Dodaj do ulubionych

przeterminowanie

07.07.06, 13:06
Wszystkiem moje zaprzyjaźnione ciężaówki już urodziły....Ja mam dzisiaj
termin i nic się nie dzieje....Tak się boję porodu,że chyba "zablokowałam
się" psychicznie....Chciałabym i boję się smileWywoływanie to już wogóle
kosmos!!!Jak się odstresować,żeby "machina ruszyła".Poradźcie pls.

tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;19/st/20060707/dt/6/k/7a00/preg.png[/img]
Obserwuj wątek
    • kaka234 Re: przeterminowanie 07.07.06, 13:36
      ja byłam przeterminowana 2 tygodnie. Bo przy pierwszym podobniez bywa to
      normalne. Ruszyłam dopiero po trzech dniach pobytu w szpitalu i zastrzykach.
      Też sie bałam i chyba byłam zablokowana psychicznie, ale nie był tak źle.
      Pózniej dowiedziałam że poród może przyśpieszyć uprawianie seksu ( ale to chyba
      takie babcine rady chociaż wyczytane w miesieczniku o dzieciakach .
      • agafia72 Re: przeterminowanie 07.07.06, 13:40
        dzięki za odp.Z tym sexem w moim przypadku troche słabo,bo mężuś nie chce
        dzidzi po głowie pukać..... sadja tam nie miałabym nic przeciwkosmile
        • hodos Re: przeterminowanie 08.07.06, 15:27
          tu chodzi o to, ze sperma sprawia, ze dojrzewa do porodu szyjka macicy i to
          daje rozwarcie..

          jak nie sex to herbatka z malin (gdzies indziej napisalam z poziomek ale
          chodzilo mi o malinysmile
    • veronica2001 Re: przeterminowanie 07.07.06, 13:41
      Nie martw się ja przy 1 dziecku urodziłam 5 dni po terminie.
      TO NIE żADNA BLOKADA(moim zdaniem), możesz mieć niedokładnie obliczony dzien
      porodu , nie da sie tego zrobić co do dnia, pozatym przy 1 dziecku tak zazwyczaj
      jest że się spóźnia (penie to dziewczynka), wyluzuj się i możesz pomyć podłogi
      (jak masz siłę), żadnego seksu , dziecko jest juz tak ustawione i blisko
      "wyjścia" że .... męźczyzny mógłby coś uszkodzić (nieradzę) ja bym sie nieodważyła.

      Trzymaj się i głowa do góry , pójdzie jak z płatka.
      • agafia72 Re: przeterminowanie 07.07.06, 14:00
        dzięki za słowa otuchy.Rzeczywiście to dziewczynka.Może nie pcha się na te
        upałysmileW ubiegłym tygodniu mialam 3dni skurczów nieregularnych, ale od tego
        czasu nic się nie dzieje.Trochę boli mnie na dole,ale taki ból do
        wytrzymania.Sama nakręcam się straszliwie,a i artykuły w necie nie pomagają
        (np.miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3468090.html),tyle tylko, że to
        silniejsze-coś robić przecież trzeba.
        dziękuję jeszcze raz.
        ostro spanikowana
    • dodkowska Re: przeterminowanie 07.07.06, 14:03
      ja mam tak samo chce ale sie boje ale to sie stanie nie bedziemy mogły temu
      zapobiec w pewnej chwili dzidzia powie no dobra juz chce wyjsc i niebedziemy
      miały wpływu na to kiedy a ciąza przenoszona jest po 42tyg.
      • kaka234 Re: przeterminowanie 07.07.06, 14:10
        do konca to bym tak nie lekceważyła że mozna tak czekać bo u mnie były juz
        zielone wody i dziecko było troche niedotlenione. w szpitalu własnie nie
        spieszyli śię ze mna bo pierwsza ciaża ( no i dziewczynka ). a jak wyszło ze
        zielone wody to ja dostałam ochrzan ze tak pózno się zgłosiłam. dodam że cały
        czas stosowałam sie do polecen prowadzacego lekarza.
        • agafia72 Re: przeterminowanie 07.07.06, 14:16
          masz rację.Pytałam swegolekarza o zielone wody to powiedział, że mogą się
          zdarzyć niezależnie od przeterminowania,bo np.dzidzia ściśnie pempowinę
          rączką,itp,ale nawet nie piszę o obawach dotyczących dzidzi, bo tu moja
          wyobraźnia jest poprostu gigantyczna!!!!!
      • agafia72 Re: przeterminowanie 07.07.06, 14:14
        ale jak to będzie?!a jak nie zdążę do szpitala
        ?a jak mi utknie?!Tak strasznie się boję i jakoś nie umiem wyluzować.Rano myślę
        sobie,że lepiej byłoby gdyby zaczęło się w nocy, gdy przychodzi noc myślę,że
        jednak w dzień byłoby lepiej, a tak na prawdę to nigdy nie jest dobrze i chyba
        lepiej żeby już się działo!!!To czekanie mnie dobija kompletnie.Nie lubię chyba
        nie mieć wpływu... Ile to się człowieko sobie przy okazji dowiaduje.
        ale ze mnie panikara-aż wstyd!!!
        no i blamażu też się boję,że potem będą legendy krążyły, w stylu:"a
        pamiętaciętą...."wiem że to brzmi idiotycznie,ale jakoś mam takie opory.
    • gosika78 Re: przeterminowanie 07.07.06, 14:21
      Rodziłam 10 dni po termninie. Wcześniej nic a nic się nie działo. I też potwornie się bałam, ale jak się zaczęło (z kopyta smile) to strach zamienił się w mobilizację no i przeżyłam smile Niedługo będziesz miała po, a teraz się porządnie wyśpij - dobrze radzę smile
    • beta73 Re: przeterminowanie 07.07.06, 17:18
      mój termin (a właściwie małej) minąl wczoraj, pierwsze dziecko urodziłam 6 dni
      po terminie, ale wszystko z dzieckiem było ok., wiedziałam jakie to okropne
      uczucie przenosić ciążę i bardzo nie chciałam ale jak widać niewiele mamy tu do
      gadania, dzisiaj mój mąż mnie tak mi ciśnienie podniósł, że może w końcu coś
      zacznie sie dziać...pozdrawiam
    • moniaj77 Re: przeterminowanie 07.07.06, 21:02
      Urodziłam 6 dni po terminie tydzień temu tj. 30 czerwca, nie wiem jak to jest z
      tym seksikiem ale w moim przypadku to pomogłosmile
      Wiem że najgorsze jest to czekaniesad
    • kocurrrr Re: przeterminowanie 07.07.06, 23:49
      Termin porodu, który macie w karcie ciązy to dzień ,w którym kończy się 40
      tydz. Ciąża prawidłowa może trwać od 38 do 42 tyg. Jest donoszona z końcem 37
      tyg.łatwo policzyć, że przeterminowana jest ciąża, która zaczęła 43 tydz, a
      więc żadna z Was nie miała przeterminowanej ciąży.
      Reguła wg której sie to liczy zakłada,że cykl trwałby 28 dni, a zapłodnienie
      nastąpi w 14 dniu cyklu, co jest czysta teorią - stąd 4 tygodniowy rozrzut, w
      poród odbywa się w terminie.
      A seks jest bezbieczy w ciąży donoszonej i prawidłowej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka