nati_28
15.07.06, 12:50
Lekarze kilkakrotnie póbowali wyliczyć wagę dziecka, bowiem jest ułożone
pośladkowo, a to mój drugi poród i trezba podjąc decyzję co do rodzaju
rozwiązania. Lekarz twierdzi, iż dziecko do 3500 można urodzić pośladkowo i
to nawet lepiej aniżeli poprzez cc. Ja tak nie uważam, ale niech mu będzie. W
końcu jest lekarzem. Natomiast powyżej 3500 to wyłącznie poprzez cc.
Lekarze więc mierzyli dzidziusia. Najpierw była teoria, że dziecko będzie
bardzo duże, ponieważ duża jest główka. Ta teoria utrzymywała się przez
dłuższy czas. W czwartek rano, lekarz mierzył na innym, super nowowczesny
sprzęcie i stwierdził, ze jednak główka jest malutka i dzidziuś będzie ważył
maksymalnie do 3200, więc mam rodzić pośladkowo. Przeraziłam się, biorąc pod
uwagę ich granicę błędu + - 500 g. Poszłam do innego lekarza na USG, też miał
dobry sprzęt. Stwierdził, i główka jest bardzo duża, obliczył wagę dziecka na
3700 i zaznaczył, iż w tym wypadku poród sn jest zbyt ryzykowny.
Poszłam do mojego lekarza, a on na to, iż we wotek wspólnie z innym lekarzem,
profesorem spróbują obliczyć ponownie wagę dziecka.
Zaznaczam, że moja koleżanka urodziła dziś córeńkę o wadze 3500, natomiast
miesiąc przed porodem lekarze obliczyli wagę dziecka na 3800!. Inna natomiast
urodziła córcię 4050, a lekarze oszacowali wagę przed porodem na 3200!
Czy w tej sytuacji mam się zdać na ich błedne obliczenia i ryzykować
pośladkowy poród sn? Dzidzia jest owinięta dodatkowo pępowiną wokół szyi
jeden raz, więc lekarze twierdzą, że to zadne zagorożenie.
Dziewczyny, poradźcie co ja mam robić? Lekarz pwoiedział, ze jak się uprę na
cc, to on mi je zrobi. Ja zaznaczam, iż marzyłam o porodzie sn, bardzo boję
się cc. Lecz w tej sytuacji nie wyobrażam sobie rodzić pośladkowo. I sama już
po tym wszystkim nie wiem jaka decyzją będzie właściwa.
Będę wdzięczna za wszelkie rady. Pozdrawiam.