Dodaj do ulubionych

Pozycje podczas porodu

28.01.06, 15:58
Jak to jest. Ciagle czytam, że w takim, czy innym szpitalu narzucana jest
jedna pozycja porodu i basta. Co to znaczy? Jezeli kobieta powie, ze chce
położyć się inaczej, wstać, siąść, czy chodzić, to ją przywiążą jak psa do
budy i nie pozwolą na to?
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Pozycje podczas porodu 28.01.06, 17:19
      Potrafią i przywiązać, najczęściej mówią 'my tego nie praktykujemy' albo 'takie są wskazania lekarskie' ale ze są tkaie same w każdym przypadku (rutyna) to już inna bajka...

      Chociaz z drugiej strony jeśli jesteś 'mocna w gębie' (czyt asertywna) i masz faceta przy sobie to powinnaś dać radę, mówiąc; Tak zrobie bo tak jest mi lepiej- tonem nie znoszacym sprzeciwu ma się rozumieć. Przerabiałam to kilka lat temu.
      • starucha_izergiel Re: Pozycje podczas porodu 28.01.06, 18:50
        > Potrafią i przywiązać,

        Żartujesz, prawda?
        • lolinka2 Re: Pozycje podczas porodu 28.01.06, 18:59
          Nie, kilka artykułów w prasie na ten temat było. Rutynowo w wielu szpitalach na 2 okres porodu kładą delikwentkę na łóżku, nogi przywiązują pasami (zeby jaśnie państwa nie kopnęła przypadkiem) i tak sobie leży do końca szycia. W bardziej humanitarnych szpitalach 'tylko' kładą bez przywiązywania. Ja córę rodziłam na fotelu porodowym z bajerami, chociaz z poczatku chciałam w kucki na materacu (wyszło tak ze byłam tuż po badaniu i jak mnie skurcz złapał party to mi się wszelkiego kucania odechciało, usiadłam po prostu i w 4 minuty urodziłam), paniusia do szycia chciała mnie przywiazać, to się oburzyliśmy oboje ze to nie rzeźnia przecież a ja nie półtusza, nasz dr się roześmiał i połozna nie wiązała ale była ewidentnie zdziwiona, ze tak się da smile)
      • earl.grey Re: Pozycje podczas porodu 29.01.06, 23:02
        dodaję, że jeszcze straszą, że "dziecko udusisz", "spadnie na głowę, bo przecież
        lekarz nie będzie leżeć na podłodze, żeby łapać" i "na pewno coś się stanie, jak
        lekarz dobrze nie widzi, a widzi tylko jak leżysz na plecach". Niełatwo jest być
        asertywną w takiej sytuacji. Proponuję szukać szpitala/lekarza/położnej, którzy
        obiecają z góry, że tolerują (?) wybór pozycji - znaznaczać, że także w ostatnim
        okresie porodu. Dla mnie w Poznaniu półtora roku temu okazało sie to niemożliwe.
    • alpepe Re: Pozycje podczas porodu 28.01.06, 18:08
      a ja bym urodziła martwe dziecko, gdybym nie leżała sad. Moja córka była
      podwójnie owinięta pępowiną, i jak tylko ja się unosiłam, bo mi było łatwiej
      znosić skurcze, to tętno zanikało... Więc to pisanie o naturalnej pozycji
      kucznej to prawda, ale nie zawsze.
      • guderianka lolinka 30.01.06, 11:25
        pisz o zyciu w życiu a nie w prasie. w prasie zawsze są przykłady najjaskrawsze
        i ukazujące nieliczne-baa-pojedyncze przypadki.Ja osobiście nie wiem co to
        znaczy zmuszanie do przyjęcia jakiejkolwiek pozycji.Chodzilam-leżałam tylko jak
        ktg było podłączone,parte zaczełam w pozycji "na pieska" a głowkę w pochwie
        poczułam leżac na boku,urodziłam niemalże na siedząco. abyło to prawie 6lat
        temu w zwykłym powiatowym szpitalu
        • patinka6 Re: lolinka 30.01.06, 11:40
          tak naprawde, to kobieta ma prawo do wyboru pozycji....ale tak samo jest z
          obecnoscia kogos bliskiego przy porodzie..... kobieta ma prawo aby byl przy
          niej ktos bliski podczas porodu i ze jest to nieodplatne...ja osobiscie nie
          znam szpitala, gdzie byl tatus za darmo przy porodzie...to chyba wszystko
          zalezy po prostu od ludzi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka