Dodaj do ulubionych

Cholestaza-POMOCY!!!

12.05.06, 14:38
Właśnie dzwonili do mnie ze szpitala gdzie robiłam badania ASPAT 112, ALAT
307. Kwasy żółciowe w normie.
Dzwoniłam do swojej lekarki i umówiłam się w pon po receptę na jakiś lek, ale
nic więcej telefonicznie nie ustalałam.
jestem w 32 tc, dziecko wg usg duże 2300. Mam dodatkowo cukrzycę ciążową ale
niezbyt nasiloną, wystracza dieta.
Powiem szczerze jstem załamana; Czy przy cholestazie będą mnie kładli do
szpitala? Czy bierze się tylko te leki i kontroluje poziomy aspat i alat?

Aga
Obserwuj wątek
    • komyszka Re: Cholestaza-POMOCY!!! 12.05.06, 14:48
      jesli potwierdzi sie cholestaza to raczej na pewno poleżysz na patologii ciazy.
      cholestaza bez kontroli moze byc bardzo grozna dla malucha.
    • margonik Re: Cholestaza-POMOCY!!! 12.05.06, 15:10
      Bardzo prawdopodobne, że poleżysz trochę w szpitalu, ale nie jest powiedziane,
      czy koniecznie. Dzisiaj na izbie przyjęć widziałam pacjentkę z cholestazą,
      która przyszła tylko zrobić badania i po badaniach poszła normalnie do domu.
      Nie trzymali jej w szpitalu (a może trzymali i po jakimś czasie wypuścili).
      • agamamaoli Re: Cholestaza-POMOCY!!! 12.05.06, 16:33
        W poniedziałek się dowiem. Jest to dla mnie duże zaskoczenie, nie swędzi mnie
        skóra, dziecko bardzo łądnie rośnie.
        Lekarz był bardzo zdziwiony, że przy tych poziomach ASPAT i ALAT kwasy żółciowe
        w normie.
        Pozdr A
        • edyta9936 do agamamaoli ....... 12.05.06, 21:58
          Hej!! A powiedz co cię skłoniło do zrobienia tych badań, jeśli nie czułaś
          świądu skóry i wszystkiego co by wskazywało na cholestazę....proszę odezwij się
          i po wizycie też!!Pa.
    • alicez Re: Cholestaza-POMOCY!!! 12.05.06, 18:36
      Poczytaj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=24420937&a=24420937
      Ja przeleżałam z cholestazą w szpitalu 2 tyg. a miałam leżeć 1,5 m-ca czyli do
      końca ciazy, ale niestety zatrucie ciążowe spowodowało, że cieli mnie w 37 tc.
    • marki0 Re: Cholestaza-POMOCY!!! 12.05.06, 20:11

      Troche tego sporo, ale jak masz czas to sobie poczytaj jak to u mnie wygladało i
      co to jest ta cholestaza. Z dziewczynami w tym temacie meilujemy sobie.
      Pozdrawiam, wcale to jeszcze nie sa aż tak tragioczne wyniki, choc ten alat nie
      jest aż taki mały, ale całkiem niedawno rozmawiałam z dziewczyną, która miała
      próby rzedu 1000!! Dobrze że dzidzia spora, wytrzymaj jeszcze ze 3-4 tygodnie.
      Dużo leż /aby nie uciskać watroby/ i jedz baaaardzo lekkostrawne pokarmy. A do
      szpitala pewnie Cie wezmą ale to dla Twojego dobra.

      A co do cholestazy to sprawa z tym schorzeniem jest dosć skomplikowana. Ja jak
      już wiesz mam za sobą na koncie dwie. Przy czym ta pierwsza mnie zaskoczyła w 39
      tygodniu. Lekarzowi na wizycie poskarżyłam się jedynie na leciutki świąd stóp.
      Szczerze mówiąc nawet sie zastanawiałam, czy mu w ogóle głowę tym zawracać. O
      czymś takim jak cholestaza wówczas w życiu nie słyszałam! A potem już wszystko
      poleciało błyskawicznie. Pędem na badania prób wątrobowych /nawet nie wiedziałam
      co to jest i po co to mam zrobić. Mój lekarz nie był panikarzem, i niczym mnie
      na wyrost nie straszył. A badania kazał zrobić i koniec, a o wynikach go
      powiadomić/.Do tej pory ciąża przebiegała mi super. Żadnych mdłości,
      dolegliwości, jedynie jak coś zjadłam to było mi ciężko w przewodzie pokarmowym,
      a tak po prostu super. Badania mnie jednak zaskoczyły. Alaty aspaty były ok.
      100/norma do 31/, a bilirubina ok. 2/norma do1/. Na drugi dzień-piarek - byłam
      już w szpitalu. Tam dalej nie wiedziałam co to za paskudztwo, zresztą byłam tk
      haapy nastawiona do mojej ciąży, dziecka i porodu, że nic mnie nie martwiło.
      Sądziłam, że jak nie dopadła mnie wcześnie jakaś np. cukrzyca ciężarnych, czy
      gastoza to w sumie wszystko co najgorsze mam już za sobą i teraz już może być
      tylko dobrze. Przytyłam w sam raz bo 12 kg, zatem i z nadwagą nie miałam problemów.
      W szpitalu dawano mi jakieś zielone tabletki/teraz wiem, że to był sylimarol/,
      włączono w poniedziałek kroplóweczkę z oscytoksyny, a we wtorek po śniadanku i
      po porannym badanku, poinformowano mnie o cieciu na cito, gdyż wyniki były coraz
      to wyższe. Leki na mnie już kompletnie nie dziłały.. Problem z cholestazą jest
      taki, że jeśli jest wykryta w już zaawansowanej ciąży nie poddaje się już tak
      łatwo leczeniu. Zatem w południe o 12 miałam już swoje pierwsze dzieciątko. Do
      tego byłam jedyna na oddziale z takim schorzeniem i lekarze nie bardzo wiedzieli
      jak ten temat ugryźć. Potem okazało się że był mój przypadek konsultowany z
      jakąś kliniką nad Renem.
      O całym zagrożeni był informowany mój mąż, zresztą chodził i się u mojego
      lekarza na bierząco o wszystko dowiadywał. Alaty aspaty miałam wówczas rzędu 608
      a bilirubinę 4,5 przy normach jak wyżej. Wypisano mnie po 6 dobach żółtą od tego
      dziadostwa jak chińczyk ze skierowaniem do szpitala zakaźnego na leczenie i na
      badania, gdyż wówczas cholestaza przytrafiała się 1/100 ciąż. Porobiłam zatem w
      tym specjalistycznym zakaźnym szpitalu wszystkie dokładne badania, pewien lekarz
      hepatolog próbował mi wmówić żółtaczkę typu C i zakazał karmić dziecko piersią
      gdyż mogę go w ten sposób zarazić, albo już to zrobiłam. Wystraszyłam się na
      maxa i sama nie wiedziałam co robić. A najgorsze było to że na wyniki tej
      żółtaczki musiałam czekać 3 tygodnie!!! Była to dla nas cała wieczność. Ale
      karmiłam, dzięki mężowi, który podtrzymywał mnie na duchu, i był wściekły na
      lekarza, który stawia diagnozę bez wyników badań. Problem cholestazy ciężarnych
      temu hepatologowi był zupełnie obcy!. Teraz na szczęście już jest inaczej.
      Lekarze dużo więcej o tym problemie wiedzą, a niektórzy wręcz specjalizuja się w
      prowadzeniu takich ciąż. Choc nie powiem, konowałów nie brakuje. Wyniki szybko
      wróciły mi do normy, jedynie bilirubina lubiła być czasem troszkę podwyższona,
      ale w końcu uznano, że taka jest moja uroda. Miałam tylko profilaktycznie co 12
      m-cy robić sobie jej usg, a co 6m-cy próby wątrobowe. Problem pojawił się inny,
      a mianowicie taki, że mój ginekolog powiedział, że dopóty będzie moim lekarzem,
      nie przepisze mi nigdy żadnych środków antykoncepcyjnych! Dodam, że do tej pory
      nigdy nie brałam no i teraz wiem, że póki czegoś omijającego wątrobę nie wymyślą
      nigdy brać ich nie będę.
      Minęły 4 lata. Test -dwie kreski! Super /dodam, że planowana/. Cała w
      skowronkach pędzę do mojego ginia. Niestety wychodże z płaczem. On człowiek,
      który do tej pory niczym mnie nie straszył wcale nie ucieszył się z tej ciaży.
      Dodał, że przy cholestazie im mniej ciąż tym lepiej dla obojga. Potem
      poinformował o całym czyhającym na mnie i na dzidzię niebezpieczeństwie i mimo,
      że co nieco wiedziałam o tym wcześniej, to jednak jak usłyszałam o tym z jego
      ust już tak dobitnie i konkretnie w kierunku mojej osoby tu i teraz poczułam,
      że to naprawdę nie będzie to taka beztroska ciąża jak poprzednia. I tak też
      było. Do tego wyniósł się go szpitala, w którym nie było porodówki. Skowronki
      szybko odleciały. Zaczęłam zatem szukać lekarza, który będzie mógł być ze mną
      przy porodzie lub ewentualnych hospitalizacjach aby nie być niczyją, a do tego
      takiego, któremu problem cholestazy nie będzie obcy. Potrzebowałam jeszcze
      dobrego hepatologa. I wówczas przypomniałam sobie o znajomej znajomej z pracy,
      której ciążę cały pokój przeżywał, bo miała coś tam z wątrobą. Zadzwoniłam,
      pocieszyła mnie, choć powiedziała też jak się to może skończyć, poleciła
      odpowiedni duet lekarzy i tak oto otworzyła się kolejna kartka w moim życiu.
      Mój pierwszy ginio niestety z ciężkim sercem musiał iść w odstawkę a ja
      odwiedziłam pewnego starszego pana, przemiłego człowieka, który odpowiadał mi na
      wszystkie moje pytania/a miałam ich całe mnóstwo/, do tego sam od siebie również
      dużo mówił, rozwiewał moje wątpliwości, ale niestety nigdy nie powiedział, że
      będzie na pewno dobrze. Kazał mi tylko wytrzymać chociaz 30 tygodni, a dzidzia
      aby miała choć 2500g.
      I tutaj dopiero tak naprawdę dowiedziałam się co to jest ta cholestaza i od
      czego się bierze.
      A mianowicie:
      Wątroba jest dość wrażliwym narządem wewnętrznym u człowieka ale na szczęście ze
      zdolnością samoregeneracji. Te, którę będą mieć mniej szczęścia dostaną
      cholestazę a te które więcej najwyżej kamienie na woreczku. Zaszkodzić jej może
      nie tylko schabowy z bigosem, fasola po bretońsku, czy zawiesisty sos lub tłusty
      rosół, ale również jakaś dodatkowa dawka hormonów. I to nie ważne, czy jest to
      hormon dostarczany np. w tabletkach antykoncepcyjnych, czy podtrzymujących ciążę
      typu Dufaston czy Fenoterol, ale także hormon wydzielany przez łożysko, aby
      komórka po zapłodnieniu była w stanie prawidłowo się rozwijać. Do tego okres
      ciąży potrafi wyłonić kobiecie najwrażliwsze i najsłabsze w jej przypadku
      narządy, które w późniejszym życiu mogą się jej dać we znaki. Do tego jak mówił
      mój nowy ginio w okresie ciąży wszystkie narządy wewnętrzne kobiety tak szalenie
      dostają popalić po prze hormony, uciski, przemieszczenie się czy spowolnienie
      pracy jelit, że gdyby ten proces nie był procesem powolnym rozkładającym się na
      9 długich miesięcy, niestety, ale była by to choroba śmiertelna.
      Zatem jak już widzisz, sama ciąża nie jest lubiana przez wątrobę. Żeby ją jak
      najbardziej oszczędzić aby się zbytnio nie rozhulała, pani doktor hepatolog
      kazała mi przejść na ścisłą dietę, a ginekolog kazał się stosować ściśle do jej
      wskazówek, aby nie było potrzeby brania jakiś środków podtrzymujących, gdyż nie
      bardzo będzie mógł mi cokolwiek przepisać. I chociaż w poprzedniej ciąży nie
      miałam z tym problemów w orazie usg oceniano długość i wydolnośc mojej szyjki,
      gdyż jedyne co bym mogła na podtrzymanie dostać to kroplówkę z Wit K, a do tego
      konieczna jest niestety hospitalizacja. Poprzedni ginio też pamiętam stwierdził,
      że muszę się tak prowadzić, aby to była ciąża bez leków!
      Zatem dieta , dieta i jeszcze raz dieta. Nie jadłam praktycznie nic ponad to co
      mi pozwolono/ze strachu po prostu, ale wyszło mi to tylko na dobre/. Starałam
      się również
    • edyta9936 Re: Cholestaza-POMOCY!!! 12.05.06, 21:07
      Hej dziewczyny ..... to znowu ja poruszam ten temat.Opiszę może mój
      przypadek.....napiszcie, poradzcie, co robić, co sądzicie, czy brać tabletki?
      Otóż po wielkanocnych świętach zrobiłam próby wątrobowe: a to z tego względu,że
      miałam wysypkę (jak się okazało nie mogę jeść pomarańczy, czekolady i ten
      cholerny proszek OMO mnie uczulał), przyjechała siostra położna i mówi może ty
      masz cholestazę...... zrobiłam próby i wyniki były:
      bilirubina-1,4
      aspat-47
      alat-77
      a więc podwyższone
      dr przepisał cholestyraminę i hapatil..... nie brałam, bo nie mogłam dostać w
      aptece. Po tygodniu zrobiłam ponownie, bez jakiejś diety i brania tych leków.
      Wyniki były:
      bilirubina-mieściła się w normie, a alat był niższy..... dr powiedział, że to
      niekoniecznie cholestaza. zapisał Essentiole forte i ursocam. poszłąm do
      apteki i pani mgr mówi.....że ona by radziłą nie brać, ponieważ mi zostało
      jeszcze 1,5 miesiąca do końca. Doktor ogólny też tak.....mówią że to może być
      ucisk na wątrobę, co często się zdarza w ciąży i po co się szprycować
      tabletkami..... o na by radziłą w ciąży unikać jakichkolwiek!!!! I co tu
      robić....przyznam że skóra mnie od czasu swędzi, ale pojawiają się pojedyncze
      krosteczki..... Podpowiedzcie.....czy dać spokój ......
      • edyta9936 do marki0..... 13.05.06, 13:24
        Hej, pozdrawiam, z chęcią czytałam twoje porady...... Ja nie watpię, że sporo
        wiesz na ten temat..... Ciebie dotknęło to cholerstwo to z pewnością możesz
        dużo powiedzieć.... (jak możesz podaj mi twój nr gg...mogłabym się kiedyś do
        Ciebie odezwać?), ale przeczytaj powyżej mój przypadek......przyznaję się, że
        martwiłam się, że u mnie się też pojawiła...... ale wyniki nie rosły, a raczej
        spadały...... Już tyle przeszłam w tej ciąży, że nie przezyłabym jakby było coś
        nie tak z moim maleństwem. Robiłasm też badanie żółtaczki.....ujemne. Ale
        ciągły dylemat czy przy tych wynikach się szprycować lekami.....czy dieta
        wystarczy...... no i nic mnie też nie swędzi.
    • hanula12 Re: Cholestaza-POMOCY!!! 12.05.06, 22:35
      jeżeli to cholestaza to pewnie jednak położą Cię do szpitala. ja leżałam z
      powodu tego świństwa dwa razy - raz w 32tc, potem w 34 i w 34 urodziłam. jednak
      nie zawsze podwyższone próby wątrobowe to cholestaza, czasem to jedynie ucisk
      dziecka na wątrobę. cholestaza swędzi - przede wszystkim dłonie i stopy.
      powinni Ci zrobić dokładniejsze badania - fosfatazę alkaliczną i kwasy
      żółciowe, by na pewno potwierdzić, czy to cholestaza. ja leżałam pod
      kroplówkami i brałam leki oraz dieta.
    • marki0 Re: Cholestaza-POMOCY!!! 12.05.06, 22:39
      jeszcze Ci to skopiuje z wątku Trudna ciaża
      Cholestaza ciążowa i Ursopol
      iziula1 11.05.06, 20:13 + odpowiedz

      Wcześniej nie miałam powodu by do Was zajrzec. Dzis mam prośbe do mam które
      przeszły przez to schorzenie i przyjmowały leki. Prosze o rady lub linki
      dotyczące cholestazy ciążowej. Od dwóch dni przyjmuje lek o nazwie URSOPOL.
      Boje się i choroby która mam i konsekwencji przyjmowania tego leku.Może ktoś
      miał doświadczenia i potrafi mnie pocieszyć lub dodac otuchy.
      Bede wdzięczna za każda wskazówke.
      Iza
    • marki0 Re: Cholestaza-POMOCY!!! 12.05.06, 22:41
      i jeszcze to:

      Zona często tu pisuje ale niestety trafiła na oddział, pojechałą z podejrzeniem
      cukrzycy ale ta niestety nie jest jakaś wyskoka
      poprostu lekarz prowadzący dmucha na zimne, wiec tylko zalecono dietkę cukrową.
      Niestety znaleziono Cholestozę żadnych typowych
      objawów swędzenia nie miała wyniki wyszły jej ten pierwszy niewiem jak się on
      nazywa 50 a ten drugi 200 . Żona jest w 29
      tygodniu no i są ta dwa dzieciątka (bliźniaki) obecnie dostaje dziennie 1
      kroplówkę z glukozą , witam K i czymś jeszcze i
      jakieś tabletki (kolor taki rózowy), no i oczywiscie dostała dietę teraz
      wątrobową, powiedzcie mi czy takie wyniki to są mocno
      niepokojące czy jest szansa aby spadły po tych specyfikach. Ten 29 tygdzień to
      zdecydowanie za wcześnie na rozwiaznie.


      • Re: Cholestaza - piszę w imieniu żony
      marki0 19.03.06, 15:31 + odpowiedz

      Która z was przy podejrzeniu cholestazy miała....
      mia79 24.02.06, 21:44 + odpowiedz

      badane kwasy żółciowe? Ja badałam tylko alat, aspat , bilirubine i fosfataze
      alkaliczną(na szczęście są ok!!). Czy wystarcza zbadanie tylko tych enzymów,
      aby ocenić czy jest to cholestaza.Pozdrawiam.Mia


      • Re: Która z was przy podejrzeniu cholestazy miała
      aga_aga75 28.02.06, 12:18 + odpowiedz

      Ja nie miałam badanych kwasów. Ale ja mialam takie alat i aspat że już nie
      trzeba było nic badać...


      • Re: Która z was przy podejrzeniu cholestazy miała
      mia79 28.02.06, 12:30 + odpowiedz

      Ja wczoraj poraz czwarty badałam alat-10, aspat-13, gamma gt-5, bilirubina-
      0,05, fosfataza alkaliczna-130 (norma do 104), ale lekarz mnie uspokajał,że w 3
      trym. ona sie fizjologicznie podnosi, bo produkuje ją oprócz wątroby także
      łożysko.Mam nadzieje,ze wszystko jest ok, tylko skad to swędzenie skóry a raczej
      nawet nie swędzenie a takie szczypanie???


      • Re: Która z was przy podejrzeniu cholestazy miała
      aga_aga75 01.03.06, 13:45 + odpowiedz

      Przy takich wynikach kompletnie bym się nie martwiła. To swędzenie to pewnie
      rozciąganie skóry. Mnie swędziały ręce tak że w nocy siedziałam w łazience i
      moczyłam w wodzie. I na pewno nie było to tylko szczypanie.


      • Re: Która z was przy podejrzeniu cholestazy miała
      marki0 02.03.06, 22:03 + odpowiedz

      ja miałam dwukrotnie. Przy czym w pierwszej ciąży /prawie 5 lat temu lekarzom
      był ten temat bardziej obcy niz teraz.Jestem po kolejnym porodzie/. ja przy
      pierwszym dziecku alaty aspaty miałam rzędy 600!!/przy normie do 40/, a
      bilirubinę 4,5/norma do1/. przy tak wysokich próbach nie miałam nawet
      najmniejszego świądu skóry, tylko leciutko swędziały mnie stopy.Kwasów
      żółciowych wówczas jeszcze nie badano. Tą ciążę od początku miałam jako
      zagrożona.Byłam na diecie wątrobowej, musiałam duzo odpoczywać/wątroba nie lubi
      chodzenia/ od 3m-ca 3xdziennie brałam esensiale forte i espumisan. Udało sie.
      Najwyższe moje próby to 76 Alat, a bilirubina 1,4. Kwasy jedynie na koniec
      wzrosły ponad 13, ale jak mnie lekarz wpakował na koniec do szpitala ze względu
      na hipotrofię która nagle sie w 8m-cu pojawiła, kwasy spadły do 1. Ale naprawdę,
      trudna to była ciąża i bardzo stresująca bo bałam sie o życie mojego dzidziusia.
      Ale jest ok urodziła sie zdrowiutka i miała 2700 w 38tygodniu. Przy drugiej
      ciąży będziesz musiała bardziej uważać bo cholestaza potrafi sie już pojawić
      wcześniej tj. po 20 tygodniu. Dobrze jest jak wówczas prowadzi cie duet:
      ginekolog i hepatolog. Ja tak miałam. Powodzenia, będzie dobrze.


      • Re: Która z was przy podejrzeniu cholestazy miała
      mia79 03.03.06, 13:09 + odpowiedz

      Dziękuje marki0 za odpowiedź.U mnie właśnie lekarze wykluczyli cholestaze,
      chociaż skóra swędzi.Badania robiłam już czterokrotnie(co tydzień) i wyniki się
      nie zmieniają a ostatnie są takie:alat-10, aspat-13, gamma gt-5,
      bilirubina-0,05(norma < 0,30)i fosfataza alkaliczna 130(norma jest do
      104).Martwiłam się tą fosfatazą, ale okazało się ,że norma dla kobiet w ciąży w
      trzecim trymestrze jest znacznie zawyżona dlatego,że ten enzym jest produkowany
      także przez łożysko.Powiedziało mi to dwóch lekarzy.Tak więc mam nadzieje,że
      jest wszystko ok i niczego ja ani mój lekarz nie przegapiliśmy.Apytałam o te
      kwasy, bo z tego co się orientowałam to teraz raczej lekarze tego badania nie
      zlecają.Zresztą
      (mieszkam na Śląsku)obdzwoniłam chyba z 10 laboratoriów (w tym laboratorium dr
      Frydy-jedno z najlepszych z międzynarodowymi certyfikatami jakości) i żadne
      takiego badania nie robi!!!!! Twierdzą,ze zdiagnozować cholestaze mozna na
      podstawie tych badań które robiłam.Dodatkowo lekarz kazał zbadać płytki krwi i
      kontrolować ciśnienie-dla wykluczenia zespołu Hellp-na szczęście płytki są w
      normie , ciśnienie też.
      Przepraszam za tak obszerny post.Pozdrawiam.Mia


      • Re: Cholestaza - piszę w imieniu żony
      marki0 19.03.06, 15:37 + odpowiedz

      mazajac 15.03.06, 17:37 + odpowiedz

      Swędzi mnie skóra, nie cały czas, ale za to w różnych miejscach, nogi,
      plecy , brzuch, ręce, czasami bardzo, czasami mniej,dziewczyny postraszyły
      mnie tu na forum czymś co sie nazywa cholestaza ( ?) , czy są jeszcze jakieś
      inne objawy tej choroby, bo nie chciałabym z każdym swędzeniem biegać do
      lekarza, i ciągle się denerwować, pomóżcie...
    • edyta9936 Przeczytajcie i się nie martwcie na zapas 13.05.06, 11:29
      Cholestaza ciężarnych

      Wewnątrzwątrobowa cholestaza ciężarnych (ICP; Intrahepatic Cholestasis of
      Pregnancy) to rzadko występująca choroba w ciąży. Cholestaza powoduje
      utrudnienie wydzielania żółci do kanalików żółciowych; nadmierną ilość żółci;
      obecność skrzeplików żółciowych w kanalikach; wzrost stężenia we krwi
      wszystkich składników żółci.

      Przyczyny cholestazy nie są do końca poznane. Podkreśla się przede wszystkim
      genetyczne tło zaburzenia. Nawet u 40-50% pacjentek można stwierdzić obciążony
      wywiad rodzinny. Cholestaza występuje najczęściej u kobiet z Ameryki
      Południowej, w krajach skandynawskich, u kobiet pochodzenia azjatyckiego. W
      Europie Środkowej pojawia się u 0,2%-3% ciężarnych. Prawdopodobnie cholestaza
      jest wielokrotnie nierozpoznawana.

      Bezpośrednią przyczyną cholestazy jest wzrost poziomu estrogenów i progesteronu
      u ciężarnych, najwyższy w III trymestrze (często cholestaza występuje w ciążach
      mnogich). U kobiet z ICP żółć ulega zagęszczeniu poprzez przesunięcie wody z
      kanalików wątrobowych do wnętrza hepatocytu; zwiększa się lepkość i gęstość
      żółci; przepływ ulega zwolnieniu i powstaje zastój. Wpływ na to ma również
      progesteron. Zastój żółci mogą powodować też leki (jod, sulfonamidy,
      piramidon), przebyte choroby dróg żółciowych i wątroby (kamica żółciowa, WZW,
      marskość), przebyte choroby nerek, a także nawracające gestozy.


      Pierwsze objawy cholestazy pojawiają się około 28-32 tygodnia ciąży. Objawy
      utrzymują się do 7 dni po porodzie. Ryzyko nawrotu cholestazy w czasie
      następnej ciąży jest duże (40-100%), objawy - zazwyczaj bardziej nasilone,
      pojawiają się już ok. 22 tygodnia. Charakterystyczne objawy kliniczne to: świąd
      skóry pojawiający się w drugiej połowie ciąży, nieprawidłowe wyniki
      podstawowych badań wątrobowych i podwyższone stężenie kwasów żółciowych w
      surowicy. Normy dla III trymestru podstawowych wskaźników to:

      poziom bilirubiny w surowicy (norma dla III trymestru - 0,75 mg%-12,825
      mmol/L) - wzrost poziomu bilirubiny pojawia się u ok. 70% pacjentek,
      przeciętnie maksymalne wartości to 2-8 mg% (34,2-136,8 mmol/L); żółtaczkę
      stwierdza się u ok. 25% ciężarnych z cholestazą (bilirubina powyżej 1,8 mg% -
      30,78 mmol/L);
      poziom fosfatazy zasadowej (AP) (norma dla III trymestru - 100 U/L) - wzrost
      poziomu fosfatazy zasadowej (AP) następuje średnio o 100-300% normy;
      AIAT i AspAT (norma dla III trymestru - 13 ± 5 U/L) - wzrost poziomu AIAT i
      AspAT - do wartości ok. 300 U/L (średnio poziom wzrasta dwu-, trzykrotnie).

      Dla kobiet ciężarnych najbardziej uciążliwy jest świąd skóry (może powodować
      bezsenność, wzrost pobudliwości nerwowej, przeczosy na skórze a także -
      infekcje ropne). Występuje on u ok. 90% pacjentek. Skóra jest niezmieniona,
      świąd dotyczy głównie tułowia, kończyn, dłoni i stóp (podeszwy). Przyczyną
      dolegliwości jest drażniące działanie soli kwasów żółciowych, gromadzących się
      w tkance tłuszczowej podskórnej na zakończenia nerwowe w skórze. Nasilenie
      świądu zależy od stężenia kwasów żółciowych i ich metabolitów we krwi.

      Rokowanie dla matki jest z reguły dobre, ale może ujawnić się niekorzystny
      wpływ choroby na płód. Ciąża z rozpoznaną ICP, jest ciążą o podwyższonym
      ryzyku. Istnieje ok. 2% ryzyko zgonu wewnątrzmacicznego. Ryzyko urodzenia
      martwego dziecka zwiększa się wraz z wiekiem ciąży (zbliżanie się do terminu
      porodu) Mechanizm niekorzystnego wpływu cholestazy na płód nie jest znany. Być
      może wysokie stężenia kwasów żółciowych oddziałujące na żyły kosmówkowe
      łożyska, powodują spadek przepływu utlenowanej krwi. W płynie owodniowym często
      występuje smółka. Może dojść do porodu przedwczesnego i wewnątrzmacicznych
      zgonów płodu.

      Niezwykle istotne jest dokładne monitorowanie KTG stanu płodu. Noworodki mają
      częściej żółtaczkę. W kobiet z cholestazą nieprawidłowo może przebiegać poród.
      Często może pojawić się przedwczesne odklejenie się prawidłowo usadowionego
      łożyska. Porody zazwyczaj są szybkie, tzw. porody uliczne.


    • edyta9936 Re: Cholestaza-POMOCY!!! 13.05.06, 11:35
      A na innej stronie pisze:
      Aminotransferaza alaninowa A (ALT, ALAT, GPT)

      Jest to enzym wewnątrzkomórkowy. Jego najwyższe stężenia występują w wątrobie,
      niższe w mięśniach szkieletowych, mięśniu sercowym i nerkach. Pojawienie się
      podwyższonych aktywności ALT w osoczu wskazuje raczej na uszkodzenie komórek, a
      nie zaburzenia funkcji narządu.

      Norma: 5-40 U/I

      Wzrost aktywności do 400-4000 U/I jest wywołany przez wirusowe zapalenie
      wątroby, toksyczne uszkodzenie wątroby (tetrachlorek węgla, chloroform,
      pestycydy), zespół zmiażdżenia, hipoksję, niewydolność krążenia. Wartości w
      granicach 200-400 U/I mogą być spowodowane: cholestazami wątrobowymi,
      marskością wątroby, zawałem mięśnia sercowego, mononukleozą zakaźną, leczeniem
      dużymi dawkami salicylanów, przewlekłym leczeniem fibratami oraz przewlekłym
      leczeniem pochodnymi sulfonylomocznika I generacji.

      Wartości 40-200 U/L spotyka się przy fizjologicznym wzroście u noworodków, w
      chorobach wątroby, zapaleniu trzustki, hemolizie (in vivo lub in vitro).

      Myślę, że jeżeli te wartości są spore...... świadczące o cholestazie w
      100%.....można się martwić.......często jest tak, że dzieciaczki uciskają na
      wątrobę i stąd te wartości podwyższone..... dziewczyny nie stresujmy się na
      zapas.bedzie okey.
      • marki0 Re: Cholestaza-POMOCY!!! 13.05.06, 11:41
        ja miałam alaty i aspaty rzędu 6000 i nie było to żadne wirusowe zapalenie ani
        uszkodzenie tylko cholestaza. Przebadano mnie na wskroś w trakcie ciązy i po jej
        rozwiazaniu w szpitalu zakażnym.Zatem niekoniecznie.
        • agamamaoli Re: Cholestaza-POMOCY!!! 13.05.06, 15:10
          Badania zlecił mi lekarz w szpitalu przy okazji wizyty z powodu cukrzycy
          ciężarnych.
          Kwasy żółciowe 4,8 czyli w normie. Więc jest pewna wątpliwość czy to cholestaza.
          Jestem totalnie zakręcona. Nadal nic nie swędzi.
          A
    • ania-1980_1980 Re: Cholestaza-POMOCY!!! 13.05.06, 16:04
      w moim przypadku aspat i alat tez byl podwyzszony bardzo swedziala mnie skora
      czasem nie moglam nawet spac moj gin polozyl mnie na oddzial bo w rzypadku
      cholestazy moze dojsc do porodu przedwczesnego i musi byc kontrolowane tetno
      maluszka az do spadku wynikow do normy nie przejmuj sie moj synus urodzil sie
      zdrowy jest sliczny odpukac nie mam zadnych problemow a co do lekow to bralam
      hepatil no-spe i diphergan
      • agamamaoli Re: Cholestaza-POMOCY!!! 15.05.06, 09:47
        Powtórzyłam dziś rano badania w swojej przychodni. Wyniki dziś po południu.
        Zaraz jadę do swojej ginki ciekawe co mi powie. Trzymajcie kciuki. Ze względu na
        moją 3 latkę woloałabym nie wylądować w szpitalu, ale profilaktycznie poprałam
        ubranka dla młodego w sumie niewiele potrzebujemy rzeczy dokupić. Pozdr A
        • edyta9936 Re: Cholestaza-POMOCY!!! 15.05.06, 16:00
          Trzymam za Ciebie bardzo, bardzo kciuki.........Ja się tak zestresowałam już od
          dłuższego czasu tym watkiem, że dzisiaj z rańca wpieniłam się i pojechałam do
          sąsiedniego miasta - prywatnego laboratorium..... zrobić po raz trzeci te
          cholerne próby wątrobowe (tym bardziej, że ciągle mi siedziała po przeczytaniu
          w głowie ta cholestaza i na samą myśl się drapałąm...... Czekałam z
          niecierpliwością i wyniki (norma do 40).....całe szczęśie leciuteńko
          podwyższone, a bilirubina w normie. Odetchnęłam ..... i daję spokój już temu
          wszystkiemu ..... w ciąży, jeśli chodzi o skórę wszystko może się
          zdarzyć.....nie wykupuję leków ...... z pewnością po porodzie.... nie będzie
          ucisku na wątrobę i jak mówią wróci wsio do normy.pozdrawiam i nie stresujmy
          się ...będzie oki.Pa.

          agamamaoli napisz jak u Ciebie..... trzymam mocniuchno kciuki.Pa
          • agamamaoli Re: Cholestaza-POMOCY!!! 18.05.06, 13:32
            Badania dodatkowe wykluczyły HCV (żółtaczka typu C) i cytomegalię - na
            szczęście. Dziś byłam na ktg, mam dalej brać leki, kontrola za tydzień. Nadal
            nic mnie nie swędzi, odstawiłam witaminy, w pon skontroluję te aspaty i alaty.
            Pozdrawiam i życzę Wam ciązy bez kłopotów, bo ja już mam dosyć. A

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka