Dodaj do ulubionych

42 tc i cisza...

12.03.06, 18:40
Próbowałam wszystkiego, ale z umiarem. Jestem w 42 tc i jutro muszę stawić
się w szpitalu. Ciesze się, że pomoga mi przyspieszyć akcję porodową, ale z
drugiej stony czuje się z tym źle psychicznie. Myslałam, że odejdą mi wody,
potem pojadę do szpitala itp. Jak myślicie co jutro ze mna zrobią? Czy
jesteście w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • juleg Re: 42 tc i cisza... 12.03.06, 18:56
      Byłam w takiej sytuacji i polecam seksik na przyspieszeniesmile mi chyba w koncu pomogłowink
    • moreno500 Re: 42 tc i cisza... 12.03.06, 19:06
      mi seksik nie pomógł, też jestem w 42 tc, wczoraj wieczór spędziłam w szpitalu,
      ale.....na urazówce, bo żeby mi się nie nudziło złamałam palec. także teraz nie
      dość, że przeterminowana, to jeszcze z placem w gipsie. trochę ciężko będzie z
      maluszkiem i z tym gipsem. także wierz mi, może być gorzej! a to tylko palecsmile
      • pola996 Re: 42 tc i cisza... 14.03.06, 12:42
        Jestem w 41tc i w czwartek ide do szpitala.Niby wszystko ok.Ruchy małego
        czuję,ktg ok,ja się dobrze czuję.Tylko to czekanie.................
    • demarta współczuję.... 14.03.06, 12:54
      bosssssz, wyobrażam sobie co przeżywacie, ja juz w 26 tc miałam dość i chciałam
      znaleźć sposób na przespanie reszty czasu do porodu, a co dopiero wy
      czujecie... a tu nie dość, że męczycie się dźwigając ta brzuchy ponadczasowo,
      to jeszcze na co czekacie? na trud porodu, cholera, ile to się baba musi
      naczekać, nacierpieć i nadenerwować żeby ujrzeć brzdąca wyhodowanego miesiacami
      w pieleszach własnego brzucholca......... trzymam za was kciuki i życzę albo
      cierpliwości, albo szybkiej akcji, po której już nie będziecie musiały być
      cierpliwe wink))
    • tuskas Re: 42 tc i cisza... 14.03.06, 13:24
      teoretycznymi metodami na domowe wywołanie porodu jest seks, drażnienie
      brodawek, chodzenie po schodach.
      Wiem, co czujecie, bo ja też urodziłam w 42 tygodniu. Cały dzień sprzątałam -
      umyłam podłogę, wyczyściłam wszystkie szafki, odkurzyłam... A wieczorem ni z
      tego, ni z owego odeszły mi wody big_grin
      Życzę Wam, żebyście same zaczęły rodzić. Ale najbardziej Wam życzę, byście
      rodziły krótko i żeby Waszie dzieciaczki były zdrowe!!
    • slodziutka23101 Re: 42 tc i cisza... 14.03.06, 16:05
      hej ja urodzilam pod koniec 42 tyg> bardzo sie balam wbicia welfrona ale mnie
      nie ominelo. Dostawalam jakies czopki i tabletki sama nie wiem co to bylosmilew
      niedziele w nocy dostalam boli a od godziny 7.00 w poniedzialek lezalam pod
      kroplowka ze skurczami juz! o 9.35 bylo juz po wszytskim> do tej pory
      zastanawiam sie po co mi byla ta kroplowkasmile
    • 7platek Re: 42 tc i cisza... 15.03.06, 14:51
      ja coprawda 40 t.c, ale mam pytanie do tych co są po terminie porodu
      dzisiaj gin mi powiedział, że od dnia terminu porodu rozpoczyna się urlop
      macierzyński- zwolnienie traci ważność.
      Jak to jest u Was? Macie zwolnienia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka