stwierdzić co go wywołało. Zwykle nawet nie wiadomo, czy zmiana jest w
            genach, miała miejsce w dna komórki jajowej, plemnika, czy też już w samym
            tworzącym się zarodku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka