magda8850 18.07.06, 20:27 Witam Czym różni się znieczólenie zewnątrzoponowe od podpajęczynówkowego?? O ile to drugie poprawnie podałam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maretina Re: Znieczulenie 18.07.06, 20:33 morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/znieczulenie.porodu.3.html tu wszystko znajdziesz. wyjasnia lekarz anestezjolog. Odpowiedz Link Zgłoś
elizabeta1972 Re: Znieczulenie 18.07.06, 20:38 Generalnie - sposobem wkłucia w kręgosłup i dawką podawanego środka. To pierwsze pozbawia jedynie odczuwania bólu, a pozostawia wszelakie inne zmysły /można chodzić, czuje się ciepło itp/. Wykonując je wkłuwa się grubszą igłę płycej /nie wchodząc w szczegóły budowy kręgosłupa i wszystkiego co w nim/, zakłada cewnik i potem przez niego podaje środek znieczulający. Drugie znieczulenie stosuje się do cc /i innych operacji/. Różni się tym, że igła jest wkłuwana głębiej /do kolejnej przestrzeni/, igła jest cieńsza /aby pozbyć się ewentualnych komplikacji w postaci bólu głowy/ i to znieczulenie całkowicie znosi czucie w dolnej części ciała. Jeżeli np ktoś w trakcie porodu korzysta z zewnątrzoponowego i ma już założony cewnik, a jest konieczność wykonania cc, to anestezjolog wykorzystuje cewnik wkłuwając się głębiej. Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Przy okazji tego wątku 18.07.06, 20:45 koniecznie przeczytajcie to: Warto o takich historiach wiedzieć zanim sie zdecydujecie na zzo. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13344&w=42876127 Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Przy okazji tego wątku 18.07.06, 20:49 nie ma co straszyc. dziewczyna trafila na dziwnego anestezjologa... bolu nie czulam, ale szarpanie i inne atrakcje owszem, ale to NORMALNE przy znieczuleniu podpajeczynowkowym. znieczulenie znosi bol, ale nie odbiera czucucia w jamie brzusznej. kiedy zglosilam anestezjologowi, ze za bardzo czuje i sie boje to dostalam dodatkowo dermicum. po klopocie. odplynelam, dopiero krzyk kajtka mnie wyrwal z letargu. nie ma czego sie bac.... Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: Przy okazji tego wątku 18.07.06, 20:51 Maretina, w tamtym wątku również inne dziewczyny piszą, ze cięto je zanim znieczulenie zadzialało w pełni, wiec to chyba nie jest taki całkiem wyjątek. Poza tym warto po prostu przeczytac i mieć świadomość, że może trzeba współpracować z lekarzem i po prostu nie pozwolić się ciąć, gdy jeszcze coś sie czuje, no nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Przy okazji tego wątku 18.07.06, 20:54 nadal jestem w szoku, zanim zaczeto mnie ciac, anestezjolog sie upewnial, ze jestem "sztywna" a potem dwoje ginekologow robiacych ciecie. Odpowiedz Link Zgłoś
gaba36 Re: Znieczulenie 18.07.06, 23:38 Miałam oba te znieczulenia, więc mogę się z Tobą podzielić własnymi wrażeniami. Sposób podania właściwie się nie różni - najpierw zastrzyk znieczulający miejscowo, potem dopiero znieczulenie właściwe. Przy znieczuleniu podpajęczynówkowym kompletnie nie ma się czucia, u mnie to było od pasa po obie stopy. Trzeba leżeć na płasko bez gwałtownych ruchów przez 24 godziny. Z autopsji wiem, że bardzo często trzeba cewnikować i niestety ruszanie się powoduje przedostanie znieczulenia do głowy. Potem leży się jak kłoda kilka dni z niemiłosiernym bólem czaszki, dlatego lepiej przestrzegać zaleceń lekarskich Przy zzo normalnie wszystko czułam za wyjątkiem skurczy, których nie czułam w ogóle. Normalnie chodziłam, nie mialam problemu z kibelkowymi sprawami, nie miałam żadnych powikłań, nie byłam cewnikowana. Są to tylko i wyłącznie moje subiektywne spostrzeżenia. Odpowiedz Link Zgłoś
susannamotylek Re: Znieczulenie 18.07.06, 23:51 A jak to jest z cc? Ja będę miała cc ze znieczuleniem zo i boję się, że może być ono za słabe. Czy któraś z Was miała cc ze zzo? Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Znieczulenie 19.07.06, 08:29 nie jest prawda, ze po znieczuleniu podpajeczynowkowym lezy sie 24 godziny i nie mozna sie ruszac. wieczorem mialam cc a rano bylam pionizowana i mialam chodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
gaba36 Re: Znieczulenie 19.07.06, 10:24 Wszystko może zależy od dawki, którą dostajesz, ja dostałam bardzo dużo, bo to nie było cc tylko długa operacja. Dlatego też napisałam, że są to wyłącznie moje przeżycia a nie medyczny komentarz. Odpowiedz Link Zgłoś