małopłytkowość a ciąża

16.06.06, 13:26
Witam! Czy ktoras z was ma maloplytkowosc i jest w ciazy lub byla? Ja mam
około 60 - 70 tyś plytek. Nie zaszlam jeszcze w ciaze. Boje sie jaka bedzie
reakcja organizmu jak zajde w ciaze. Jaka bedzie wtedy liczba plytek? Spadnie
czy moze wzrosnie? lekarze tez nie wiedza jak zareaguje organizm. Dlatego
chcialabym sie dowiedziec jak bylo w waszym przypadku. Moze jest jakas
prawidlowosc? z gory dziekuje.
    • kropka1101 Re: małopłytkowość a ciąża 16.06.06, 22:20
      jestem w 28tc ale mam trochę więcej płytek ok 100 tys. oprócz co miesięcznych
      wizyt u gin chodzę co miesiąc na kontrolę do hematologa wszystko jest dobrze u
      mnie poziom płytek utrzymuje się na stałym poziomie w czasie ciąży jeśli jesteś
      z Wawy to na Chocimskiej jest przychodznia hematologiczna i punkt konsulatcji
      dla kobiet w ciąży Pani dr Kopeć. trzeba mieć skierowanie ale Pani doktor jest
      bardzo życzliwa ja właśnie do niej chodzę
    • 13kot13 Re: małopłytkowość a ciąża 16.06.06, 22:36
      www.forumginekologiczne.pl/forum/vt,48,245,5370
    • pola712 Re: małopłytkowość a ciąża 17.06.06, 08:42
      witaj ! moja kolezanka tez ma 60 tys płytek i teraz jest w 26 tc. Przed ciąża
      tez miała taką wartośc płytek. Nic sie złego nie dzieje, nie krwawi itp....
      Nie ulega wątpliwosci ze w ciąży bedziesz musiała kontrolowac płytki- alr i tak
      morfologie robi sie rutynowo smile)) pozdrawiam
    • anmod Re: małopłytkowość a ciąża 17.06.06, 10:17
      Witam,
      ja nie mam tego problemu, ale moja przyjaciółka owszem. Rodziła pod koniec
      kwietnia br i zarówno ona jak i córcia miały przetaczaną krew. U niej
      małopłytkowość była zdiagnozowana jeszcze przed ciążą i lekarze ostrzegali, że
      do póki sprawa się nie wyjaśni (tzn przyczyna) lepiej unikać dentysty i ciąży,
      czyli sytuacji grożących krwotokiem. Dentysty uniknęła, ciąży nie.... smile W
      czasie ciąży wyniki nawet się trochę poprawiły, lekarze twierdzili, że organizm
      się zmobilizował, ale poleciały na łeb na szyję kilka dni po porodzie i stąd
      transfuzja. Zresztą od początku ciąży nastawiano ją na taką ewentualność.
      Na pewno powinnaś zgłosić się do lekarza i zdiagnozować co jest przyczyną i
      spróbować wyleczyć - po co potem się stresować. Jeśli jednak zajdziesz w ciążę
      to też nie można panikować, widać jakoś sobie lekarze z tym radzą, byle tylko
      sprawy nie bagatelizować i być pod stałą, ścisłą kontrolą.
      Pozdrawiam serdecznie
      • martamm3 Re: małopłytkowość a ciąża 20.06.06, 15:02
        dzieki za wszelkie odpowiedzi. ja jestem pod stala kontrola hematologa. Wlasnie
        wczoraj mialam wizyte. Niestety nie stwierdzona u mnie, pomimo licznych badan,
        jaka jest przyczyna maloplytkowosci. Z tego co wiem to rzadko mozna to
        stwierdzic. Po prostu nazywa sie to maloplytkowosc samoistna. jestem z
        wroclawia i chodze na grabiszynska do szpitala do hematologa. wiem juz ze moge
        miec w ciazy jakies problemy. Trzeba sie po prostu psychicznie do tego nastawic
        jak nie ma innego wyjsciasmile Jak to stwierdzila moja Pani hematolog mamy 21 wiek
        i umiemy juz sobie z wieloma rzeczami radzic. Kazda ciaza inaczej przebiega i
        kazdy organizm inaczej reaguje moze sie tak zdazyc ze akurat w moim przypadku
        bedzie tak ze w czasie ciazy liczba plytek wzrosnie. kto wie. byloby cudnie.
        Oby tylko nie spadly, bo ponizej 50 tys zaczynaja sie klopoty trzeba podawac
        leki itd. wiadomo lepiej tego unikac.
        Jezeli ktoras z was miala malutko plytek w czasie ciazy i ma juz doswiadczenia
        jak to wyglada serdecznie prosze o kilka slow.
        pozdrowienia gorace dla wszystkich obecnych i przyszlym mamsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja