Cześć! Powiedzcie mi czy któraś z was była w takiej sytuacji bo już wpadam w
nerwicę! Wymiotuję od początku ciąży baaaardzo intensywnie, wszyscy mówili że
po 3 miesiącu mi przejdzie ale było coraz gorzej. Trochę się poprawiło w 7
ale teraz jestem w 8 m-cu i i znowu mam mdłości całymi dniami i ciągle
wymiotuję, coraz częściej z krwią. Nie jest to chyba krew z podrażnionego
przełyku bo pojawia się pod koniec seansu jakby z dna żołądka. Co powinnam
jeść żeby nie podrażniać żołądka? Czy to mogą być wrzody? Nigdy nie miałam z
nimi problemów. Mój lekarz jest na urlopie i nie mam się kogo poradzić.
Jestem już naprawdę wykończona i nie czuję żadnej radości z ciąży, poradźcie
coś bo nie wiem czy się drugi raz zdecyduję na takie 9 m-cy