Czy przy takim zestawie miałyście jakieś dziwne miesiączki? Po 12 miesiącach
bezskutecznych starań lekarz wreszcie skierował mnie na badania i okazało
się, że mam 16 razy przekroczoną normę prolaktyny po obciążeniu, w dodatku 2
cykle były monitorowane i wynik: brak owulacji, chociaż wcześniej w czasie
tych starań robiłam testy owulacyjne i wychodziło co miesiąc ok. Na moją
wzmiankę o testach gin tylko machnął ręką i powiedział, że to wyrzucanie
pieniędzy. Ale co dalej. Dostałam bromergon 1tabl dziennie na zbicie
prolaktyny. Po dwóch miesiącach brania na monitoringu w 14 dniu cyklu już był
piękny pęcherzych, a 16 dnia już go nie było, czyli pękł i wszystko ok.
Oczywiście były w tym czasie starania. Od razu dostałam duphaston 2 razy
dziennie 1 tabl. i miałam brać dopóki nie pojawi się miesiączka. Z tego co
czytałam to miesiączka pojawia się 14 dni od owulacji, czyli gdy owulacja
była powiedzmy w 15 dniu cyklu to okres powinnam dostać 29 dnia cyklu. A tu
30 dzień i nic. Zrobiłam test - wynik negatywny. 31 dnia ostry, jak nigdy ból
brzucha i ciemnobrązowe plamienie. Uznaję to za pierwszy dzień okresu.
Następnego dnia jakby normalny okres, chociaż dużo bardziej skąpy niż zwykle
a trzeciego dnia właściwie już koniec. Zawsze miałam dość obfite miesiączki,
bolesne, trwające 4-5 dni. Czy to może być spowodowane braniem tych leków?
Miałyście takie objawy. A i jeszcze jedno -piersi: zrobiły mi się ogromne
jakby rozlane brodawki. Już sama nie wiem, co się dzieje. Odpuściłam w tym
cyklu monitoring, ale ciągle pobolewają mnie jajniki. Boję się, że mi coś się
rozregulowało.