Pomóżcie, doradźcie...Staramy się o dzidziusia- króciutko, bo od
miesiąca...

Sama nie wiem co o sprawie myśleć..W tym miesiącu miałam
niesamowicie stresowe dni, i teraz sama nie wiem, czy jestem w ciąży czy
okres mi sie przesunął...Spóźnia się 4 dni- a nigdy mi się to nie zdarzyło...
Powiedźcie, czy gdybym była w około 2-3 tygodniu po zapłodnieniu, a
stresowałabym sie tak bardzo, czy to mogło skrzywdzić mojego potencjanego
synka bądź córeczke?? Robiłam test, ciąża nie wyszła- ale testy się mylą, a
poza tym robiłam go jakiś tydzień temu... Pragnąc maleństwa, nie wiem czy to
najlepszy moment na jego poczęcie...