elcynka 07.09.06, 12:16 na ostatniej wizycie lekarz powiedzial ze mam 'małego żylaka' przepisał Detralex. Mam pytanie, czy po porodzie takie żylaki znikają? Czy już raczej zostanie mi będzie mi spędzał sen z oczu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sylwia169 Re: jeszcze raz żylaki krocza 14.09.06, 23:02 Podciągam pytanie. Jestem w 36t ciąży (drugiej), zaniepokoił mnie ból w okolicy blizny po nacięciu krocza po I porodzie, podejrzewam że to żylak (tak to bynajmniej wygląda...) Miałyście podobne doświadczenia? Też zastanawiam się co dalej, wolałabym żeby to zniknęło po porodzie a najlepiej jeszcze przed, bo boli bardzo :o(. Elcynka - ja jutro jade do lekarza to wypytam się jak to jest... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wronka30 Re: jeszcze raz żylaki krocza 14.09.06, 23:20 Ja mialam w ciazy okropny bol pachwin, czasami nie moglam sie podniesc, niestety przez zylaki..Nie wspomne o tych cholerach na sromie, do tego moja "vagina" byla spuchnieta..Super co?!! Na szczescie wszystko po porodzie zniknelo, naprawde wygladam super, ale za dobrze nie moze byc bo teraz mam hemoroida oczywiscie w d...)) a juz 2,5 miesiaca po porodzie..Pozdrawiam i nie martwcie sie na zapas. Odpowiedz Link Zgłoś
azyli Re: jeszcze raz żylaki krocza 14.09.06, 23:56 Wronka mozesz napisac jak wyglądał poród? byłaś nacinana? Jak sie to wszysytko gioło? Ja mam taki sam problem i boje sie zarówno nacinania jak i pekniecia, a przy zylakach nie jestem w stanie robic masazy aby uealastycznic krocze, czy wogóle da sie jakos chronic takie zmasakrowane krocze? Odpowiedz Link Zgłoś
wronka30 Re: do azyli 16.09.06, 00:07 Zaraz odgrzebe moje opowiesci o porodzie, beda na pierwszej stronie..Tam nic o zylakach nie wspominalam, bo moja polozna prowadzaca nie robila z tego powodu halo..Ja rodzilam w holandii tu nie nacinaja wiec nie mialam problemu>>W polsce to niestety rutyna, wiec musi lekarz na porodowce i polozna o twoich zylakach wiedziec..Moja polozna powiedzial mi ze przy takim czyms nie mozna nacinac bo mozna przeciac zylaka i wyedy moze dojsc do krwotoku, a jak popekasz to pojdzie po skorze a zyla nie peknie..Ja mialam drobniutkie pekniecie (4 szwy) a rodzilam pierwszy raz..Nie sluchaj ze lepiej nacinac bo to glupia rutyna, moja polozna opowiadala mi ze ostatni raz nacinala 4 lata temu (jakis wyjatkowy przypadek)..Ja nie bylam nacieta, i o porodzie szybko zapomnialam, acha i pekniecia sie nie czuje..Dodam ze przy nacieciu tnie sie rowniez miesien co pozniej moze przynosic niekorzystne efekty dla doznan seksualnych, a jak pekniesz to tylko skora..Nie martw sie bo zylaki tego typu to nie tragedia..Musisz tylko to wczesniej poruszyc, porozmawiac z lekarzem, dowiedziec sie wiecej, a na pewno sie uspokoisz..Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: do azyli 16.09.06, 07:21 Jestem w 27 tyg i niestety też się dorobiłam żylakówA na dodatek dziś z jednego tego zew ( na sromie) poleciała kropla krwi. Mam pytanie-wczoraj wieczorem gdy chciałam wstać bardzo zabolało mnie tuż nad spojeniem łonowym,gdy wstałam i szłam to nie bolało,jak sie położyłam i chciałam zmienic pozycje znów zabolało i chwile trzymało,czy mogło to być od tych zylaków?? Odpowiedz Link Zgłoś
azyli Re: do azyli 25.09.06, 14:20 Dzieki za informaje. U nas niestety nacinanie to standard, bylam nacinana przy pierwszym porodzie (koszmar, bo cięcie odbywalo sie na 2 razy i to nie w szczycie skurczu) i skutki odczuwam do dzis. Zastanawiam sie czy z góry sie nie sprzeciwic tej praktyce, ale jak trafi na kiepską położną, która nie bedzie potrafila chronic krocza to też moze byc kiszka. Sama juz nie wiem co zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
elcynka Re: jeszcze raz żylaki krocza 18.09.06, 11:20 bola, bola ale jak sie 'rozruszam' to jest spoko, tyle, ze jak np trzymam nogi wysoko to czasem maz musi mi te nogi przelozyc do zmiany pozycji bo jesli sama chce wykonac wysilek to boli jak ch...a. Wlasnie przeczytalam ze wiekszosc zylakow pojawiajacych sie w ciazy ginie po porodzie. miejmy nadzieje ze nalezymy do wiekszosci przypadkow Odpowiedz Link Zgłoś
ozega Re: jeszcze raz żylaki krocza 25.09.06, 15:31 Ja dostałam po porodzie hemoroidów i żylaków krocza.Moja szwagierka powiedziała żebym starła świerzą marchewkę zawinęła w gazik i włożyła je tam gdzie są żylaki,oczywiście do majtek włożyłam woreczek foliowy -robiłam to na noc kiedy z tym spałam.Okłady robiłam kilka dni i po żylakach i hemoroidach nawet śladu nie ma.Spróbuj i Ty. Odpowiedz Link Zgłoś