Dodaj do ulubionych

Pies po porodzie

28.08.06, 17:03
Szukalam w archiwum ale nie znalazlam takiego watku. Posiadam dwuletniego
husky`ego i jestem w 32 tygodniu ciazy. Nie zamierzam w zadnym wypadku oddac
psa gdyz jest on czlonkiem naszej rodziny i bardzo go kochamy z mezem. jednak
mam pewien problem - moj maz dostanie po moim porodzie 2 dni zwolnienia
okolicznosciowego a pozniej nie bedzie mogl juz wziac urlopu (pracuje na
uczelni) i po tych dwoch dniach obowiazek wychodzenia z pieskiem spadnie na
mnie... i stad moje pytanie: czy ktoras z mam miala taki sam problem i dala
sobie rade?? chodzi mi o bole po cieciu krocza i inne dolegliwosci
poporodowe???
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: Pies po porodzie 28.08.06, 17:12
      jezeli chodzi o samopoczucie po porodzie sn to mozesz byc spokojna-dasz rade,ale
      co bedzie jezeli bedziesz miala cc?
      • komyszka Re: Pies po porodzie 29.08.06, 06:40
        "jezeli chodzi o samopoczucie po porodzie sn to mozesz byc spokojna-dasz rade"=
        kasiak37-wybacz szczerosc- ale wiekszej bzdury tu ostatnio nie czytalam. wygląda
        na to ze mozesz dziewczynie zagwarantowac dobre samopoczucie fizyczne po
        porodzie! ciekawe jak? cudotwórczyni z Ciebie??? NIE MOZNA przewidziec jak
        kobieta bedzie sie czuła. ja po cudownym porodzie sn troche dochodzilam do
        siebie i w pierwszych tygodniach nie w glowie mi bylo bieganie z psiakiem na
        spacer (i bynajmniej nie chodzilo o obowiazki zwiazane z dzieckiem!)moje znajome
        natomiast ( 3 po cc zaplanowanym) śmigały dosłownie juz na drugi dzien. nie ma
        reguly. miły jest Twoj-powiedzmy optymizm, ale nie rób dziewczynie
        niepotrzebnych nadzieji bo jednak wiekszosc kobiet potrzebuje troche czasu zeby
        dojsc do siebie.
        do autorki watku- zycze Ci oczywiscie lekkiego porodu sn bez powiklan ale
        proponuje rowniez realistycznie podejsc do sprawy. nawet gdybys czula sie
        doskonale nie dasz rady wychodzic z psem przy noworodku. albo zorganizuj sobie
        pomoc do psiaka (sasiadka, kolezanka, zaplacic komusza jedno wyjscie ze
        zwierzaczkiem) albo przestawic go na inny system spacerow- ma mlody pecherz,
        wytrzyma czekanie. pozrawiam!

        <a
        href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10721;28/st/20060611/n/Igorek/k/b5fa/age.png"
        target="_blank">tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10721;28/st/20060611/n/Igorek/k/b5fa/age.png</a>
        • komyszka +..... 29.08.06, 06:45
          acha- jak maluch troszke podrosnie i ustali mu sie rytm dobowy proponuje chuste.
          do niej dziecko, pies na smycz (albo luzem jesli posluszny) i na spacer! to
          wychodzi i jest mozliwe choc jesli Mlode dorodne, pies rozbrykany a ty
          niewyspana to ciezko, oj ciezko....smilesmilesmile
    • hania1982 Re: Pies po porodzie 28.08.06, 17:15
      Witam.Mi sie szykuje podobny problem. Jestem w 26 tyg i tez mam psa. Mieszkanie
      jest w bloku i po porodzie tez generalnie ja bede musiala wychodzic z psem. I
      najgorsze jest to, ze termin mam na grudzien czyli pewnie mrozy. Czy któraś z
      Was juz sobie poradzila w podobnej sytuacji. Podobnie jakw przypadku superktosi
      oddanie psa nie wchodzi w gre. Dzieki z gory za rady i pozdrawiam superktosie.
      • buzka5 Re: Pies po porodzie 28.08.06, 17:23
        Kiedy ja rodziłam synka,mój husky miał prawie 2 lata.Całą ciążę bez problemu z
        nim wychodziłam,mimo że ciągnie okropniesmileKiedy urodziłam sytuacja się
        zmieniła.Mąż wychodził rano przed pracą,a następnie dopiero po powrocie.Nie
        wyobrażałam sobie zeby mogło być inaczej.Ja wykończona porodem,synek z
        kolkami,wiszący na cycku pięc godzin bez przerwy i do tego jeszcze spacer z
        psem????Kiedy skoro husky potrzebuje długich spacerów?Czekał cierpliwie na pana
        i krzywda mu sie nie działa.Od razu zrozumiał nowa sytuacje i nie domagał się
        abym go wyprowadzała.Problem z psem zaczął się niedawno.Kiedy synek zaczął
        poruszać się samodzielnie po całym mieszkaniu zaczął być okropnie
        zazdrosny.Skończyło sie tym,że ugryzł synka w główkę i już go z nami nie masad
        • superktosia Re: Pies po porodzie 28.08.06, 17:45
          ojojoj... a jak sie zachowywal w stosunku do dzieci przed waszym synkiem?? bo
          moj bardzo lubi dzieci i nie reaguje agresywnie nawet gdy go jakis maluch
          kopnie (mielismy niestety jedna taka sytuacje)?? mnie wlasnie najbardziej
          martwi to ze nie bede mogla z nim wyjsc nawet na krotki spacer bo nie bede
          wstanie przez pierwsze pare dni
          • buzka5 Re: Pies po porodzie 28.08.06, 18:08
            Mój husky kocha dzieci.Przed naszym synkiem miał kontakt z małymi dziećmi,bawił
            się z nimi i nigdy nie zrobił krzywdy.Tu niestety wygrała zazdrość sad
            • cytrusowa Re: Pies po porodzie 28.08.06, 18:13
              no wiec my mamy 9-mcznego labradora, teoretycznie pod koniec stycznia wyklują
              sie nasze blizniaki i po powrocie męża do pracy nie wyobrażam sobie siebie
              wychodzącej z psiakiem na dwor.
              po 1 - on raczej wytrzyma, po 2 - plan jest taki, ze sąsiadka bedzie raz
              dziennie brala psa na spacer, przy okazji wyprowadzania swojego.
              moze moja mama będzie na początku, bo bede po cc - tym bardziej mnie wyręczy.
              a pozniej, jak dzieci będą sie dobrze chowaly i nie chorowaly za duzo, szybko
              zaczniemy spacerki. wtedy pies bedzie chodzil z nami
              • kachutka Re: Pies po porodzie 28.08.06, 18:33
                My mamy 5-letniego labradora. Planujemy, że mąż będzie wychodził rano a potem
                po pracy, gdyby się okazało, że psiakowi będzie trudno wytrzymać to na
                szczęście mogę liczyć na moją mamę, która mieszka niedaleko. A jak dzidzia
                troszkę urośnie to oczywiście będą wspólne spacerki.
                Dobrze jest popytać po sąsiadach czy przez ten pierwszy okres ktoś nie mógłby
                wyjść z psiskiem choć na chwilę...Oczywiście to zależy jakich się ma sąsiadówwink
            • miyoki Re: Pies po porodzie 28.08.06, 18:41
              Cóż zawsze w takich przypadkach zawinił też właściciel. Inne traktowanie psa,
              mniej uwagi dla niego. Zmiana w zachowaniu psa odzwierciedla zmianę zachowania
              właściciela. Jeśli mimo, że masz dziecko okażesz też psu zainteresowanie,
              zabawę, głaskanie i przytulanie pewnie pies pokocha twoje dziecko tak jak ty.
              • sanna.i Re: Pies po porodzie 29.08.06, 09:29
                A jak to sobie wyobrazasz? Sorry,ale to utopia. Dziewczyna z noworodkiem ledwie
                ma czas cos zjesc, nie mowiac o prysznicu, wiec niby jak ma poswiecac psu tyle
                samo czasu co przed ciaza??? Bądźże realistka...
                • miyoki Re: Pies po porodzie 29.08.06, 14:58
                  Przeparaszam ale można to było przewidzieć i nie brać psa jak wiadomo że za
                  jakiś czas rok, dwa, trzy chce mieć sie dziecko.Mogła nie brać psa albo wziąść
                  małego, który nie zrobi krzywdy dziecku. Decyzja o posiadaniu psa to decyzja na
                  wiele lat i odpowiedzialny człowiek zdaje sobie z konsekwencji. Pies to nie
                  rzecz którą można wziąść bo sie podoba a potem oddać bo sytuacja życiowa sie
                  zmieniła i mamy kogoś innego do kochania. Nie lubie nieodpowiedzialności.
                  Rozumiem, że można oddać psa bo dziecko jest uczulona lub ze względów jakiś
                  zdrowotnych. Nie wizełabym dużego psa właśnie ze względu na planwane a teraz
                  oczekiwane dziecko bo nie wiadomo jak taki piesek zareaguj i czy bym miała sily
                  sie nim opiekować wiec mimo, że od 7 lat bardzo bym chciała posiadać psa nie
                  biorę. Jak urodzi sie dziecko i wszystko unormuje i będziemy w stanei zapewnić
                  opiekę psu to wtedy na pewno będziemy go mieli. Takie podjeście wyniosłam z
                  domu rodzice sa po weterynari i całe życie żyłam z różnymi zwierzętami. I wiem
                  iż o psa aby nie był zazdrosny trzeba po prostu dbać inaczej może dojść do
                  tragedi. Dobrze, że skończyło się tylko lekkim ugryzieniem bo naprawdę są
                  poważniejsze konsekwencje zazdrości psa.
                  • pojawaj Re: Pies po porodzie 29.08.06, 16:34
                    Nie do końca się z tym zgadzam. Często zależy to od temperamentu zwierzaka.
                    Kiedy moja siostra urodziła córeczkę ich pies-przybłęda tak jej pilnował, że
                    obcych (tzn. spoza rodziny) nie dopuszczał do łóżeczka. Kiedy Julcia zaczęła
                    chodzić, to służył jej za "balkonik" do podtrzymywania. I nigdy nie wykazał
                    nawet krzty agresji w stosunku do dziecka.
            • laluu Re: Pies po porodzie 29.08.06, 00:03
              a próbowaliście jakos nad tym popracować?
    • atra1 Re: Pies po porodzie 28.08.06, 18:34

      NO właśnie, sąsiadka, nastoletnie dziecko sąsiadki? Młodej osobie grosz się pewnie przyda jak raz dziennie poleci z psem, a to nie muszą być wielkie pieniądze. A rano i wieczór małżonek - nawet jak rano wstaje, jakies 5 minutek na sik dla psiura da się wygospodarowac.
      • gabinkasok Re: Pies po porodzie 28.08.06, 20:42
        dasz sobie radę sama.
    • shamsa Re: Pies po porodzie 28.08.06, 22:31
      dałam sobie radę
    • zaisa Re: Pies po porodzie 28.08.06, 23:07
      Trochę niezgodnie z pyt. ale moze sie przyda. Tracy Hogg "zaklinaczka dzieci"
      radzi, zeby jak jeszcze maluch jest w szpitalu przyniesc psu do powachania
      pieluszke zuzyta a w momencie wracania ze szpit. niech ktos z psem wyjdzie i
      wroci dopiero jak dziecko juz bedzie w domu - zeby pies je tam zastal.
    • maltez Re: Pies po porodzie 29.08.06, 02:02
      Mam jamniczke i to bardzo milusinska i bede miec ten klopot niedlugo. Mam
      zamiar zastosowac sie do powyzszych wskazowek Tracy Hogg. Tez czytam te
      ksiazke "Jezyk niemowlat".
      Mam tez inne rozwiazanie - chuste Premaxx dla dziecka. Bede pakowac malenstwo
      do chusty - tylko z moja jamniczka przewaznie bedzie maz wychodzil, a ta chusta
      to awaryjnie. Poza tym moj pies potrzebuje tylko 10-15 minut na zalatwienie sie.
    • kayah73 Re: Pies po porodzie 29.08.06, 03:11
      Tak jak dziewczyny pisaly - dorosly pies spokojnie wytrzyma tych 8-9 godzin,
      czyli rano i po powrocie z pracy niech wychodzi z nim maz.
      Potem rzeczywiscie rewelacyjnie sprawdza sie chusta - nie trzeba targac i wozka
      i psa (np. po schodach).
      Albo mozna kogos wynajac do wychodzenia, przynajmniej na jakis czas.
      W kazdym razie do przezycia to jest jak najbardziej.
      • eps Re: Pies po porodzie 29.08.06, 07:50
        Ja bezpośrednio po porodzie czułam sie fatalnie, mieszkam na 4 pietrze w bloku i
        w zyciu nie dałabym razy zejśc z psem i dzieckiem.
        Pierwszy raz z domu wyszłam chyba po tygodniu. jak dziecko starsze to w chustę,
        psa na smycz i po kłopocie.
        W pierwszych dniach u nas z psem wychodził mąż. Awaryjnie mileiśmy moją mamę i
        tatę, w ostateczności poporsiłabym sąsiada obok który wychodzi ze swoim psiakiem.
        Ja mam maluśkiego pieska i nauczony jest załatwić swe potrzeby na balkonie. Mamy
        płytki, piesek mały wiec siku nie zaleje sąsiada, poza tym od razu po akcji
        sprzątalam (no ale to w ciazkich awariach).
    • anaj75 Re: Pies po porodzie 29.08.06, 10:15
      Ja dałam ogłoszenie na osiedlu. Zgłosiła się licealistka i dwa razy dziennie
      wychodziła z psem za niewielką opłatą. Było to tym bardziej ważne, że mąż dużo
      wyjeżdzał a rodzina daleko...
    • ksiks Re: Pies po porodzie 29.08.06, 12:12
      Wszystko zależy od tego jak będziesz czuła się po porodzie. Ja w czerwcu
      urodziłam drugie dziecko przez cc i naszczęście szybko doszłam do siebie i
      mogłam zająć się też wyprowadzaniem psa na dwór. oczywiście mąż wyprowadzał go
      przed pracą i jak wrócił do domu, więc mi pozostawało wyprowadzać raz dziennie.
      Natomiast pozwoliliśmy psu już pierwszego dnia zapoznać się z nowym członkiem -
      pies mógł "obwąchać" malucha i dzięki temu wiedział co znaczy nowy zapach. Po
      jakimś czasie pozwoliliśmu mu polizać malucha po stopkach i już nie budził
      zainteresowania wielkiego dla psa.

      Więc nie martw się wszystko be dobrze, nastaw się pozytywnie i miłego porodu i
      doskonałej formy po życzę Tobie i maluszkowi.
    • crazygirl11 Re: Pies po porodzie 29.08.06, 12:35
      Fajny wątek... Ja oczekuję dziecka w lutym i też jestem szczęśliwą właścicielką
      husky. Również myslę o rozwiązaniu sprwy spacerów. Jesteśmy w o tyle dobrej
      sytuacji, że mój partner ma własną firmę i zabiera psa do biura. Zastanawiam się
      jednak, czy to dobre rozwiązanie kiedy urodzi się dziecko...Chodzi mi o to, żeby
      pies nie czuł że jest w jakiś sposób od dziecka izolowany i że np. spadła jego
      pozycja w naszej rodzinie (pies wychodzi, dziecko zostaje). Chętnie poznam
      opinię osoby doświadczonej w takim temacie...
      • aga19821 Re: Pies po porodzie 29.08.06, 12:57
        cześć
        też mam taką sytuacje mamy 9 miesięcznego labladora a ja jestem w 25 tygodniui
        ciaży nasz maluszek urodzi sie w grudniu czyli zima , problem tak teoretycznie
        mamy rozwiązany mój mąż wychodzi przed pracą z psiakiem o 12-13-ja, 17-18
        następny spacer i o 22 ostatni kiedyś cześciej z nim wychodziliśmy ale powoli
        wydłużamy czas miedzy poszczególnymi wyjściami żeby do grudnia zdązyć i psiak
        sie przyzwyczaił do długiego trzymania, jeżeli z tym będzie problem to mamy
        wyjście awaryjne moja sasiadka też jest w ciąży i ma ten sam termin co ja i też
        ma pieska także jak bedzie problem z psiakami to zawsze któraś z nas wyjdzie z
        dwoma pieskami na spacerek ale nie na długo a jedna zaopiekuje sie dziećmi,a
        jak dzieci troche podrosną to bedziemy śmigac z wózkami i psiakami na
        spacerek , zobaczymy jak to bedzie działać w praktyce ;o)

        pozdrawiamy aga i promyczek
      • prozakk Re: Pies po porodzie 29.08.06, 16:04

        pies nie czuł że jest w jakiś sposób od dziecka izolowany i że np. spadła jego
        > pozycja w naszej rodzinie (pies wychodzi, dziecko zostaje).

        Alez pozycja psa automatycznie musi spasc kiedy w domu pojawia sie dziecko. To
        wlasnie pies ma byc najnizej w hierarchii Waszego domowego stada, a nie
        dziecko, bo wtedy o nieszczescie latwo. Wszystko zalezy oczywiscie od psa,czyli
        od tego czy przejawia w ogole jakies zapedy dominacyjne czy nawet mu do glowy
        nie przyjdzie ze moglby sie Wam postawic. Nie nalezy oczywiscie psa izolowac,
        przeganiac od dziecka. Pewnie po krotkim czasie przywyknie do nowej sytacji.
        Bardzo wazne jest jednak Wasze zachowanie, bo to Wy jako nakreslacie ramy i
        zasady. Trzeba przestrzegac kilku prostych zasad byc konsekwentnym, a wtedy
        bedzie ok.
        pomysl z przyniesieniem pieluszki juz ze szpitala jest bardzo dobry, bo pies
        zaznajamia sie z zapachem nowego czlonka rodziny wczesniej. Dobrze jest tez aby
        psa nie bylo w domu kiedy wracasz do domu z dzieckiem ze szpitala, bo wtedy
        pies nie musi bronic swego terytorium przed tym nowym. Jesli zajmujesz sie
        dzieckiem, a pies przychodzi i zaczepia Cie, chcac zwrocic Twoja uwage na
        siebie powinnas go ignorowac, albo gdy jest bardzo nachalny skarcic FE. Trzeba
        tak zrobic aby pokjazac psu ze to nie on decyduje kiedy przewodnik poswieca mu
        swoj czas i zeby pokazac mu ze on nie jest wazniejszy od dziecka. Przychodzacy
        goscie tez najpierw witaja sie z Wami i z dzieckiem a z psem na koncu, ale
        powinni to zrobic, zeby zwierze nie poczulo sie izolowane. Moim zdaniem nie
        powinniscie tez zmieniac dotychczasowych zwyczajow, ze Twoj maz zabiera psa ze
        soba do pracy.
        No i oczywiscie najwaniejsze, ze pomimo wszystko pies jest tylko zwierzeciem i
        nigdy nie mozemy zostawiac dziecka sam na sam z psem. Psiak moze przez
        przypadek potracic czy wskoczyc na dziecko i o klopot juz wtedy bardzo latwo.

        Sama mam 2-letnia coreczka i kilka psow i w domu (amstaffa) i na podworku w
        kojcu( rottwailery i kundelka)a teraz na dniach spodziewam sie drugiego dziecka
        i nigdy nie zdarzylo sie aby ktorys z moich psow nawet pomyslal o tym ze moglby
        cos zrobic mojej coreczce. Wszystko zalezy od Was, a biorac pod uwage, ze husky
        do latwych ras nie naleza no i sa duzymi psami powinniscie przemyslec sobie jak
        to wszystko poukladac, najlepiej zanim jeszcze pojawi sie dziecko.

        Pozdr i w miare mozliwosci chetnie sluze rada.
        • crazygirl11 Re: Pies po porodzie 30.08.06, 11:03
          Dzięki bardzo za odpowiedź!
          Staramy się od początku wychowywać naszą sunię własnie tak jak napisałaś: dajemy
          jej do zrozumienia, że to my jesteśmy przewodnikami stada. Dostaje jedzenie,
          kiedy my zjemy, nie przechodzi perwsza przez drzwi, kiedy wychodzimy lub wracamy
          do domu, ignorujemy jej zaczepki (to my wyznaczamy czas do zabawy) itp. Myslę,
          że warto nadmienić, że dostaliśmy ją kiedy miała ponad 7 miesięcy, więc miała
          wyrobione już nawyki, ale udało nam się je zmienić. Wiemy jedno - u poprzednich
          właścicieli było malutkie dziecko wobec którego nie wykazywała agresji, wręcz
          przeciwnie - opiekowała się nim na swój sposób. Do dziś kiedy idziemy z psem do
          znajomych, jej ulubinym miejscem do spania jest miejsce w pobliżu dziecięcego
          łóżeczka... mam nadzieję że to dobra wróżba...
    • miska77 Re: Pies po porodzie 29.08.06, 13:02
      jak sie Grzes rodzil to mielismy 5 letnia suczke Mastifke, nie bylo problemu,
      maz wychodzil z nia na spacer przez praca a potem po powrocie.
      Teraz jestem w 34 tc i musze lezec, maz sam wychodzi z psem, czasami wypuszcze
      ja na siku do ogrodka, bo zmienilismy mieszkanie i teraz mamy ogrodek smile

      A po twoim porodzie mezowi przysluguje ustawowo 14 dni zwolnienia, ktore wystawi
      lekarz wypisujacy cie ze szpitala w dniu wypisu.

      Ewa
    • figrut Re: Pies po porodzie 29.08.06, 18:21
      Czytam i uśmiech pojawia mi się na twarzy. Autorka wątku wyraźnie podkreśliła,
      że chodzi tu o psa rasy husky. Ukłony w stronę nielicznych tu posiadaczek tej
      rasy, które podkreśliły, że te psy wymagają bardzo długich spacerów, a nie tylko
      wyprowadzenia "na siusiu".
      Przez pierwszy tydzień niech mąż choć wieczorami bierze psa ze
      sobą, wsiada na rower i robi z nim kilometrówkę. Psu się nic złego nie stanie,
      jeśli przez kilka dni będzie miał krótsze spacery, najwyżej trochę powyje. Jak
      już będziesz mogła chodzić, to wpakuj dziecko do chusty [moja rada, to chusta
      bez "bajerów" - wiązana chusta typu wrap, albo na zasadzie zszytego skrawka
      materiału, nie polecam tych drogich i "wypasionych" mało kto jest z nich
      zadowolony]. Spacery z moją dwójką i huskym właśnie tak wyglądały - młodszy
      śpiący w chuście, starszy [wtedy dwulatek] na samochodzie jeździdełku ciągnionym
      przez psa [pies oczywiście dodatkowo na smyczy]. Jak przyszła zima i śnieg, to
      dałam sobie zrobić barierkę przykręcaną naokoło do sanek, na których na kocu i w
      śpiworku jeździł młodszy, a starszy na sankach doczepionych z tyłu na siedząco
      [z oparciem]. Jeśli twój husky ciągnie na spacerach [moja ciągnie i wiele innych
      które znam - też], to na spacerze z wózkiem tylko się umęczysz. Dziecko do
      chusty możesz wsadzić "z biegu" i dopiero na dziecko w chuście i na siebie
      możesz założyć szerszą kurtkę [odpada wtedy ubieranie dziecka]. Nie rozumiem
      słów "jak dziecko podrośnie, to do chusty" - dziecko w chuście może być noszone
      od pierwszych dni życia [w przeciwieństwie do nosidełek]. Dobrym rozwiązaniem
      jest dodatkowy, opłacony tak jak pisały dziewczyny spacer jakiegoś nastolatka.
      Ja znalazłam sposób na wybieganie się mojego psa - pogadałam z opiekunem boiska
      piłkarskiego który nas na teren boiska wpuszcza, żeby pies się wybiegał. Dasz
      radę, ja dałam z dwójką, więc i Ty z jednym dzieckiem dasz smile))
      ps. Do mamy która pisała, że husky ugryzł dziecko. Jeśli pies
      ugryzł w złości, to musiał już wcześniej wykazywać agresję [to w tej rasie,e
      jeśli pies miał dobrych rodziców, i jest ze znanego źródła ewenement wśród
      husky].Jeśli jednak pies ugryzł z Waszej winy, to współczuję psu. Psa się przy
      dziecku pozbywa, jeśli wykazuje nieustanną agresję, a nie, jeśli spowodowane
      jest to sytuacją, jaką sami sprowokowaliście.
      • superktosia Re: Pies po porodzie 29.08.06, 18:52
        wielkie dzieki za odpowiedz. skoro mowisz ze dalas sobie rade z dwojka dzieci i
        huskim to znaczy ze sie da smile a jezeli chodzi o ta chuste to rozumiem ze masz
        na mysli ze najlepszy bedzie taki dlugi kawal materialu wiazany na rozne
        sposoby juz poruszane tu na forum tak ??
        • figrut Re: Pies po porodzie 29.08.06, 19:17
          Tak, chodzi mi właśnie o taką chustę, albo inną z tych prostych. Ja osobiście
          mam kangalu szytą przez siebie i też sobie chwalę, bo moje najmłodsze przez
          pierwszy rok w wózku prawie nie jeździło. Tu jest link z niemowlaka
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=47548638 , dziewczyny same na
          sobie prezentują swoje dzieci w wiązanych chustach. Jak widać na zdjęciach,
          założenie na siebie i dziecko szerszej kurtki nie jest problemem smile
        • madlilein Re: Pies po porodzie 30.08.06, 12:25
          Dziewczyny bardzo Wam dziękuję.Ja mam dwa psy trzyletniego labradora i
          półtorarocznego begla.Będe mamą w marcu.Większość Waszych opinii jest pozytywna
          i to mnie podniosło na duchu,nie wyobrażam sobie oddania naszych przyjacół.A te
          chusty to super pomysł ,który bardzo ułatwi nam życie.Pozdrawiam.
          • cytrusowa Re: Pies po porodzie 31.08.06, 09:26
            sluchajcie, ja mam wrazenie ze wszystko jest kwestią podejscia.
            faktycnzie - nalezy psu wydluzyc odstęp czasowy, na wypadek gdyby musial te 10 h
            wytrzymac bez wychodzenia.
            u mnie jest o tyle dobrze, ze jest sąsiadka z psem, moze zawsze w syt. awaryjnej
            wziac naszego psiaka na spacer.
            choc nie ukrywam, ze wykorzystywalam ją na początku ciazy, gdy lezalam i nie
            moglam sie ruszyc, bo albo m bylo niedobrze albo wisialam nad sedesem.

            na szczescie ona kochan naszego psiaka jak swojego i dla niej to czysta
            przyjemnosc, ale mimo wszystko .....

            no ja powiem, ze jak male sie urodzą,w chuste ich nie zapakuje, raczej sie nie
            da dwojki
            natomiast jak najszybciej zaczne wychodzic na spacery, pies jest od początku
            szkolony przez nas m.in. na okolicnzosc chodzneia przy nodze, bez smyczy.
            i ogolnie - jak wiadomo - jest bardoz pojętny.
            ale tak jak husky labrador potrzebuje duzo ruchu i dla niego to minimum raz
            dziennie godiznny spacer byc musi, najlepiej gdy spotka inne psy i bedzie mial
            sie z kim bawic.

            my na pewnoz astosujemy trik z pieluszką, z wyprowadznaiem psa podczas
            pryzniesienia dzieci to jeszcze nie wiem, ale z pieluszką czy jakimis ciuszkami
            to na pewno

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka