Dodaj do ulubionych

Nie spałam trzy dni

17.08.06, 14:09
Też nie mam najlepszej opinii o tym szpitalu. Pierwszy raz rodziłam w 1994
roku i żle wspomninam nastwaienie położnych i warunki mojego pierwszego
porodu. Drugie dziecko rodziłam w 2003 i niestety zawiodłam się myślałam że
teraz kiedy tak wiele mówi się o akcji rodzić po ludzku spotkam się z jakimś
większym zainteresowaniem sympatią jedynm pocieszeniem że rodziłam z mężem.
Obserwuj wątek
    • ramota Re: Nie spałam trzy dni 18.08.06, 14:29
      Wręcz przeciwnie-ja mam jak najlepszą opinię o opolskim szpitalu. Rodziłam tam
      dwa razy-pierwszy raz w sieprniu 2004 i po raz drugi w czerwcu br.
      Ponadto bywałam w tym szpitalu niejednokrotnie mając problemy w ciąży.
      Za każdym razem spotykałam się z bardzo życzliwym i profesjonalnym podejściem
      osób tam pracujacych. Zarówno na porodówce-gdzie pracują osoby o wielkich
      sercach, dzięki którym moje oba porodu wspominam z ogromnym sentymentem, jak i
      na oddziale poporodowym, gdzie również spotkałam się z wielką życzliwością!
      Dodam iż nie mieszkam w samym Opolu i mimo tego iż znacznie bliżej mam np do
      szpitala w Strzelcach Opolskich, zdecydowana byłam na poród w Opolu i nie
      zawiodłam się ani razu....
    • misia311 Re: Nie spałam trzy dni 18.08.06, 15:24
      "Akcja rodzić po ludzku" - już sama nazwa jest powalająca, bo jak mam rodzić
      skoro jestem człowiekiem?
      Co do szpitala: nie jest to odosobniony przypadek. Ja 3 lata temu rodziłam w
      Koszalinie. O ile porodówka i opieka na niej OK to juz położnictwo i noworodki
      porażka, coś jak w Opolu: zero zainteresowania i pomocy, broń boże nie proś i
      nie pytaj o nic, bo przeszkadzasz pielęgniarkom w kawie i ploteczkach. Nidgy
      nie wylałam tyle łez na raz co tam. Teraz mam termin na styczeń i zastanawiam
      się czy coś się zmieniło
    • aliah1 Re: Nie spałam trzy dni 18.08.06, 17:28
      Również rodziłam w Opolu w 1994 roku i podzielam zdanie, że w tamtych czasach
      to było okropieństwo. Zostałam opieprzona z góry na dół, jak jęczałam przy
      skurczach, że "co się wydziera! nie jest tu sama!" Brrr...
      potem leżałam już tylko na oddziale aseptycznym. Raz poronienie, ostatnio
      zagrożenie poronieniem. Na tym oddziale miodzio!

      Mam nadzieję, że od tycvh zamierzchłych czasów wiele się zmieniło i następny
      poród będę wspominać raczej pozytywnie smileZresztą z moich obserwacji na oddziale
      wynika, że kobiety z opolszczyzny wybierają raczej ten szpital, choćby z powodu
      dobrego sprzętu ratującego życie maleństwom i matce oczywiście również w razie
      problemów. Więc myślę, że kobieta powinna sie kierować również, jak nie przede
      wszystkim tym. Choć oczywiście nic nie usprawiedliwia zachowania personelu.
      Przecież każda z nas chciałaby otrzymać tam wszelką pomoc. Nie tylko medyczną.
      Pozdrawiam ciężarówki z Opola.
    • kaskasa1 Nie spałam trzy dni 26.08.06, 09:48
      rodziłam w grudniu 2004 roku w Krakowie w szpitalu na Siemiradzkiego, zachowanie
      położnych na oddziale poporodowym było podobne, do spółki z pediatrą prawie do
      depresji mnie wpędziły
    • demarta Re: Nie spałam trzy dni 04.09.06, 17:16
      nie widze powodu, aby zamieszczać takie opisy szpitala,jakie się pamięta sprzed
      x-lat. wszystko się zmienia i lepiej byłoby mówić o sytuacji, jaka dzisiaj tam
      panuje. warunki cudowne w porównaniu z inymi szpitalami, sala dla góra 2 mam,
      swiezo wyremontowana i świetnie wyposażona. położne to kobiety z sercem na
      dłoni, pomocne, pracowite, doświadczone, uśmiechnięte. mam wrażenie, ze ten
      artykuł dotyczy zupełnie innego szpitala, nie tego w opolu!!! (rodziłam w
      czerwcu). ewidentnie jest artykuł tak zwanej "królewny", które pamietam ze
      szpitala, choćby im służyć pomocą całą dobę, to i tak niezadowolone i obrażone
      do domu wyjdą. nasze mamy nawet nie śniły o tym, ze zaistnieją systemy rooming-
      in i zazdroszczą nam tego, że my od chwili urodzenia się dziecka możemy je mieć
      przy sobie. autorka zaprzecza sama sobie, najpierw narzeka, ze zabrali jej
      dziecko na trzy godziny po porodZie, a potem marudzi, że nie chcieli go zabrać -
      lekka paranoja. poza tym trzeba mieć swiadomość, ze tam codziennie rodzi się
      kilkanaścioro do kilkudziesięciu nowych dzieci, gdyby ktoś miał sie nimi
      zajmować kilka nocy z rzędu non stop, byłoby to lekką przesadą. poza tym mimo
      zmeczenia chce sie poobserwować małą kruszynę, która przed chwila przyszła na
      świat. ale takie opowieści snuje się wtedy, kiedy nie dojrzało sie emocjonalnie
      do porodu i posiadania dzieci. jeśli akcja "rodzić po ludzku" ma szkalować
      zadbane, profesjonalne szpitale poprzez drukowanie TAKICH wypowiedzi, to ja
      jestem tej całej akcji przeciwna, uważam, ze sieje ona więcej zamętu, stresu i
      nieprawdy niż przynosi korzyści.
    • agamadej Nie spałam trzy dni 03.10.06, 15:49
      ja rodziłam w październiku 2005 roku i jestem mile zaskoczona zachowaniem
      położnych pielęgniarek lekarzy. Leżałam praktycznie 2 tygodnie, gdyż poród
      odbył się 2 tygodnie po terminie. Każda położna, pielęgniarka były na każdą
      naszą prośbę, służyły radą informacjami i pomocą przy dziecku. Nie poweim na
      temat szpitala przy ul. Reymonta w Opolu złego słowa. Pielęgniarki przychodziły
      codziennie kąpać maluszki jak któraś z mam chciała mogła sama kąpać. W nocy po
      porodzie mój synek przez 2 noce był beze mnie bym mogła dojść do siebie. A
      później cały czas był ze mną - nie stanowiło dla mnie to że mały płacze w nocy
      i że jestem niewyspana - najważniejsze było to że, jest i że jest zdrowy.
      Wszystkim przyszłym mamom polecam ten szpital

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka