Dodaj do ulubionych

Po terminie?

03.05.06, 13:26
Mam takie pytanie - termin mam na piątek - poród - ale jeśli do tego czasu nie
urodzę to co dalej? Mój ginek prowadzący to taki... ze tragedia jedna wielka.
Więc Was się pytam. CO MAM zrobić jak do piątku nie urodzę? Iść do szpitala
czy najpierw do ginka? Czy poczekać 2 , 3 dni. Tak od razu uprzedzam, ze do
ginka nie tak prosto się dostać, ewentualnie prywatnie, a i tak czeka się
około tygodnia. No chyba, ze jak powiem, ze jestem po terminie to mnie gdzieś
wcisną, a po drugie do ginka mam 50 km, a w tej chwili nie mam samochodu,
męzulek taki sprytny, iż sprzedał samochód, miał załatwić nowy przed moim
terminem ale mu się nie udało. Także dojazdu do ginka nie mam - no chyba, ze
najpierw autobusem i potem pociągiem. A może od razu do szpitala...Pomóżcie mi
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • simonkapl Re: Po terminie? 03.05.06, 13:56
      Ja w dniu terminu musialam sie zglosic na ktg na porodowke. Potem chodzilam na
      ktg co 48 godz.Po kazdym ktg bylam badana przez polozna.2 tygodnie po terminie
      lozysko zaczelo sie starzec i mialam malo plynu owodniowego wiec wywolano porod.
      • agussam Re: Po terminie? 03.05.06, 17:32
        Ja miałam termin na zeszłą niedzielę i poszłam do szpitala...i już tam
        zostałam. Następnego dnia z rana zrobili mi test z oscytocyną (czy jakoś tak) i
        zaczęły się skurcze. A teraz maluszek ma już tydzień i 2 dni smile))
    • gosia.sos Re: Po terminie? 04.05.06, 10:30
      Ja mam termin na poniedziałek i moja Pani doktor poleciła mi stawić się tego
      dnia na KTG w szpitalu. Tylko, że ja chodzę do gin. do szpitala, więc napisała
      skierowanie i zapisałam się na konkretną godzinę. Tobie radzę jechać w piątek
      na Izbę Przyjęć na porodówkę, niech posłuchają maleństwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka