Dodaj do ulubionych

opalenizna, paznokcie (slub w ciazy)

02.02.06, 22:56
hej kobitkismile Niedlugo moj slub. Chcialabym ladnie wygladac. Zalezy mi na
pieknej opaleniznie (niestety nigdy takiej nie mialam -jak potrzebowalam to
korzystalam z solarium). Moze polecicie mi jakies dobre samoopalacze -takie
ktore nie pobrudza sukni, no i takie o ladnych kolorkach (przede wszystkim do
twarzy ale do ciała również) No i jeszcze jedno pytanko -
chcialabym tez zrobic sobie pazurki. Akryl, zelowe ...... hmm -nie znam sie
na tym pomozcie smile Ile takie paznokcie sie trzymają, na ile przed slubem
pojsc do kosmetyczki. Dzieki za pomoc. smile
Obserwuj wątek
    • halszkabronstein Re: opalenizna, paznokcie (slub w ciazy) 02.02.06, 23:57
      Hehe ja z powodu ciąży przesunełam ślub bo w zasadzie też chce wygladac tego
      jednego dnia cudownie i wspaniale big_grin. Wczesniej chodziłam na solarium , co
      prawda nie chciałam nigdy wygladać jak jakaś spalona mulatka albo andrzej
      lepper , po prostu mam ciemne włosy a gdy jestem blada wygladam tak sobie -
      jakbym była baaardzo zmeczona itp. Samoopalacze maja to do siebie , ze nie
      opalaja jak solarium czy słońce a jedynie 'koloryzują' naskórek co niestety
      troche widać sad. Ponadto z samoopaleczem jest troche problemów - trzeba go
      nałóżyć równomiernie bo inaczej ma sie twarz w kratke itp. Szybko schodzi wiec
      musiałabys go uzyc jakos dzien przed weselem i wtedy gdy troche nawali to moze
      byc nieciekawie . Ja co prawda nie używałam , ale moja przyjaciółka chciała
      wypróbować bo w ciąży ma ten sam problem - nauczona jej doświadczeniami nie
      wiem jaki polecic - może inna przyszła mama ma lepsze doświadczenia ?? ;/

      Co do paznokci to tak - żel wyglada bardziej naturalnie i jest bardziej
      elastyczny . Akryl natomiast jest mocniejszy co jest jego spora zaleta (
      rzadziej się niszczy ) . W każdym razie lepiej wydac troche wiecej i pójść do
      dobrego renomowanego salonu. Z doświadczenia wiem , że wtedy trzymają sie o
      wiele dłużej - ja praktycznie nie miałam problemu , ze mi sie złamał
      albo 'odpadł' koleżanki za to miały gdy robiła im kumpela jakimiś tańszymi
      specyfikami itp.No i dobrze zrobione nie sa przesadnie grube co wyglada bardzo
      nienaturalnie i paskudnie troche . Jesli masz krótkie paznokcie zazwyczaj
      uważaj by Ci fanatyczke nie przesadziła z rozmiarem bo bedziesz miała
      www.nails-a-lon.com/nails-a-
      lon/nails/DaveShelWed/images/5Flowers1.jpg big_grin albo www.nails-a-
      lon.com/nails-a-lon/nails/DaveShelWed/images/10WeddingHands.jpg . Takie
      paznokcie trzymają sie ile zechcesz smile . Gdy je zrobisz beda Ci sie wydawały
      boskie (dlatego warto je zrobic np dwa dni , dzien przed slubem jesli dasz
      rade ), ale niestety co miesiac trzeba je uzupełniać ! Co kosztuje od 70 do 100
      zł . Zalezy jak szybko beda Ci rosły . Juz po pierwszym uzupełnieniu nie beda
      juz raczej takie ładne sad . Po każdym tez zazwyczaj są grubsze i mniej
      kształtne sad . Chodzenie z takimi' odrostami' to koszmar !! Ja sobie raz
      zrobiłam i nie miałam ich długo , pózniej byłam bardzo niezadowolona ,pozbyłam
      się ich . Niestety potem trzeba jakis czas kurować swoje naturalne paznokcie :
      (. Zanim nałożą Ci akryl najpierw piłuja Twój paznokciec az bedzie cienki jak
      papierek . Staje sie miekki itp. Dlatego nie raz nawet strasznie bola
      paluszki , latwo sie takie paznokcie łamią ' w połowie' i krwawią .

      Na dodatek zrobiłam sobie francuski permanentny co jest tez kiepskie bo potem
      trzeba uzupełniac i końcówke co jest droższe i czesto wyglada jeszcze gorzej .
      Powiem Ci jednak , ze jesli sie zdecydujesz to można sie samemu nauczyc
      nakładac akryl - to nie jest trudne a wtedy oszczedzasz troche kasy . Zreszta
      łatwo sie tego nauczyc obserwujac kobiete wykonujaca aktyl/żel wink wink.

      Pozdrawiam !

      P.S. nie martw sie jednak na zapas bo na taki wyjatkowy dzien można zaszalec i
      cos zrobic z paznokciami ( byleby nie wygladaly jak na dołączonych przeze mnie
      zdjeciach wyżej ) . Choc ja teraz używam dobrych odżywek i licze ze moze moje
      jakos dojda do siebie . Kupiłam odżywke Micro Cell i naprawde widze poprawe smile

      • black_currant Skracanie długich linków 02.02.06, 23:59
        Gorąco polecam (i zachęcam smile ) do skracania długich linków za pomocą serwisów
        typu miniurl.pl/
        • halszkabronstein Re: Skracanie długich linków 03.02.06, 00:15
          No nie wpadłam na to , że na tym forum bedzie problem z linkiem bo sie z tym
          spotykam po raz pierwszy heh wink ( sama byłam adminem , a moderatorem jestem
          wiec cos na ten temat wiem hehe ). W zasadzie nie wiem po co je skracac ... no
          chyba , ze jest faktycznie problem z wyświetlaniem . Mam nadzieje ,ze kazdy
          załapie ze musi sobie cały skopiować do paska adresu . Ewntualnie prosze
          moderatora o korekte , pozdrawiam .
        • ewako7 Re: Skracanie długich linków 03.02.06, 00:19
          Ja używałam amoopalacza z Yes Roche. W tamtym roku wyszedł nowy. Byłam z niego
          bardzo zadowolona, a efekt był super. Jakiś 4 dni wcześniej zacznij sie
          smarować, a w dniu ślubu już nie. Jest do twarzy i ciała. Nie miałam nawet
          jakiś plam.
          A jeśli chodzi o paznokcie zrób sobie żelowe (akrylowe są szkodliwe, a raczej
          opiłki z nich) i polecam gorąco francuski maniciur ze zdobienami. Wygląda na
          zdjęciach nawet bardzo efektownie. Pozdrawiam
      • maga233 Re: opalenizna, paznokcie (slub w ciazy) 03.02.06, 10:11
        wielkie dzieki za wyczerpujaca odpowiedz. Nie spodziewalam sie ze ktos tak żywo
        sie mna zainteresuje wink. Wiesz co -szczerze mowiąc przestraszylaas mnie troche
        swoja odpowiedzia o paznokciach. Nie wiedzialam ze to tak wyglada. Np
        scieranie plytki -auuu to straszne. Troche sie boje tak draznic paznokcie bo
        zawsze byly bardzo krotkie i nie ladne. To co potem z nich bedzie?? Ech , musze
        sie jeszcze zastanowic smile
    • karolinazajac Re: opalenizna, paznokcie (slub w ciazy) 03.02.06, 07:17
      Ja się co prawda na samoopalaczach i akrylach zupełnie nie znam, ale chciałabym
      Cię gorąco pochwalić że nie upierasz się na solarium tylko myślisz rozsądnie!
      A co do samoopalacza - może o niego zapytaj w salonie kosmetycznym?
    • gruba_dynia Re: opalenizna, paznokcie (slub w ciazy) 03.02.06, 08:04
      Co do opalania... to w salonch kosmetycznych można skorzystać z usługi
      potraktowania specjalnym sprayem koloryzujacym. Nie wiem jak się to nazywa, ale
      nie jest to samoopalacz. Wygląda ladnie. Widziałam właśnie na koleżance-pannie
      młodej.
      • dziubekl Re: opalenizna, paznokcie (slub w ciazy) 03.02.06, 09:31
        tak, dokladnie, wchodzisz do specjalnej kabiny i spryskuje cie specjalne
        urzadzenie (to jak samoopalacz w sprayu) i masz pewnosc ze zostanie rowno
        rozprowadzone. ponadto jest to bezpieczna forma "opalania" dla ciezarnych. jest
        tylko jeden minus - najlepiej zrobic to ok 2 dni wczesniej bo w pierwszy dzien
        (w ten w ktorym "sie opalasz" twoja skora brudzi i wszystko do prania (zmywa
        sie wiec nie ma problemu), pozniej juz nie brudzi. opalenizna trzyma sie ok
        tygodnia. cena, pewnie zalezy od salonu, ok 150 zl. niestety tez nie pamietam
        jak to sie fachowo nazywa ale jak zapytasz w gabinecie kosmetycznym to kobitki
        powinny wiedxiec o co chodzi. pozdr
        • mfka Re: opalenizna, paznokcie (slub w ciazy) 03.02.06, 09:58
          Ja dowiedziałam się o ciąży na miesiąc przed ślubem. No i wszystkie plany
          poszły w las. Musiałam zmienić zabiegi u kosmetyczki, na te "bezinwazyjne", a
          przy burzy hormonów na początku ciąży z cerą jest różnie.
          Plany z solarium to już totalnie szlag trafił. Ale to był koniec wakacji i
          jeszcze była opalenizna naturalna, więc przynajmniej tym się pocieszałam.
          Chciałam iść na tzw. solarium brązujące - rozpylana mgiełka, ale kosmetyczka
          stanowczo mi to odradziła. Pomijając fakt,że jest to dość kosztowne, to bardzo
          szybko się ściera i na dodatek barwi - czyli w przypadku białej sukni ślubnej
          efekt może być nieciekawy, czasami nie rozprowadza się równomiernie. W
          zakładzie kosmetycznym,gdzie chodziłam mieli takie zbiegi i to urządzenie, ale
          zrezygnowali z tego - bo sami przyznawali,że beznadzieja!
          Na dodatek specyficzny zapach takiej opalenizny na całym ciele może być
          drażniący dla przyszłej mamusi. Zdecydowałam się na dobry samoopalacz
          (Clarins), potraktowałam nim twarz, dekold, ręce, ramiona i plecy. Efekt był
          bardzo dobry - z tym,że naprawdę trzeba wybrać samoopalacz z tej górnej półki
          (Lancome, Dior, Clarins).
          Paznokcie miałam własne, pięknie wymalowane przez manicurzystkę. Raz w życiu
          zrobiłam żelowe, ale drażniło mnie to uzupełnianie i później zniszczona płytka
          paznokciowa. Ale Tobie chodzi o jednorazowy efekt, więc jeśli nie masz
          możliwości zapuszczenia własnych to można zaszaleć.
          Najwiekszy dylemat miałam czy zmieszczę się do sukni, którą zamówiłam już 3
          miesiące przed ślubem, ale jeszcze nic nie było widać (9 tydzień ciąży) i w
          suknie "wlazłam" bez problemu.
          • maga233 Re: opalenizna, paznokcie (slub w ciazy) 03.02.06, 10:19
            ojej weszlas w tą sukienke.. Fajnie smile To mi też spedza sen z powiek smile Bede
            ciut wyzej niz Ty, ale tylko ciut smile
            • mfka Re: opalenizna, paznokcie (slub w ciazy) 03.02.06, 10:42
              Z tym akurat mi się udało, bo brzuszek dopiero delikatnie zaczął być widoczny
              około 5 miesiąca. Także w tym 9-10 tyg. nic zupełnie nie było widać, a brana
              miara na suknię się nie zmieniła. Może miałam ciut pełniejsze piersi, ale to
              akurat było na plus... Martwiłam się tylko jak to wszystko wytrzymam, tą cało-
              nocną zabawę i tańce. W pewnym momencie miałam dość i prawie, bo każdy mnie
              chciał "obtańcować", a tu trochę siły brakowało i pojawiał się zadyszka. O
              ciąży wiedziała tylko najbliższa rodzina - tzn mama, siostra no i
              oczywiście "sprawca". W pewnym momencie miałam ochotę stanąć na środku i
              powiedzieć gościom "nie męczcie mnie tak bo jestem w ciąży!!!" I pewnie bym tak
              zrobiła gdyby komuś wpadł pomysł z podrzucaniem panny młodej... Martwiłam się
              też kościołem, żeby przypadkiem nie zemdleć (absolutnie nie można iść na pusty
              żołądek!), ale nic takiego nie miało miejsca. I powiem tylko tyle,że gdyby nie
              ciąża to ślub byłby dla mnie większym stresem a tak, został odsunięty na dalszy
              plan i bardziej miałam w głowie zaskoczenie ciążą niż stres w związku ze ślubem.
              I jeszcze jedno:po tych cało-nocnych tańcach, nerwach, zmęczeniu - dzień po
              ślubie dostałam plamienia. Wszystko dobrze się skończyło - dostałam Duphaston i
              nospę do brania przez 2 tygodnie, ale mimo wszystko oszczędzajcie się i
              uważajcie na siebie jeśli w brzuszku jest mały lokator.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka