Dodaj do ulubionych

Przyznawać się czarownice!

27.10.24, 18:11
Która mnie dziś przeklęła, co? Od kilku dni „chodzą za mną” racuchy z jabłkami. Wczoraj mąż przywiózł znów jabłka od zaprzyjaźnionego rolnika i chciałam sobie zrobić racuchy z takimi świeżutkimi jabłkami. Przygotowałam wszystko na ciasto, nastawiłam drożdże i nic. Nie ruszyły w ogóle. To była resztka, którą miałam w lodówce już jakiś czas, więc pomyślałam, że pewnie za stare. Wylałam, wzięłam te, które kupiłam w piątek, nastawiłam ponownie i… znów nic. Przeanalizowałam proces i wyszło mi, że mogłam wlać zbyt gorące mleko, więc nastawiłam trzeci raz. To było ponad pół godziny temu i zgadnijcie co się stało? Otóż NIC!!!! Do cholery, o co chodzi? Robiłam racuchy dziesiątki razy z tego przepisu. To przepis mojej mamy, który użyła pewnie setki razy. Nigdy jeszcze nic takiego mnie nie spotkało. Nawet przeterminowane drożdże mi wyrastały. No to przyznawać się, która urok rzuciła, czarownice jedne 😡

A tak serio, macie jakiś pomysł, co może chodzić? 🤔
Obserwuj wątek
    • elinborg Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 18:25
      Że świeżymi to nie wiem, jeszcze mi się nie zdarzyło, nawet przeterminowane trochę są ok
      Ale suszone tak, nie wiem, jakaś felerna partia mi się trafiła.
      • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 18:31
        No ja mam świeże i nigdy mi się coś takiego nie zdarzyło. Nawet jak mam w lodówce trochę przeterminowane, to tylko sprawdzam, czy nie wyschły i nie zapleśniały i zawsze rosną, a dziś nic, kompletnie nic a nic.
    • mondaymorning1987 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 18:30
      Ja życzę tylko dobrze, zaraz wszystko wyrośnie
      • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 18:32
        Dziękuję za dobre życzenia, ale wątpię. Zaczyn w ogóle nie ruszył, więc raczej nic nie wyrośnie.
        • galaxyhitchhiker Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 18:46
          A w ciepełku trzymasz? Może masz jakiś przeciąg w kuchni.
          • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 18:52
            Nie mam przeciągu. W kuchni było dziś cieplutko i słonecznie. Pierwszą partię drożdży postawiłam, jak zwykle, na kuchence na wyłączonym palniku, na którym grzało się mleko. Zawsze tak robię i w ciągu kilku minut drożdże mi z kubka uciekają. Tym razem nic. Druga partia stała na blacie nad zmywarką, bo akurat chodziła i kamień był cieplutki. Też nic. Następne wstawiłam do piekarnika, zamknęłam i zapaliłam w nim światło. Jest przyjemnie cieplutko, ale drożdże niewzruszone. Po raz trzeci nie dzieje się kompletnie nic.
            • galaxyhitchhiker Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:00
              Czyli nie jest Ci dzisiaj pisane...

              (albo rób i tak, urosną w piekarniku)
              • szarmszejk123 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:02
                Racuchy w piekarniku? 🤔
                • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:07
                  szarmszejk123 napisał(a):

                  > Racuchy w piekarniku? 🤔

                  Nigdy nie próbowałam. Może by wyszły? Tylko czy to by nadal były racuchy?
                • galaxyhitchhiker Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:12
                  No tak, sorry, nie robię, to zapomniałam, że to się smażysmile
              • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:06
                Już się poddałam. Ciasto na racuchy musi wyrosnąć przed smażeniem.
                • galaxyhitchhiker Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:14
                  Nie wywalaj ciasta, spróbuj coś upiec. Skoro można piec pączki, to i z ciasta na racuchy coś wyjdzie.
                  • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:21
                    Ciasta jeszcze nie zrobiłam. Tylko zaczyn z drożdży, które w ogóle nie zaczęły rosnąć. Na szczęście stosuje metodę mojej mamy, czyli robię zaczyn i jak ten ruszy, to dopiero wtedy ciasto.
                    • snakelilith Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:27
                      A dałaś do zaczynu cukier, czy sól? Pytam, bo ja niedawno pomyliłam słoiki i posłodziłam mięso na mielone.
                      • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:36
                        Cukier, na 100 procent cukier. Mam w torebce. Poza tym robiłam zaczyn trzy razy od nowa i za każdym razem nic się nie działo.
    • danaide2.0 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 18:50
      Jak jabłka były grane to pewnie ja.
      Lepiej ze mną nie zadzierać.
      • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 18:53
        Ale jabłka były od naszego miłego, zaprzyjaźnionego rolnika, nie od ciebie.
        • szarmszejk123 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 18:58
          Widocznie rolnik wcale nie taki zaprzyjaźniony :p
          • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:09
            Mówisz, że urok na jabłka rzucił? Ale drożdże ze sklepu mam, z marketu nawet. Z tych starszych w tygodniu piekłam zawijasy z jabłkami i wyszły super.
            • szarmszejk123 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:15
              Jeśli to nie był zaprzyjaźniony market, to sama widzisz.. mają ograniczone działanie :p
              • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:23
                Robimy tam zakupy prawie co tydzień, myślisz że to za małe zaprzyjaźnienie?
                • szarmszejk123 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 20:39
                  No, skoro nie dali wam tych najlepszych, najświeższych drożdży spod lady, to ewidentnie nie jest to jeszcze ten lvl :p
        • danaide2.0 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:19
          I jeszcze
          kobieta.onet.pl/co-piata-polka-uwaza-ze-w-czasie-miesiaczki-nie-mozna-piec-ciasta/gxzeg9n
          • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:23
            Nie mam miesiączki, mam mirenę. Myślisz, że z mireną też nie można? To bym miała przechlapane na następne 8 lat, chociaż już piekłam z mireną i wychodziły, więc chyba jednak nie to.
            • danaide2.0 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:27
              No to jeśli nie czary i nie gusła, pozostaje przyjrzeć się producentowi drożdży i producentowi mleka.
              Może tam znajdziesz winnego?
              • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:38
                Drożdże były od dwóch różnych producentów. Jedne miałam pierwszy raz, ale drugie kupuję często. Mleko też to samo, co zwykle, ale może gdzieś w procesie produkcji czy przechowywania tym razem coś poszło nie tak?
    • princesswhitewolf Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:27
      Ja ciasto stawiam na wlaczonej jogurtownicy. Właściwa temp. Najpierw stawialam na okraglej. A jak potem okazalo sie ze lepiej rosnie to kupilam specjalnie kwadratowa z kubeczkami . Z am tez kobiets ktora stawia na podgrzewaczu do jedzenia, takim ze stolowek
      • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:40
        Nie mam ani jogurtowych ani podgrzewacza do jedzenia. Zaczyn drożdżowy robię często, zawsze tak samo i zawsze mi wyrastał. Dzisiaj robiłam trzy razy od nowa i za każdym razem nic.
        • snakelilith Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:48
          Mi się zdarzyło tak kiedyś trzy razy pod rząd z drożdżami kupionymi w tym samym sklepie. Nie tego samego dnia, ale jednak tej samej marki. Przez jakiś czas kupowałam więc gdzie indziej, ale potem znowu w tym sklepie i wszystko było dobrze. Jeżeli masz więc z tego samego sklepu, mogła to być jakaś felerna partia u producenta.
          • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:51
            No właśnie to były dwie różne marki drożdży i nawet z dwóch różnych sklepów. Dlatego tak mnie to dziwi.
            • snakelilith Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:58
              No to istnieje tylko jedno wytłumaczenie. Złe trolle nasikały ci do zaczynu. Ja mam mojego domowego trolla, który mnie przez takimi rzeczami chroni. Braciszek tego niżej. Możesz sobie zamówić. wink
              • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 20:07
                Jak nic ktoś urok rzucił albo co 🤷‍♀️
    • iwles Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:35

      No to może mleko przeterminowane?
      • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:40
        Nie, mleko też kupione w piątek, data ważności jeszcze kilka dni.
      • snakelilith Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:42
        iwles napisała:

        >
        > No to może mleko przeterminowane?

        To nie robi różnicy. Drożdże zmieszane z cukrem rosną, nawet jak dodasz tylko wodę. Drożdże umierają już często powyżej 45 stopni, więc zwykle powodem jest za ciepły płyn.
        • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 19:46
          No i właśnie za pierwszym razem obstawiałam za ciepłe mleko albo za stare drożdże. No ale potem miałam inne drożdże, a mleko było tylko letnie.
    • jasnoklarowna Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 20:35
      Dawaj przepis. Sprawdzimy u siebie i napiszemy czy wyrosło.

      W ogóle narobisz smaka, pochwalisz się sprawdzonym przepisem i go nie dasz. Taka nieuzyta, ja nie wiem.
      A tak powaznie to ja bym chętnie takich spróbowała. U mnie bez drożdży się robiło, takie drożdżowe nie wiem jak smakują.
      • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 21:06
        No widzisz, jaka nieużyta baba ze mnie. Już się poprawiam i daję przepis:

        Racuchy drożdżowe
        - 2 jajka
        - 2 szklanki mąki
        - 1 szklanka mleka
        - 1 łyżka drożdży (15g),
        - szczypta soli
        - 1-2 łyżki cukru
        - 1 jabłko
        - otarta skórka z cytryny (opcjonalnie)

        Drożdże rozrobić z cukrem, łyżką mąki i kilkoma łyżkami ciepłego mleka na jednolitą masę o konsystencji gęstej śmietany i zostawić do wyrośnięcia. Jajka ubić na puszystą masę, połączyć wszystkie składniki z rozczynem, dobrze wyrobić, dodać starte jabłko i ewentualnie skórkę z cytryny i zostawić do wyrośnięcia.

        Nakładać łyżką stołową na gorący tłuszczu smażyć na złoty kolor. Podawać gorące posypane cukrem pudrem.

        Przepis jest wypróbowany wielokrotnie przez mamę i przeze mnie. Pierwszy raz mi się zdarzyło, że zaczyn nie wyrósł. Daj znać, czy tobie też wyrosły.
    • 1storczykbialy Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 21:14
      Mleko było za gorące
      • eliszka25 Re: Przyznawać się czarownice! 27.10.24, 21:18
        Robiłam zaczyn trzy razy od nowa. Raz obstawiałam za stare drożdże, potem za gorące mleko. Za trzecim razem były nowe drożdże i letnie mleko. Nic to nie dało, zaczyn i tak nie wyrósł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka